Protest - dlaczego gej nie może być matką?!!!

09.08.02, 20:51
Wnoszę o ustanowienie możliwości urodzenia dziecka przez geja. A w ogóle to
powinien być chłopak. Kto to wymyślił, że tylko kobieta może rodzić?!!!
    • Gość: igrazka Re: Protest - dlaczego gej nie może być matką?!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.08.02, 16:59
      aton10 napisał:

      > Wnoszę o ustanowienie możliwości urodzenia dziecka przez geja. A w ogóle to
      > powinien być chłopak. Kto to wymyślił, że tylko kobieta może rodzić?!!!

      No właśnie! Przecież już twardziel-Schwarzenegger nam pokazał, że facet może
      urodzić, jeśli bardzo tego chce :-)
      • geograf Re: Protest - dlaczego gej nie może być matką?!!! 10.08.02, 18:11
        TAK!!
        MACICA DLA GEJÓW!!!
        Geje na porodówkę :))

        :)))
    • Gość: jr Re: Protest - dlaczego gej nie może latac?!! IP: 203.129.132.* 12.08.02, 08:45
      proponuje im wcisnac rakiete w dupe i zapalic to latac pedaly beda!!!hehehe
      moze ich wyslemy w kosmos to nie bede ich musial ogladac !!!
      • settembrini Re: Protest - dlaczego gej nie może latac?!! 12.08.02, 08:57
        Gość portalu: jr napisał(a):

        > proponuje im wcisnac rakiete w dupe i zapalic to latac pedaly beda!!!hehehe
        > moze ich wyslemy w kosmos to nie bede ich musial ogladac !!!


        na pewno i ty nalezysz do jakiejs mniejszosci, np. takich co to tylko w dni
        parzyste pija mleko na sniadanie, wiec moze i ciebie na kosmos? osobiscie do
        gejow nie mam nic, ale faktem jest, ze lepiej by sie nie ubiegali o prawo do
        malzenstwa, adopcji etc. pewien margines tolerancji jest konieczny, jednak nie
        przesadzajmy, sa mniejszoscia i lepiej niech tak pozostanie :)))
        • geograf Re: Protest - dlaczego gej nie może latac?!! 12.08.02, 11:02
          settembrini napisał:

          >
          > na pewno i ty nalezysz do jakiejs mniejszosci, np. takich co to tylko w dni
          > parzyste pija mleko na sniadanie, wiec moze i ciebie na kosmos? osobiscie do
          > gejow nie mam nic, ale faktem jest, ze lepiej by sie nie ubiegali o prawo do
          > malzenstwa, adopcji etc. pewien margines tolerancji jest konieczny, jednak nie
          > przesadzajmy, sa mniejszoscia i lepiej niech tak pozostanie :)))


          Ale kto tu mówi o małżeństwie!! przecież chodzi o zalegalizowanie związków...
          I przede wszystkim-WKURZA MNIE TO- po co heterycy łączą te dwie rzeczy?? zalegalizowanie związków i adopcja dzieci?? Nikt o tym nie mów oprócz niektórych z was...

          P.S. czyżbyś twierdził, że po daniu nam tych rpaw liczba homoseksualistów wzrośnie i nie będą mniejszością??
        • Gość: Kotek Re: Protest - dlaczego gej nie może latac?!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.08.02, 16:45
          settembrini napisał:

          > jednak nie
          > przesadzajmy, sa mniejszoscia i lepiej niech tak pozostanie :)))

          to myślę, że należy tak samo jak nas zacząć traktować przedstawicieli innych
          narodowości, ras zamieszkałych w Polsce, związków religijnych innych niż
          rzymsko-katolickich, wszelakiej maści "sprawnych inaczej"...może jeszcze
          leworęcznych, rudych, zezowatych, albinosów oraz wiele innych
          mniejszości...skoro mniejszość, to niech siedzi cicho prawda? niech się nie
          wychyla, bo większość i tak ma racje - jak ten walec, co przejedzie przez mieki
          asfalt i wszystko wyrówna.
          Przeraża mnie ciasnota umysłowa i to wdodatku obnoszona z dumą.
    • Gość: ramzes:) Re: Protest - dlaczego gej nie może być matką?!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.02, 21:24
      aton10 napisał:

      Wnoszę o ustanowienie możliwości wszczepienia mozgow niektorym
      nieudacznikom..takim jak anton 10... przeciez kazdy ma prawo byc inteligentym,
      dlaczego anton ma nie byc? tylko dlatego, ze taki sie urodzil? MOZG DLA
      ANTONA10, a dla gejow malzenstwa!

      ramzes:)
      • aton10 W sprawie mózgu... 13.08.02, 22:23
        Nadużywanie mózgu może prowadzić do różnych fobii, co powoduje bełkot
        niezrozumienia nawet u osób z tytułami. Mózgu powinno się używać do myślenia a
        nie do prania, tak to ułożyła natura. Jeżeli myślisz, że myślisz, to jest już
        fobia, bo stajesz się myślącym inaczej. Nikogo nie powinno się ganić za fobie,
        ale ich legalizacja, to prawie Orwell. Różni demagodzy domagający się praw dla
        swoich fobii doprowadzali do upadku potężne państwa. Dobór naturalny homo
        sapiens spowodował powstanie takich a nie innych praw, podtrzymujących gatunek.
        Każdy powinien żyć wg upodobań, ale nie można tego mieszać z prawami
        społecznymi. Nikt gejom nie zabrania być gejami, ale to nie znaczy, że
        społeczeństwo powinno słuchać ich dyktatu. Największym problemem geja nie
        powinno być "zamążpójście" i związek formalny, tylko sposób bycia. Publiczne
        obnoszenie sie ze swoją "innością" może równie kogoś obrazić, jak przykre słowa
        pod adresem gejów. Szacunek do człowieka nie wynika z jego związków formalnych.
        • Gość: ramzes:) no dobra..masz mozg:) IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.02, 22:38
          Ladny tekst napisales, az przyznam szczerze, choc tego nie robie, ze nabralem
          do ciebie szacunku, co tu sie nie zdarza czasto.

          >Nikt gejom nie zabrania być gejami, ale to nie znaczy, że
          > społeczeństwo powinno słuchać ich dyktatu.

          Nikt czarnym nie zabranial w USA byc czarnymi, poza tym, ze spoleczenstwo nie
          powinno im nadawac rownych przywilejow, bo mogloby sie okazac, ze zaczna
          rzadzic krajem...to byla wizja sprzed XX lat w USA.


          >Największym problemem geja nie
          > powinno być "zamążpójście" i związek formalny, tylko sposób bycia.


          Najwiekszym problemem kobiety nie powinna byc nauka i prawa do wyborow, ale
          gotowanie i poslugiwanie mezowi i sposob bycia. Co takiego obowiazywalo do
          niedawna.


          >Publiczne
          > obnoszenie sie ze swoją "innością" może równie kogoś obrazić,

          No coz, tu pozostaje jedno pytanie, w jaki sposob?


          > pod adresem gejów. Szacunek do człowieka nie wynika z jego związków
          formalnych.

          zgadza sie, niestety ze zwiazkow formalnych wynkaja przywileje i uprwanienia,
          ktore nie sa mozliwe bez tych zwiazkow i w tym caly sek.

          pozdrawiam

          ramzes:)
          • Gość: aton10 Stowarzyszenie badaczy... IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 14.08.02, 08:59
            Pisma Świętego traktuje ten tekst, jak Ty sytuację społeczną. Wybiórczo. I w
            tak wielkim tekście można znaleźć wiele wersów wzajemnie się wykluczających,
            jest tylko kwestią ich dopasowanie do swoich celów. Możesz mieć zupełnie inne
            zdanie, ale nie zmieni to faktu, że homoseksualizm jest po prostu zachowaniem z
            inną wrażliwością seksualną, i dotyczy zarówno czarnych i białych, kobiet i
            mężczyzn, różnego pochodzenia i z różnych społeczności. Takich innych
            wrażliwości na różne przejawy charakterów i sposobów bycia jest zapewne więcej,
            wię nie rozumiem, dlaczego akurat ten miałby mieć szczególne prawa społeczne.
            Przykre może być jedynie naciąganie naiwnych na walkę o nie wiadomo co. Myślę,
            że również patologicznym przejawem jest np. dążenie grupy kobiet do "liczbowej
            równości płci" w Sejmie, który pochodzi z wyboru... Wybór statystyczny?
            • Gość: ramzes:) Re: Stowarzyszenie badaczy... IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.02, 11:18

              > wię nie rozumiem, dlaczego akurat ten miałby mieć szczególne prawa społeczne.

              ja tez czegos nie rozumiem, jak mozna nazywac normalne prawa, prawami
              szczegolnymi... przeciez prawo do zawierania zwiazkow, jet prawem normalnym,
              wiec co w tym AZ takiego szczegolnego? sory´, ale nie lapie.
              no i jezeli uwzglednisz, ze w Polsce zyje okolo 2 milionow ludzi homo, to
              zrozumiesz, ze to troche za duzo, zeby nie brac ich zdania pod uwage.

              > że również patologicznym przejawem jest np. dążenie grupy kobiet
              do "liczbowej
              > równości płci" w Sejmie,

              a co ma piernik do wiatraka?
              roznica polega na tym, ze tu sie sztucje wyrownuje cos co nie istniej. przeciez
              kobiety maja takie samo prawo jak mezczyzni do bycia w sejmie, to ze nie sa az
              tak "przebojowe" jak ich koledzy..to juz inna pietruszka, w kazdym badz razie
              jest to zle porownanie.
              Wlasciwym byloby gdyby one wogole nie mialy prawa do bycia w sejmie i o to
              walczyly. Tylko wtedy pewnei napisaliby co niektorzy, ze kobiety chca miec
              SZCZEGOLNE przywileje.

              ramzes:)
              • Gość: aton10 Rozumiem twoją wolę niezrozumienia IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 15.08.02, 00:10
                Łopatologia stosowana: jeżeli kiedyś chłop (albo baba) zostawiał młode i się
                nie interesował ich losem, to stado , albo starszyzna stada wprowadziła prawa,
                które zmuszały ich do opieki nad młodymi, żeby stado przetrwało. I to prawo
                dotyczy bezpieczeństwa młodych, dlatego nigdy nie powstało dla chłopa z
                chłopem. Jeżeli jakiś chłop chce żyć z chłopem, to niech sobie żyje, ale niech
                nie pieprzy, że będzie przekazywał życie i opiekował się młodymi. Takie stado
                zdechnie. Tworzenie takich związków na prawach rodziny - to absurd rodem z
                ludzkiego mózgu.
                • Gość: bazyl Re: Rozumiem twoją wolę niezrozumienia IP: *.torun.dialup.inetia.pl 15.08.02, 02:51
                  Jeżeli jakiś chłop chce żyć z chłopem, to niech sobie żyje, ale niech
                  > nie pieprzy, że będzie przekazywał życie i opiekował się młodymi. Takie stado
                  > zdechnie. Tworzenie takich związków na prawach rodziny - to absurd rodem z
                  > ludzkiego mózgu.


                  Takim samym absurdem jest zgoda na zawieranie związków małżeńskich przez ludzi
                  bezpłodnych i starszych (kobiety po menopauzie). Nie są one nastawione na
                  przekazywanie życia, a jedynie mają uchronić przed samotnością na starość.
                  Bo w związku ludzi po 60-tce nie można chyba już liczyć nawet na adopcję?
                  Pozdrawiam.
                • Gość: ramzes:) Re: Rozumiem twoją wolę niezrozumienia IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 09:15
                  > Łopatologia stosowana: jeżeli kiedyś chłop (albo baba) zostawiał młode i się
                  > nie interesował ich losem, to stado , albo starszyzna stada wprowadziła
                  prawa,
                  > które zmuszały ich do opieki nad młodymi, żeby stado przetrwało. I to prawo
                  > dotyczy bezpieczeństwa młodych, dlatego nigdy nie powstało dla chłopa z
                  > chłopem. Jeżeli jakiś chłop chce żyć z chłopem, to niech sobie żyje, ale
                  niech
                  > nie pieprzy, że będzie przekazywał życie i opiekował się młodymi. Takie stado
                  > zdechnie. Tworzenie takich związków na prawach rodziny - to absurd rodem z
                  > ludzkiego mózgu.

                  no tak, a co to ma wspolnego z malzenstwem? przeciez ono nie jest przymusem.
                  kolega cos kreci. rozumiem, ze chodzi tu o ochrone mlodych, ale to w obu
                  przypadkach ma miejsce, w i bez malzenstwa.
                  cos sie tak do tego rodzenia dzieci przyssal...czy wedlug ciebie rodzina to
                  tylko mama, tata i narybek??


                  ramzes:)
        • Gość: gucinka Re: W sprawie mózgu... IP: *.pl.bauer.com / 172.28.183.* 14.08.02, 12:50
          aton10 napisał:

          > Nadużywanie mózgu może prowadzić do różnych fobii, co powoduje bełkot
          > niezrozumienia nawet u osób z tytułami. Jeżeli myślisz, że myślisz, to jest już
          > fobia, bo stajesz się myślącym inaczej. Nikogo nie powinno się ganić za fobie,
          > ale ich legalizacja, to prawie Orwell.

          Ty chyba kompletnie nie wiesz co to znaczy fobia. Polecam slownik
          wyrazow obcych


          Największym problemem geja nie
          > powinno być "zamążpójście" i związek formalny, tylko sposób bycia

          czuje przez skore ze to jakis dyktat... myle sie?

          . Publiczne
          > obnoszenie sie ze swoją "innością" może równie kogoś obrazić, jak przykre słowa
          >
          > pod adresem gejów.

          na dobra sprawe wszystko moze byc obrazliwe, na przyklad dla jednzch
          bedzie to jedzenie ryby nozem, dla innych to juz norma.
          m.
          • Gość: aton10 Re: W sprawie mózgu... IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 15.08.02, 00:15
            Pociesz się, że słowniki od czasu do czasu dopisują nowe słowa albo nowe
            znaczenia starych słów, a tak w ogóle... myślę, że albo nie wszystko czytałaś,
            albo myślisz powoli, akurat tutaj użycie tego słowa miało mieć całkowicie
            przenośne znaczenie. Całuję cię w fobię (albo w mózg).
            • Gość: michał Re: W sprawie mózgu... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 09:10
              fobia, to nieuzasadniony strach przed czymś, kimś, żadnego nowego znaczenia tu
              nie wymyślono, chociaż czasem homofobia jest rozumiana szerzej... ale to
              wyjątek, ty używasz słowa fobia, którego, jak doskonale widać, zupełnie nie
              rozumiesz...
              • Gość: aton10 Re: W sprawie mózgu... IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 15.08.02, 11:44
                Dzięki panie doktorze za poradę zrozumienia. Człowiek w ogóle niewiele rozumie
                z tego co go otacza, choć buduje twierdzenia i hierarchie dla potwierdzenia
                swojej wyższości nad innym stworzeniem. A medycyna zachodnia czy filozofie
                powstałe na gruncie dobrobytu (bezpiecznego istnienia) nie bardzo zdają
                egzamin, niszcząc wartość życia, wartości niematerialne i preferując
                własne "ego" nad wartościami, które przestały być dla nich ważne. Rodzina
                powstaje dla bezpieczeństwa potomstwa, a nie dla małżonków, choć ułomności
                ludzkie doprowadzają do różnych zwyrodnień pokoleniowych, zwyczajowych, a
                zauroczenie czyli "chemia ludzka" może tylko w tym pomóc.
                • Gość: michał Re: W sprawie mózgu... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.08.02, 15:02
                  Gość portalu: aton10 napisał(a):

                  > Dzięki panie doktorze za poradę zrozumienia. Człowiek w ogóle niewiele
                  rozumie
                  > z tego co go otacza, choć buduje twierdzenia i hierarchie dla potwierdzenia
                  > swojej wyższości nad innym stworzeniem.

                  Świetnie, to twierdzenie też się do tego zalicza, przez co powyższy pogląd
                  sprowadza się do absurdu

                  A medycyna zachodnia czy filozofie
                  > powstałe na gruncie dobrobytu (bezpiecznego istnienia) nie bardzo zdają
                  > egzamin, niszcząc wartość życia, wartości niematerialne i preferując
                  > własne "ego" nad wartościami, które przestały być dla nich ważne.

                  O ile dobrze mi się wydaje, to dobro własnego ego jest również wartością
                  niematerialną, więc absurdu ciąg dalszy

                  Rodzina
                  > powstaje dla bezpieczeństwa potomstwa, a nie dla małżonków, choć ułomności
                  > ludzkie doprowadzają do różnych zwyrodnień pokoleniowych, zwyczajowych, a
                  > zauroczenie czyli "chemia ludzka" może tylko w tym pomóc.

                  Ludzie w olbrzymiej większości wstępują w związek, żeby im było dobrze, o
                  dzieciach myślą później - chyba, że jest za późno na myślenie ;-), jak widać
                  odrzucasz całkowicie uczucia, co dyskwalifikuje cię w tej dyskusji całkowicie.
                  Podsumowując - bełkot, bełkot, bełkot, poparty kompletnym brakiem zrozumienia
                  dla zdań, które się wypisuje, wręcz czasem poszczególnych słów, oraz irytującym
                  skakaniem z tematu na temat.
    • Gość: ramzes:) dlaczego heteryk nie może być matką?!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.02, 21:25
      PO DRUGIE: Wnoszę o ustanowienie możliwości urodzenia dziecka przez mezczyzne
      hetero. A w ogóle to powinnna być dziewczynka. Kto to wymyślił, że tylko
      kobieta może rodzić?!!!


      ramzes:)
      • Gość: MARIANNA Re: Do Ramzesa:-) IP: *.localdomain / 172.20.6.* 14.08.02, 16:15
        :-))))) To moje wielkie uśmiechnięte pozdrowienia dla Ciebie.
        • Gość: ramzes:) Re: Do Ramzesa:-) IP: *.dip.t-dialin.net 14.08.02, 18:14
          Gość portalu: MARIANNA napisał(a):

          > :-))))) To moje wielkie uśmiechnięte pozdrowienia dla Ciebie.


          a czym sobie zasluzylem???

          ramzes:)
    • defanddumb Re: Protest - dlaczego gej nie może być matką?!!! 14.08.02, 16:17
      Bo jest mężczyzną.
      • Gość: aton10 No WŁAŚNIE !!!! IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 14.08.02, 23:48
        Tyle filozofii, a to takie proste, jak dostęp Chorzowa do morza. Nareszcie ktoś
        załapał. żadne pranie mózgu nie pomoże, jeżeli związki formalne zaistniały dla
        przekazywania życia i zabezpieczenia potomstwu wychowania, to Chorzów nigdy nie
        bedzie nad morzem. I to by było na tyle.
        • Gość: Krzycho Re: No WŁAŚNIE !!!! IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 01:42
          > Tyle filozofii, a to takie proste, jak dostęp Chorzowa do morza. Nareszcie
          ktoś załapał. żadne pranie mózgu nie pomoże, jeżeli związki formalne zaistniały
          dla przekazywania życia i zabezpieczenia potomstwu wychowania, to Chorzów nigdy
          nie bedzie nad morzem. I to by było na tyle.
          Nie bylo i nie bedzie. Jako gejowi nie chodzi mi o przekazywanie zycia i
          zabezpieczanie potomstwu wychowania, i dlatego walcze o legalizacje zwiazkow a
          nie stworzenie "gejowskich malzenstw", co probujesz mi i innym wmawiac. Gdybys
          czytal uwaznie, co pisza inni, zauwazylbys, ze kwestia "malzenstw" straszy
          prawie wylacznie w tekstach homofobow, podczas gdy geje pisza o legalizacji
          n.p. zwiazkow partnerskich.
          Chodzi mi o to, zeby o tym, kto jest moja rodzina, nie decydowala pielegniarka
          w szpitalu, w ktorym lezy moj facet, pani w okienku na poczcie, kiedy chce
          odebrac polecony dla mojego faceta, facet w banku, kiedy chcemy wziac razem z
          moim facetem kredyt, czy w koncu rodzina mojego zmarlego faceta, ktora uzna, ze
          jego testament nie ma sensu, bo zostawil mieszkanie jakiemus pedrylowi, ktory
          smiesznym przypadkiem zaplacil polowe jego wartosci, ale czlonkiem spoldzielni,
          ktora rowniez wladna jest ustalic, co to jest rodzina a co nie, moze byc albo
          samotny facet albo rodzina, wiec teraz nie ma do niego prawa a spadkobiercy jak
          najbardziej maja, bo przeciez sa jego rodzina, nawet jesli ta "rodzina"
          wywalila go kilka lat temu z domu.
          Zwiazki formalne w nowoczesnym swiecie sluza wielu roznym celom, z ktorych
          opieka nad potomstwem jest jednym, moze najwazniejszym, ale tylko jednym i do
          tego wiekszosc gejow wcale sie nie pcha.
          Ale Ty nie chcesz tego zrozumiec, wolisz swoja wymyslona wizje, bo
          rzeczywistosc jest zbyt prozaiczna, prawda?
          Pozdrawiam

          Krzycho
          • Gość: ramzes:) Re: No WŁAŚNIE !!!! IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 09:22
            krzystof, znasz takie pojesie "jak grochem o mur"?..to ma wszystko tu taki
            skutek...niektorzy sa po prostu niereformowalni.. i kropka.

            ramzes:)
          • defanddumb wspólnota majątkowa itp 16.08.02, 14:30
            Panowie gejowie.
            Ja Wam źle nie życzę. Zastanówcie się, czy zamiast użerać się z
            nietolerancyjnymi, nie byłoby prościej załatwiać takiej np. wspólnoty
            majątkowej, czy możliwości reprezentowania drugiej osoby za pomocą aktów
            notarialnych. To powinno załatwić sprawę.
            • Gość: Krzycho Re: wspólnota majątkowa itp IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 15:15
              defanddumb napisał:

              > Panowie gejowie.
              > Ja Wam źle nie życzę. Zastanówcie się, czy zamiast użerać się z
              nietolerancyjnymi, nie byłoby prościej załatwiać takiej np. wspólnoty
              majątkowej, czy możliwości reprezentowania drugiej osoby za pomocą aktów
              notarialnych. To powinno załatwić sprawę.
              Swieta racja, chlopie! Zacznij od siebie - na probe rozwiedz sie (jesli jeszcze
              nie mozesz, zacznij zyc bez slubu) i zacznij zyc z partnerka za pomoca tych
              wspanialych instytucji prawnych. Odwiedzasz swoja byla/przyszla w szpitalu -
              pokazujesz pielegniarce akt notarialny, ze przez stuknieciem sie w czajnik zona
              wyrazila zgode, zebys ja odwiedzal. Odbierasz poczte za swoja stara, wyjmujesz
              z teczuszki glejt, ze Ci wolno - zaden problem, mozesz taki wyrobic na kazdej
              poczcie. Bierzesz kredyt w banku... tu akurat nie wiem, czy bank sie nabierze
              na wspolnote, ale probuj, stary, probuj. Odwiedziny nie pomogly i "zona"
              odeszla do wielkiego Manitou... Hm... No tak, testament zostawila, ale przeciez
              rodzina ma prawo do zachowku!!! A Ty nie jestes rodzina!!! A sedziowie nie
              lubia takich numerantow, ktorych nie stac nawet na USC. No to spierdalaj z
              mieszkania i nie placz sie po okolicy, bo poszczujemy psami. Skoro nawet nie
              potrafiles sie z nia ozenic, nie liczysz chyba, ze kochajacy rodzice pozwola Ci
              po niej dziedziczyc?
              Pozdrawiam i czekam na raport z eksperymentu!
              Krzycho
              • defanddumb Re: wspólnota majątkowa itp 16.08.02, 17:00
                OK Krzychu.
                Rozumiem, że Ci się pomysł raczej nie podoba. Nie ma o co kruszyć kopii, to był
                tylko pomysł. Pisz tylko wprost, że uważasz koncept za beznadziejny, i
                dlaczego.


                Zachowek- tu dużo nie tracisz, bo i tak, nawet jak jesteś małżonkiem, to
                zyskujesz tylko "swoją" część zachowku- i tak musisz się z resztą rodziny
                podzielić.
                Szczują psami? Homoseksualizm niewiele tu znaczy. Mam na myśli, że może i jest
                pretekstem do szczucia, ale " jak jest winny, to i paragraf się znajdzie "-
                gejowi najłatwiej to zarzucić. Ale nie martw się- heteroseksualistów też
                szczują ( zwłaszcza w sytuacjach związanych z pieniędzmi :)- tylko inny
                pretekst wymyslają. Tacy ludzie...


                Ślub?
                Nie wziąłem. Żyję z Moją Panią 6 lat. Radzimy sobie. NIe przywiązujemy wagi do
                urzędowych pierduł. Ja osobiście hołduję starorzymskiej definicji małżeństwa-
                małżeństwo jest wtedy, gdy z obu stron jest wola pozostawania w związku.
                Małżeństwem stajecie się po roku wspólnego mieszkania. Dla mnie to wystarcza.


                pozdrawiam


                • Gość: Krzycho Re: wspólnota majątkowa itp IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 21:46
                  Sorry! Troche mnie ponioslo. Roznica miedzy nami polega na tym, ze Ty taki stan
                  wybierasz i chwala Ci za to. Jednak w chwili, kiedy uznasz, ze Wam to
                  przeszkadza n.p. Twoja Pani bedzie miala dosyc tego, ze w przychodni i w
                  przedszkolu PT panie sie ciagle dziwia, ze jej dziecko ma inne nazwisko niz
                  matka (chyba ze mieszkasz w duzym miescie, tam juz takie rzeczy nie dziwia),
                  jestes w stanie zalatwic to w ciagu tygodnia wlacznie z organizacja skromnego
                  przyjecia weselnego dla najblizszych przyjaciol. Jesli dla tzw. swietego
                  spokoju i rodziny wybierzecie wersje koscielna, potrzeba dodatkowego miesiaca
                  na zapowiedzi no i zostaje Wam cala radosc nauk przedslubnych. I juz. Sprawa
                  jest zalatwiona. Ja, zebym sie wsciekl, nic nie zalatwie. Nie ma takiego
                  urzedu, a polsrodki taka juz ich natura sa malo praktyczne.
                  Pozdrawiam
        • Gość: ramzes:) jezu... anton.... IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 09:20
          a juz myslelem, ze jednak jestes inteligentnym facetem, ale po tym liscie mi
          przeszlo... przytaczasz jakies bzdetne przyklady... wiesz rownie dobrze mozna
          powiedziec, ze ze zwiazkami jest jak ze stolica, raz jest tu, raz jest tam,
          teraz to warszawa, a z czasem moze byc nia znow krakow.


          >żadne pranie mózgu nie pomoże, jeżeli związki formalne zaistniały dla >
          > przekazywania życia i zabezpieczenia potomstwu wychowania, to Chorzów nigdy

          eeeeeeeee nie przesadzaj, sa zwiazki, osob, ktore nie moga miec dzeci ze
          wzgledu na wiek, lub stan zdrowia...rozumiem, ze jestes za ich zabronieniem??

          ramzes:)
          • Gość: aton10 Re: jezu... anton.... IP: *.smlw.pl / 10.1.16.* 15.08.02, 11:22
            Jeżeli wolność ma być bezkrytyczna i bezgraniczna, to kup sobie samochód bez
            hamulców. Daleko nie zajedziesz... Gorzej jak ktoś inny będzie takim chciał
            jeździć, a ty nie... i trafi w ciebie. Będziesz miał racje, że nie chciałeś.
            Tylko po co ją mieć?
            • Gość: Krzycho Re: jezu... anton.... IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 12:38
              Gość portalu: aton10 napisał(a):

              > Jeżeli wolność ma być bezkrytyczna i bezgraniczna, to kup sobie samochód bez
              > hamulców. Daleko nie zajedziesz... Gorzej jak ktoś inny będzie takim chciał
              > jeździć, a ty nie... i trafi w ciebie. Będziesz miał racje, że nie chciałeś.
              > Tylko po co ją mieć?
              Trzy razy czytalem i nie rozumiem. Ty pewnie tez.
              My nie domagamy sie nieposkromionej wolnosci (zakladam, ze chodzi Ci o seks, bo
              ponoc prawdziwi faceci tylko o tym mysla) - zgodnie z prawem mozemy sie bzykac
              z kazdym facetem powyzej 15 roku zycia, ktory nie odmowi, w dowolny przez nas
              wybrany sposob. W kwestii seksu ma bowiem dokladnie taka sama wolnosc jak
              heterycy. Moze troche trudniej ja realizowac w praktyce, ale dla chcacego nic
              trudnego ;)
              Nam chodzi o ograniczenie wlasnej wolnosci, bo pewnie za takie uznaje sie
              malzenstwo - czyli tego, by nasz wybor jednego partnera na stale mial podobne
              skutki prawne jak wybor partnera dokonany przez Ciebie. Podobne, bo jest dla
              nas oczywiste, ze dwoch gejow nie urodzi dziecka. Mimo doktoratu nijak nie
              potrafie, na czym mialyby polegac "zderzenia" do ktorych doprowadziloby
              wprowadzenie takich regulacji - czy na tym, ze pedaly chodzace po ulicach pod
              reke blokowalyby Ci przejscie na chodniku?
              Facet, masz powazny problem ze soba i rozpaczliwie probujesz go
              zracjonalizowac - a to straszysz historia, a to natura, a to Panem Bozia - ale
              naprawde nic z tego nie wynika. Nasz miejscami piekny kraj naprawde wchodzi w
              orbite wartosci okreslanych nudnie prawami czlowieka, a porzuca wartosci
              chrzescijanskie (przynajmniej w tych rejonach, w ktorych te dwie strefy sa
              niekompatybilne) i nic na to nie poradzisz.
              Pozdrawiam
              Krzycho
            • Gość: ramzes:) Re: jezu... anton.... IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.02, 12:58
              Gość portalu: aton10 napisał(a):

              > Jeżeli wolność ma być bezkrytyczna i bezgraniczna, to kup sobie samochód bez
              > hamulców. Daleko nie zajedziesz... Gorzej jak ktoś inny będzie takim chciał
              > jeździć, a ty nie... i trafi w ciebie. Będziesz miał racje, że nie chciałeś.
              > Tylko po co ją mieć?

              albo inaczej... dlaczego my musimy kupowac samochody, ktorych nie mozna
              uruchomic, a wy jezdzicie sobie spokojnie?..i na dodatek placimy taka sama cene.

              ramzes:)
    • Gość: Ober Re: Protest - dlaczego gej nie może być matką?!!! IP: *.telpol.net.pl / 172.16.3.* 16.08.02, 16:01
      Zgadzam się w pełni.Wyciąć takiemu torebkę(z zawartością oczywiście) i jeszcze
      puloczka ,ale powoli ,po kawałeczku,by sprawdzić gdzie on ma tą kość.Potem
      wszczepić podręczne połączenie(skrzyżowanie?) inkubatora z macicą.Wtyczkę do
      tego urządzenia umieścić w odbytnicy.Już widzę jak to-to będzie często biegało
      by uzupełnić energię.I tylko ten problem z zapłodnieniem.W dupie juz ma
      przecierz wtyczkę!!!!
    • Gość: Edziak Re: Protest - dlaczego gej nie może być matką?!!! IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.08.02, 21:27
      Nie chodzi tu o moralnosc, religijnosc, normalnosc ale o prawa natury, w
      przytlaczajacej wiekszosci gatunkow to samica wydaje potomstwo, miliony lat
      ewolucji wybraly taka droge rozmnazania dla czlowieka jako najlepsza opcje i
      nie wydaje mi sie abysmy musieli to zmieniac, bo natura jest madrzejsza niz my
      wszyscy raze wzieci. Gej jednak ma takie samo prawo jak inni ludzie do
      ojcostwa, posiadanie potomstwa i ogrom milosci z tym zwiazany jest jednym z
      wspanialszych momentow w zyciu wielu osob, bo problemamy ktore te latorosle
      mogo nam przysporzyc gdzies sie rozmywaja w czaso-przestrzeni. Kobiety-
      lesbijki moga posiadac dzieci natura tu nie stoi na przeszkodzie ale faceci
      niestety nie sa odpowiednio wyposarzeni - ze sie tak wyraze. Co wiec zrobic?
      Adopcja? Mielismy tu w GB taki wypadek i w rubryce rodzice bylo napisane Rodzic
      Jeden i Rodzic Dwa , nie bylo wiec mowy o matce. Wydaje mi sie ze gej nie moze
      byc matka, bo nie ma do tego warunkow fizycznyc i psychicznych, mam pare
      kolezanek ktore urodzily, albo sa przy nadzieji i widze jak sie ich psychika
      zmienia i jakie sa roznice w macierzynstwie i ojcostwie. Wydaje mi sie ze
      jednak gej moze byc ojcem i nie powinnysmy tego zabraniac. Rodzice moga byc
      dobrzy albo zli, ale to nie zalerzy od tego jakiej sa orientacji seksualnej. To
      tak pokrotce na ten temat.
Pełna wersja