alimenty dla studentki

21.08.05, 01:40
Czy sadzicie ze mam szanse uzyskac od ojca zwiekszenie alimentow, w sytuacji
gdy nie mieszkam juz w domu ale z chlopakiem?studiuje dziennie, moge wiec
pracowac jedynie dorywczo, dostaje rente rodzinna po mamie-ok500zl. Moj
ojciec,chociaz zarabia ok 6tys,daje mi tylko 300zl miesiecznie i twierdzi ze
nie ma obowiazku wiecej poniewaz skoro mieszkam z chlopakiem to on powinien
mnie utrzymywac...Te pieniadze ktore mam wystarczja mi na biezace utrzymanie,
nie bardzo moge jednak cos zaoszczedzic, a chcialabym odlozyc na studia
podyplomowe. Czy mam szanse wygrac sprawe o podniesienie wysokosci alimentow?
dodam ze te 300zl nie bylo mi przyzane przez sad tylko tak sie z ojcem
umowilam, liczac na to, ze sfinansuje mi potem studia podyplomowe. On sie
jednak do tego nie kwapi, dlatego zaczelam sie zastanawiac nad zlozeniem do
sadu wniosku o przyzanie mi wiekszej sumy pieniedzy.
    • tingel-tangel Re: alimenty dla studentki 21.08.05, 09:46
      Alimenty to powinny być do lat 18, a później to każdy jest dorosły i powinien
      się sam utrzymywać. A ty sama od czasu do czasu coś zarobisz i jeszcze kochaś
      cię dofinansowuje. A jeśli nie potrafisz dogadać się z ojcem, to wina leży po
      obu stronach. Żeby jeszcze własnego ojca sądem straszyć... Chciwość.
      • heureka7 Re: alimenty dla studentki 21.08.05, 10:53
        e tam, chciwosc :/ dziewczyna chce sie ksztalcic, dlaczego wiec calkiem
        niebiedny - jak na polskie warunki - tata nie moglby sie dorzucic? ale proponuje
        zmiane metod - przedstaw ojcu swoje plany, porozmawiaj jak z czlowiekiem - sad
        to przeciez ostatecznosc... powodzenia! :)
        • dr.lepper Re: alimenty dla studentki 21.08.05, 11:41
          Zagłosujcie na Samoobrone, to podyplomowe studia też bedom bespłatne.
        • koszatka1 Re: alimenty dla studentki 21.08.05, 16:24
          Ja tez uwazam ze sad to ostatecznosc, naprawde wolalabym sie z ojcem
          dogadac...problem w tym ze on ma tylko jeden argument: skoro chce byc dorosla i
          wyprowadzilam sie z domu to musze ponosic konsekwencje swoich decyzji.Tak
          naprawde on w ten sposob pokazuje swoja dezaprobate dla mojego zwiazku.
          Pieniedzy nie chce na ciuchy i imprezy, moge sie obejsc bez wielu rzezcy ktore
          mialam jak mieszkalam w domu.Proponowalam ojcu zeby wplacil kase nie mi na
          konto tylko od razu na konto uczelni(zeby mial pewnosc ze pojdzie na cel
          edukacyjny), ale on sie nie zgadza, dlatego zaczelam myslec o innych,
          drastycznych metodach:(
      • snajper55 Re: alimenty dla studentki 21.08.05, 16:57
        tingel-tangel napisał:

        > Alimenty to powinny być do lat 18, a później to każdy jest dorosły i powinien
        > się sam utrzymywać.

        Nieprawda. Wiek nie ma żadnego znaczenia. Alimenty przysługują dopóki dziecko
        smo nie jest w stanie się utrzymać. Gdy studiuje, to nie pracuje, czyli
        ytrzymać się nie może. Dotyczy to także studiów podyplomowych. Jedynie dochody
        dziecka (np stypendium) moga ograniczyć zakres obowiazku alimentacyjnego.

        S.
      • mietowe_loczki Re: alimenty dla studentki 22.08.05, 21:10
        Słuchaj. Prawdopodobnie twoje poglądy na ten temat, tingel tangel, są najmniej
        ważne. Ważne, co mówi prawo, a prawo mówi, że jest obowiązek alimentacyjny,
        kapiszcze?
    • Gość: malaga Re: alimenty dla studentki IP: *.chello.pl 21.08.05, 12:40
      oczywiście, że masz prawo do alimentów od ojca do końca nauki.
      Nie ma znaczenia, czy mieszkasz z chłopakiem, czy z koleżanką - wiem, że tak
      jest taniej, gdy koszty mieszkania rozkładaja sie na 2 osoby.
      Chłopak utrzymywac Cie nie musi - musiałby łozyc mąż.
      Tatusia masz bardzo wygodnego, cały wysiłek wychowania i finansowania córki chce
      zepchnąć na innych, niestety, w Polsce pełno takich tatusiów-pasozytów.
      Składaj pozew i nie martw się, tatus wdowiec przezywający drugą młodość będzie
      musiał po prostu nieco mniej wydawac na inne panie.
    • snajper55 Re: alimenty dla studentki 21.08.05, 17:12
      koszatka1 napisała:

      > Czy sadzicie ze mam szanse uzyskac od ojca zwiekszenie alimentow, w sytuacji
      > gdy nie mieszkam juz w domu ale z chlopakiem?

      Nie ma znaczenia gdzie i z kim mieszkasz.

      > studiuje dziennie, moge wiec pracowac jedynie dorywczo, dostaje rente rodzin
      > na po mamie-ok500zl.

      Dochody dziecka wpływają na zakres obowiązku alimentacyjnego rodzica, jednak
      zależy on także od sytuacji materialnej ojca.

      > Moj
      > ojciec,chociaz zarabia ok 6tys,daje mi tylko 300zl miesiecznie i twierdzi ze
      > nie ma obowiazku wiecej poniewaz skoro mieszkam z chlopakiem to on powinien
      > mnie utrzymywac...

      Bzdura. Chłopak nie ma żadnych wobec Ciebie obowiązków. Co innego, gdyby to był
      Twój mąż. Ojciec nadal ma obowiazek zapewnić Ci utrzymanie.

      > Te pieniadze ktore mam wystarczja mi na biezace utrzymanie,
      > nie bardzo moge jednak cos zaoszczedzic, a chcialabym odlozyc na studia
      > podyplomowe.

      Te dodatkowe pieniądze przeznacz na dalsze studia, a ojciec niech Cię
      utrzymuje, dokładając alimenty do Twojej renty, bo taki jest jego obowiazek.

      > Czy mam szanse wygrac sprawe o podniesienie wysokosci alimentow?
      > dodam ze te 300zl nie bylo mi przyzane przez sad tylko tak sie z ojcem
      > umowilam, liczac na to, ze sfinansuje mi potem studia podyplomowe. On sie
      > jednak do tego nie kwapi, dlatego zaczelam sie zastanawiac nad zlozeniem do
      > sadu wniosku o przyzanie mi wiekszej sumy pieniedzy.

      "Obowiązek alimentacyjny rodziców względem dziecka powstaje z chwilą jego
      urodzenia i wygasa wówczas, gdy dziecko zostaje należycie przygotowane do pracy
      zawodowej odpowiednio do jego uzdolnień i zamiłowań."
      prawo.hoga.pl/poradnik/obow_alim.asp

      Twoje szanse zależą od wysokości pobieranej przez Ciebie renty. Najlepiej oceni
      to prawnik. Jest parę miejsc, gdzie możesz fachową poradę otrzymać.

      S.
      • Gość: mirka Re: alimenty dla studentki IP: *.chello.pl 21.08.05, 18:19
        Czy to znaczy, że syn-darmozjad (dziecko mojej sąsiadki), chłopię niemal 30-
        letnie, bardzo zdolne, ale niespecjalnie wiedzące, czego chce od życia (cały
        czas studiuje, już chyba na czwartych studiach, żadnych nie jest w stanie
        ukończyć, bo każde okazują się "nieciekawe"), będący wciąż na utrzymaniu
        rodziców, może się w razie czego od nich domagać alimentów? No bo jest bez
        zawodu, pracy nie ma i zapewne miał nie będzie w najbliższym czasie... Dodam,
        że nie dotyczy to rodziny niewydolnej wychowawczo, która swym niewłaściwym
        postępowaniem w procesie wychowywania dzieci zasłużyła sobie na taki los -
        zarówno starsza siostra owego gnojka (sorry, ale to najłagodniejsze określenie,
        jakie mi przychodzi do głowy) jak i dwie młodsze mają ukończone studia, zawody,
        jedna, 27-letnia spore ambicje i poważny jak na tak młody wiek dorobek naukowy,
        dwie pozostałe sprawnie (chyba) funkcjonujące rodziny, tylko ta czarna owca...
        No to jak, w razie czego mają go alimentować? Do czterdziestki? Do swojej
        śmierci, a potem ten obowiązek przejdzie no siostry?
        • snajper55 Re: alimenty dla studentki 21.08.05, 19:25
          Gość portalu: mirka napisał(a):

          > Czy to znaczy, że syn-darmozjad (dziecko mojej sąsiadki), chłopię niemal 30-
          > letnie, bardzo zdolne, ale niespecjalnie wiedzące, czego chce od życia (cały
          > czas studiuje, już chyba na czwartych studiach, żadnych nie jest w stanie
          > ukończyć, bo każde okazują się "nieciekawe"), będący wciąż na utrzymaniu
          > rodziców, może się w razie czego od nich domagać alimentów?

          Jeśli będą go utrzymywać, to nie będzie miał podstaw do wystąpienia o alimenty.

          > No to jak, w razie czego mają go alimentować?

          W razie czego ?

          > Do czterdziestki? Do swojej śmierci, a potem ten obowiązek przejdzie no
          > siostry?

          "Obowiązek alimentacyjny to obowiązek dostarczenia materialnej pomocy osobom,
          które nie są w stanie zdobyć samodzielnie niezbędnych środków utrzymania. "

          Jeśli nie będzie w stanie, to tak.

          S.
          • Gość: Antychryst Re: alimenty dla studentki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:16
            W stanie to on jest. Wystarczy mu chyba zdolności i inteligencji do kopania rowów?
            • yoosh Re: alimenty dla studentki 22.08.05, 14:36
              Znam takich,ktorzy zalatwili sobie wariackie papiery,aby nie byc w stanie.
    • Gość: e-milia79 Re: alimenty dla studentki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.08.05, 10:28
      Ma obowiązek płacić Ci alimenty, ponieważ jesteś jego córką. Alimenty zasądza
      się w stosunku do potrzeb dziecka i mozliwości finansowych ojca - a te jak
      piszesz nie sa małe. Sąd to nie ostateczność - to normalna procedura. Dopóki
      się uczysz do 26 roku życia masz prawo do utrzymania ze strony rodziców. Nie
      rezygnuj z tego i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej. Nie z każdym da sie
      dogadać - nie miej żadnego poczucia winy, to jego obowiazek. Ważne żebys miała
      jak najlepszy start w zyciu - chyba jest ci wystarczajaco trudno. Ojciec
      powinien ci w tym pomoc. Fakt z kim i gdzie mieszkasz nie ma tu żadnego
      znaczenia.
      • snajper55 Re: alimenty dla studentki 22.08.05, 10:51
        Gość portalu: e-milia79 napisał(a):

        > Dopóki się uczysz do 26 roku życia masz prawo do utrzymania ze strony rodziców

        Wiek nie ma znaczenia.

        S.
    • ligma Re: alimenty dla studentki 22.08.05, 10:49
      ojciec musi byc strasznym egoista skoro z 6 tys. wydzielil tylko 300 zl dla
      corki; nie ma co sie zastanawiac - trzeba walczyc!
    • sinsi Re: alimenty dla studentki 22.08.05, 11:17
      czyli masz co miesiąc minimum 800zł na swoje utrzymanie. dla ciebie za mało...
      a moze sie postaraj o stypendium naukowe??
      chcesz zapoczątkować wojnę NA ZAWSZE z ojcem - idz do sądu. najlepiej idz razem
      z chłopakiem...



      • Gość: WALCZ O SWOJE Re: alimenty dla studentki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.05, 14:29
        Tez mialam taka sytuacje tyle, ze ja zrezygnowalam z wojny z ojcem, bo moj jest
        alkoholikiem, jesli pracuje to ma srednia krajowa albo lezy na odwyku- jak
        teraz.Ja mieszkam z moim facetem,ktory duzo mi pomaga czesciowo takze
        finansowo.Tylko ze wzgledu na jego chorobe alkoholowa i zamoznosc mojego
        ukochanego zrezygnowalam,bo grosze ojca duzo mi by i tak nie zmienily.Ale ty
        POWINNAS WALCZYC.Doskonale cie rozumiem, a wszyscy ktorzy nazywaja cie egoistka
        to ludzie, nie majacy pojecia o tym ,jakie zycie maja pracujacy studenci
        dzienni w tym kraju.A to ze mieszkasz z facetem, nie powinno byc dla twojego
        ojca okazja do uchylania sie od odpowiedzialnosci.Trzymaj sie,pozdrawiam
        • sinsi Re: alimenty dla studentki 22.08.05, 14:41
          800 zł na mc -to kwota o której gro studentów morze tylko pomarzyć - jakbys nie
          wiedziała.

          oczywiście, że przy zarobkach ojca 300zł to nie jest dużo.

          ale pomyśl dziewczyno co chcesz wywalczyc tak naprawdę? i dlaczego przez sąd a
          nie przez konkretną rozmowę z rodzicem? jak to się stało,że mieędzy wami jest wojna?

          najpierw się zastanów czy chcesz mieć na przyszłośc jeszcze w ojcu rodzinę,czy
          wystarczą ci alimenty...
          • yoosh Re: alimenty dla studentki 22.08.05, 14:49
            Wystapienie z pozwem przeciw ojcu jest ostatecznoscia-mozna wprawdzie na jakis
            czas podreperowac budzet ale trzeba liczyc sie z dalszymi konsekwencjami
            wstapienia na sciezke wojenna i rozwazyc,co jest bardziej korzystne dla
            ciebie.Kazdy kij ma dwa konce.
    • Gość: Sky Re: alimenty dla studentki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.08.05, 16:53
      Gdzie mieszkalas zanim sie wyprowadzilas? Napewno istnieje limit wieku
      finansowej pomocy dla studiujacych dzieci. Mysle ze jest to 25 lat. Swoja droga
      to troche glupio ze twoja mama zza grobu pomaga ci wiecej niz ojciec.
      Szczegolnie jesli jego dochody sa relatywnie wysokie. Moze jest tu kwestia
      twego "nieposluszenstwa" wzgledem ojca. Chlopak nie ma zadnego obowiazku cie
      utrzymywac. Moglabys rownie dobrze mieszkac z kolezanka i czy ona rowniez
      powinna cie utrzymywac? Pogadaj z ojcem o finansowaniu studiow podyplomowych,
      co on o tym sadzi. Czy twoj ojciec urzadzil sobie zycie po odejsciu twojej mamy?
      • snajper55 Re: alimenty dla studentki 23.08.05, 15:07
        Gość portalu: Sky napisał(a):

        > Gdzie mieszkalas zanim sie wyprowadzilas? Napewno istnieje limit wieku
        > finansowej pomocy dla studiujacych dzieci. Mysle ze jest to 25 lat.

        Nie ma limitu wieku.

        > Swoja droga
        > to troche glupio ze twoja mama zza grobu pomaga ci wiecej niz ojciec.

        To nie mama jej pomaga, tylko my, czyli podatnicy.

        S.
        • Gość: Sky Re: alimenty dla studentki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.08.05, 03:37
          Mylisz sie. Limit wieku istnieje jak najbardziej. Alimenty przysluguja dziecku
          do ukonczenia 18 roku zycia, a jesli uczy sie w szkole lub na uczelni to do
          ukonczenia 24 roku zycia czyli dokladnie do momentu 25 urodzin. Podatnicy placa
          ze wzgledu na jej matke,dlatego ze nie zyje. Czyli posrednio to wlasnie jej
          matka jej pomaga. Sam z wlasnej woli pewnie bys nie placil?
          • Gość: Prawnik Re: alimenty dla studentki IP: *.Gorzow.WLKP / *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 10:16
            Poproszę o podstawę prawną tego twierdzenia
          • snajper55 Re: alimenty dla studentki 24.08.05, 11:46
            Gość portalu: Sky napisał(a):

            > Mylisz sie. Limit wieku istnieje jak najbardziej. Alimenty przysluguja dziecku
            > do ukonczenia 18 roku zycia, a jesli uczy sie w szkole lub na uczelni to do
            > ukonczenia 24 roku zycia czyli dokladnie do momentu 25 urodzin.

            Nieprawda. Nie ma żadnego limitu wiekowego. Jeśli twierdzisz, że jest, podaj
            podstawę prawną.

            > Podatnicy placa
            > ze wzgledu na jej matke,dlatego ze nie zyje. Czyli posrednio to wlasnie jej
            > matka jej pomaga. Sam z wlasnej woli pewnie bys nie placil?

            Matka nie żyje, więc jej pomagać nie może. To społeczeństwo jej pomaga, bo
            takie sa przepisy rentowe.

            S.
    • Gość: greg Re: alimenty dla studentki IP: 192.11.224.* 22.08.05, 20:58
      Ale bzdura z tymi alimentami. Jak pójdziesz z nim na wojnę to on na złość cie
      wydziedziczy(a są na to sposoby) i tyle będziesz z tego miała czyli nic.
    • Gość: Porada prawna -gra Re: alimenty dla studentki IP: *.Gorzow.WLKP / *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.05, 15:01
      Zgodnie z art. 133. § 1.Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice obowiązani są
      do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie
      utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na
      pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. Zaś zgodnie z § 2. poza
      powyższym wypadkiem uprawniony do świadczeń alimentacyjnych jest tylko ten, kto
      znajduje się w niedostatku.
      Orzeczenia:
      1. Rodzice pełnoletniego dziecka, które kontynuuje naukę, obowiązani są do
      świadczeń alimentacyjnych względem niego. [1999.01.27 wyrok SN, II CKN 828/97]
      2. Dziecku, które podjęło wyższe studia, przysługuje w stosunku do rodziców
      roszczenie alimentacyjne, w zasadzie do ich ukończenia. Tak jest jednak z
      reguły wtedy, gdy dziecko nie mające jeszcze określonego zawodu od razu po
      ukończeniu szkoły średniej podejmuje studia wyższe. W wypadku jednak, gdy
      dziecko ukończyło średnią szkołę zawodową, uzyskało konkretny zawód dający
      możliwość zatrudnienia i nie podjęło od razu wyższych studiów, a jego wiek
      przekracza znacznie normalny wiek młodzieży rozpoczynającej wyższe studia, nie
      może żądać od rodziców finansowania znacznie opóźnionych studiów, lecz powinno
      podjąć pracę zarobkową i wykorzystać szerokie możliwości, jakie Państwo stwarza
      osobom dorosłym w zakresie zaocznych studiów wyższych. [1976.12.17 wyrok SN,
      III CRN 280/76 OSP 1977/11/196]
      Wobec powyższego:
      1. utrzymywać ma Cię ojciec i jeśli posiadasz dowody na wysokość jego dochodów,
      to możesz żądać podniesienia alimentów
      2. Ojciec musi Cię utrzymywać do czasu zdobycia zawodu. Nie ma zatem obowiązku
      finansowania Ci studiów podyplomowych, ani dawania Ci pieniądze na oszczędności
      czy cokolwiek innego.
    • magdzie Re: alimenty dla studentki 23.08.05, 16:25
      nie gadaj glupot, ze do pracy isc nie mozna.
      ja studiuje na dwoch kierunkach, pracuje i nie narzekam a wrecz przeciwnie.
      w dodatku dwa moje kierunki sa platne.
      dorosla a chce jeszcze ciagnac forse od starego.doprawdy,dziwne;)
      • snajper55 Re: alimenty dla studentki 24.08.05, 11:47
        magdzie napisała:

        > dorosla a chce jeszcze ciagnac forse od starego.doprawdy,dziwne;)

        Dopóki studiuje utrzymanie jej się po prostu od ojca należy.

        S.
Pełna wersja