demi77
26.08.05, 21:47
Czy potrafimy lamac konwenanse?
Obalac stereotypy?
Czy potrafimy urozmaicic sobie zwiazek, do ktorego wkrada sie rutyna roznymi
niekonwencjonalnymi 'przezyciami', np. BDSM, magia w milosci, seks
tantryczny? chyba, ze ktos ma inne pomysly?
Moze ktos sie przyzna, ze bawi sie w BDSM? tu pelna anonimowosc :)) no
wlasnie, pytanie czy to powod do wstydu? W zwiazku mozna mnostwo
fajnych 'narzedzi' zastosowac, ktore moglyby zapobiec np. zdradzie. Np. na
imprezach ze znajomymi uprawiac seks grupowy, zamiast upijac sie do
nieprzytomnosci a pozniej wysluchiwac/urzadzac karczemne awantury partnerowi.
Czy potrafimy sprzeciwic sie naciskom z zewnatrz? np. nie chrzcic dziecka,
nie zwazajac na to "co ludzie powiedza"? nie zawierajac slubu koscielnego,
jesli nie mamy na to ochoty, pieniedzy (bo np. wolimy je przeznaczyc na
lepsze mieszkanie, albo wolimy slub w swieckim, ale niekonwencjonalnym stylu
np. 'wampirow')?
Czy potrafimy rozmawiac z naszym otoczeniem na takie tematy jak filozofia
(np. buddyzm), psychologia, parapsychologia (sila umyslu -> telepatia,
prekognicja), religia (w tym "kim/czym jest Bog i dlaczego w niego wierze") i
jakie znaczenie maja/moglyby miec w naszym zyciu? czy konczy sie raczej, na
tym, czy "pojechac do ciotki w ten weekend czy nastepny"?
Czy osoba pracujaca w branzy pornograficznej jest w naszym spoleczenstwie
narazona na szykany i pogarde? A co jesli taki producent (najczesciej tak
jest) dobrze zarabia i stac go na luksusowe zycie, podrozuje sobie po
swiecie, a dzieci wcale miec nie zamierza?
Czy homoseksualista mialby szanse na prace w naszej firmie?
Hmmm osobiscie dochodze do wniosku, ze ciezko nam idzie z byciem liberalnym,
z zastanowieniem sie nad wieloma kwestami. Wolimy przyjmowac swiat jako
prosty i "nieproblematyczny". Wolimy myslec i zachowywac sie "NORMALNIE", a
co za tym idzie nie wysilac umyslu, bo myslenie niektorych 'boli' - szkoda.
Czy wiecie, ze gdyby dokonac proby zastanowienia sie nad soba, swoim
czlowieczenstwem, swoimi mozliwosciami, wniknac wglab siebie, moznaby odniesc
sukces w wielu dziedzinach? np. praca, rodzina, milosc... Czesto bycie
bezrobotnym bierze sie ze slabosci naszego umyslu, a raczej niedostrzegania
jego sily, a nie z "trudnej sytuacji ekonomicznej w kraju".
Co o tym myslicie?