chleba, pracy- nie papieza!

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.08.02, 15:14
W kraju, w ktorym 3 miliony obywateli nie ma pracy, pracownikom wielu
zakladow nie wyplaca sie od miesiecy poborow, emeryci i rencisci zyja na
skraju nedzy, jednoczesnie lekka reka wydaje sie miliony zlotych na
przygotowanie wizyty glowy panstwa Watykan, zwierzchnika kosciola
katolickiego.
A przeciez kosciol polski jest najbogatsza instytucja w naszym kraju, jest
wlascicielem tysiecy hektarow ziemi i nieruchomosci. Z budzetu panstwa i
samorzadow corocznie dostaje 92 mld. zlotych tylko na nauke religii
katolickiej w publicznych szkolach. Jest to trzy razy wiecej niz panstwo
polskie wydaje na pomoc spoleczna!
Zadam calkowitego oddzielenia instytucji kosciola od struktur panstwowych,
zaprzestania jakiegokolwiek sponsorowania przez panstwo instytucji
koscielnych!
    • sharleena Re: chleba, pracy- nie papieza! 19.08.02, 16:46
      popieram mario całkowicie..
      jednak, drogi brachu, wkrótce zaatakują nas posty jak w moim wątku o państwie
      neutralnym światopoglądowo - wyzwą cię od komuchów i skur.....
      szczególnie teraz, nie masz szans z przebiciem sie z tego rodzaju trzeźwą
      krytyką
      -------
      państwo neutralne światopoglądowo!
      • Gość: wierzacy inaczej Re: chleba, pracy- ...papieza tez IP: *.dip.t-dialin.net 19.08.02, 19:21
        za wydane miliony na budowle i inne sprawy zwiazane z wizyta Papieza
        mozna by cus innego.(sami wiecie co)
        Czy co niektorzy mysla ze Papiez jest w stanie im zalatwic
        przepustki do nieba???
        Kraj zadymiony kadzidlem.
    • Gość: Doki Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: 5.3R2D* / *.tiscali.be 19.08.02, 19:25
      Mysl przewodnia sluszna, ale tytul nietrafiony. Akurat Jan Pawel II
      wielokrotnie wspomagal, i to sporymi kwotami np szpitale, kupujac im sprzet.
      Papiez swoim bogactwem sie dzieli, z Polakami i z innymi. Tylko ze przyklad nie
      idzie w dol.
      To juz 11 lat temu jak w moim kosciele parafialnym gdzies w Polsce uslyszalem,
      ze kosciol bedzie windykowac nieruchomosci od miasta. Nieruchomosci te zabrano
      po II wojnie swiatowej. Wtedy byly to tereny podmiejskie, rolnicze i nieuzytki,
      przez te lata miasto sie rozroslo i teraz mieszkaja tam ludzie. Ksiadz
      proboszcz powolal sie na nadania od Kazimierza Jagiellonczyka, a potem laskawie
      dodal, ze Kosciol nie zamierza akurat tych domow przejmowac "bo mieszkancow
      wowczas nie byloby stac na czynsz"; Tak powiedzial! Wyszedlem wtedy i
      powiedzialem sobie, ze w tym kosciele moja noga wiecej nie postanie. I slowa
      nadal dotrzymuje.
      • Gość: J.S. Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.hemocleanse.com 19.08.02, 19:57
        Doki,
        Nie rozumiem. Mozesz wyjasnic co tak bardzo zdenerwowalo cie w wypowiedzi tewgo
        uwczesnego proboszcza?
        J.S.
        • Gość: Doki prosze bardzo, wyjasniam. IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 20.08.02, 09:04
          Gość portalu: J.S. napisał(a):

          > Doki,
          > Nie rozumiem. Mozesz wyjasnic co tak bardzo zdenerwowalo cie w wypowiedzi
          tewgo owczesnego proboszcza?

          1. usasadnianie prawa wlasnosci jakims kwitem sprzed przeszlo 500 lat, tak
          jakby nie bylo w tym czasie zaborow, dwoch wojen swiatowych, no i tak w ogole
          chodzi o teren Prus Wschodnich, ktory trudno nazwac rdzennie polskim. Skoro
          ksiadz ma kwity od polskiego krola, to na pewno istnieja jakies dokumenty
          wydane przez wladze pruskie, ktre komu innemu poswiadczaja prawo wlasnosci.
          2. skoro tych osob nie bedzie stac na czynsze, to znaczy, ze te czynsze sie
          podniesie. Cholery mozna dostac, nie zycze sobie kosciola zarabiajacego na
          ludziach, nawet nie wiadomo czy wiernych tego kosciola. Jesli kosciol chce
          prowadzic dzialalnosc gospodarcza, ma placic podatki jak inne przedsiebiorstwa
          i prowadzic normalna ksiegowosc.
          2. kosciol mial, swoim wlasnym zdaniem, prawo do nieuzytkow, a teraz, gdy jest
          tam miasto, chce je z powrotem? Gimmie a break. Tu wchodzi duch tamtych czasow.
          Poczatek lat 90-tych to byl okres niesamowitego wlazidupstwa wobec kosciola
          katolickiego w Polsce, nagle trzeba bylo calowac biskupa w pierscien, zeby
          utrzymac sie w robocie i "dowalic komuchom". To byly ponure czasy, z ktorych
          zostal mi do dzis mocno antyklerykalny absmak. Na fali tego budowano bez
          opamietania np swiatynie (w tym samym rzeczonym miescie 17 na troche ponad
          100000 mieszkancow), chociaz bardziej przydalyby sie szkoly i mieszkania. No,
          ale to inna historia.
          • Gość: J.S. Re: prosze bardzo, wyjasniam. IP: *.hemocleanse.com 20.08.02, 22:04
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > Gość portalu: J.S. napisał(a):
            >
            > > Doki,
            > > Nie rozumiem. Mozesz wyjasnic co tak bardzo zdenerwowalo cie w wypowiedzi
            > tewgo owczesnego proboszcza?
            >
            > 1. usasadnianie prawa wlasnosci jakims kwitem sprzed przeszlo 500 lat, tak
            > jakby nie bylo w tym czasie zaborow, dwoch wojen swiatowych, no i tak w ogole
            > chodzi o teren Prus Wschodnich, ktory trudno nazwac rdzennie polskim. Skoro
            > ksiadz ma kwity od polskiego krola, to na pewno istnieja jakies dokumenty
            > wydane przez wladze pruskie, ktre komu innemu poswiadczaja prawo wlasnosci.
            > 2. skoro tych osob nie bedzie stac na czynsze, to znaczy, ze te czynsze sie
            > podniesie. Cholery mozna dostac, nie zycze sobie kosciola zarabiajacego na
            > ludziach, nawet nie wiadomo czy wiernych tego kosciola. Jesli kosciol chce
            > prowadzic dzialalnosc gospodarcza, ma placic podatki jak inne
            przedsiebiorstwa
            > i prowadzic normalna ksiegowosc.
            > 2. kosciol mial, swoim wlasnym zdaniem, prawo do nieuzytkow, a teraz, gdy
            jest
            > tam miasto, chce je z powrotem? Gimmie a break. Tu wchodzi duch tamtych
            czasow.
            >
            > Poczatek lat 90-tych to byl okres niesamowitego wlazidupstwa wobec kosciola
            > katolickiego w Polsce, nagle trzeba bylo calowac biskupa w pierscien, zeby
            > utrzymac sie w robocie i "dowalic komuchom". To byly ponure czasy, z ktorych
            > zostal mi do dzis mocno antyklerykalny absmak. Na fali tego budowano bez
            > opamietania np swiatynie (w tym samym rzeczonym miescie 17 na troche ponad
            > 100000 mieszkancow), chociaz bardziej przydalyby sie szkoly i mieszkania. No,
            > ale to inna historia.

            Doki,
            Sorry, ale ja dalej nie rozumiem. Przeciez sam napisales w pierwszym poscie co
            pwiedzial proboszcz. "Kosciol nie zamierza przejac tych domow,'bo mieszkancow
            nie byloby stac na czynsze'". Z tego wszystkiego do ciebie dociera wiadomosc o
            wzroscie czynszow i bogaceniu sie Kosciola. Na to mozna popatrzec inaczej.
            Kosciol zrzekajac sie tych gruntow czy nieruchomosci wykazal sie roztropnoscia
            o ludzi i byc moze o siebie. Jako wlasciciel zmuszony bylby do biezacych napraw
            i wiekszych remontow a kazdy najemca czyni to przez podniesienie oplat
            czynszowych. Zrzekajac sie roszczen wykazal troske o ludzi bo przez jakis
            jeszcze czas beda placic male czynsze jesli domy sa w gestii gospodarki
            komunalnej czyli miasta lub spoldzielni mieszkaniowych. To i tak jest krotka
            koszula lub bledne kolo, bo domy zamienia sie w slumsy bez nakladow finansowych.
            jest jeszcze druga sprawa ktora probowal wytlumaczyc juz Mar. Prawo lokalowe
            jak kazde inne nie mozna lamac, naginac lub stosowac doraznie do swoich celow.
            Jesli to bylo Kosciola nalezalo sie prawowitemu wlascicielowi. Jest lekka
            demagogia twierdzenie ze potem tam byli Prusacy i nadawali swoim prawa
            wlasnosci. Tam byla Polska, teraz jest Polska i musimy respektowac ciaglosc
            prawa polskiego. W tym temacie zawsze beda kontrowersje. Mnie osobiscie jako
            milosnikowi gor nie podobaja sie roszczenia Gorali do hal i lak w Tatrach,
            ktore zabrala im wladza ludowa glownie. A podarowal im te piekne miejsca krol
            Jan Kazimierz za szczesliwe przeprowadzenie do Polski po potopie szwedzkim. Ale
            ta moja wlasna opinie do tej pory nie upublicznialem bo gdzies w glebi serca
            uwazam ze maja prawo do prawa inaczej czy mnie podoba czy nie moga dociekac
            swoich roszczen. Cos mi sie wydaje jakbys zbyt pochopnie wyszedl wtedy z tego
            Kosciola.
            J.S.
            P.S. Idac sladem twojej argumentacji moze okazac sie ze Hitler w przyplywie
            dobrego humoru obdarowal Wawelem lacznie ze wzgorzem wawelskim gubernatora
            Franka. No to mamy pasztet jesli o zwrot wystapi ktos z czlonkow rodziny.
            Jeszcze jedno, staram trzymac sie glownego watku, nie dyskutuje wiec stosunku
            ilosci szkol i przedszkoli do ilosci wznoszonych Kosciolow.Mam abwiwalentny
            stosunek do niektorych planow lub juz zrealizowanych zamierzen. Na przyklad
            monstrum w Licheniu. Sam Jan Pawel II byl moim zdaniem mocno zdegustowany i w
            pospiechu opuszczal to miejsce. Z drugiej strony nie takie fakty powinny
            ksztaltowac moj stosunek do religii.
            • Gość: J.S. Do Doki IP: *.hemocleanse.com 20.08.02, 23:01
              Doki,
              Sorry, ale ja dalej nie rozumiem. Przeciez sam napisales w pierwszym poscie co
              pwiedzial proboszcz. "Kosciol nie zamierza przejac tych domow,'bo mieszkancow
              nie byloby stac na czynsze'". Z tego wszystkiego do ciebie dociera wiadomosc o
              wzroscie czynszow i bogaceniu sie Kosciola. Na to mozna popatrzec inaczej.
              Kosciol zrzekajac sie tych gruntow czy nieruchomosci wykazal sie roztropnoscia
              o ludzi i byc moze o siebie. Jako wlasciciel zmuszony bylby do biezacych napraw
              i wiekszych remontow a kazdy najemca czyni to przez podniesienie oplat
              czynszowych. Zrzekajac sie roszczen wykazal troske o ludzi bo przez jakis
              jeszcze czas beda placic male czynsze jesli domy sa w gestii gospodarki
              komunalnej czyli miasta lub spoldzielni mieszkaniowych. To i tak jest krotka
              koszula lub bledne kolo, bo domy zamienia sie w slumsy bez nakladow finansowych.
              jest jeszcze druga sprawa ktora probowal wytlumaczyc juz Mar. Prawo lokalowe
              jak kazde inne nie mozna lamac, naginac lub stosowac doraznie do swoich celow.
              Jesli to bylo Kosciola nalezalo sie prawowitemu wlascicielowi. Jest lekka
              demagogia twierdzenie ze potem tam byli Prusacy i nadawali swoim prawa
              wlasnosci. Tam byla Polska, teraz jest Polska i musimy respektowac ciaglosc
              prawa polskiego. W tym temacie zawsze beda kontrowersje. Mnie osobiscie jako
              milosnikowi gor nie podobaja sie roszczenia Gorali do hal i lak w Tatrach,
              ktore zabrala im wladza ludowa glownie. A podarowal im te piekne miejsca krol
              Jan Kazimierz za szczesliwe przeprowadzenie do Polski po potopie szwedzkim. Ale
              ta moja wlasna opinie do tej pory nie upublicznialem bo gdzies w glebi serca
              uwazam ze maja prawo do prawa inaczej czy mnie podoba czy nie moga dociekac
              swoich roszczen. Cos mi sie wydaje jakbys zbyt pochopnie wyszedl wtedy z tego
              Kosciola.
              J.S.
              P.S. Idac sladem twojej argumentacji moze okazac sie ze Hitler w przyplywie
              dobrego humoru obdarowal Wawelem lacznie ze wzgorzem wawelskim gubernatora
              Franka. No to mamy pasztet jesli o zwrot wystapi ktos z czlonkow rodziny.
              Jeszcze jedno, staram trzymac sie glownego watku, nie dyskutuje wiec stosunku
              ilosci szkol i przedszkoli do ilosci wznoszonych Kosciolow.Mam abwiwalentny
              stosunek do niektorych planow lub juz zrealizowanych zamierzen. Na przyklad
              monstrum w Licheniu. Sam Jan Pawel II byl moim zdaniem mocno zdegustowany i w
              pospiechu opuszczal to miejsce. Z drugiej strony nie takie fakty powinny
              ksztaltowac moj stosunek do religii.



              • Gość: Doki Re: Do JS IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 21.08.02, 08:37
                No tak, podalem tylko pierwsza czesc zdania, myslalem, ze bedzie jasne. Potem
                bylo jeszcze "w zamian za to wystapimy do zarzadu miasta o przyznanie placow
                pod budowe nowych swiatyn", chyba siedmiu. Ja to widze tak: kosciol nie dlatego
                nie przejmie domow, bo jest oczywiste, ze nie ma do nich prawa: nie kosciol je
                budowal, nie ma ciaglosci prawa wlasnosci, to prawo, ktore ma, ginie w mroku
                dziejow. Ciaglosc prawa wlasnosci to koncept, ktorego nikt nie lubi, bo mozna
                sporo na tym stracic, ale o w jakis sposob jest obecny. Podobnie jak watpliwe
                sa dla mnie prawa Zydow do majatku, jaki mieli gdzies tam przed wojna, a potem
                ich 50 lat nie bylo, podobnie jak moje prawo do majatku dziadkow, z ktorego
                Stalin ich przegonil 17 wrzesnia 1939 roku. To sa stare dzieje, nie ma co do
                tego wracac, swiat sie zmienil, a wraz z nim stosunki wlasnosci. Tak czy owak,
                kosciol zadnego prawa do tych domow nie mial.
                Ale zauwaz, ze kosciol i tak wyciagnal korzysc, zamiast swojego prawa do
                nieuzytkow dostal za bezcen place w roznych punktach miasta. Place zostaly
                zmarnowane, bo stoja na nich swiatynie, choc i tak bylo ich wystarczajaco duzo,
                a poza tym sasiedztwo kosciola jest uciazliwe (pod moim oknem tez wyrosl jeden).
                Nie, mysle, ze dobrze zrobilem. W tym samym czasie wszyscy koscielni powtarzali
                w kolko, ze "Kosciol powinien zajac nalezne mu miejsce w spoleczenstwie". Ja
                tez tak uwazalem i nadal uwazam, ze obecnosc kosciola w codziennym zyciu w
                Polsce jest zbyt duza w stosunku do roli, jaka ma do spelnienia i ze to powinno
                sie jak najszybciej zmienic.
              • Gość: Doki Re: Do JS-bylbym zapomnial IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 21.08.02, 08:49
                A odnosnie tego podnoszenia czynszow: przeciez to jasne, ze zgodne z misja
                kosciola byloby, gdyby po przejeciu tych domow czynszow nie podnosil, tylko
                wzial na siebie ciezar utrzymania, albo po prostu odsprzedal za symboliczna
                cene mieszkancom.
      • Gość: Mar Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.skorosze.2a.pl 19.08.02, 23:37
        Gość portalu: Doki napisał(a):


        > To juz 11 lat temu jak w moim kosciele parafialnym gdzies w Polsce
        uslyszalem,
        > ze kosciol bedzie windykowac nieruchomosci od miasta. Nieruchomosci te
        zabrano
        > po II wojnie swiatowej. Wtedy byly to tereny podmiejskie, rolnicze i
        nieuzytki,
        >
        > przez te lata miasto sie rozroslo i teraz mieszkaja tam ludzie. Ksiadz
        > proboszcz powolal sie na nadania od Kazimierza Jagiellonczyka, a potem
        laskawie
        >
        > dodal, ze Kosciol nie zamierza akurat tych domow przejmowac "bo mieszkancow
        > wowczas nie byloby stac na czynsz"; Tak powiedzial! Wyszedlem wtedy i
        > powiedzialem sobie, ze w tym kosciele moja noga wiecej nie postanie. I slowa
        > nadal dotrzymuje.


        Handlowanie i uzytkowanie cudzej nieruchomosci jest ryzykowne jak każde
        paserstwo. Zagospodarowywanie cudzej nieruchomości to poniekąd prowadzenie
        cudzych spraw bez zlecenia i miasto nie może żądać od koscioła zwrotu nakładów
        gdyż uzytkowało dane tereny w złej wierze - wiedząc, że zostały one odebrane
        kościołowi. Zrezzta to nie dotyczy tylko kościoła, ale i innych włascicieli
        budynków i gruntów...
      • Gość: Ed Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.09.02, 23:59
        A może konkrety a nie pustosłowie

        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Mysl przewodnia sluszna, ale tytul nietrafiony. Akurat Jan Pawel II
        > wielokrotnie wspomagal, i to sporymi kwotami np szpitale, kupujac im sprzet.
    • Gość: Mar a kto ci broni pracować???? IP: *.skorosze.2a.pl 19.08.02, 23:34
      Kto ci broni pracować? Napisz co umiesz - zaraz znajdę ci zajęcie.
    • rasta_man Re: chleba, pracy- nie papieza! 20.08.02, 00:44
      racja, brawo za trzezwe spojrzenia
      wizyta papieza tylko zaszkodzi tym, ktorzy jego slowami sie przejmuja, czyli
      chyba wiekszosci "polakow-rodakow".

      na czym opiera sie kultura zachodu (czyli cywilizacja smierci: nazrec sie i
      zabawic - zdaniem kosciola)?
      na tym, ze ludzie juz dawno przestali wierzyc w gusla i w to, ze im manna
      spadnie z nieba, a wierza, ze sami decyduja o swoim losie.
      czyli jesli bede ciezko pracowal to cos mi sie uda osiagnac, jesli nie mam
      pracy, musze pomyslec, co zrobic, zeby ja miec, jesli kogos okradne, to nie
      bede mogl pojsc do spowiedzi i sie wyspowiadac, tylko musze z tym zyc itd.

      a u nas: Bog dal, bog wzial, nie mam pracy to pojde n apapieza pomodle sie, nie
      bede pracowal, bo jak bog by chcialzebym byl bogaty to by mi dal, okradne
      pracodawce, a jutro sie wyspowiadam.

      oczywiscie upraszczam, ale masy katolickie w polsce w ten sposob rozumuja.

      na to wszystko przyjezdza papiez i opowiada ludziom glupoty,ze musza sie modlic
      i jedyna wolnosc jaka posiadaja to "wolnosc krzyza jezusowego". co to wogole
      znaczy. przestac krasc i wziac sie do robty, to piwnien polakom powiedziec.

      prezydent i premier klecza przed papiezem i boja sie kosciola straszliwie. a
      ciemnogrod i rodzina radia maryja rosna w sile. co za zenada.

      biskupi jezdza dobrymi furakami, wydaja kase na bajeranckie meble,sprzet itp.,
      agdzie tu milosierdzie. sprzedac samochody i jezdzic na osiolku - jak jezus.
      pieniadze oddac biednym.

      pielgrzymi - tylko utrudnienie ruchu na drogach, a zamiast isc 20 dni, kazdy
      pielgrzym wzial by ceglowke i dom dla samotnej matki wybudowal.

      takich przykladow mozna mnozyc tysiace.

      a papiez krytykuje liberalizm, zakazuje stosowania antykocepcji i probuje nam
      mowic jak mamy zyc.

      ksiadz jankowski ma wiecej zlota niz wszyscy emerycie z calej polski razem
      wzieci i sobie oltarzyk zafundowal z bursztynu, a gdzie "boze milosierdzie
      ksiedza jankowskiego?" dlaczego papiez zamiast krytykowac liberalizm nie
      skrytykuje swoich pracownikow.

      jednym slowem - "religia wielkiego babilonu" :-)
      nie dajmy sie zwariowac.

    • niedzwiedziczka Re: chleba, pracy- nie papieza! 20.08.02, 15:18
      O!!!! Widzę, że mario jest wszechstronny! Identyczne
      posty zamieścił i w "społeczeństwie" i w "kobiecie". Co
      do wizyty Papieża:
      1.został zaproszony do Polski przez prezydenta
      Kwaśniewskiego. Zacznij najpierw narzekać na niego, że
      zaprasza papieża zamiast wydawać te pieniądze na coś innego
      2. nie rozumiem, dlaczego obwiniasz paieża za to, że
      ludzie nie stosują się do jego nauki, krytykuj ludzi, nie
      jego,
      3. Papież jest człowiekiem dużego formatu, wykształcony,
      poliglota, dobrze orientuje się w sytuacji na świecie,
      uwazasz się za większą osobowość od niego? Jeśli nie, to
      nie wyśmiewaj się z człowieka, któremu do pięt nie dorastasz.
      4. Jeśli masz dla niego dobre rady - wybierz się do Rzymu
      i przekaż mu je osobiście (o ile wiem można się dostać na
      audiencję), jeśli nie, to po co się odzywasz? Tylko po to
      żeby dać upust swojej złości?
      Pozdrowienia z pięknego Krakowa.
      • Gość: Doki Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 20.08.02, 16:32
        No nie, niedzwiedziczko, tak latwo Ci to nie przejdzie. Ciebie tez sie bede
        czepial.

        niedzwiedziczka napisała:


        > 1.został zaproszony do Polski przez prezydenta
        > Kwaśniewskiego. Zacznij najpierw narzekać na niego, że
        > zaprasza papieża zamiast wydawać te pieniądze na coś innego

        Gdyby wydawal swoje pieniadze, to w porzadku, ale wydaje pieniadze podatnikow.
        Oczywiscie, w imie narodowej zgody nie ma co kruszyc kopii. Potem pieniadze
        podatnikow zostana zmarnowane na ochrone policyjna podczas meczow pilkarskich,
        ktorych organizowanie ma tylez sensu.

        > 2. nie rozumiem, dlaczego obwiniasz paieża za to, że
        > ludzie nie stosują się do jego nauki, krytykuj ludzi, nie
        > jego,

        Zgoda.

        > 3. Papież jest człowiekiem dużego formatu, wykształcony,
        > poliglota, dobrze orientuje się w sytuacji na świecie,
        > uwazasz się za większą osobowość od niego? Jeśli nie, to
        > nie wyśmiewaj się z człowieka, któremu do pięt nie dorastasz.

        Poliglota? Zapytaj native speakerow czy papiez ladnie mowi w innych jezykach.
        Ja nie musialem pytac, sami zartowali sobie z papieskiej wymowy. W sytuacji na
        swiecie papiez sie nie zawsze orientuje, inaczej np. nie zajmowalby tak
        nieprzejednanego stanowiska w sprawie antykoncepcji. Wyksztalcenie: w
        dziedzinie teologii i filozofii na pewno, ale problem w tym, ze czasem
        wypowiada sie na tematy, ktorych dokladnie nie zna, np embriologia.

        > 4. Jeśli masz dla niego dobre rady - wybierz się do Rzymu
        > i przekaż mu je osobiście (o ile wiem można się dostać na
        > audiencję), jeśli nie, to po co się odzywasz?

        Nie dopuszcza. A nie kazdy ma tyle czasu, by wyczekiwac w przedpokoju.

        Pozdrawiam rowniez.
      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 17:04
        niedzwiedziczka napisała:

        > 1.został zaproszony do Polski przez prezydenta
        > Kwaśniewskiego. Zacznij najpierw narzekać na niego, że
        > zaprasza papieża zamiast wydawać te pieniądze na coś innego

        *** Kwach jest populista i wymyslil sobie, ze w zamian za ustepstwa wobec
        kosciola Papa poprze starania Polski o przyjecie do UE. Znowu sie przejechal
        (Kwach) Papie nie chcialo sie o tym nawey zajaknac!

        > 2. nie rozumiem, dlaczego obwiniasz paieża za to, że
        > ludzie nie stosują się do jego nauki, krytykuj ludzi, nie
        > jego,

        *** dlatego, ze nie cierpie moralistow, ktorzy na wlasnym podworku nie potrafia
        utrzymac porzadku!

        > 3. Papież jest człowiekiem dużego formatu, wykształcony,
        > poliglota, dobrze orientuje się w sytuacji na świecie,
        > uwazasz się za większą osobowość od niego? Jeśli nie, to
        > nie wyśmiewaj się z człowieka, któremu do pięt nie dorastasz.

        *** Jest tak duzym formatem, ze stale znajduje sie on ze swoja nauka spoleczna
        na rozkladowkach najpopularniejszych pism satyrycznych. Co do znajomosci
        jezykow... udalo mi sie kilka razy slyszec jak papa jaka w innych jezykach
        (niemiecki, angielski) i niestety nie udalo mi sie nic zrozumiec! Zapewniam, ze
        nie jest wina to, iz ja sam nie potrafie w tych jezykach komunikowac! Zreszta
        pape trudno nawet po polsku zrozumiec!

        > 4. Jeśli masz dla niego dobre rady - wybierz się do Rzymu
        > i przekaż mu je osobiście (o ile wiem można się dostać na
        > audiencję), jeśli nie, to po co się odzywasz? Tylko po to
        > żeby dać upust swojej złości?

        *** nie zalezy mi na KK, wiec nie bede dawal rad ludziom niereformowalnym!
        • sagan2 Re: chleba, pracy- nie papieza! 20.08.02, 17:14
          Gość portalu: mario2 napisał(a):

          > Co do znajomosci jezykow... udalo mi sie kilka razy
          > slyszec jak papa jaka w innych jezykach (niemiecki,
          > angielski) i niestety nie udalo mi sie nic zrozumiec!
          > Zapewniam, ze nie jest wina to, iz ja sam nie potrafie
          > w tych jezykach komunikowac! Zreszta pape trudno nawet
          > po polsku zrozumiec!

          a co ma ZNAJOMOSC jezykow do klopotow z mowieniem?
          rozumiem, ze wg Ciebie np. jakala nigdy nie bedzie
          poliglota... ba, nawet native speakerem nie bedzie... ale
          to samo mozna np powiedziec o... szkotach czy
          irlandczykach - ich nawet anglicy nie rozumieja...
          rozumiem, iz przyznajesz, ze nie znaja angielskiego?

          a poza tym - sluchalam papieza w telewizji po polsku i
          nie mialam ZADNYCH klopotow ze zrozumieniem; przesadzasz.

          a juz zupelnie na marginesie - wiesz o czym swiadczy
          nasmiewanie sie z czyichs ulomnosci?
          • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 17:16
            Czy za ulomnosc uwazasz wyslawianie sie Papy np. w jezyku niemieckim z maniera
            Kalego?
            • sagan2 Re: chleba, pracy- nie papieza! 21.08.02, 08:53
              Gość portalu: mario2 napisał(a):

              > Czy za ulomnosc uwazasz wyslawianie sie Papy np. w
              > jezyku niemieckim z maniera Kalego?

              za ulomnosc uwazam jego klopoty z wymowa, zwiazane z
              choroba. przypuszczam, ze z tym wiaza sie w wiekszosci
              problemy ze zrozumieniem co papiez mowi.

              a co do maniery kalego: nie kazdy zlgebia tajniki jezyka.
              nie jest to potrzebne, aby sie z ludzmi w ich jezyku
              porozumiec. nawet w swoim ojcystym jezyku mniejszosc
              posluguje sie jego literacka wersja. zapytaj kogos z
              polnocy niemiec, w jakim jezyku mowia bawarczycy... na
              pewno nie po niemiecku...
              wg mnie wazniejsze jest ze ktos CHCE cos powiedziec w
              jezyku osob, do ktorych sie zwraca. przeciez nie
              koniecznie trzeba go znac dobrze.
              wypowiadasz sie tak autorytatywnie o niemieckim i
              angielskim, bo te jezyki znasz. a ja zauwazylam, ze
              papiez rowniez w innych sie odzywal... te tez
              skrytykujesz?
              • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 22:29
                spytam znajomego chinczyka. Ale jesli czynil to tak jak po niemiecku, to znam z
                gory odpowiedz :o)
              • Gość: Doki Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 21.08.02, 22:34
                sagan2 napisała:

                a ja zauwazylam, ze
                > papiez rowniez w innych sie odzywal... te tez
                > skrytykujesz?

                Papiez byl w Belgii raz, a z jego wymowy do dzis sie zartuje. To tyle.
                • sagan2 Re: chleba, pracy- nie papieza! 22.08.02, 08:44
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > sagan2 napisała:
                  >
                  > a ja zauwazylam, ze
                  > > papiez rowniez w innych sie odzywal... te tez
                  > > skrytykujesz?
                  >
                  > Papiez byl w Belgii raz, a z jego wymowy do dzis sie
                  > zartuje. To tyle.

                  z polskiej czy rosyjskiej wymowy w angielskim tez sie
                  zartuje na potege... i co? stwierdzisz, ze ci wszyscy
                  ludzie NIE ZNAJA jezyka, poniewaz maja 'smieszna'
                  wymowe???
                  a sluchales kiedys francuza mowiacego po angielsku?...
                  mnie sie zawsze buzia wtedy cieszy, ale nigdy chyba mi
                  nie przyszlo do glowy, ze oni nie znaja angielskiego...

                  ... a przeciez o tym byla mowa
                  • Gość: Doki Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.49-136-217.adsl.skynet.be 22.08.02, 08:57
                    Mowa byla o tym, jaki papiez jest wybitny, bo poliglota. Skoro u papieza
                    niedoskonalosci wymowy nie raza, to u mnie tez nie i ja tez jestem poliglota,
                    bo umiem przeczytac pare slow z kartki.
                    • sagan2 Re: chleba, pracy- nie papieza! 22.08.02, 10:47
                      Gość portalu: Doki napisał(a):

                      > Mowa byla o tym, jaki papiez jest wybitny, bo
                      > poliglota. Skoro u papieza niedoskonalosci wymowy nie
                      > raza, to u mnie tez nie i ja tez jestem poliglota,
                      > bo umiem przeczytac pare slow z kartki.

                      jestes pewnien, ze on te wszystkie jezyki zna z kartki???
                      wg mnie przynajmniej kilkoma wlada sam, bez kartki. Ty
                      tez bez potrafisz? w ilu? jesli w kilku - nazywaj sie
                      poliglota, prosze bardzo.

                      a mowa bylo o tym, ze papiez jest wybitnym czlowiekiem, a
                      PRZY OKAZJI poliglota. tutaj mario2 zaczal sie czepiac
                      papieskiej wymowy, i stak sie wziela reszta
    • Gość: a psik Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.zrpa.com / 192.168.1.* 20.08.02, 23:11
      Zadam calkowitego oddzielenia instytucji kosciola od struktur panstwowych,
      zaprzestania jakiegokolwiek sponsorowania przez panstwo instytucji
      koscielnych!

      Napisz oficjalny list, naklej znaczek oplaty skarbowej wyslij do Sejmu, rzadu i
      prezydenta czyli stron - odpowiedz dostanisz w ciagu 14 dni roboczych -
      oooops przepraszam to dla tych co mysla...eeee ty to tylko byle poszczekac
      z wyrazami szacunku
      • Gość: mario2 Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 07:12
        tylko dla tych co mysla?
        Przykro mi, nie zalapiesz sie...
    • kali13 Re: chleba, pracy- nie papieza! 21.08.02, 16:05
      zamknij Ryj ty świnio jak możesz nie przyjmować papieża z otwartymi rękami?
      • Gość: ryża małpa Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: 80.48.19.* 21.08.02, 18:23
        kali13 napisał(a):

        > zamknij Ryj ty świnio jak możesz nie przyjmować papieża z otwartymi rękami?
        No właśnie tak słuchają nauka Papieża Polacy= katolicy.
        A gdzie MIŁOSIERDZIE mój kali13? Papież o nim tak dużo mówił. Czyżbyś go nie
        słuchał? Wystarczy przyjęcie z otwartymi rękami, wielka feta? A może posłuchać,
        w życie wcielić? A fuj! Wstydź się!
        • Gość: teres Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 21:37
          nie rozumiem jak mozna krytykowac papieza to tylko tyle !!!!!!!!
        • Gość: rkaes Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 21:39
          nie rozumiem jak mozna krytykowac papieza to tylko tyle !!!!!!!!
        • Gość: pipi Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 21:41
          nie rozumiem jak mozna krytykowac papieza to tylko tyle !!!!!!!!
          • Gość: Doki Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.7-200-80.adsl.skynet.be 28.08.02, 22:26
            No to malo rozumiecie. NIKT nie moze byc poza krytyka. Na tym polega dyskusja.
            Akurat papieza krytykowac latwo, bo jego poglady z trudem bronia sie w
            zetknieciu z rzeczywistoscia. Tak to widze.
            • majaa Re: chleba, pracy- nie papieza! do Doki 30.08.02, 12:06
              Rzeczywistość, drogi Doki, ma to do siebie, że lubi się zmieniać. Papież
              natomiast wyraża poglądy kościoła na sprawy, które są (a przynajmniej powinny)
              być niezmienne, np. ochrona życia. Trudno, żeby instytucja, której podstawowym
              założeniem jest obrona pewnych wartości nadrzędnych, zmieniała poglądy w
              zależności od "powiewu wiatru". Jeśli tego nie rozumiesz, to nie wytykaj braku
              zrozumienia innym, bo sam nie jesteś lepszy.
              • Gość: Doki Re: chleba, pracy- nie papieza! do majaa IP: 195.13.26.* 01.09.02, 18:28
                No, majaa, tu akurat strzelilas kula w plot. Kosciol przez wieki szedl reka w
                reke z aktualna wladza i pilnowal swego interesu, takze materialnego. To
                wymagalo pewnej elastycznosci w interpretacji dogmatow :-)) Juz dawno temu
                dostojnicy koscielni zorientowali sie jaka wladze maja w reku i konsekwentnie z
                niej korzystali, nie zawsze "ad maiorem Dei gloriam". Dosc przypomniec poparcie
                dla wypraw krzyzowych, potem konkwistadorow, inkwizycje, stosunek Piusa XI do
                Hitlera... Kosciol nie jest nieskalany. I ja nie mam mu tego za zle, w koncu
                prowadza duze interesy na globalna skale. Ale obrona zycia... bez przesady.
                Wiecej istnien przepadnie przez np nieprzejednany zakaz stosowania prezerwatyw
                w mocno dotknietej AIDS Afryce niz zostanie uratowanych.
                Papiez zasadniczo wychodzi ze slusznych zalozen, choc mozemy dyskutowac jak
                jego tok rozumowania przystaje do rzeczywistosci. I o to mi chodzi: zeby
                papieza nie sluchac na kleczkach, lecz krytycznie, ze innymi slowy dogmat o
                nieomylnosci jest falszywy. I wtedy poddajemy nauke kosciola takim samym
                rygorom, jak kazdy inny autorytet. Proste?
    • tomi469 Re: chleba, pracy- nie papieza! 01.09.02, 17:24
      Masz rację mario, ale wiesz dobrze, że Kościół nie wyrzecze się tych
      przywilejów dobrowolnie - a kto je ma odebrać? Kwaśniewski czy Miller?
      Ludzie którzy z cynicznym uśmiechem czołgali się za Papieżem, bo myśleli, że
      im popularność wzrośnie?
    • bozena_l oto moje zdiecie z papiezem - bardzo fajny chlop ! 01.09.02, 18:12
      members.tripod.com/bozenal/bozena/papiez.htm
      prosze o wpisywanie sie do ksiazki pamiatkowej !!!
      • Gość: Ed Re: inne fajnezdiecie z papiezem... IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 00:04
        ...zostało opublikowane w ostatnich Faktach i Mitach.
    • Gość: Malgosia Re: chleba, pracy- nie papieza! IP: *.dip.t-dialin.net 01.09.02, 18:59
      Cala ta historia z wizyta Papierza pozostawila po sobie u mnie bardzo
      ambiwalentne uczucia .
      Wyglada wszystko gorzej niz myslalam .
      Przypomina nieco turbo terapie pt " ty tez potrafisz ...czaaaaaaakaaaaaaa"
      Przejsc po rozbitym szkle lub rozzarzonym weglu .
      Terapeutyczna wartosc zadna .Starczy na dwa dni lub tydzien .
      Taka wizyta ktora jak przy pomocy czarodziejskiej rozdzki ma zmienic nas
      Polakow jest iluzja .
      Tymczasem by zmienic wzorce zachowan potrzeba czasu konsekwencji i restrykcji .
      Takie turbo nadzieji nosniki nie sprawdzily sie na "dlugich dystansach ".
      A swoja droga chcialabym kiedys zbadac zaleznosc miedzy bezkompromisowa wiara
      w kosciol a chorobami psychicznymi .
      A moze ktos sie odwazy ? Sygnalow nie brakuje ....
Pełna wersja