nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytuacji..

26.08.05, 12:03
poruszyłam ten wątek już na forum mężczyzna, mam nadzieję, że nie macie mi za
złe, że i tutaj również. ja po prostu bardzo chcę o tym z kimś pogadać, a
naprawdę inaczej niż anonimowo nie potrafię...

układa(ło) nam się wspaniale. jest kochany, dużo dla mnie robi, stara sie -
zero wad. a dzis... wyszedł ode mnie z domu i zapomniał wyłaczyc komputera, z
ktorego odbieral poczte. a tam przyszło haslo, ktore odebral ze stronki,
gdzie poznaje sie kobiety. w takim wypadku musialam tam wejsc i sprawdzic.
on chce sexu od tych kobiet. jest wulgarny w tresci, jaka zamiescil...
źle mi teraz. czy on chce mnie zdradzic z kims stamtad???
jestem zalamana, bo to porzadny chłopak.
powiedziec mu, ze to wiem? popsuje sie miedzy nami, juz nie bedzie tak samo...
a myslalam, ze to ideal...
    • antidotumm Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 12:05
      EEEE, olej!
      Masa ludzi pisze sprosne maile i nie wynika z tego zadna tragedia.
      Za parenascie dni uracz go opowiadaniem o rozwodzie kolezanki z powodu
      internetowej korespondencji: moze sobie uswiadomi, ze to nie jest takie do konca
      niewinne.
      • klaralara Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 12:09
        :) a wiesz, że na to nie wpadłam?!
        to na pewno mu zaaplikuję zamiast otwartej rozmowy!
        dzięki...
    • Gość: papryczka Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: 212.160.106.* 26.08.05, 12:31
      Dla mnie to jest asekuracja. Wydaje mi się, że skoro Twój facet chce seksu od
      obcych kobiet, to ani nie jest dobry ani porządny!!!
      Ponadto pomyśl o drugim aspekcie - czasem takie rzeczy zostawia sie na widoku
      celowo.
      • antidotumm Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 12:55
        Od razu tam 'chce': 99% internetowego chcenia nie rusza dalej z miejsca.
        • klaralara Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 13:06
          w takim razie skad w ogole ten pomysł?
          • antidotumm Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 13:15
            Dla smaczku. A po co pornografia? Dla tego samego.
            • papryczka_ag Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 14:10
              Moim zdaniem w związku prawdziwym i udanym nikt nie potrzebuje więcej "smaczku"
              • klaralara Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 14:20
                tez racja! on ten smaczek ma ze mna. szkoda, ze mu to nie wystarcza, bo
                myslalam, ze jestem dośc otwarta i elastyczna.
                myslal indyk...
              • antidotumm Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 14:26
                A ile lat jestes w zwiazku?
                A smaczek jest potrzebny!
                O ile,oczywiscie, nie dochodzi do zdrady...
                • klaralara Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 14:32
                  nie wiem, jak podsumujesz, ale rok jestesmy razem.
                  czy tu zaszla zdrada, watpie, nawet bardzo.
                  ale liczy sie fakt. ja nigdy nie czepiam sie słówek, nie jestem natretna babą,
                  ktora wypytuje, gdzie byl, co robil i z kim. ufam mu, a tu taka niespodziewanka!
                  • antidotumm Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 14:45
                    Tez nie sadze aby Cie zdradzil... Niektorzy po prostu traktuja takie maile,
                    jakby tu powiedziec: no wlasnie jak pornografie niejako na zywo. Cos jak rozmowy
                    o seksie na 0-700.
                    I wiesz co? Naprawde to nie obniza jakosci zwiazku!
                    • klaralara Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 15:04
                      "Naprawde to nie obniza jakosci zwiazku!"

                      tylko...? :)
                      • Gość: Sky Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.08.05, 18:09
                        Absolutnie obniza to wartosc waszego zwiazku. Jest to zwyczajna zdrada.
                        Pornografia dodaje smaczku? A jakiego to niby? Przeciez dziewczyny ktore tam
                        sie "udzielaja" sa czyimis corkami .Kto chcialby ogladac swoja w takich pozach?
                        Dla zwiazku jest to rowniez degradacja, bo zamiast zywej kobiety obok faceci
                        pragna jakiejs sztucznej, napelnionej zelem i odpowiednio oswietlonej
                        dziewczyny.A fakt ze twoj facet robi to poza twoimi plecami tez chyba o czyms
                        swiadczy? Absolutnie z nim o tym porozmawiaj. Chowanie glowy w piasek nie
                        zawiedzie was zbyt daleko.
    • Gość: tralalinda Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: 212.106.27.* 26.08.05, 19:34
      Pewnie nie chce Cię zdradzić tylko poświntuszyć...
      Tzn. nie wiem - nie znam go - więc może chce i zdradzić,
      ale raczej stawiałabym na świntuszenie.
      Sporo osób tak lubi i tak robi...
      i chyba nie ma co się tym aż tak bardzo przejmować...




    • ktosia75 Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 20:02
      Skoro wyprawia takie rzeczy tzn że nie jest idealny i ma swoje drugie oblicze
      które kiedys może się ujawnić w realu.Jeśli zależy mu bardzo na tobie to nie
      powinien robić takich rzeczy.....ewentualnie z Tobą.
    • Gość: Doom Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: *.aster.pl 26.08.05, 20:11
      Wykastruj. To go nauczy.
      • klaralara Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 20:43
        glosy podzielone. a ja w kropce ze wskazaniem na poczekanie na ciag dalszy.
        dzieki wszystkim!
        • Gość: Sky Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.08.05, 21:43
          Sluchaj to twoje zycie i to jak postapisz to twoja sprawa. Chyba boisz sie jego
          reakcji? Pewna jestes ze nie ma przed toba innych tajemnic? A moze wlasnie nie
          ma innych tajemnic a ty bedziesz sie udreczac na zapas?
          • klaralara Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 26.08.05, 21:50
            jego reakcja? ogromne wyrzuty sumienia i nieumiejetnosc spojrzenia mi w oczy.
            tak sądzę. jesli nie ma innych tajemnic, to sam mnie w tym nie utwierdzi,
            jedynie sama moge mu uwierzyc lub nie, ale nie o sekrety tu chodzi. po tych
            wszystkich Waszych postach stwierdziłam, że to nie jest idealny facet. takich
            nie ma i świat iluzji muszę z nostalgia opuscic.
            czas pokaze...
            • Gość: Sky Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.08.05, 21:55
              Nie przekreslaj tak od razu ani jego, ani swiata. Moze nie zdawac sobie z tego
              sprawy, ze w ten sposob cie rani. W gruncie rzeczy to moze byc super chlopak.
              Moze powinnas porozmawiac jednak z nim na ten temat, ale nie w formie wyrzutow.
              Pozdrawiam
    • Gość: karolek Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 21:49
      dobrze ci tak, oduczysz się grzebania w czyjejś prywatnej korespondencji
    • Gość: orrka Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua IP: *.pool8255.interbusiness.it 27.08.05, 15:26
      ludzi idealnych nie ma
      mysle, ze w zwiazku jest wazne zeby sie znac, rowniez swoje wady, rozumiec,
      potrafic rozmawiac i akceptowac
      meczy cie to, lezy na sercu wiec z nim porozmawiaj, jesli jego to tak strasznie
      bawi, a ciebie nie odstrecza, to do niego dolacz w takiej zabawie
      watpie zeby chcial cie zdradzic, czy chocby zranic, moze sie po prostu wstydzil,
      ze lubi takie rzeczy i dlatego to ukrywal...
      • kol.3 Re: nie wiem czy rozmowa tylko nie pogorszy sytua 28.08.05, 08:43
        Tak to jest że panowie lubią sobie pooglądać gołe baby,poświntuszyć, mają się
        za niesłychanych ogierów. Często to są tylko teoretycy. Na Twoim miejscu
        przyjrzałabym się tej sytuacji uważniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja