Snobizm na ulicach - coś w tym jest

01.09.05, 16:13
Zaczyna mnie to śmieszyć.
Wczoraj wybrałem się na spacer po Chmielnej. Widzę te smętne panienki w
żółtych, różowych i czerwonych okularkach, te ich minki. Widzę jak ze sobą
rozmawiają w tych kafejkach Czekoladach, Muzach i innych. Wszystkie są ważne,
wszystkie dobrze ustawione, piją drogie drinki i kupuja papierosy w pubach.
Widze tych wszystkich facetów z czubami na głowie, wszyscy z fryzurami jak
Beckham w zeszłym sezonie. Oldskulowe bluzy itp... Każdy jest taki
wypicowany, taki Metro, taki sam. Widze ich i czuje, że coś mi tu nie gra. Że
udają, że nie są sobą. Już dresiarz ma więcej autemtyzmy niż oni.
Spotykam potem takich w biurze i narzekają że nie mają kasy, że do pierwszego
jeszcze dwa tygodnie a oni spłukani - ale po południu wychodzą "na miasto" i
znów są gwiazdami, znów piwo po 15zł, cola po 9zł, fajki za 20.....
Znów Klubokawiarnia, Enklawa...
Znów Lans.....
A na drugi dzień parówka, kajzerka, kiszony i oby do wieczora.
Po co to wszystko? Kto na to zwraca uwage poza nimi samymi.
    • po_godzinach Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 16:21
      "Kto na to zwraca uwage poza nimi samymi."

      Jak widać, na przykład - Ty ).
      • kamster Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 18:31
        W sumie racja :)
        Ale zwracam uwagę na ogół a nie na jednostki.
        Tak czy inaczej ktoś jendak na to zwraca uwagę :)
    • Gość: ann Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.chello.pl 01.09.05, 18:35
      zwracają uwagę, między innymi tym, że - przynajmniej niektóre osobniki - są
      wprost nieskończenie wulgarni. i nie wiedzą o tym
    • Gość: Hak Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 18:43
      Masz racje ..to sa jednak generalnie ludzie biedni (materialnie). Doszedlem do
      tego wniosku poniewaz poznalem kilka takich osob..maja super komórki, ciuchy,
      perfumy itp. ale nic wiecej!!! Udaja ze maja samochod za rogiem a potem wracaja
      3 godziny autobusem...Tylko po co to wszystko?? Znam rowniez ludzi naprawde
      bogatych i zachowuja sie czesto całkowicie ale to calkowiecie inaczej!!, nie
      lansuja sie bo dochodza do wniosku ze to im nie jest potrzebne..sami dla siebie
      stanowią wartosc;))
      • vigue Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 20:16
        Gość portalu: Hak napisał(a):

        > Masz racje ..to sa jednak generalnie ludzie biedni (materialnie).
        > 3 godziny autobusem...Tylko po co to wszystko?? Znam rowniez ludzi naprawde
        > bogatych i zachowuja sie czesto całkowicie ale to calkowiecie inaczej!!, nie
        > lansuja sie bo dochodza do wniosku ze to im nie jest potrzebne..sami dla
        siebie
        >
        > stanowią wartosc;))

        A ja znam bogatych ktorzy sie lansuja i dobrze znaja swoja wartosc. Czego to
        dowodzi???
        Jedni sa tacy drudzy sa inni i niema potrzeby mowic ze ci jedni sa cacy a ci
        drudzy mniej cacy bo to bez sensu.

        A wracajac do poczatku osobiscie wole ludzi zadbanych, zadbane kobiety i
        zadbanych mezczyzn. Jesli sobie chodza po Chmielnej to ich sprawa, kazdy sobie
        moze tam chodzic.. zadbany lanser i niezadbany nielanser...

        Ten watek jest denny :)
        • nangaparbat3 Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 21:01
          wydaje mi sie, ze nie chodzi o zadbanie, tylko o powielanie, że ci ludzie nie
          maja nic własnego, wszystko jedno, biedni czy bogaci - brakuje własnego gustu,
          wlasnych pomysłów. Smutne.
          • vigue Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 23:19
            nangaparbat3 napisała:
            >- brakuje własnego gustu,
            > wlasnych pomysłów. Smutne.

            to niejest brak wlasnych pomyslow, to moda. kiedys byla moda na krawaty
            sledziki, i spodnie z waskimi nogawkami, czerwone skarpetki itp... teraz jest
            moda na odlskul, czuby na glowach.. niby dlaczego to ma byc smutne??

            zeby ubrac sie wg obowiazujacych trendow trzeba rowniez miec gust i wlasne
            pomysly, badz co badz wszyscy sa i tak inni na ulicach.

            o braku gustu mozemy mowic wtedy, gdy ktos wogole nie zauwaza ze cos jest modne
            lub nie, od lat na wszystkie okazje chodzi w koszuli flanelowej koloru khaki
            ala leśny władek, nosi do tego jakies buty gorskie, plecak wojskowy i tak robi
            bo mu wygodnie.. fajnie ale bez gustu. to jest dopiero smutne.
            • po_godzinach Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 23:37
              "badz co badz wszyscy sa i tak inni na ulicach.'

              czyzby?
              Inni są ci, którzy nie są "modni", tylko - na przykład - ładnie ubrani.
              pozostałych trudno odróżnić, bo są z jednej matrycy
            • Gość: Jojo Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.05, 22:04
              > > brakuje własnego gustu,
              > > wlasnych pomysłów. Smutne.

              > to niejest brak wlasnych pomyslow, to moda.

              Ależ to jest dokładnie to samo przecież!!
              Ludzie bez wyobraźni, bez pomysłów, bez własnego ja - podążają za "modą"..
              (taką uliczną oczywiście).
              • Gość: Autor Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 11:53
                Gość portalu: Jojo napisał(a):

                > > > brakuje własnego gustu,
                > > > wlasnych pomysłów. Smutne.
                >
                > > to niejest brak wlasnych pomyslow, to moda.
                >
                > Ależ to jest dokładnie to samo przecież!!
                > Ludzie bez wyobraźni, bez pomysłów, bez własnego ja - podążają za "modą"..
                > (taką uliczną oczywiście).

                Fajnie sie tak generalizuje :) Ciekawe czy to samo powiesz o ludziach
                podazajacych za moda na literature - poczytniejsze ksiazki uchonorowane NIKE? :)

                Aby byc modnym nie wystarczy slepo nasladowac, trzeba miec gust zeby zauwazyc
                co jest modne a co nie..
            • Gość: Jojo Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.09.05, 22:09
              > zeby ubrac sie wg obowiazujacych trendow trzeba rowniez miec gust i wlasne
              > pomysly,

              G** prawda. Większość osób ubierających się wg obowiązujących trendów
              prezentuje TOTALNY BRAK GUSTU. Wystarczy spojrzeć na panienki na dowolnym
              deptaku: spalone od solarium, ubrane od stóp do głów w biel lub róż,
              obowiązkowe butki w szpic i na obcasie, i do tego torebka wielkości pocztówki.
              Albo nażelowani yuppies (czyli przebrzmiała moda) w garniturach i z teczkami
              pod pachą, a komórką przy uchu. O tzw. abs-ach już nawet nie wspomne, bo mnie
              na litość i wymioty jednocześnie bierze.
              • Gość: Vigue Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 11:59
                Gość portalu: Jojo napisał(a):

                > > zeby ubrac sie wg obowiazujacych trendow trzeba rowniez miec gust i wlasn
                > e
                > > pomysly,
                >
                > G** prawda. Większość osób ubierających się wg obowiązujących trendów
                > prezentuje TOTALNY BRAK GUSTUWystarczy spojrzeć na panienki na dowolnym
                > deptaku: spalone od solarium, ubrane od stóp do głów w biel lub róż,
                > obowiązkowe butki w szpic i na obcasie, i do tego torebka wielkości
                pocztówki.

                Mylisz mode z ubiorem subkultur. W kregach plastikowych lal obowiazkiem jest
                biel i roz. W kregach absow dresy polaczone z grubym zlotym lancuchem na szyi i
                tak mozna by dalej.. To niema nic wspolnego z moda.

                A przyklad Yuppies :) hmm "nażelowani yuppies (czyli przebrzmiała moda) w
                garniturach i z teczkami pod pachą, a komórką przy uchu". Oprocz nazelowania
                mowisz o narzedziach pracy wiec Cie nie do konca rozumiem.. co przebrzmialo?
                garnitury? komorki? :)))) Chyba nie pracujesz w biurze do ktorego przychodza
                klienci wiec obcy Ci jest taki stroj biurowy... :):)

            • zona_boskiego_hydraulika Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 03.09.05, 11:51
              vigue napisał:

              > nangaparbat3 napisała:
              > >- brakuje własnego gustu,
              > > wlasnych pomysłów. Smutne.
              >
              > to niejest brak wlasnych pomyslow, to moda. kiedys byla moda na krawaty
              > sledziki, i spodnie z waskimi nogawkami, czerwone skarpetki itp... teraz jest
              > moda na odlskul, czuby na glowach.. niby dlaczego to ma byc smutne??
              >
              > zeby ubrac sie wg obowiazujacych trendow trzeba rowniez miec gust i wlasne
              > pomysly, badz co badz wszyscy sa i tak inni na ulicach.
              >
              > o braku gustu mozemy mowic wtedy, gdy ktos wogole nie zauwaza ze cos jest
              modne
              >
              > lub nie, od lat na wszystkie okazje chodzi w koszuli flanelowej koloru khaki
              > ala leśny władek, nosi do tego jakies buty gorskie, plecak wojskowy i tak
              robi
              > bo mu wygodnie.. fajnie ale bez gustu. to jest dopiero smutne.


              ZGADZAM SIE!!! Zgadzam sie całkowicie z moim przedmówcą!
              • nangaparbat3 Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 03.09.05, 12:55
                vigue napisał:

                >>
                > to niejest brak wlasnych pomyslow, to moda.

                Moda jest teraz niesłychanie otwarta. Mozna najróżniejsze rzeczy, ubierać się w
                swoim wlasnym stylu, modzie nie urągając. A tu - prawie wszyscy podobni.
                Zresztą - moda i stosowanie się do niej jest przesadne byłoby dla mnie z lekka
                upokarzajace. Na przyklad zmiana koloru włosów i rozprostowanie ich, bo akurat
                modne są ciemne i proste, a ja mam jasne i kręcone - toz to chore. Chore, bo
                byloby to udawanie kogoś, kim nie jestem - więc wynikałoby z tego, że siebie
                nie akceptuję. Podobnie z kolorami - noszę kolory, w których mi ładnie, w
                których sie dobrze czuję, które mi poprawiaja nastrój. Nie zacznę teraz z nich
                rezygnować na rzecz modnych.
                Kupowałam niedawno moje ulubione perfumy, które lubie, które "na mnie" pieknie
                pachną. A młody (zresztą przemiły) sprzedawca za wszelką cene starał się mnie
                zainteresować innymi, bo to "najnowsze". Za nic nie mógł zrozumieć, że moj
                zapach to mój zapach, ze jestem z niego zadowolona, że stał sie częścią mnie
                samej i nie muszę go zmieniać tylko dlatego, ze ktoś wypuscil nowy produkt. A
                uzywanie tech samych perfum co zastępy kobiet dlatego, ze są modne - to zakrawa
                na szaleństwo.
                Nie włoże czegfoś na tyle i w taki sposob niemodnego, by wyglądać jak cudak i
                rzucać się w oczy z powodu "niemodności". Interesuje mnie moda, bo czasem coś,
                co modne, podoba mi sie i pasuje. Wtedy to noszę.
                Ale na tym koniec.
    • Gość: marcin piwo za 15zł? IP: 83.238.200.* 01.09.05, 20:28
      dzie takie jaja?

      :)
    • rado_desperado Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 20:54
      OOOOOOO QQQQQQQQQQna to fAKT troche to ZOO za darmo fajnie na takich popatrzeć
      a teraz co oni robią ?? Jest 20.54 ...???
    • Gość: Hak Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 20:57
      Moze masz racje nie ma co generalizowac...ale chodzi w tym wypadku o takie
      chroniczne i ciągle lansowanie sie po calych dniach... Tacy ludzie obojetnie
      gdzie idą, cały czas mysla aby super wygladac (nienaturalnie wrecz), aby
      zablysnac, poderwac itp. Piszesz ze bogaci tak samo sie lansuja ok.. ale oni
      maja na to czas np. w sobote wieczorem, jada do klubu , lansuja sie na miescie
      itp. a potem wracaja do normalnego wygladu i trybu zycia. Do tego przyznasz ze
      to troche dziwne jak taka wypacykowana lala wychodzi gdzies z rozwalajacego sie
      bloku czy kamienicy i na kazdym kroku pokazuje jaka jest niby bogata:)
      • Gość: an Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 21:34
        tak, to duży problem tych ludzi. Ale wcale nie przeszkadzają mi, jeżeli
        potrafią uszanować styl innych.
        Poza tym jeżeli ktoś jest biedny albo tylko niezamożny, często za punkt honoru
        stawia sobie, żeby dobrze wyglądać. Czuje się wtedy lepiej, dowartościowany.
        Ja to rozumiem i nawet szanuję.
      • vigue Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest 01.09.05, 23:24
        Gość portalu: Hak napisał(a):
        > gdzie idą, cały czas mysla aby super wygladac (nienaturalnie wrecz), aby

        mysle ze kazda kobieta robi wszystko zeby tak wlasnie bylo :) zeby super
        wygladac :)

        > to troche dziwne jak taka wypacykowana lala wychodzi gdzies z rozwalajacego
        sie
        > bloku czy kamienicy i na kazdym kroku pokazuje jaka jest niby bogata:)

        politycznie poprawnie by bylo jakby z rozwalajacego sie bloku wychodzila choc
        troche brudna no i moze potargana :) to taka fryzura 'czarzasta' :D:D bardzo
        niedawno modna :):)
      • Gość: meg Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.net.autocom.pl 02.09.05, 21:37
        Ja sie z toba zgadzam calkowicie.
        1.Moja siostra mieszka za granica w sumie od niedawna (pare lat) i jak
        przyjezdza nas odwiedzac to nawet sie stresuje ze wyglada sierotowato, ze
        wszystkie laski odstawione na tip top, na dodoatek twierdzi ze u "nich" tak
        ubieraja sie ukrainki i ludzie tzw podejrzani

        2.ja z kolei pracuje w duzym koncernie glownie z cudzoziemcami i obserwuje, ze
        im "lansowanie" sie jest zupenie obce

        3.poniewaz w pracy musze byc codziennie odprasowana i w kantke, z przyjemnoscia
        na sobotnie zakupy w supermarkecie naciagam sztruksy i sprany podkoszulek, i tu
        spotyka mnie niemila niespodzianka gdy wokol siebie widze poprzebieranych ludzi
        z minami jakby grali glowne role w jakims filmie

        4. wsiadam do samochodu na parkingu, pod wspomnianym supermarketem i widze
        przed soba kobicine w stroju sprzed kilku sezonow, twarz i zachowanie w
        stylu "nobody" i juz wiem co bedzie dalej, wsiada do nowki sztuki
        najmodniejszego modelu volviaka. To zawsze robi na mnie wrazenie

        Oczywiscie nie twierdze ze dziewczynie ktora ma w domu mebloscianke i spi na
        wersalce zabronione jest kreowanie sie, bywanie i kupowanie papierosow w barze,
        ale jakos budzi niesmak ta cala przebieranka.

        • Gość: :) Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 11:47
          Gość portalu: meg napisał(a):

          > Ja sie z toba zgadzam calkowicie.
          > 1.Moja siostra mieszka za granica w sumie od niedawna (pare lat) i jak
          > przyjezdza nas odwiedzac to nawet sie stresuje ze wyglada sierotowato, ze
          > wszystkie laski odstawione na tip top, na dodoatek twierdzi ze u "nich" tak
          > ubieraja sie ukrainki i ludzie tzw podejrzani

          Nie wiem za ktora granica mieszka Twoja siostra... Czesto odwiedzam berlin,
          porownujac facetow na tamtejszej ulicy to ulic warszawskich to nasi chlopcy
          prezentuja sie zenujaco bo wlasnie zupelnie o siebie nie dbaja, nie mowiac juz
          zeby choc troche podazali za wskazowkami mody. Dlatego tez ci ktorzy w
          warszawie to robia odstaja od reszty polskiej populacji...

          > 4. wsiadam do samochodu na parkingu, pod wspomnianym supermarketem i widze
          > przed soba kobicine w stroju sprzed kilku sezonow, twarz i zachowanie w
          > stylu "nobody" i juz wiem co bedzie dalej, wsiada do nowki sztuki
          > najmodniejszego modelu volviaka. To zawsze robi na mnie wrazenie

          Ja w takich sutuacjach mysle sobie ze cala rodzina teraz musi sobie odejmowac
          od ust i chodzic w strojach sprzed kilku sezonow zeby splacic kredyt na
          volviaka.. to jest przyklad polskiego zastaw sie a postaw sie...
    • Gość: Doom Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.aster.pl 01.09.05, 23:58
      Dzien z zycia czlowieka sfrustrowanego?
      Leprzy bylby spacer po Parku Saskim, w zasadzie calkiem niedaleko.
      • Gość: Doom Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.aster.pl 02.09.05, 00:04
        Skoro juz tak napisalem, to trzeba tylko poprawic slowniki i wszystko bedzie
        sie zgadzac.
        • Gość: jaija Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.09.05, 00:54
          Ten Leprzy to od wszechobecnego lansu lepperowego - leprzy znaczy od Leppera
          lepszy?
          • Gość: onna Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 22:59
            Moim zdaniem ten lans to nic innego, jak przeniesiona na grunt stolicy
            małomiasteczkowa obyczajowość napływowych "warszawiaków".
            Pokazać się, w najlepszym "kościółkowym" ubranku przemaszerować po mszy główną
            ulicą, to jest typowa mentalność zapadłej prowincji.
            Od korzeni trudno się całkowicie odciąć, tym bardziej jeśli nie ma czym ich
            zastąpić. Więc zamiast kościoła pub, klub, zamiast układnego garniaczka, "modne"
            ciuchy. Ot i lans nowej "warszawki " ze słomą w butach;))
            • Gość: jaija Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.09.05, 23:25
              Za to post onny zalatuje tym, co pozawarszawiacy nazywają warszawką, czyli
              wyższością, poczuciem odrębności od "wieśniaków", ledwo tolerującą innych
              tubylczością...;)
              • Gość: wars Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 00:42
                Prawda w oczy kole?;)))
                • Gość: jaija Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.09.05, 00:44
                  Wyobraź sobie, że nie musze się w żaden sposób dowartościowywać - ani miejscem
                  pochodzenia, ani jakimiś ciuchami. To opinia obserwatorki wątku... ;)
                  • Gość: wars Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 00:50
                    I to sądząc z IP raczej dalekiej obserwatorki, ale obeznanej w warszawskich
                    stosunkach jak widać;))
      • Gość: wars Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 00:47
        Park Saski?
        A może raczej Ogród Saski;))
        • Gość: wars Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.05, 00:55
          Powyżej o Ogrodzie Saskim dotyczy postu Dooma, tylko jak zwykle "wskoczyło" nie
          tam gdzie trzeba.
          • Gość: jaija Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.09.05, 01:52
            Wiesz, przykro mi to pisać, ale zapewne wiesz o stereotypie tzw. warsiawiaków -
            ważniaków. Nie mówię, że Ty nim jesteś, ale faktycznie, niektórym wydaje się,
            że jak mieszkają w stolicy, to tzw. ludność napływową traktują gorzej. I w
            ogóle ludzi pochodzących z innych części kraju. Sama się z takim traktowaniem
            spotkałam, ale nie uogólniam. Natomiast chciałam nieco przytrzeć nosa osobie o
            nicku onna, widzącej w wieśniactwie ludzi przyjezdnych, którzy, jej zdaniem, tę
            wiochę roznoszą. Ja tam uważam, że wszystko zależy od człowieka - największą
            wiochę moga robić mieszkańcy Warszawy, a mieszkańcy dajmy na to, wioski pod
            Białymstokiem mogą być naprawdę gustownie ubrani i nie lansować się. :)
            • Gość: onna Re: Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 16:01
              DDD
    • Gość: Kamil Snobizm na ulicach - coś w tym jest IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 21:10
      Napewno masz racje... jesli chodzi o lans. Ale mam wrażenie że boli ciebie rózwniez moda a to juz mom zdaniem troche dziwne. Fakt jest troche zenujące jak ktos chce pokazać że niby ma kase itp Ale to ze chce wygladać dobrze to nie wada - kazdy ma inny styl. Jasne - powiemy, że podpatrzony ale tak to wszystko można skwitowac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja