marudka1980
28.07.05, 18:12
Witam wszystkich forumowiczów.Pisze poniewaz jestem wsciekla na RZAD-sprawa
dotyczy alimentow i nie tylko:(Mam dziecko nie z tego malzenstwa w ktorym
obecnie jestem.Czekamy na termin sprawy dotyczacej pozbawienia praw rodz.ojcu
biologicznemu.Troche to trwa ale to nie nasza wina.Jestesmy rok po
slubie.Miałam zasadzone alimenta ktore otrzymam do sierpnia tego roku a
pozniej juz nie poniewaz wyszlam za maz.W takim razie po co mam czekac na
sprawe skoro problem rozwiazal sie sam?!Nie naleza mi sie alimenta poniewaz
jako tako mam meza ktory ma utrzymac mnie i to dziecko a ten zas nie ma do
niego zadnych praw w swietle prawa!Ojciec biologiczny nie utrzymuje kontaktu
z dzieckiem nie placi na nie a wrecz utrudnia wiele spraw ktore dotycza
dziecka twierdzac ze jest jego prawnym opiekunem!Moj maz mi pomaga ale ja nie
jestem jedna sa tez inne matki ktore maja podobne problemyi byc moze sa w
gorszej sytuacji.Co o tym sadzicie??