ateistazwyboru
16.07.05, 22:51
Każdy człowiek ma prawo do własnego światopoglądu. Nawet katolik.
Ale żaden człowiek nie ma prawa narzucać swego światopoglądu innym.
Nawet katolik.
Tymczasem katolicy (ci walczący, a nie "odświętni") czują ogromną
potrzebę nawracania innych ludzi. I niestety nie wystarczy im
przekonywanie i dyskusja (tak jak na przykład Świadkom Jehowy).
Katolicy starają się zmusić wszystkich dokoła do przestrzegania
ich wartości. Przykładów jest mnóstwo. Np. parada pedałów i reakcja
Kaczyńskiego. Albo próby (na razie chyba nieudane) finansowania
kolejnej wielkiej świątynie z budżetu państwa.
Czy katolicy nie mogą zrozumieć, że nie są sami na tym świecie?
I że inni ludzie mają prawo decydować o tym w co wierzą, z kim
sypiają i na jakie szczytne cele przeznaczają swe pieniądze.
Mnie nie przeszkadza, że jakiś katolik robi to z żoną tylko po
bożemu i że nie nakłada prezerwatywy. Mnie nie obchodzi ile rzuca
na tacę. Mnie nie interesuje ile dziennie leży krzyżem.
TO JEGO SPRAWA.
Czemu katolicy są tacy nietolerancyjni?