Dlaczego walczac z homofobia..

18.08.02, 18:20
stajecie sie homofobami?

A jezeli nawet nie homofobami to fobami z cala pewnoscia!?
    • Gość: Krzycho Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 18:49
      Czy mozesz rozwinac i uzasadnic? Nie wiem, czy do konca rozumiem. Rozumiem za
      to, ze wyglaszanie pogladow homofobicznych jest w naszym pieknym kraju przyjeta
      norma, a osoby ktore sie im przeciwstawiaja sa z miejsca opatrywane
      latka "pedalow" niezaleznie od faktycznej preferencji seksualnej. Towarzyszy
      temu propagowanie bzdur na poziomie tak naukowym (medycyna, psychologia) jak i
      prawnym (kwestie dziedziczenia, wzajemnej reprezentacji itd.) zas osoby
      wypowiadajace sie sa na ogol niereformowalne t.j. wiedza lepiej i juz.
      Nie wiem, czy negatywna reakcje na podobne wystapienia - ostatnio koncertowala
      w Wyborczej p. Milska ale wczesniej podobnie oswiecone poglady przedstawila
      kilkakrotnie Jozefa Hennelowa - da sie zaklasyfikowac jako fobie. Zakladam
      jednak, ze gdyby ktos poinformowal Cie, ze podpisujac sie "kapelmistrz" dajesz
      wyrazny dowod na to, ze cierpisz na manie religijna, ale na szczescie znane sa
      przypadki wyleczenia i jesli tylko poddasz sie kuracji, staniesz sie prawdziwym
      ateista, bo religijnosc to choroba psychiczna, to pewnie tez bys sie zmarszczyl.
      Pozdrawiam

      Krzycho
      • jepat Re: Dlaczego walczac z homofobia.. 18.08.02, 18:57
        A ja myślałem że chodzi o fabie koncernu Skoda. Jest
        sedanfabia ,kombifabia...
      • kapelmistrz Re: Dlaczego walczac z homofobia.. 18.08.02, 21:22
        Gość portalu: Krzycho napisał(a):

        > Czy mozesz rozwinac i uzasadnic? Nie wiem, czy do konca rozumiem. Rozumiem za
        > to, ze wyglaszanie pogladow homofobicznych jest w naszym pieknym kraju
        przyjeta
        >
        > norma, a osoby ktore sie im przeciwstawiaja sa z miejsca opatrywane
        > latka "pedalow" niezaleznie od faktycznej preferencji seksualnej.

        z drugiej strony wszystko co wypowiedzianie zostanie nierozwaznie i my
        nieswiadomi ze jakas pani redaktor zamiescila cos dwa tygodnie temu zostajemy
        nazwani homofobami / prowokujac brak ochoty na wyjasnienia
        bo wyjasnienie wymaga podanie swojej wiary orientacji i kodeksu zasad
        to tworzenie homofobii kreowane przez samych homo, to zla fobia
        i inni jej nie chca


        > Towarzyszy
        > temu propagowanie bzdur na poziomie tak naukowym (medycyna, psychologia) jak
        i
        > prawnym (kwestie dziedziczenia, wzajemnej reprezentacji itd.) zas osoby
        > wypowiadajace sie sa na ogol niereformowalne t.j. wiedza lepiej i juz.
        > Nie wiem, czy negatywna reakcje na podobne wystapienia - ostatnio
        koncertowala
        > w Wyborczej p. Milska ale wczesniej podobnie oswiecone poglady przedstawila
        > kilkakrotnie Jozefa Hennelowa - da sie zaklasyfikowac jako fobie. Zakladam
        > jednak, ze gdyby ktos poinformowal Cie, ze podpisujac sie "kapelmistrz"
        dajesz
        > wyrazny dowod na to, ze cierpisz na manie religijna, ale na szczescie znane
        sa
        > przypadki wyleczenia i jesli tylko poddasz sie kuracji, staniesz sie
        prawdziwym
        >
        > ateista, bo religijnosc to choroba psychiczna, to pewnie tez bys sie
        zmarszczyl
        > .
        > Pozdrawiam
        >
        > Krzycho
        od mojej religijnosci serdecznie watpliwej serdecznie racz sie odczepic
        tudziez od stanu mojej psychiki
        nie oceniaj tak szybko
        bo to smierdzi homofobia
        i cos bardzo homofobicznego na koniec

        wydaje sie niezaprzeczalnie ze niestety ale to homo kreuja mode na homo
        a w tych odpornych na homo kreuja fobie

        to powod dlaczego trzeba czasem naprawde widziec inne perspektywy
        lub z innej perspektywy

        jeszcze raz poza tym wyslesz kogos na leczenie..to Pan Cie wyleczy
        mocno w to - chcialbym znalezc odpowiednie slowo - wierze!
        • geograf Re: Dlaczego walczac z homofobia.. 18.08.02, 22:36
          Moda na homo??

          rozwiń bo jestem ciekawy co miałeś na myśli:P

          a swoją drogą- jak można patrzyć z innej perspektywy skoro to Ty jesteś w centrum tematyki??

          czy ja czegoś nie zrozumiałem??:(

          (oj, zmęczony jestem:( )
        • Gość: michał Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.08.02, 23:08
          już był tu jeden taki, co nie wiedział, co to jest fobia i bełkotał trzy po
          trzy, wydajesz mi się jego klonem...
        • Gość: Krzycho Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 02:50
          Czesc!

          > z drugiej strony wszystko co wypowiedzianie zostanie nierozwaznie i my
          nieswiadomi ze jakas pani redaktor zamiescila cos dwa tygodnie temu zostajemy
          nazwani homofobami / prowokujac brak ochoty na wyjasnienia bo wyjasnienie
          wymaga podanie swojej wiary orientacji i kodeksu zasad to tworzenie homofobii
          kreowane przez samych homo, to zla fobia i inni jej nie chca
          Pani Prof. Milska-Wrzesinska dala wyraz pogladom, ktore sa stosunkowo
          powszechne w naszym spoleczenstwie. Co najwyzej podlala je pseudonaukowa zupka,
          wykazujac sie przy okazji brakiem znajomosci przedmiotu.
          W kwestii kodeksu zasad i wiary proponuje wszystkim chrzescijanom oparcie sie
          na przekazie biblijnym: "to jest bowiem najwazniejsze przykazanie, abyscie sie
          wzajemnie milowali". Jesli nie milujesz gejow takimi, jakimi sa, nie jestes
          chrzescijaninem. Sorry.
          >> Zakladam jednak, ze gdyby ktos poinformowal Cie, ze podpisujac
          sie "kapelmistrz" dajesz wyrazny dowod na to, ze cierpisz na manie religijna,
          ale na szczescie znane sa przypadki wyleczenia i jesli tylko poddasz sie
          kuracji, staniesz sie prawdziwym ateista, bo religijnosc to choroba psychiczna,
          to pewnie tez bys sie zmarszczyl
          > od mojej religijnosci serdecznie watpliwej serdecznie racz sie odczepic
          tudziez od stanu mojej psychiki nie oceniaj tak szybko bo to smierdzi homofobia
          i cos bardzo homofobicznego na koniec
          Oczywiscie, kiedy ja sie denerwuje, bo ktos wypisuje, ze jestem chory, to jest
          nie w porzadku, bo przeciez nie ma takiej sily, ktora wytlumaczylaby, ze
          homoseksualizm choroba nie jest, to jestem jakis dziwny. Ale kiedy dotkne
          kwestii cudzej wiary, to wara. Przypominam, ze kazdy czlowiek ma jakies
          sklonnosci seksualne i ilosc opcji jest tu dosc niewielka, podczas gdy religii
          jest jak psow, a kazda prawdziwa.
          > wydaje sie niezaprzeczalnie ze niestety ale to homo kreuja mode na homo
          a w tych odpornych na homo kreuja fobie, to powod dlaczego trzeba czasem
          naprawde widziec inne perspektywy lub z innej perspektywy
          Oczywiscie, nie przyszlo Ci nigdy do glowy, ze jest dokladnie odwrotnie, to
          znaczy, ze hetero kreuja od tysiecy lat mode na hetero, a tych ktorzy nie chca
          sie poddac tej modzie likwiduja albo "lecza". Wlacz telewizor i poogladaj sobie
          reklamy. Faceci pokazuja sie z kobietami, heteryckie rodziny zajadaja sie
          chrupkami. Jesli tv puszcza romans, to bedzie to romans kobitki i faceta.
          Przeciez to jest obrzydliwa propaganda i jawna nieprawda.
          Nie ma ludzi odpornych na homo, sa ludzie odporni na rzeczywistosc. Jesli
          chodzi o preferencje seksualne skierowane na innych ludzi (zoofilow pomijamy)
          zasadniczo masz do wyboru trzy: homo, bi i hetero - granice miedzy nimi sa
          plynne, ale raczej bez wiekszych szans na przeskok z homo do hetero. Osiagajac
          dojrzalosc plciowa, zostajesz z jedna z nich, ale na ta z ktora nie masz
          zadnego wplywu. Zlap moze taka perspektywe i zacznij z niej patrzec na swiat.
          > jeszcze raz poza tym wyslesz kogos na leczenie..to Pan Cie wyleczy mocno w
          to - chcialbym znalezc odpowiednie slowo - wierze!
          Pan mnie nie wyleczy, bo to Pan mnie takim stworzyl, a jest przeciez nieomylny
          i doskonaly. Reklamacje prosimy wysylac przez Watykan. Swoja droga to bardzo
          chrzescijanskie podejscie - ustalac, ktore stworzenia boze sa w porzadku, a
          ktore trzeba zmienic, bo cos tu Bogu nie wyszlo. "Bo dobry Bog juz zrobil, co
          mogl, teraz trzeba zawolac fachowca". Np p. Milska-Wrzesinska.
          Pozdrawiam
          • kapelmistrz Re: Dlaczego walczac z homofobia.. 19.08.02, 14:08
            Gość portalu: Krzycho napisał(a):

            > Czesc!Czesc
            >
            > > z drugiej strony wszystko co wypowiedzianie zostanie nierozwaznie i my
            > nieswiadomi ze jakas pani redaktor zamiescila cos dwa tygodnie temu zostajemy
            > nazwani homofobami / prowokujac brak ochoty na wyjasnienia bo wyjasnienie
            > wymaga podanie swojej wiary orientacji i kodeksu zasad to tworzenie homofobii
            > kreowane przez samych homo, to zla fobia i inni jej nie chca
            > Pani Prof. Milska-Wrzesinska dala wyraz pogladom, ktore sa stosunkowo
            > powszechne w naszym spoleczenstwie. Co najwyzej podlala je pseudonaukowa
            zupka,
            >
            > wykazujac sie przy okazji brakiem znajomosci przedmiotu.
            > W kwestii kodeksu zasad i wiary proponuje wszystkim chrzescijanom oparcie sie
            > na przekazie biblijnym: "to jest bowiem najwazniejsze przykazanie, abyscie
            sie
            > wzajemnie milowali". Jesli nie milujesz gejow takimi, jakimi sa, nie jestes
            > chrzescijaninem. Sorry.

            Gorzej sprawa wyglada dla tych gejow ktorzy sami siebie nie akceptuja.Musza
            wtedy na przekor swoim lekom manifestowac swa religijnosc.Przy czym gejowstwo
            ich tak wazna przejmuje role w ich zyciu, ze manifestowanie swoich preferencji
            staje sie religia/najwazniejszym przykazaniem.
            > >> Zakladam jednak, ze gdyby ktos poinformowal Cie, ze podpisujac
            > sie "kapelmistrz" dajesz wyrazny dowod na to, ze cierpisz na manie religijna,
            > ale na szczescie znane sa przypadki wyleczenia i jesli tylko poddasz sie
            > kuracji, staniesz sie prawdziwym ateista, bo religijnosc to choroba
            psychiczna,
            >
            > to pewnie tez bys sie zmarszczyl
            > > od mojej religijnosci serdecznie watpliwej serdecznie racz sie odczepic
            > tudziez od stanu mojej psychiki nie oceniaj tak szybko bo to smierdzi
            homofobia
            > i cos bardzo homofobicznego na koniec
            > Oczywiscie, kiedy ja sie denerwuje, bo ktos wypisuje, ze jestem chory, to
            jest
            > nie w porzadku, bo przeciez nie ma takiej sily, ktora wytlumaczylaby, ze
            > homoseksualizm choroba nie jest, to jestem jakis dziwny. -juz dawno zostalo
            sywierdzone ,ze nie jest.Musisz to tylko zaakceptowac;)>Ale kiedy dotkne
            > kwestii cudzej wiary, to wara. Przypominam, ze kazdy czlowiek ma jakies
            > sklonnosci seksualne i ilosc opcji jest tu dosc niewielka, podczas gdy
            religii
            > jest jak psow, a kazda prawdziwa.
            > > wydaje sie niezaprzeczalnie ze niestety ale to homo kreuja mode na homo
            > a w tych odpornych na homo kreuja fobie, to powod dlaczego trzeba czasem
            > naprawde widziec inne perspektywy lub z innej perspektywy
            > Oczywiscie, nie przyszlo Ci nigdy do glowy, ze jest dokladnie odwrotnie, to
            > znaczy, ze hetero kreuja od tysiecy lat mode na hetero, a tych ktorzy nie
            chca
            > sie poddac tej modzie likwiduja albo "lecza". Wlacz telewizor i poogladaj
            sobie
            >
            > reklamy. Faceci pokazuja sie z kobietami, heteryckie rodziny zajadaja sie
            > chrupkami. Jesli tv puszcza romans, to bedzie to romans kobitki i faceta.
            > Przeciez to jest obrzydliwa propaganda i jawna nieprawda.
            > Nie ma ludzi odpornych na homo, sa ludzie odporni na rzeczywistosc. Jesli
            > chodzi o preferencje seksualne skierowane na innych ludzi (zoofilow pomijamy)
            > zasadniczo masz do wyboru trzy: homo, bi i hetero - granice miedzy nimi sa
            > plynne, ale raczej bez wiekszych szans na przeskok z homo do hetero.
            Osiagajac
            > dojrzalosc plciowa, zostajesz z jedna z nich, ale na ta z ktora nie masz
            > zadnego wplywu. Zlap moze taka perspektywe i zacznij z niej patrzec na swiat.
            > > jeszcze raz poza tym wyslesz kogos na leczenie..to Pan Cie wyleczy mocno w
            >
            > to - chcialbym znalezc odpowiednie slowo - wierze!
            > Pan mnie nie wyleczy, bo to Pan mnie takim stworzyl, a jest przeciez
            nieomylny
            > i doskonaly. Reklamacje prosimy wysylac przez Watykan. Swoja droga to bardzo
            > chrzescijanskie podejscie - ustalac, ktore stworzenia boze sa w porzadku, a
            > ktore trzeba zmienic, bo cos tu Bogu nie wyszlo. "Bo dobry Bog juz zrobil, co
            > mogl, teraz trzeba zawolac fachowca". Np p. Milska-Wrzesinska.
            > Pozdrawiam

            Wymieszanie religii z preferencjami seksualnymi.Jak to sie nazywa?Moze ktos kto
            zna sie na terminach powiedzialby nam..
            Pan to nie Bog..Zyjemy w epoce BB..
            Pary homoseksualne wrecz wlaly sie do filmow,reklam ,seriali,polityki,biznesu
            itd
            i nie przyjmuja krytyki .. tlumaczac kazda krytyke atakiem na ich seksualnosc.
            Sorry lecz przed wypowiedzeniem opini nie mam zamiaru pocic sie dwadziescia
            minut by kogos nie urazic.Zreszta kazda krytyczna opinia kogos dotyka.I nie
            chodzi o milosierdzie chyba albo litosc.Lecz o intymnosc.Ekshibicjonistyczne
            przedstawienia zawsze beda razily czesc spoleczenstwa, ktora uwaza je za
            wulgarne.Inaczej mowiac nie ma na nie ochoty.Tylko o to chodzi.
            Nie moze gey powiedziec mi 'akceptuj' nie akceptujac.
            ps Preferencji seksualnych jest duzo wiecej niz 3.
            Psow jest mniej niz religli.
            Szpitali wiecej niz bogow.

            W odpowiedzi na 'czy ja czegos nie rozumiem'
            odpowiadam
            nie wiem jak ty ale ja nie wiem o czym mowisz...

            --
            Wyznania 'jestem pedalem'
            Mieszaja mi sie z kalem.
            • Gość: Krzycho Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 19:40
              Czesc!

              > Gorzej sprawa wyglada dla tych gejow ktorzy sami siebie nie akceptuja. Musza
              wtedy na przekor swoim lekom manifestowac swa religijnosc. Przy czym gejowstwo
              ich tak wazna przejmuje role w ich zyciu, ze manifestowanie swoich preferencji
              staje sie religia/najwazniejszym przykazaniem.
              W tym miejscu przypomina mi sie, nie wiedziec czemu, ze najwazniejszym i
              jedynym prawdziwym powodem, dla ktorego adopcja przez gejow jest odradzana
              przez naukowcow, jest mozliwa agresja a co najmniej brak akceptacji ze strony
              rowiesnikow. Mylisz skutki z przyczynami - niektorzy geje nie akceptuja siebie,
              poniewaz ulegaja wplywowi otoczenia. Naturalne nieakceptowanie samego siebie
              (bo preferencje seksualne w ogromnym stopniu definiuja to, kim jestesmy) to
              jakbys calym soba protestowal przeciwko temu, ze masz glowe. Oczywiscie,
              istnieja nawet takie protestacyjne religie n.p. skopcy, ktorzy do tego stopnia
              nie zgadzali sie z faktem posiadania genitaliow, ze je sobie obcinali.
              Demonstrowanie gejostwa to jest tego, ze chce sie kochac drugiego czlowieka w
              zgodzie z samym soba jest jak najbardziej OK. No chyba ze uwazasz, ze lepiej
              jest kiedy ludzie demonstruja, ze nienawidza Zydow, pedalow, masonow, cyklistow
              i Balcerowicza, ktory nalezy do wszystkich tych grup jednoczesnie. Fajny swiat,
              w ktorym nienawisc jest ogolnie akceptowalna, a milosc musi pasowac do z gory
              narzuconej normy.
              > Wymieszanie religii z preferencjami seksualnymi.Jak to sie nazywa?Moze ktos
              kto zna sie na terminach powiedzialby nam..
              To sie nazywa teraz nauczanie spoleczne kosciola. Nie znam zadnej wiekszej
              religii, ktora nie wpierdalalaby sie w zycie seksualne swoich wyznawcow.
              Przepraszam, nie udzielala im nauk moralnych. Szczegolnie mocne sa w tym
              religie, ktorych kaplani zobowiazani sa do zycia w celibacie. Jak Ty nazywasz
              takie mieszanie?
              > Pan to nie Bog..Zyjemy w epoce BB..
              Kazdy ma takiego Pana, na jakiego sobie zasluzyl!
              > Pary homoseksualne wrecz wlaly sie do filmow, reklam, seriali, polityki,
              biznesu itd i nie przyjmuja krytyki .. tlumaczac kazda krytyke atakiem na ich
              seksualnosc.
              Hm... a czym jest taka krytyka? Pomagacie nam dobierac kosmetyki, zeby nam sie
              makijaz nie gryzl? Doradzacie, jakie buty dobrac do skorzanych spodni? Jeden
              smutny gej, ktory przemyka w amerykanskich serialach (pamietasz Stevena
              z "Dynastii"?) to zaraz wielka fala? Znasz jakiegos polskiego polityka,
              biznesmena, artyste, ktory przyznal sie do tego, ze jest gejem i pokazal swiatu
              swojego partnera? George Michael i Elton John naprawde nie robia tlumu i sa nie
              z tej bajki.
              > Sorry lecz przed wypowiedzeniem opini nie mam zamiaru pocic sie dwadziescia
              minut by kogos nie urazic.Zreszta kazda krytyczna opinia kogos dotyka.I nie
              chodzi o milosierdzie chyba albo litosc.Lecz o intymnosc.Ekshibicjonistyczne
              przedstawienia zawsze beda razily czesc spoleczenstwa, ktora uwaza je za
              wulgarne.Inaczej mowiac nie ma na nie ochoty.Tylko o to chodzi.
              Jesli sie pocisz przy mysleniu, to moze sie czasem spoc. Co masz na mysli
              mowiac o "ekshibicjonistycznych przedstawieniach"? To co sie dzieje w klubach
              gejowskich czy gay pride'y? A kto Ci je kaze ogladac? Nie ma takiego przymusu.
              Jeszcze kaza placic za bilety. A telewizja to wielki interes, nie pokazuje
              niczego, czego widzowie zobaczyc nie chca, bo bez widzow nie ma reklam, a bez
              reklam nie ma szmalcu.
              A moze chodzi Ci o to, ze dwoch facetow mogloby sie przejsc po ulicy trzymajac
              sie za rece? Musialbys swojemu dziecku wytlumaczyc, ze niektorzy ludzie sa inni
              i to jest jak najbardziej OK, a nie OK jest kiedy sie probuje ich za to
              przesladowac?
              > Nie moze gey powiedziec mi 'akceptuj' nie akceptujac.
              Wiesz, ze pieprzysz, czy nie? Nie moze mi Murzyn mowic "akceptuj mnie",
              przeciez kazdy wie, ze czarni sa glupsi od bialych i mysla tylko o tym, jak
              zgwlacic biala kobiete. Kobieta nie moze byc szefem mezczyzny. Kobieta nie moze
              byc kaplanka, bo jest nieczysta przez menstruacje. Twoja zlota mysl nalezy do
              tego samego arsenalu.
              > ps Preferencji seksualnych jest duzo wiecej niz 3.
              Wnioski? Ile by ich tam bylo, dobra jest tylko jedna?
              > Psow jest mniej niz religli.
              Tym lepiej dla psow.
              > Szpitali wiecej niz bogow.
              Na pewno nie. Radze zajrzec chocby do mitologii hinduskiej.
              > W odpowiedzi na 'czy ja czegos nie rozumiem' odpowiadam nie wiem jak ty ale
              ja nie wiem o czym mowisz...
              To przeczytaj jeszcze raz, co napisalem, moze za drugim razem cos zaskoczy.

              Pozdrawiam
          • hal9000 Re: Dlaczego walczac z homofobia.. 19.08.02, 20:26
            Gość portalu: Krzycho napisał(a):

            > ...
            > Nie ma ludzi odpornych na homo, sa ludzie odporni na rzeczywistosc. Jesli
            > chodzi o preferencje seksualne skierowane na innych ludzi (zoofilow pomijamy)
            > zasadniczo masz do wyboru trzy: homo, bi i hetero - granice miedzy nimi sa
            > plynne, ale raczej bez wiekszych szans na przeskok z homo do hetero.
            > ...

            Gdy to przeczytałem przypomniał mi się pewien post, który czytałem na
            forum "Mężczyzna". Najlepiej przytoczę go w całości:

            > Re: Meski seks lepszy niz mieszany? adres: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
            > Gość portalu: Jazzik 28-02-2002 23:09
            >
            > Z moim najbliższym kolegą było dokładnie odwrotnie.
            > Zaczął z facetami i po 5 latach ujawniło się w nim to, co było prawdziwe:
            > heteroseksualizm.
            > Miał sny erotyczne z kobietami, nigdy wcześniej nie będąc z kobietą w łóżku.
            > Poszedł do seksuologa z prośbą o radę, bo podejrzewał siebie o ukryty
            > heteroseksualizm. (Dokładnie tak jak z ukrytym homoseksualizmem).
            > Był działaczem organizacji gejowskiej i miał problem, bo ślub z kobietą byłby
            > uznany za dezercję, za konformizm itp.
            > A jego naparwdę zaczęły pociągać kobiety. Ożenił się i zerwał wszelkie
            > stosunki ze środowiskiem gejowskim, które go chcialo zeżreć.
            > Wyjechał do Francji, aby tam żyć z żoną i dziećmi.
            > Ważne jest to, że nie uwiodła go żadna kobieta, po prostu jego organizm sam
            > upomniał się o kobietę. Ciekawe.
            > Co do odpowiedzi, to mężczyźni, którzy zakosztowali seksu z m. nie wracają do
            > kobiet z podstawowego powodu:
            >
            > z drugim facetem jest łatwiej we wszystkim.
            > A) w łózku prosty w obsłudze; nie jest tak jak kobiety skomplikowaną maszyną
            > seksulaną, nie musisz dbać o jego orgazm, który "k.mać" kiedy w końcu
            > przyjdzie! U drugiego faceta najczęściej przychodzi na zawołanie. Nie musisz
            > tak długo dochodzić do współnych przeżyć, nie musisz się starać, możesz to
            > zrobić szybko po wojskowemu w pięć minut;
            >
            > B) łatwość w umówieniu się na seks. Heteroseksulanemu mężczyźnie trudniej
            > znaleźć codziennie albo choć raz na tydzień inną/nową kobietę do łóżka;
            > dziewczyny nie idą tak chętnie, bezproblemowo i często. Natomaist znaleźć
            > codziennie innego faceta GOTOWEGO!! ze sterczącym członkiem jest bardzo łatwo
            > (ba, co godzinę może być nowy). Każdy kto szukał geja do seksu w warszawie i
            > trochę się orientuje, wie jak to jest łatwe.
            >
            > C) Łatwość w uwolnieniu się od parnera geja. Od kobiety tak łatwo nie można
            > się uwolnić. Kobiety żądają zobowiazań itp.
            >
            > Generalnie kobiety są trudniejsze w życiu i w obsłudze.
            > A więc moja refleksja: ŁATWOŚĆ jest przyczyną. Łatwość i bezporoblemowość, a
            > świat jest coraz trudniejszy,więc wielu młodych meżczyzn nie jest gotowych na
            > podejmowanie wysiłku jakiegokolwiek.
            > Zresztą meżczyźni są słabi (wskutek wychowywania przez wszechpoteżne i
            > miłosciwe mamusie, które wyreczają ich we wsztystkim) i ci słabi mezczyźni
            > szukja wszystkiego, co łatwe.
            > Ale winę ponoszą oczywiscie kobiety (nie wszystkie) ale te silne polskie
            > matki, które całkowicie przytłaczają swymi osobowosciami swoich mężó i synów.

            Przykład ten wydaje się przeczyć teorii o genetycznym uwarunkowaniu
            homoseksualizmu. No i wskazuje na pewne wpływy środowiskowe, które mogą mieć
            wpływ na wybór preferencji homoseksualnej. Pewnie pojawią się głosy, że opisany
            przypadek to przykład biseksualizmu. Może. No ale aby dyskusja nie była nudna
            zadam trochę prowokacyjne ptytanie: Skąd tak naprawdę wiadomo, że
            homoseksualiści nie są ukrytym bisekualistami? A może tłumią oni swoją bi-
            (hetero-?)seksualność bo tak im wygodniej?

            Pozdrawiam,
            HAL9000
            • Gość: michał Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 22:24
              hal9000 napisał:

              > > A więc moja refleksja: ŁATWOŚĆ jest przyczyną. Łatwość i bezporoblemowość,
              > a
              > > świat jest coraz trudniejszy,więc wielu młodych meżczyzn nie jest gotowych
              > na
              > > podejmowanie wysiłku jakiegokolwiek.
              > > Zresztą meżczyźni są słabi (wskutek wychowywania przez wszechpoteżne i
              > > miłosciwe mamusie, które wyreczają ich we wsztystkim) i ci słabi mezczyźni
              >
              > > szukja wszystkiego, co łatwe.
              > > Ale winę ponoszą oczywiscie kobiety (nie wszystkie) ale te silne polskie
              > > matki, które całkowicie przytłaczają swymi osobowosciami swoich mężó i syn
              > ów.
              >
              Teza ta wybacz, ale rozśmiesza swoją naiwnością. Ty twierdzisz, że nasz życie
              jest łatwiejsze... nie wiesz zupełnie o czym mówisz, pomyśl chwilę czasem,
              postaraj się poddać swoją tezę jakimś argumentom ze strony przeciwnej, zanim
              uznasz ją za obowiązującą... wkurzyłem się, bo "łatwe" to słowo, którego nigdy
              bym nie użył na opisanie życia przeciętnego geja... twoje przyczyny "trudności"
              życia heteryka są tak naprawdę śmieszne w porównaniu ze społecznymi problemami
              homoseksualistów, pójście na łatwiznę zresztą wielu z nas wybiera tworząc
              rodziny i udając heteryków... pomyśl, jak trudno im jest, skoro decydują się na
              tak desperacki krok... w świetle tego problemy z doprowadzeniem kobiety do
              orgazmu, czy też z odgadywaniem jej życzeń są niczym... zresztą kobiety w sumie
              aż tak marudne nie są, z tego co się orientuję :-)

              > Przykład ten wydaje się przeczyć teorii o genetycznym uwarunkowaniu
              > homoseksualizmu. No i wskazuje na pewne wpływy środowiskowe, które mogą mieć
              > wpływ na wybór preferencji homoseksualnej. Pewnie pojawią się głosy, że
              opisany
              >
              > przypadek to przykład biseksualizmu. Może.

              Też uważam, że to biseksualizm, choć nie wykluczam, że wcześniejszy
              homoseksualizm był farbowany... a może ten heteroseksualizm obecny jest...

              No ale aby dyskusja nie była nudna
              > zadam trochę prowokacyjne ptytanie: Skąd tak naprawdę wiadomo, że
              > homoseksualiści nie są ukrytym bisekualistami? A może tłumią oni swoją bi-
              > (hetero-?)seksualność bo tak im wygodniej?
              >
              Jest jedna bardzo prosta przyczyna - jesteśmy homoseksualistami i dobrze wiemy
              co czujemy... jesteśmy na tyle zdrowi psychicznie, aby nie tłumić i nie
              wypierać naszej seksualności... w końcu, skoro istnieją otwarci sadyści, którzy
              się swoich upodobań nie wstydzą, to dla tłumienia popędu do kobiet nie ma
              specjalnych powodów...
    • Gość: misiek Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.02, 21:01
      Dla mnie nie ulega wątpliwości fakt, że homo są zazwyczaj ogarnięci bardzo
      silną odmianą fobii - konkretnie heterofobii. To trochę tak jak amerykańscy
      murzyni (ups, afroamerykanie), którzy z ofiar rasizmu sami stali się rasistami
      większymi od białych. W dodatku idiotycznie rozumiana zasada poprawności
      politycznej każe rozgrzeszać czarnych rasistów a potępiać białych (przykład -
      nie wolno mówić czarnuch, wolno mówić białas.....)
      Coś podobnego dzieje się właśnie na naszych oczach na styku homo - hetero.
      Służę przykładem z tego forum: parę wątków niżej pewien homo "zażartował" sobie
      w tytule postu: uwaga homofoby, nie czytać bo będzie inteligentnie. Szalenie
      dowcipne - wiadomo, geje są inteligentni a my , zwykli szaraczkowie to
      przygłupy. O ile wiem to nikt nie zareagował. Ciekawe, co by było gdybym
      umieścił post pt "pedały nie czytać bo będzie inteligentnie"...... Oczywiście
      okrzyknięto by mnie chamem, bucem i ,a jakże homofobem przede wszystkim...
      • Gość: michał Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 22:29
        Gość portalu: misiek napisał(a):

        > Dla mnie nie ulega wątpliwości fakt, że homo są zazwyczaj ogarnięci bardzo
        > silną odmianą fobii - konkretnie heterofobii. To trochę tak jak amerykańscy
        > murzyni (ups, afroamerykanie), którzy z ofiar rasizmu sami stali się
        rasistami
        > większymi od białych. W dodatku idiotycznie rozumiana zasada poprawności
        > politycznej każe rozgrzeszać czarnych rasistów a potępiać białych (przykład -
        > nie wolno mówić czarnuch, wolno mówić białas.....)
        > Coś podobnego dzieje się właśnie na naszych oczach na styku homo - hetero.
        > Służę przykładem z tego forum: parę wątków niżej pewien homo "zażartował"
        sobie
        >
        > w tytule postu: uwaga homofoby, nie czytać bo będzie inteligentnie. Szalenie
        > dowcipne - wiadomo, geje są inteligentni a my , zwykli szaraczkowie to
        > przygłupy. O ile wiem to nikt nie zareagował. Ciekawe, co by było gdybym
        > umieścił post pt "pedały nie czytać bo będzie inteligentnie"...... Oczywiście
        > okrzyknięto by mnie chamem, bucem i ,a jakże homofobem przede wszystkim...

        Zauważ tylko, że w tej konfrontacji, to wy jesteście agresorami i każdy, z
        wyjątkiem zaślepionych fanatyków się z tym zgodzi... Więc nie dziwcie się, że
        po pewnym czasie nieustającej agresji, sami nią odpowiadamy - w sumie po co
        mamy się stosować do zasady chrześcijańskiego nadstawiania drugiego policzka,
        skoro chrześcijaństwo nas nie akceptuje (tylko nie mówcie, że akceptuje mnie, a
        nie to, że kocham mojego faceta, bo to obrzydliwa hipokryzja). To normalne, że
        się bronimy, czasem posuwamy w tej obronie za daleko - my też jesteśmy ludźmi,
        wbrew twierdzeniu niektórych, redukujących nas do penisa z wypustką, a całości
        malowniczo pomazanej kałem... nie uważasz, że gdybyś stał na naszym miejscu,
        twoja reakcja nie byłaby silniejsza... uwierz, my się naprawdę powstrzymujemy,
        ale wytrzymałość ludzka ma swoje granice...
        • Gość: misiek Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 19:22

          Nawet jeśli przyznam ci rację to co to da? Taki sztywny podział świata na my-
          oni, choć wiem z czego wynika i rozumiem wasze uprzedzenia, raczej nie wyjdzie
          nikomu na dobre.
          Kompleks "oblężonej twierdzy" nikomu jeszcze nie pomógł, czarno-białe widzenie
          świata też nie. Rozumierm, że bronicie się przed agresją i nietolerancją.
          Obawiam się tylko, że w tym ślepym wymierzaniu ciosów możecie niechcący zrazić
          do siebie takich jak ja, czyli życzliwie obojetnych. Mnie to kto z kim śpi i
          jak to robi po prostu nie obchodzi, ludzi dzielę na rozmaite sposoby (mądry-
          głupi, ciekawy-nudny itp.) ale ich upodobania seksualne nie są zadnym kryterium
          oceny. Nie będę się upierał, że takich jak ja jest większość, ale myślę ze tak
          całkim mało też nas nie jest, a co waznieisze z czasem MOŻE być nas więcej.
          • Gość: michał Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 21:14
            a więc przyznać mi rację możesz... dziękuję... oczywiście, zgadzam się z twoimi
            uwagami, tyle, że kwestia zmiany na lepsze leży bardziej po stronie
            przeciwników niż naszej, no i powtarzam - popełniamy w swojej obronie również
            błędy, czasem z frustracji, czasem ze zmęczenia, a czasem ze względu na to że
            jesteśmy po prostu ludźmi z całym dobytkiem inwentarza... kiedy będzie więcej
            takich jak ty, z pewnością i powodów do urazy będziesz miał mniej, czego sobie
            i tobie życzę...
      • Gość: ruen Re: Dlaczego walczac z homofobia.. IP: 193.0.69.* 03.09.02, 15:12
        zauwaz ze napisane bylo homofoby, nie heteroseksualni,a chyba nie sa to synonimy
Pełna wersja