magdzik-m
26.08.05, 19:02
Wracając wczoraj metrm musiałam stać koło matki z 3 dzieci, z których
najmłodsze ( ok 5-ciu miesięcy) całe było zsypane jakąś wysypką. Ospa to nie
była - raczej różyczka ale to doprawdy skandal, że chore na zakaźną chorobę
dziecko było przewożone środkiem komunikacji miejskiej w godzinach szczytu.
Matka wbrew pozorom nie wsiadła do metra by przejechać jeden przystanek,
któryby ewentualnie dzielił ją od najbliższego lekarza :(
Boże co za bezmyślność !!! Dodam tylko, że dwójka pozostałych dzieci była na
tyle dorosła, że w razie zaistniałej konieczności mogła pozostać w domu. A ta
pani najwyraźniej spacer sobie uskuteczniła :(