Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach :)

07.09.05, 14:55
Czy jest możliwe poznać wyznawcę religii Świadków Jehowy o szerokich horyzontach myślowych? Poznaliście kogoś takiego?
    • yoma Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 07.09.05, 14:58
      Ale masz wymagania - i wyznawcę, i religii, i świdków, i szerokich...
      • andrzej105 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 07.09.05, 15:31
        yoma napisała:

        > Ale masz wymagania - i wyznawcę, i religii, i świdków, i szerokich...
        ----
        to fakt, że każda religia zakuwa łby

        --
        nie niszcz ,nie rwij ,podaj dalej
        www.kaczynskimamalegofiutka.org/
        • kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 07.09.05, 19:04
          No bez przesady, że zakuwa łby religia.
          To wszystko zależy od człowieka.

          Spotkałem już, żyda, księdza, mormona, zielono-świątkowca, protestanta i wielu innych. Spotakłem także zaślepione łby z różnych religii - także z tych wymienionych przeze mnie.

          Jednak nie spotkałem Świadka Jehowy. który by miał głebszą wiedzę na inne tematy. Co powiesz to odwoła się do swoich broszurek i wciska ci je.
          A na prośbę by odpowiedział własnymi słowami, to znowu zaczyna cytowac z bibli.

          Chciałbym kogoś takiego poznać, pogadać, usłyszeć że ten człowiek myśli, że nie tylko czyta broszurki świadków jehowy pisane stylem jakby rodem z propagandy Gebelsa, czy Bieruta. I te obrazki pięknie wyretuszowane, jakbym komiks hollywoodzki oglądał.

          Odezwijcie się, czy kogoś spotkaliście z trzeżwym umysłem wśród świadków jehowy.
          • Gość: Echo Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: 64.175.21.* 07.09.05, 19:56
            Widzisz ja pisze z glowy, staram sie uzywac logicznego rozumowania i nie mam
            edukacji teologicznej a wielu uwaza mnie za "zakuty leb" i "fanatyczke."
            Jehowici sa fundamentalistami bo opieraja sie na literalnej interpretacji
            biblii. Tzn. jesli Bog stworzyl Wszechswiat w 7 dni to jest to dokladnie 7 razy
            24 godziny i to pomimo ze Bog nie jest ograniczony czasem (jako byt
            pozamaterialny), a czas jest funkcja materii. Czas zaczal sie w momencie Big
            Bangu i liczy sie tylko dla nas, nie dla Boga. Sw. Pawel to dokladnie rozumial
            kiedy pisal ze u Boga tysiac lat jest jak jeden dzien i jeden dzien jak tysiac
            lat. Dla mnie to ciekawa wersja teorii wzglednosci. Podobnie z kazda inna
            interpretacja fundamentalistyczna. Niestety fundamentalistyczny sposob myslenia
            nie jest do pogodzenia z mysleniem kreatywnym o ktore tu pytasz. One sie
            wzajemnie wykluczaja.
            • Gość: listwa Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.09.05, 09:49
              Gość portalu: Echo napisał(a):

              > Jehowici sa fundamentalistami bo opieraja sie na literalnej interpretacji
              > biblii. Tzn. jesli Bog stworzyl Wszechswiat w 7 dni to jest to dokladnie 7
              razy
              > 24 godziny i to pomimo ze Bog nie jest ograniczony czasem (jako byt
              > pozamaterialny), a czas jest funkcja materii.

              To nie jest dobry przykład, bo akurat jeśli chodzi o te dni, to oni to
              interpretują jako 6 okresów, nawet całkiem długich. No i 6, a nie 7, bo
              siódmego dnia Bóg odpoczywał i niczego już nie stwarzał. Ale sama zasada ich
              pojmowania biblii jest taka, jak piszesz. W ogromnej większości przyjmują ją
              dosłownie, więc choć godzą się, że to mogło być 6 długich okresów, to w
              ewolucję np. już nie wierzą. Faktem jest, że w trakcie dyskusji bardzo łatwo
              jest ich zapędzić w kozi róg, bo brakuje im szerszej wiedzy. Wiekszość świadków
              Jehowy to ludzie słabo wykształceni o dość ograniczonych horyzontach. Czasami
              próbują się do dyskusji przygotować, ale w parę dni nie da się podgonić
              materiału tak, by sprostać jakiemuś biologowi czy dajmy na to historykowi.
              Szkolenia, jakie przechodzą, ukierunkowane są na zmanipulowanie socjotechniką
              potencjalnej ofiary, a nie na rozszerzenie własnej wiedzy. Świadkowie mają
              wiele zalet, ale orłami intelektu na pewno nie są.
              • Gość: kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.chello.pl 09.09.05, 15:13
                to nie do końca tak, bo za dużo w tym ogólników, lecz przykre to że nikt jak do tej pory nie spotkał ŚJ z którym można by porozmawiać bez wciskania bzdet broszurowych.
                • xv123 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 09.09.05, 15:58
                  Gość portalu: kung napisał(a):

                  > to nie do końca tak, bo za dużo w tym ogólników, lecz przykre to że nikt jak
                  do
                  > tej pory nie spotkał ŚJ z którym można by porozmawiać bez wciskania bzdet
                  broszurowych.

                  Jestem Swiadkiem Jehowy ale czy mam szerokie horyzonty tak jak wy to naprawdę
                  nie wiem :-)
                  Czy gazety codzienne dostarczają wam większej intelektualnej strawy niż nasze
                  czasopisma.
                  No, każdy wybiera to co lubi.
                  Ale jak wielkimi intelektualistami jesteście ?


                  • bo1 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 09.09.05, 22:16
                    xv123 napisała:

                    > Jestem Swiadkiem Jehowy ale czy mam szerokie horyzonty tak jak wy to naprawdę
                    > nie wiem :-)
                    > Czy gazety codzienne dostarczają wam większej intelektualnej strawy niż nasze
                    > czasopisma.
                    Dlaczego uważasz, że strawę intelektualną czerpiemy z gazet codziennych? Ja
                    np. czytam b. dużo książek. Cenię sobie wymianę myśli z innymi ludźmi i mam to
                    szczęście, że znam trochę bardzo inteligentnych osób, od których wiele można
                    się nauczyć.
                    Wasze czasopisma mają tę zaletę, że są pisane poprawnym językiem, mają wygodny
                    format. I na tym niestety te zalety się kończą. Artykuły to najczęściej
                    monotonnie propagandowa papka, a przesłodzone, infantylne ilustracje są
                    wyjątkowo kiczowate. Myślę, że Brooklyn celowo wydaje te czasopisma na takim
                    właśnie poziomie, bo ma świadomość, do jakich osób one trafiają.

                    > No, każdy wybiera to co lubi.
                    No właśnie :-).

                    > Ale jak wielkimi intelektualistami jesteście ?
                    Przecież jak Ci napiszemy, to i tak nie uwierzysz. I słusznie. ;-)
                    Cenię świadków Jehowy za pasję, z jaką wierzą, za uczciwość, za pracowitość,
                    ale nie spotkałam jeszcze żadnego, który zrobiłby na mnie wrażenie swoją
                    wiedzą, intelektem, szerokimi zainteresowaniami... Może miałam pecha?


                    • xv123 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 10.09.05, 07:08
                      bo1 napisała:

                      > Wasze czasopisma mają tę zaletę, że są pisane poprawnym językiem, mają
                      wygodny > format. I na tym niestety te zalety się kończą. Artykuły to
                      najczęściej > monotonnie propagandowa papka, a przesłodzone, infantylne
                      ilustracje są > wyjątkowo kiczowate. Myślę, że Brooklyn celowo wydaje te
                      czasopisma na takim > właśnie poziomie, bo ma świadomość, do jakich osób one
                      trafiają.

                      Właściwie w naszej działalności najważniejsza jest Biblia, czasopisma mają
                      ważne ale drugorzędne znaczenie.
                      Wartość czasopism polega przede wszystkim na tym, że mniej lub bardziej
                      poruszają tematykę biblijną, to nadaje im wartość.
                      Strażnice zawierają najważniejsze artykuły, które studiujemy na zebraniach
                      niedzielnych i te artykuły cechuje dobry poziom. Ponieważ społeczność
                      religijna świadków jest mocno zróżnicowana (jeśli chodzi o poziom
                      wykształcenia) a treść artykułów jest jednakowa zarówno w Afryce dla osób,
                      którzy dopiero co nauczyli się czytać jak i dla wykształconych Europejczyków
                      to oczywistą sprawą jest to, że teksty muszą być pisane jak najprościej aby
                      osoba niewykształcona też była w stanie go zrozumieć.
                      To może być barierą dla osób wymagających wysokiego intelektualnie poziomu ale
                      nasi wykształceni bracia kierują sie również dobrem ludzi niewykształconych a
                      nie tylko swoim własnym.
                      Pozatym dla nas Biblia odgrywa najważniejszą rolę i jesteśmy wdzięczni, że
                      czasopisma pomagają nam lepiej ją zrozumieć .
                      Zdjęcia są różne, zdjęcia w Przebudźcie się pokazujące piękne pejzaże z różnych
                      zakątków naszego globu nie ustępują niczym zdjęciom z innych czasopism.


                      >
                      > Cenię świadków Jehowy za pasję, z jaką wierzą, za uczciwość, za pracowitość,
                      > ale nie spotkałam jeszcze żadnego, który zrobiłby na mnie wrażenie swoją
                      > wiedzą, intelektem, szerokimi zainteresowaniami... Może miałam pecha?

                      W dużych miastach sa wykształceni ludzie w zborach Świadków Jehowy, nauczyciele.
                      inżynierowie.
                      W tej chwili młodzież Świadków Jehowy bardzo często studiuje na wyższych
                      uczelniach.
                      Ale właściwie dla nas najbardziej się liczy moralność dlatego jak piszewsz nie
                      spotkałaś intelektualistów ( choć tacy są)
                      Co z tego że ktoś ma szerokie horyzonty umysłowe jak nie przestrzega przykazań
                      Bożych?
                      Dziś przeczytałam na Forum jak żona się skarży, że mąż opuścił ją i dzieci dla
                      lekarki, która ich wszystkich leczyła, jakie to smutne gdy ludzie nie szanują
                      swoich małżeństw i cudzych małżeństw, a z czego to wynika , bo nie wzięli do
                      ręki Biblii lub naszego Przebudżcie się (o Zdradach małżeńskich) i nie
                      zastosowali się do dobrych wskazówek.

                      Pozdrawiam Cię.
                      P.S.
                      Moralność ważniejsza jest od wiedzy.

                      >
                      >
                      • bo1 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 10.09.05, 08:42
                        xv123 napisała:

                        > Właściwie w naszej działalności najważniejsza jest Biblia, czasopisma mają
                        > ważne ale drugorzędne znaczenie.
                        > Wartość czasopism polega przede wszystkim na tym, że mniej lub bardziej
                        > poruszają tematykę biblijną, to nadaje im wartość.
                        > Strażnice zawierają najważniejsze artykuły, które studiujemy na zebraniach
                        > niedzielnych i te artykuły cechuje dobry poziom. Ponieważ społeczność
                        > religijna świadków jest mocno zróżnicowana (jeśli chodzi o poziom
                        > wykształcenia) a treść artykułów jest jednakowa zarówno w Afryce dla osób,
                        > którzy dopiero co nauczyli się czytać jak i dla wykształconych Europejczyków
                        > to oczywistą sprawą jest to, że teksty muszą być pisane jak najprościej aby
                        > osoba niewykształcona też była w stanie go zrozumieć.
                        > To może być barierą dla osób wymagających wysokiego intelektualnie poziomu
                        ale
                        > nasi wykształceni bracia kierują sie również dobrem ludzi niewykształconych a
                        > nie tylko swoim własnym.
                        > Pozatym dla nas Biblia odgrywa najważniejszą rolę i jesteśmy wdzięczni, że
                        > czasopisma pomagają nam lepiej ją zrozumieć .
                        > Zdjęcia są różne, zdjęcia w Przebudźcie się pokazujące piękne pejzaże z
                        różnych
                        > zakątków naszego globu nie ustępują niczym zdjęciom z innych czasopism.

                        Ja rozumiem, że z wydawaniem bardziej zróżnicowanej intelektualnie literatury
                        mogą być problemy techniczne, ale może warto się jednak nad tym zastanowić? To
                        nie Biblię świadkowie Jehowy wręczają napotkanym osobom, tylko właśnie te
                        broszury. To coś w rodzaju ulotki reklamowej, która powinna zachęcać, a nie
                        zniechęcać. Jeśli nie można wydawać osobnych broszur, to może postarać się,
                        żeby w każdym numerze znalazły się też artykuły bardziej ambitne, aby każdy
                        mógł tam znaleźć coś dla siebie? Zdjęć się nie czepiam. Czepiam się kiczowatych
                        rysunków rodem z komiksu amerykańskiego, gdzie postacie biblijne miewają bardzo
                        współczesne fryzury na przykład ;-). Irytujące też jest to, że nigdzie nie
                        można doszukać się autorów. Ani pod artykułami, ani w stopce redakcyjnej,
                        nigdzie żadnych nazwisk. Dla mnie to jest ważne. Jeżeli ktoś się pod czymś nie
                        podpisuje, to tak jakby nie brał za to odpowiedzialności.

                        > W dużych miastach sa wykształceni ludzie w zborach Świadków Jehowy,
                        nauczyciele.
                        > inżynierowie.
                        > W tej chwili młodzież Świadków Jehowy bardzo często studiuje na wyższych
                        > uczelniach.

                        To budujące. Może zmieni się na korzyść wizerunek przeciętnego świadka.:-)

                        > Moralność ważniejsza jest od wiedzy.

                        Nie zamierzam ingerować w hierarchię Waszych wartości, uważam jednak, że jedno
                        nie wyklucza drugiego i dobrze byłoby obie te sprawy połączyć.

                        Również pozdrawiam :-).
                        • Gość: kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.05, 12:46
                          > Moralność ważniejsza jest od wiedzy.
                          >

                          Czy to znaczy, że wiedza wynika z moralności?
                          Czy też moralność powstała na bazie wiedzy, doświadczenia?

                          Bóg ponoć jest wszechwiedzący i na bazie wszechwiedzy stworzył zasady moralne w postaci przykazań dla ułomnych.
                          To by znaczyło, że wiedza jest ważniejsza od ślepej moralności.
                      • Gość: kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.05, 12:53
                        > Moralność ważniejsza jest od wiedzy.
                        >

                        Czy to znaczy, że wiedza wynika z moralności?
                        Czy też moralność powstała na bazie wiedzy, doświadczenia?

                        Bóg ponoć jest wszechwiedzący i na bazie wszechwiedzy stworzył zasady moralne w postaci przykazań dla ułomnych.
                        To by znaczyło, że wiedza jest ważniejsza od ślepej moralności.

                        Chyba że SIstarsi wiedzą lepiej:)
                        • xv123 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 13.09.05, 07:26
                          Gość portalu: kung napisał(a):

                          > > Moralność ważniejsza jest od wiedzy.> >
                          >
                          > Czy to znaczy, że wiedza wynika z moralności?
                          > Czy też moralność powstała na bazie wiedzy, doświadczenia?

                          Ta wiedza jaka wynika z moralności jest najważnieszą częścią wiedzy i jest to
                          wiedza zawarta w kodeksie moralnym Biblii.
                          Bo człowiek może mieć dużą wiedzę ogólną i w dodatku być specjalistą w jakiejś
                          wąskiej dziedzinie( nawet naukowcem) ale jeśli zabraknie mu umiejętności
                          odróżniania dobra od zła, (a ta umiejętność przede wszystkim wynika ze
                          znajomości przykazań Bożych i szacunku do nich) to ten człowiek będzie
                          wykazywał istotne braki co odbije się na jego życiu osobistym a może mieć też
                          ujemny wpływ na otoczenie.
                          Codziennie są doniesienia nawet tu na Forum jak ludzie na niby wysokim poziomie
                          łamią zasady współżycia obowiązujące w społeczeństwie i jak krzywdzą innych.



                          >
                          > Bóg ponoć jest wszechwiedzący i na bazie wszechwiedzy stworzył zasady moralne
                          w> postaci przykazań dla ułomnych.
                          > To by znaczyło, że wiedza jest ważniejsza od ślepej moralności.

                          Tą wiedzę jaką dysponuje Bóg nie nabędziesz czytając ludzkie niedoskonałe
                          dzieła nawet wybitnych autorów. Raczej niektórzy myśliciele czy filozofowie
                          moga Cie zaprowadzić na manowce, natomiast proste zasady moralne jakie zalecił
                          Jezus pomoga każdemu- zarówno laureatowi Nobla jak i dziecku w przedszkolu.
                          >
                          > Chyba że SIstarsi wiedzą lepiej:)

                          Starsi nie wiedzą wszystkiego ale ich mądrość wynika ze Słowa Bożego.
                          Ta mądrość zawarta jest w Biblii i jest dla wszystkich dostępna, zapraszamy też
                          do rozmowy każdego chętnego , również tych o baaaardzo szerokich horyzontach
                          umysłowych :-)
                          • rysiu.ochucki Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 14.09.05, 10:51
                            Każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba.
                            W książki, co za różnica że nazwiemy ją main kampf czy biblią.
                            W ufo, świetliste ludziki, co za różnica możemy je nazwać bogiem, aniołkami, diabełkami.

                            Ważne aby rozumiał, że jest to tylko i wyłącznie jego prywanta sprawa.
                            A jak się narzuca to także ma prawo :) dostać kopa w...
                            • xv123 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 14.09.05, 15:13
                              Po co mi się narzucasz ze swoją odpowiedzią?
                              A przecież nie podoba ci się narzucanie?
                              Każdy ma prawo wierzyć w co mu się podoba ale często konsekwencje tych wierzeń
                              ponosi całe społeczeństwo,a nawet cała ludzkość.
                              Dlatego- dla dobra społecznego można zachęcać ( a nie narzucać- to zasadnicza
                              różnica) do przyjmowania takich wierzeńm które wydają dobre owoce w
                              postaci "pokoju, sprawiedliwości, uczcowości i miłości,która przejawia się w
                              kulturze wypowiedzi również tu na Forum.
                              Tobie kultury brakuje co świadczy że Twoje wierzenia mają coś niezgodnego z
                              prawdą.
                              Fałszywe przekonania nie są czyjąś prywatną sprawą bo często prowadzą do
                              przestępstw lub podłości. :-(

                              • rysiu.ochucki Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 14.09.05, 17:17
                                > Po co mi się narzucasz ze swoją odpowiedzią?
                                > A przecież nie podoba ci się narzucanie?

                                Narzucam się buhahaha

                                Wg Słownika PWN:
                                narzucić się — narzucać się «zmusić kogoś do przebywania w swoim towarzystwie, wprosić się gdzieś, do kogoś.

                                Nie latam po domach, nie wciskam ulotek.
                                A tu jest forum publiczne, które zachęca do wyrażania różnych poglądów.
                                Ani cię nie zmusiłem abyś mnie czytał, ani to twoje forum więc się nie wprosiłem. Jeżeli już to mógłbym być uznany za narzucającego się ale - kungowi, bo on założył ten wątek.

                                Oj brakuje znajomości znaczeń słów :D

                                > Pokoju, sprawiedliwości
                                Człowieku miłujący pokój, swoją wypowiedzią chyba raczej nie tworzysz pokoju :)
                                Często mijam ŚJ, którzy sie kłócą o rację z nagabywanymi.
                                Czy kłótnia buduje?

                                > Dlatego- dla dobra społecznego można zachęcać
                                Ktoś juz powiedział: dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane - powodzenia życzę.

                                > Fałszywe przekonania
                                Na jakiej podstawie uznajesz, że twoje przekonania nie sa fałszywe?

                                Ja do narzucających ŚJ sie uśmiecham i mówię: życze miłego dnia.
                                I tego tobie życzę.
                                • xv123 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 15.09.05, 07:17
                                  Chodzenie od drzwi do drzwi jest bardzo dobrym sposobem dotarcia do ludzi a o
                                  to chodzi. Żeby dotrzeć do ludzi.Zaproponować im poznawanie Boga.
                                  Ale to nie jest narzucanie sie bo jeśli Ty dziekujesz ja odchodzę.
                                  Nie zmuszam Cie do rozmowy i do zaproszenia mnie do Twojego mieszkania.
                                  Nawet nie chcę tam wejść skoro cie nie znam.Porozmawiać można wszędzie nawet
                                  stojąc na klatce schodowej.
                                  Jeśli Ci którzy wykonują akwizycję pukają do naszych drzwi tym bardziej ktoś
                                  przychiodzący ze Słowem Bozym ma do tego prawo i prawo to zawarte jest w
                                  konstytucji. prawo do propagowania naszych wierzeń, a dlaczego ty nie
                                  propagujesz swoich wierzeń skoro masz do tego prawo?
                                  Obojętny Ci jest los ludzi i ich zbawienie????
                                  To Ty nie tworzysz swoją wypowiedzią pokoju bo Twój poprzedni post powinien
                                  zostać skasowany z uwagi na brak kultury, nawet nie będę tego przytaczać bo
                                  brzydzę sie tego typu wypowiedziami.
                                  Mi zależy na pokoju dlatego Ci wszystko tłumaczę w nadziei że bedziesz nas
                                  lepiej rozumiał :-)
                                  To prawda że się nieraz kłócimy przy drzwiach, ale to wynika z naszej
                                  niedoskonałości i z tego że jesteśmy do tego przez rozmówców sprowokowani.
                                  To oczywiście nas nie usprawiedliwia ale spróbuj ty zapukać do 50 miszkań i
                                  zobaczymy Twoją uprzejmość po 49 odmowach ( nie zawsze grzecznych)
                                  Pozatym nic do Ciebie nie mam , życzę Ci również miłego dnia a także
                                  dążenia do prawdy w każdej dziedzinie życia również a raczej przede wszyskim
                                  religijnej.
                                  Dlaczego nie porozmawiasz ze Świadkami, jeśli Twoje poglądy opierają się na
                                  prawdzie czemu nie jesteś w stanie ich obronić?
                                  • kung Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje reklamy 15.09.05, 11:28
                                    Masz rację, chodzenie od drzwi do drzwi to skuteczny sposób pozyskiwania klientów.

                                    Akwizytorzy parają się tym zajęciem i widać im się to opłaci.
                                    Cóż są i akwizytorzy wiary.

                                    A wracając do tytułu, który zamieściłem, dą dwa wyjątki kiedy należy reklamować idee, produkty, wartości, pomimo tego że produkt jest wartościowy:
                                    1. Reklama lepiej sprzedaje produkty - czyli opłacalność,
                                    2. Reklamującemu brak osobistej pewności o wartości osobistych przekonań i buduje ją w grupie. A im liczniejsza grupa tym większe przekonanie, że coś w tym musi być.

                                    Zdobywania wiedzy, nauki nikt nie musi reklamować.
                                    Reklamują się natomiast szkoły, czyli grupa nauczycieli która chce sprzedać swoją wiedzę.
                                    Są i nauczyciele wiary którym wystarcza zapłata w postaci przyjęcia poglądów nauczyciela.

                                    Zawsze jednak dochodzi do transakcji czy finasowej, barterowej czy też psychologicznej.

                                    > Obojętny Ci jest los ludzi i ich zbawienie????
                                    Nie wierzę w zbawienie, jak każdy ŚJ szybko wyciągasz fałszywe wnioski.
                                    Każdy człowiek sam wykuwa swój los a jak ktoś na prawdę potrzebuje pomocy to sam będzie jej szukał. A jak sam znajdzie to bardziej ją będzie szanował.

                                    > To Ty nie tworzysz swoją wypowiedzią pokoju
                                    :) Oczywiście, że ja nie tworzę pokoju - przecież to piszesz i wyznajesz utopijny pokój. A gdy go nie potrafisz zastosować to uciekasz się i usprawiedliwiasz za pomocą banałów:
                                    - każdy z nas jest ułomny,
                                    - ktoś mnie sprowokował,

                                    Wg słownika Obcojęzycznego (może w ten sposób nauczysz się prawidłowego znaczenia słów, które używasz a ich nie rozumiesz - i podobnie jest z rozumieniem słów biblii przez ŚJ).

                                    Prowokacja: wyzwanie, umyślna zaczepka; podstępne judzenie, podpuszczanie kogoś do szkodliwych dla niego (lub dla osób trzecich) działań a. decyzji.
                                    Czy można prowakować ŚJ, którego celem jest przekonanie drugiego człowieka o słusznośći poglądów ŚJ? To ŚJ prowokuje do rozmowy i wielokrotnie zadawane są takie pytania które powodują że druga strona zaczyna się bronić. Oczywiście druga strona broniąc się może także zaatakować słownie - lecz nadal jest to obrona przed prowokacyjnymi pytaniami lub stwierdzeniami ŚJ.

                                    > Twój poprzedni post powinien zostać skasowany z uwagi na brak kultury,
                                    Jeżeli tak uważasz zgłoś to do moderatora a on oceni czy uwłacza kulturze wypowiedzi. Ale zrób to a nie dewaguj.

                                    > ... spróbuj ty zapukać do 50 miszkań i zobaczymy Twoją uprzejmość
                                    > po 49 odmowach ( nie zawsze grzecznych)
                                    Kto sieje wiatr zbiera burzę :)
                                    Masz pretensje chyba do siebie.
                                    Jesteś sprzedawcą - to klient ma prawo kupić lub ci dać kopa w ..., że wciskasz mu bubel.

                                    > Dlaczego nie porozmawiasz ze Świadkami, jeśli Twoje poglądy
                                    > opierają się na prawdzie czemu nie jesteś w stanie ich obronić?
                                    Znowu fałszywy wniosek jak to bywa u każdego ŚJ.
                                    Kto powiedział, że mam w sobie tyle pychy, żeby uważać że moje poglądy opierają się na prawdzie?
                                    Jestem człowiekiem omylnym, uczącym się przez całe życie.
                                    Jako dziecko zostałem nauczony, że jedynie w religii mogę spotkać wartościowych i uczciwych ludzi. Jednak życie mnie nauczyło, że w cale to nie daje takiej pewności. Na mojej drodze stanęli także śj, księżą, hary krisznowcy, jogini, buddyści, zenowcy i paru jeszcze innych. A wartości poznałem gdy zwyczajnie zacząłem patrzeć na ludzi jak na ludzi a nie na ich wyznanie czy też tym czym się zajmują.

                                    Wyznanie jest jedynie narzędziem to ty czy też ja decydujemy jakiego kształtu nabierze wartość twojego życia.

                                    Pozdrawiam,
                                    Życzę miłego dnia.

                                    PS. pamiętaj że nie masz obowiązku odpisywania - tak samo jak nikt ci nie nakazał zbawiać świat.
                                    • xv123 Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 15.09.05, 13:41
                                      Nie porównuj głoszenia o Bogu do sprzedaży produktów.
                                      My bezpłatnie proponujemy ludziom wartościowe rozmowy na temat Biblii i Boga.
                                      (To co najcenniejsze w życiu- każdy może dostać za darmo.)
                                      Apostoł Paweł napisał "Biada mi jeslibym nie głosił dobrej nowiny"
                                      Uważał, że byłby winny ludzkiej krwi.
                                      Piszesz, że nikt mi nie nakazał zbawiać świata ale jestes w błędzie, jest ktoś
                                      kto mi to nakazał i kto Tobie to też nakazał ,tą osobą jest Bóg
                                      Jezus tuż przed swoim odejściem z tego świata tak powiedział do swoich uczniów
                                      i wszyskich ludzi:
                                      Ewangelia Mateusza 28:19,20
                                      "Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w
                                      imię Ojca i Syna i ducha świętego,ucząc ich przestrzegać wszystkiego co wam
                                      nakazałem. A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do zakończenia systemu
                                      rzeczy."
                                      Odpowiadam Ci bo chcę Ci odpowiedzieć a jak już nie będę miała ochoty to
                                      zamilknę.
                                      Miłego dnia. :-)

                                      • kung Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 15.09.05, 14:49
                                        > Nie porównuj głoszenia o Bogu do sprzedaży produktów.
                                        A zabronisz mi :):):)
                                        Dla mnie to to samo: następuje wymiana handlowa.
                                        Metro (przyp. gazeta) - też jest bezpłatna.
                                        A jednak ktoś na tym zarabia.

                                        > My bezpłatnie proponujemy ludziom wartościowe rozmowy na temat Biblii i Boga.
                                        To czy jest coś wartościowe czy nie pozwól aby inni oceniali.
                                        Wyznawca zawsze będzie twierdził ze jest coś wartościowe choć może być bełkotem. Wartość jest subiektywna.

                                        > ... Tobie to też nakazał ,tą osobą jest Bóg
                                        Nie ma boga :)
                                        Udowodnij bez sięgania po biblie że bóg istnieje.

                                        > Odpowiadam Ci bo chcę Ci odpowiedzieć a jak już nie będę miała
                                        > ochoty to zamilknę.
                                        I nareszcie prawdę powiedziałaś. Bo te cytaty wcześniej, w formie jaką TY prezentujesz to się czyta jak Bierutowskie nakazy: "Towarzysze! Pomożecie? - Pomożemy!!! :):)

                                        Głosisz bo chcesz to robić. Nawet gdyby ci ktoś kazał, nie robiłabyś tego gdyby nie fakt że chcesz. :)
                                        Chciejstwo jest podstawą działania.
                                        Chyba że przymus ale tego chyba u ŚJ nie ma, czy może się mylę?

                                        Miłego wieczoru :)
                                        • xv123 Re: Dobra idea też potrzebuje reklamy 16.09.05, 09:30
                                          Bóg istnieje. Nie sięgając do Biblii widzimy efekty poczynań niewidzialnego
                                          Boga.
                                          Rozgwieżdzone niebo nocą-dzieło niewidzialnego Boga
                                          Słońce, ogrzewające nasza planetę- dzieło Boga,
                                          Ziemia-piekna planeta krążąca wokół własnej osi i wokół słońca, z której dzięki
                                          grawitacji nie spadamy w przestrzeń kosmiczną - dzieło Boga.
                                          Ludzie obdarzeni świadomością zaludniający zgodnie z poleceniem Boga naszą
                                          planetę i panujący nad zwierzętami -dzieło Boga.
                                          Nie masz nic na obronę swojej niewiary.
                                          Wiadomo,że Swiadkowie działają bo chcą tak jak wszyscy ludzie .
                                          Swiadkiem nie zostaje się raz na zawsze przez chrzest ale codzień na nowo
                                          deklarujemy taką wolę.
                                          Życzę miłego dnia
                                          • rysiu.ochucki Idea potrzebująca reklamy to wyraz pychy 16.09.05, 10:21
                                            Widzę, że kung ciągnie mój wątek. :) Ale spoko, możemy iść we dwoje.
                                            Jak to robią ŚJ - zawsze we dwoje :)

                                            Ja bardziej zwięźle.
                                            Udowodnij że to wszystko o czym piszesz jest dziełem twojego bożka?
                                            A może to stworzył poprzednik twojego bożka? :):)
                                            Bożków było wiele, jest ich wiele i będą zawsze powstawały.

                                            > Nie masz nic na obronę swojej niewiary.
                                            Takie pojęcie jak niewiara nie istnieje.
                                            Stworzyli je ludzie wierzący aby zobrazować podział na wierzących i niewierzących.
                                            Człowiek jest istotą wierzącą i zawsze musi w coś wierzyć.
                                            Aktualnie najpotężniejszą wiarą jest wiara w naukę.
                                            Nauka ma najwięcej wyznawców aktualnie.
                                            Sam jesteś wyznawcą tej specyficznej formy wierzeń.
                                            Np. wierzysz naukowcom, że produkty krwiopochodne mogą zastąpić krew.

                                            > Wiadomo,że Swiadkowie działają bo chcą tak jak wszyscy ludzie.
                                            No widzisz, czyli miło że przyznajesz, że nikt nie nakazuje innym zbawiać świat. A jedynie proponuje.

                                            • fuck.ty Re: Idea potrzebująca reklamy to wyraz pychy 19.09.05, 12:31
                                              Ochudzki tobie sie chce.
                                              Nie lepiej wypic niz gadac z kims kto potrafi jedynie wyjasnic przyczynę noszenia uniformów u ŚJ?
                                              • xv123 Re: Idea potrzebująca reklamy to wyraz pychy 19.09.05, 14:58
                                                Nic mądrzejszego nie potrafisz napisać?
                                                • rysiu.ochucki Re: Idea potrzebująca reklamy to wyraz pychy 19.09.05, 20:58
                                                  Widzisz, może i na pierwszy rzut oka wydawac się to stwierdzenie prostackie lecz spójrzmy na to z drugiej strony.

                                                  Umiejętność dobrego picia trunków może się okazać praktyką o wiele trudniejszą niż nakaz abstynecji. Łatwiej jest się wyrzec czegokolwiek, zmienić pracę niż zajmowac sie tym co może nas wzbogacać. :)
                                              • rysiu.ochucki Re: Idea potrzebująca reklamy to wyraz pychy 19.09.05, 20:31
                                                Wiesz nie piję i może dlatego wolę dyskutować na trzeżwo.
                                        • khadroma Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 19.09.05, 21:33
                                          kung napisał:

                                          > > Nie porównuj głoszenia o Bogu do sprzedaży produktów.
                                          > A zabronisz mi :):):)
                                          > Dla mnie to to samo: następuje wymiana handlowa

                                          Uważam, że porównanie działalności śj z działaniami handlowymi jest jak
                                          najbardziej trafne i uzasadnione. Nie sa to bowiem akcje bezinteresowne. Z
                                          informacji, które posiadam wynika, że tzw. nauczanie jest koniecznym warunkiem
                                          osiągnięcia zbawienia przez śj.
                                          - Jeśli otworzysz mi drzwi do swojego domu i umysłu, kupisz mój produkt w
                                          postaci jedynej i słusznej koncepcji świata, ja zyskam drogę do wiecznego
                                          szczęścia. Bez ciebie jest to niemozliwe, jesteś mi potrzebny. - powie śj.
                                          Czyż to nie rodzaj transakcji? W dodatku nieuczciwej, bo nie wyrażonej wprost i
                                          opartej na manipulacji.
                                          • xv123 Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 20.09.05, 19:38
                                            khadroma napisała:

                                            > Uważam, że porównanie działalności śj z działaniami handlowymi jest jak
                                            > najbardziej trafne i uzasadnione.

                                            To co piszesz jest całkowicie nieprawdą.

                                            Nie sa to bowiem akcje bezinteresowne. Z
                                            > informacji, które posiadam wynika, że tzw. nauczanie jest koniecznym
                                            warunkiem > osiągnięcia zbawienia przez śj.
                                            > - Jeśli otworzysz mi drzwi do swojego domu i umysłu, kupisz mój produkt w
                                            > postaci jedynej i słusznej koncepcji świata, ja zyskam drogę do wiecznego
                                            > szczęścia. Bez ciebie jest to niemozliwe, jesteś mi potrzebny. - powie śj.
                                            > Czyż to nie rodzaj transakcji? W dodatku nieuczciwej, bo nie wyrażonej wprost
                                            i> opartej na manipulacji.

                                            Niezależnie od reakcji słuchacza Świadkowie wypełniają zadanie otrzymane od
                                            Boga.
                                            Jeśli mieszkaniec podziekuję i nie posłucha co mamy do powiedzenia
                                            to myśmy wypełnili swój obowiązek wobec Boga a taka osoba też opwoiedziała się
                                            czy jest po stronie Boga czy jest przeciwnikiem Boga.( nie przychodzimy z
                                            własnym słowami ale ze Słowem Boga-Biblią)
                                            To byłoby bez sensu gdyby Bóg uzależniał zbawienie człowieka od ilości
                                            pozyskanych przez niego wyznawców.
                                            Kazdy ma wolną wolę.
                                            To przykre jeśli ludzie takie bezmyślne wypowiedzi zamieszczają na Forum, a
                                            przecież myślenie nie jest takie trudne.

                                            • kung Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 20.09.05, 23:06
                                              > a taka osoba też opwoiedziała się czy jest po stronie Boga
                                              > czy jest przeciwnikiem Boga.

                                              No cóz za logika a przecież jak piszesz:
                                              > To przykre jeśli ludzie takie bezmyślne wypowiedzi zamieszczają na Forum, a
                                              > przecież myślenie nie jest takie trudne

                                              Dla ciebie jednak tak :)
                                              Przecież jak się odmawia ŚJ to się odmawia jedynie ŚJ.
                                              Czy bóg wypowiedział taką kwestię: jeżeli odmówicie ŚJ to jesteście przeciwko mnie (czyli bogu)?
                                              buhahaha

                                              Myślenie nie jest trudne ale tylko dla tych co broszurek partyjnych nie czytają.

                                              Po raz kolejny udowadniasz że twoje logiczne myślenie jest na poziomie broszurek które czytasz.
                                            • kung Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 20.09.05, 23:12
                                              > > khadroma napisała:
                                              > > Uważam, że porównanie działalności śj z działaniami handlowymi jest jak
                                              > > najbardziej trafne i uzasadnione.

                                              > xv123 napisała:
                                              > To co piszesz jest całkowicie nieprawdą.

                                              A dlaczego nieprawdą.
                                              Udowodniłaś to w jakiś jednoznacznym argumentem?

                                              A jeszcze trudniej uczciwie spojrzeć w własne gniazdo.
                                              • xv123 Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 21.09.05, 09:45
                                                kung napisał:

                                                >> > To co piszesz jest całkowicie nieprawdą.
                                                >
                                                > A dlaczego nieprawdą.
                                                > Udowodniłaś to w jakiś jednoznacznym argumentem?

                                                Jestem tego świadkiem. Ja i inni.Głoszenie to bezinteresowna działalność
                                                która przypomina wolontariat.
                                                Pozatym wracając jeszcze do Twojej poprzedniej wypowiedzi: jeśli Ty mi
                                                podziękujesz przy drzwiach to nie mnie odprawiasz bo nie przychodze do Ciebie
                                                z moimi sprawami, z moimi kłopotami ale przychodze do Ciebie aby Ci przeczytac
                                                ciekawy werset z Biblii.
                                                A więc to pogardzasz Biblią jesli odprawiasz SJ bez ważnej przyczyny.
                                                Wracając jeszcze do Twojego upierania się że Świadkowie nie wychylaja się poza
                                                broszurki to chyba zdajesz sobie sprawę że nie za szerokie horyzonty i
                                                oczytanie Bóg daje zbawienie ale za Miłość.
                                                Apostoł Paweł w 2 liście do Koryntian napisał piękne słowa na temat roli miłości
                                                potwierdzając tez słowa Jezusa że po miłości (ew. Jana) sa rozpoznawani
                                                uczniowie Jezusa.
                                                Paweł dobitnie napisał że wiedza nadyma pychą.
                                                Kiedy chwalisz sie oczytaniem... to postępujesz pokornie czy własnymi ustami
                                                chwalisz sie jak byś był największym intelektualistą w Polsce...Lepsza jest
                                                miłość. Pokaż swoją miłość a wniesiesz istotne treści do naszej rozmowy :-)
                                                A tak na marginesie to nie mam za bardzo czasu aby dyskutowac na forum dlatego
                                                jak ci nie odpowiem to nie dlatego że nie chcę ale brakuje mi czasu.
                                                Pozdrawiam Cię serdecznie :-
                                                Przepraszam za moją pychę .....

                                                ,

                                                P
                                                • kung Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 21.09.05, 12:39
                                                  > Jestem tego świadkiem. Ja i inni.Głoszenie to bezinteresowna działalność
                                                  > która przypomina wolontariat.
                                                  Jeżeli to wszystko jest wolontariat, to skąd ŚJ biorą na budowę świątyń, na druk broszurek itp. Manna im spływa? Czy są jakieś składki?
                                                  Mogą być dobrowolne ale jednak są.
                                                  Ksiadz też gada, że co łaska - najczęściej dają tysiąc. :):):)

                                                  > Pozatym wracając jeszcze do Twojej poprzedniej wypowiedzi: jeśli Ty mi
                                                  > podziękujesz przy drzwiach to nie mnie odprawiasz bo nie przychodze do Ciebie
                                                  > z moimi sprawami, z moimi kłopotami ale przychodze do Ciebie aby Ci przeczytac
                                                  > ciekawy werset z Biblii.
                                                  Ty na serio ciebie nakręcili nieźle.
                                                  Podam na innym przykładzie: jeżeli przychodzi do mnie akwizytor providenta z propozycją wzięcia "kredytu" to go odprawiam a jak facet inny proponuje mi kredyt bankowy to się nad tym zastanowię.
                                                  Nie rezygnuję z kredytu ale jedynie z formy interpretacji tego samego pojęcia.
                                                  Z tego co wiem, to SJ nie mają monopolu na prawdę.:)

                                                  > Paweł dobitnie napisał że wiedza nadyma pychą.
                                                  > Kiedy chwalisz sie oczytaniem... to postępujesz pokornie czy własnymi ustami
                                                  Wiesz żadnego ŚJ nie spotkałem który jako argumentu nie użyłby względem katolika, że my ŚJ na prawdę studiujemy biblię. Czyli nadymacie się pychą.

                                                  > Lepsza jest miłość.
                                                  Właśnie zamiast pokazywać swoją nadymaną pychę z czytania bibli lepiej byście chodzili i pomagali ludziom okazując im swoją miłość.
                                                  W jaki ty inny sposób okazujesz ludziom miłość niż poprzez pseudointelekualną gatkę o bogu i świntych.

                                                  > A tak na marginesie to nie mam za bardzo czasu aby dyskutowac na forum dlatego
                                                  > jak ci nie odpowiem to nie dlatego że nie chcę ale brakuje mi czasu.
                                                  W jakim celu sie tłumaczysz? Bo nie rozumię?
                                                • khadroma Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 21.09.05, 21:38
                                                  xv123 napisała:
                                                  > Pozatym wracając jeszcze do Twojej poprzedniej wypowiedzi: jeśli Ty mi
                                                  > podziękujesz przy drzwiach to nie mnie odprawiasz bo nie przychodze do Ciebie
                                                  > z moimi sprawami, z moimi kłopotami ale przychodze do Ciebie aby Ci
                                                  przeczytac
                                                  > ciekawy werset z Biblii.

                                                  Akwizytor też nie przychodzi ze swoimi sprawami, tylko z jedynym
                                                  najdoskonalszym produktem.

                                                  > A więc to pogardzasz Biblią jesli odprawiasz SJ bez ważnej przyczyny.

                                                  Czy dostatecznie ważną przyczyną bedzie fakt, że ktoś codziennie przed snem
                                                  czyta fragment Biblii? Lub studiuje ją w towarzystwie zaprzyjaźnionego księdza?

                                                  > Wracając jeszcze do Twojego upierania się że Świadkowie nie wychylaja się
                                                  poza
                                                  > broszurki to chyba zdajesz sobie sprawę że nie za szerokie horyzonty i
                                                  > oczytanie Bóg daje zbawienie ale za Miłość.

                                                  Więc Twój Bóg daje zbawienie za miłość?
                                                  Mój jest chyba bardziej bezinteresowny.
                                                  Nie stawia mi warunków, ale wspiera w trudnych chwilach.

                                                  > Kiedy chwalisz sie oczytaniem... to postępujesz pokornie czy własnymi ustami
                                                  > chwalisz sie jak byś był największym intelektualistą w Polsce...Lepsza jest
                                                  > miłość. Pokaż swoją miłość a wniesiesz istotne treści do naszej rozmowy :-)

                                                  Rozumiem, że gdy zarzucasz innym bezmyślność, siebie nie bierzesz pod uwagę?
                                                  Czyżby postawa mędrkującej gimnazjalistki, którą tu prezentujesz była tą
                                                  przepełnioną miłościa i uwznioślającą postawą, o której tyle piszesz?

                                                  > A tak na marginesie to nie mam za bardzo czasu aby dyskutowac na forum
                                                  dlatego
                                                  > jak ci nie odpowiem to nie dlatego że nie chcę ale brakuje mi czasu.

                                                  Myślę, że brakuje Ci argumentów.

                                                  • xv123 Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 22.09.05, 07:54
                                                    khadroma napisała:

                                                    >> Czy dostatecznie ważną przyczyną bedzie fakt, że ktoś codziennie przed snem
                                                    > czyta fragment Biblii? Lub studiuje ją w towarzystwie zaprzyjaźnionego
                                                    księdza?

                                                    Jeśli ktoś czyta ze zrozumieniem pismo święte przed snem na pewno nie odprawi
                                                    bezceremonialnie świadka Jehowy od drzwi, Bo Jezus wskazał mu jak postepuje się
                                                    wobec nieznajomych gości: Powiedział byłem gościem a przyjęliście mnie"
                                                    "Co uczyniliście najmniejszemu z moich braci mnie uczyniliście"
                                                    A gdyby to Jezus zapukał do Twoich drzwi jak byś go potraktowała?
                                                    My z uwagi na polecenie Jezusa pukamy do drzwi ludzi....( Mat.28:19,20)
                                                    Nie gniewaj się na mnie za ta uwagę na temat Twojego myślenia ,wiem że myslisz
                                                    i taką mam nadzieję....
                                                  • khadroma Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 22.09.05, 19:30
                                                    xv123 napisała:
                                                    > Jeśli ktoś czyta ze zrozumieniem pismo święte przed snem na pewno nie odprawi
                                                    > bezceremonialnie świadka Jehowy od drzwi,
                                                    > A gdyby to Jezus zapukał do Twoich drzwi jak byś go potraktowała?
                                                    > My z uwagi na polecenie Jezusa pukamy do drzwi ludzi...

                                                    Wiekszego zarozumialstwa i braku pokory dawno nie spotkałam.
                                                    I to ze wzgledu na Jezusa jesteście tacy namolni i bezkrytyczni w stosunku do
                                                    siebie?
                                                    Mam nadzieję, że nie zaczniecie kraść, kłamać i oszukiwać "na polecenie
                                                    Jezusa", bo manipulację opanowaliście w stopniu doskonałym.
                                                    Najbardziej nie do przyjęcia jest dla mnie fakt, że śj występują z pozycji
                                                    mistrza, czyli tego, który wszystko wie, który już nie musi poszukiwać.
                                                    Zatem pojawia sie pytanie dlaczego jeszcze nie dostąpiłaś zbawienia, dlaczego
                                                    błąkasz się po tym świecie jak ślepiec, przekonany, że wie jak wyglądają kolory?
                                                  • xv123 Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 23.09.05, 07:16
                                                    khadroma napisała:

                                                    >?
                                                    > > My z uwagi na polecenie Jezusa pukamy do drzwi ludzi...
                                                    >
                                                    > Wiekszego zarozumialstwa i braku pokory dawno nie spotkałam.

                                                    Mam kłamać, że głoszę o Bogu z innego powodu??
                                                    A Ty już zastępujesz Boga w osądzie ludzi?
                                                    A wogóle czy Ty chcesz ze mną się kłócić na Forum????????
                                                    Mnie nie interesuja kłótnie i wrogość i nieuprzejmość -musisz do tego celu
                                                    poszukać innych ludzi ......
                                                    Brak tolerancji dla ludzi innych wyznań i powtarzanie obiegowych kłamstw wobec
                                                    jakiejś religii było już w Polsce i na świecie praktywane wobec Żydów,
                                                    jest to dla mnie nie licujące z godnością miana człowieka ... cechujące
                                                    faszystów a nie ludzi naśladujących Chrystusa.
                                                  • khadroma Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 23.09.05, 16:04
                                                    xv123 napisała
                                                    > Brak tolerancji dla ludzi innych wyznań i powtarzanie obiegowych kłamstw
                                                    wobec
                                                    > jakiejś religii było już w Polsce i na świecie praktywane wobec Żydów,
                                                    > jest to dla mnie nie licujące z godnością miana człowieka ... cechujące
                                                    > faszystów a nie ludzi naśladujących Chrystusa.

                                                    A czym jest wciskanie się do domów katolików w celu przekonania ich, że to w co
                                                    do tej pory wierzyli jest niewiele warte? To zwyczajny brak toleracji i
                                                    poszanowania dla podlądów drugiego człowieka. Jeśli kogoś tolerujesz to
                                                    wyrażasz zgodę na jego przekonania, być może odmienne od Twoich. A tymczasem śj
                                                    wpychają się do cudzych domów, by te przekonania zmieniać.
                                                    I kto tu jest nietolerancyjny?

                                                    > > > My z uwagi na polecenie Jezusa pukamy do drzwi ludzi...

                                                    A nie lepiej byłoby zaadoptować trochę sierot z domu dziecka, zamiast tracić
                                                    czas na coś, co nie przynosi efektów? Jezus by to pochwalił

                                                  • xv123 Re: Dobra idea, dobry produkt nie potrzebuje rekl 24.09.05, 14:04
                                                    khadroma napisała:

                                                    > A czym jest wciskanie się do domów katolików w celu przekonania ich, że to w
                                                    co> do tej pory wierzyli jest niewiele warte? To zwyczajny brak toleracji i
                                                    > poszanowania dla podlądów drugiego człowieka. Jeśli kogoś tolerujesz to
                                                    > wyrażasz zgodę na jego przekonania, być może odmienne od Twoich. A tymczasem
                                                    śj> wpychają się do cudzych domów, by te przekonania zmieniać.
                                                    > I kto tu jest nietolerancyjny?

                                                    To nie jest tak jak myślisz. Po pierwsze grzecznie pukamy do drzwi i grzecznie
                                                    odchodzimy w przypadku odmowy. Kultura jest tu podstawą, bo zależy nam na
                                                    pełnej dobrowolności ludzi. Jak chcesz wiedzieć, ci którzy decydują się zostać
                                                    SJ robią to dobrowolnie i muszą być bardzo za tym ponieważ jesteśmy jako
                                                    mniejszość uciskani..,pogardzani i wyszydzani.
                                                    Taka decyzja wymaga więc wielkiej odwagi cywilnej.
                                                    Po drugie tolerancja to szacunek dla osoby innego wyznania i uznanie wolności
                                                    tego człowieka do wyboru przez niego światopoglądu.
                                                    I to powinniśmy robić i się staramy.
                                                    A kulturalne głoszenie swoich poglądów religijnych wcale nie narusza tolerancji
                                                    ale jest właśnie próbą dialogu i pomocy w poznaniu Boga i Chrystusa.
                                                    Jeśli naszym nauczycielem jest Jezus i Waszym też to dlaczego jedna
                                                    interpretacja jego słów nastręcza tyle problemów?
                                                    Tak prawdę mówiąc to ja nie rozumiem dlaczego katolicy nie głoszą swojej wiary
                                                    przecież w Polsce dużo ludzi jest ateistami lub osłabli w wierze a w dodatku są
                                                    mniejszości religijne i jest olbrzymia ilość osób która potrzebuje Słowa
                                                    Bożego.
                                                    Jeśli katolicyzm jest najlepszą drogą do zbawienia dlaczego nie próbujecie
                                                    przekonac do tego innych ludzi?

                                                    >
                                                    > > > > My z uwagi na polecenie Jezusa pukamy do drzwi ludzi...
                                                    >
                                                    > A nie lepiej byłoby zaadoptować trochę sierot z domu dziecka, zamiast tracić
                                                    > czas na coś, co nie przynosi efektów? Jezus by to pochwalił

                                                    Efekty są a pozatym mamy za zadanie głosić aż do zakończenia tego systemu
                                                    rzeczy.
                                                    Zobacz jak wielkie sa potrzeby poznawania Boga w naszym kraju, więzienia są
                                                    przepełnione, domy dziecka też, jest problem pijaństwa,narkomanii i przemocy.
                                                    Pmagając ludziom w studiowaniu Biblii i poznawaniu wyskich mierników moralnych
                                                    z Biblii pomagamy im równiez w dbaniu o członków rodziny w tym i dzieci.
                                                    Pozdrawiam Cię.
                                                    >
                  • Gość: kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.05, 13:13
                    > Jestem Swiadkiem Jehowy ale czy mam szerokie horyzonty tak jak wy to naprawdę
                    > nie wiem :-)

                    Tego nikt nie wie JAK szerokie horyzonty można mieć.
                    Zawsze mogą być większe.
                    Jednak jak skaczesz tylko na jednej nodze to nigdy nie nauczysz się skakać na dwóch. Jak czytasz wszystko z nastawieniem, że to co od ŚJ jest ok a inni mogą się mylić to masz pewnik, że się zamykasz w ramach jednej doktryny.
                    Średniowiecze już mieliśmy i PRL też...
                    A jednak wielu tkwi nadal w tym sposobie myślenia.

                    Darwinista negujący inne pojęcia jest w tym samym miejscu co doktrynista religijny


                    > Czy gazety codzienne dostarczają wam większej intelektualnej strawy niż nasze
                    > czasopisma.

                    O tak, bo są osadzone w realiach i kulturze danego rejonu.
                    Pisanie dla mas spłyca przekaz.
                    A spłycanie przekazu nadaje ton i kierunek masom, któremu ludzie się poddają.
                    Wystarczy popatrzeć na ogladalność prasy:
                    Im płytszy przekaz tym większa poczytność.

                    To samo z oglądalnością programów.
                    Ile osób ogląda programy kulturalne, filozoficzne, psychologiczne.

                    Spłycanie przekazu choć jest OPŁACALNE EKONOMICZNIE powoduje że wiedza ma coraz dłuższą drogę aby trafić pod strzechy.
                    Stąd potem mamy zwolenników LIPPERA czy innego Giertymisia, którzy manipulują faktami bo wiedzą, że durny chłop i tak nie zrozumie.


                    > No, każdy wybiera to co lubi.

                    Albo to na co lenistwo intelektualne mu pozwala.
                    Co jest papką łatwą do przełknięcia przerobione przez innych.

                    > Ale jak wielkimi intelektualistami jesteście?
                    Intelektualistą się nie jest. Możesz być przez innych uznanym.
                    Jeszcze taki tytuł nie powstał.
                    :)
                    :)
                    • xv123 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 13.09.05, 07:42
                      Gość portalu: kung napisał(a):

                      > > Jestem Swiadkiem Jehowy ale czy mam szerokie horyzonty tak jak wy to napr
                      > awdę > > nie wiem :-)
                      >
                      > Tego nikt nie wie JAK szerokie horyzonty można mieć.
                      > Zawsze mogą być większe.
                      > Jednak jak skaczesz tylko na jednej nodze to nigdy nie nauczysz się skakać na
                      dwóch. Jak czytasz wszystko z nastawieniem, że to co od ŚJ jest ok a inni mogą s
                      > ię mylić to masz pewnik, że się zamykasz w ramach jednej doktryny.
                      > Średniowiecze już mieliśmy i PRL też...
                      > A jednak wielu tkwi nadal w tym sposobie myślenia.

                      Zanim zetknełam się ze Świadkami Jehowy skończyłam studia i przeczytałam
                      mnóstwo książek , poznałam alternatywne światopoglądy, także mój wybór był
                      świadomy i jestem zadowolona.
                      Zawsze ceniłam Biblię i to moja miłość do Biblii skierowała mnie w stronę
                      Świadków, odczuwałam coś w rodzaju głodu jeśli chodzi o rozmawianie na temat
                      Biblii ,analizowanie jej a nie jest tak łatwo znależć ludzi, którzy na ten
                      temat rozprawiają. W zborze SJ mam tą potrzebę duchową zaspokojoną.
                      Myślę, że to pozorne wrażenie ,że jesteśmy ograniczeni przez nasze czasopisma ,
                      wierzeniai zbór , tak naprawdę to jesteśmy wolniejsi niż wielu innych ludzi.
                      >
                      > Darwinista negujący inne pojęcia jest w tym samym miejscu co doktrynista
                      religijny

                      To nie jest tak ,że nam się narzuca coś, po prostu przyglądamy się temu i w
                      wolny i nieprzymuszony sposób akceptujemy różne zalecenia.
                      >
                      >
                      > > Czy gazety codzienne dostarczają wam większej intelektualnej strawy niż n
                      > asze> czasopisma.
                      >
                      > O tak, bo są osadzone w realiach i kulturze danego rejonu.

                      Piszesz, że gazety dostarczają Ci satysfakcji intelektualnej a poniżej piszesz,
                      że są płytkie i ogłupiaja ludzi. więc jakie naprawdę jest Twoje zdanie?

                      > Pisanie dla mas spłyca przekaz.
                      > A spłycanie przekazu nadaje ton i kierunek masom, któremu ludzie się poddają.
                      > Wystarczy popatrzeć na ogladalność prasy:
                      > Im płytszy przekaz tym większa poczytność.
                      >
                      > To samo z oglądalnością programów.
                      > Ile osób ogląda programy kulturalne, filozoficzne, psychologiczne.
                      >
                      > Spłycanie przekazu choć jest OPŁACALNE EKONOMICZNIE powoduje że wiedza ma
                      coraz
                      > dłuższą drogę aby trafić pod strzechy.
                      > Stąd potem mamy zwolenników LIPPERA czy innego Giertymisia, którzy manipulują
                      f
                      > aktami bo wiedzą, że durny chłop i tak nie zrozumie.
                      >
                      >
                      > > No, każdy wybiera to co lubi.
                      >
                      > Albo to na co lenistwo intelektualne mu pozwala.
                      > Co jest papką łatwą do przełknięcia przerobione przez innych.
                      >
                      > > Ale jak wielkimi intelektualistami jesteście?
                      > Intelektualistą się nie jest. Możesz być przez innych uznanym.
                      > Jeszcze taki tytuł nie powstał.


                      P.S.
                      Lubię intelektualistów, Jezusa ( Syna Bożego) można nazwać też intelektualistą,
                      myślicielem, mędrcem z Nazaretu :-)

                      • kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 20.09.05, 07:30
                        > Zanim zetknełam się ze Świadkami Jehowy skończyłam studia i przeczytałam
                        > mnóstwo książek , poznałam alternatywne światopoglądy, także mój wybór był
                        > świadomy i jestem zadowolona.

                        Jeżeli zetknełaś się z alternatywnymi światopoglądami to jak oceniasz poziom prawdy zawarty w broszurce która to jest dla ŚJ główną informacją o innych fałszywych religiach?

                        Ja wyłapałem z dwóch opisów filozoficznych kilkanaście bzdur.
                        Więc wystarczy sobie uzmysłowić jakie wynaturzenie opisane jest względem innych wyznać.

                        > Myślę, że to pozorne wrażenie ,że jesteśmy ograniczeni przez nasze czasopisma
                        > wierzeniai zbór , tak naprawdę to jesteśmy wolniejsi niż wielu innych ludzi.
                        :) Wolniejsi - masz rację wolniejsi intelektualnie chyba.
                        A to co ty mialeś na myśli ale czego nie jesteś w stanie ocenić to fakt że mógłbyś być wolnym człowiekiem ale jak można być bardziej wolnym?
                        W jakiej skali się to mierzy?

                        A czasopisma ograniczają jak diabli, ale o tym już było pisane.
                        Jeżeli chodzi o wartość merytoryczną i formę stylistyczną to mieszczą się te czasopisma gdzieś pomiędzy Dziennikiem Polskim a Super Ekspresem czy Faktami.

                        > To nie jest tak ,że nam się narzuca coś, po prostu przyglądamy się temu i w
                        > wolny i nieprzymuszony sposób akceptujemy różne zalecenia.
                        Dobrze piszesz przyglądacie się.
                        Nie każdy z osobna się przygląda i samodzielnie ocenia ale w grupie, zawsze pod okiem "bardziej doświadczonego" dla którego rząd pozyskanych dusz jest ważniejszy niż u księdza - choć i im o to samo chodzi.

                        > Piszesz, że gazety dostarczają Ci satysfakcji intelektualnej a poniżej
                        > piszesz, że są płytkie i ogłupiaja ludzi. więc jakie naprawdę jest Twoje
                        > danie?

                        :) nie dziwię się że zadajesz takie pytanie, ty czytasz jedynie swoje broszurki ja natomiast mam szeroki wachlarz prasy w swoim codziennym przeglądzie.

                        Są i takie i takie - wolność stanowi o wyborze prasy.
                        Wasza wolność opiera się jedynie na wyborze pomiędzy broszurkami ideologicznymi, podręczikami ideowymi a biblia. Brak u ŚJ prasy, która by stanowiła intelektualną alternatywę dla broszurek. No cóż ale takowych widać uw as brak bo i zapotrzebowanie mizerniutkie. :)

                        > Lubię intelektualistów, Jezusa ( Syna Bożego) można nazwać też
                        > ntelektualistą, myślicielem, mędrcem z Nazaretu :-)

                        Brawo, ja też tak uważam... ale nic poza to :)
                  • margo.pf Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 12.09.05, 14:53
                    A ty wogole wiesz jaki jest sens slowa "intelektualista"?
                  • po_godzinach Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 12.09.05, 15:01

                    Czy gazety codzienne dostarczają wam większej intelektualnej strawy niż nasze
                    czasopisma.

                    Naturalnie, chocby dlatego, iz wasze czasopisma nie dostarczają żadnej - w
                    sensie intelektualnym.


                    No, każdy wybiera to co lubi.
                    Ale jak wielkimi intelektualistami jesteście ?

                    Chodzi ci o wzrost?
          • rose_betty Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 12.09.05, 19:42
            ja jestem Św., i wcale nie uważam się za osobę ograniczoną, sama prowadzę dosyć
            dobrze prosperującą firmę, zatrudniam ludzi i umiem odnaleźć się w polskiej
            rzeczywistości, kończę studia inżynierskie. wsród świadków jest wiele
            inteligentnych i zdolnych ludzi. w waszej religi również zdażają się "kołtuny"
            • Gość: kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.chello.pl 12.09.05, 21:33
              > ja jestem Św., i wcale nie uważam się za osobę ograniczoną,
              >
              A czy alkoholik, który nie dojrzał innego zycia jest w stanie stwierdzić że jest alkohlikiem?


              Powstaje pytanie, czy wiesz co znaczy pojęcie szerokie horyzonty myślowe.

              Prowadzenie firmy, studia to nie ma związku z tematem wątku, który poruszyłem.
              Sam studiowałem i wiem jak jest.
              Większość wkuwa, zamiast ruszyć łepetyną, pomyśleć zastanowić się.
              W dzisiejszych czasach ze studiami jest jak z prawem jazdy.
              Nawet małpe da się nauczyć prowadzic samochód.

              W życiu każdy sobie radzi, każdy odnajduje się jakoś w rzeczywistości.

              A najlepsze na koniec:
              - Jaka jest NASZA religia?
              - Czy mam rozumieć, że zgodnie ze schematem ŚJ, TY jesteś w PRAWDZIE a inni błądzą.
              - Są bracia i siostry w wierze Jehowy a reszta to co...? Bękarty jehowy? :):)
              Czy tam mam odbierać twój osąd kołtunach w "waszej religii"?
        • pooh5 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 20.09.05, 07:52
          > to fakt, że każda religia zakuwa łby

          Nieprawda. Zkuwa łby przekonanie, że tylko wyznawcy mojej wiary czy religii
          będą zbawieni, stąd rodzi się przekonanie, że trzeba nawrócić jak najwięcej
          ludzi ZA WSZELKĄ CENĘ, i tak się rodzi fanatyzm.
    • wicio2004 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 10.09.05, 11:10
      Nie wiem co to są dla ciebie szerokie horyzonty, ale powiem ci że każda religia w jakiś sposób horyzonty zawęża.
      • Gość: kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.05, 13:14
        nie musi...

        to ty decydujesz czy będzie zawężać.
        • feelhot Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 27.12.21, 15:10
          Tam religia decyduje, masz pracować dla siebie jak najmniej, dla organizacji jak najwięcej, chodzić na zebrania prania mózgu i bezmyślnie poddawać się ich "naukom", bez żadnej dyskusji przyjmować ich nauki, nawet jeśli są sprzeczne z tym o czym wiesz. Do tego lepiej żebyś nie szedł na studia bo ci się horyzonty poszerzą, a nie daj borze jaworowy zaczniesz podróżować po świecie nie w celu pracy dla organizacji tylko poznawania świata i ludzi i ci się dopiero horyzonty poszerzą, co sprawi, że "odejdziesz do świata" i zostaniesz wykluczony jako odszczepieniec :P Taką nowomowę stosują. Śmieszne to ale i żałosne. Organizacja niebezpieczna społecznie. Zresztą w PL katolicyzm też jest niebezpieczny społecznie, bo opanował władzę sitwą.
    • scania81 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 10.09.05, 14:20
      hmmm mam w rodzinie ŚJ i współpracownika, i faktycznie są to ludzie pracowici
      (czy uczciwi: nie wiem, nie chcę nikogo na tą ewentualność sprawdzać:D) i
      prości, po zawodówkach, ale można z nimi porozmawiać na różne tematy, jak z
      każdym, gdyby to był ktoś po np studiach, moje oczekiwania co do rozmowy
      również by były większe...
      • Gość: kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.09.05, 13:27
        a spróbuj podewagować z nimi na temat religii z innego punktu widzenia niż ŚJ.
        Następnego dnia, już po przeczytaniu ich broszury, zawierajacej negatywny opis szerokiej gamy różnych wyznań religijnych i filozoficznych, zaczną ci cytować...

        Raz mi coś nie pasowało w gadce faceta, który mówił jakby dwoma formami stylistycznymi. Zapytałem wprost skąd to zdanie, a skąd ta wypowiedź itd. I gdy naciskałem a on zaczał sie w tym gubić wywalił, że co ja tam wiem, lepsi ode mnie przeanalizowali fałszywe religie i spisali ich prawdziwy obraz w "książce".

        :) W książce.... buhahaha - przeczytałem ją w 2 godziny i się uśmiałem.
        Na takie wywody wystarczy, poszukać na necie parę teksktów i zgrabny grafoman zlepi z tego byle wypowiedź. A sugestia robi swoje i aż się dziwię, ze ludzie w takie pierdoły wierzą.

        Ja wyłapałem z dwóch opisów filozoficznych kilkanaście bzdur.
        Więc wystarczy sobie uzmysłowić jakie wynaturzenie opisali względem innych systemów. :)

        A wykształcenie tu nie ma nic z tym wspólnego.
        Wkuwać każdy może, jednek lepiej a drugi trochę gorzej...

        Pozdrawiam,
    • kkowalska51 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 14.09.05, 11:19
      mialam to szczescie :)
      • kung Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 14.09.05, 11:25
        kkowalska51 napisała:

        > mialam to szczescie :)

        Na serio?
        I potrafił prowadzić dewagacje o wierze, bogu itp. bez odwoływania się do biblii jako ostatecznej wykładni, przed którą każdy powinien paść na kolana? :):)
    • bo1 do xv123 15.09.05, 15:37
      Trochę to nie na temat, ale nie mam akurat teraz kontaktu ze świadkami, więc
      może Ty zechcesz mi odpowiedzieć. Interesują mnie różne obyczaje związane z
      poszczególnymi wyznaniami. Kobiety prawosławne np. idąc na pielgrzymkę muszą
      mieć obowiązkowo chustki na głowach i dość długie spódnice. Czy prawdą jest, że
      kobiety ze zboru świadków Jehowy nie mogą wychodzić z domu w spodniach?
      Skojarzyłam, że wszystkie widywane przeze mnie panie zawsze były w spódnicach,
      więc chyba coś w tym jest. I jeszcze drugie pytanie: czy to prawda, że
      świadkom nie wolno grać w szachy, warcaby i karty ze względu na militarne (?)
      pochodzenie tych gier? Będę b. wdzięczna za potwierdzenie lub zaprzeczenie.
      Pozdrawiam.
      • xv123 Re: do xv123 16.09.05, 09:20
        Jeśli chodzi o spodnie to na zebrania religijne i do głoszenia rzeczywiście
        ubieramy się w spódnice lub suknie.
        Ale zdarza się od czasu do czasu , że jakaś siostra przyjdzie na zebranie lub
        do służby w spodniach i też jest wszystko w porządku.
        W końcu najważniejsze jest wnętrze człowieka a nie strój.
        W innych okolicznościach ubieramy się tak jak jest wygodnie, no bo do pracy w
        ogrodzie lub na rower spodnie są wygodniejsze tak samo do pracy domowej.
        Jesli chodzi o grę w szachy, warcaby i karty to gramy tak jak wszyscy.
        No może w karty nie na pieniądze, bo to jest zakazane.
        Pozdrawiam Cie serdecznie.

        • bo1 Re: do xv123 17.09.05, 11:09
          Dziękuję za wyjaśnienie :-).
          • Gość: kontaktowekonto Re: do xv123 IP: *.jmdi.pl 23.09.05, 21:37
            dyskusja ze SJ jest zbędna, poniewaz wszystkie argumenty, niezgodne z ich
            pogladami odrzucaja na wstepie, tłumacząc to wpływem tego systemu.Oni dziela
            ludzi na dwa obozy: pierwszy: SJ i tylko oni osiagna zbawienie, oczywiscie pod
            warunkiem ze do smierci beda SJ, a drugi obóz to CAŁA RESZTA: NIKT NIE OSIAGNIE
            ZBAWIENIA PONIEWAZ, KATOLICY, PROTESTANCI, BUDDYSCI...WSZYSTKIE INNE
            WYZNANIA...ORAZ ATEISCI, AGNOSTYCY itd.tak naprawde sa we władnaniu szatana. To
            im wpajają glowy na spotkaniach, w czasopismach, poprzez swoja, specyficzna
            interpretacje biblii.I mysle, ze to jest punkt wyjscia w ich pojmowaniu Boga,
            swiata, miłosci...itp. A wiec skoro ich nauczyli takiego podziału to idą
            zbawiac ludzi pukajac do drzwi, zaczepiając na ulicy...itp, i robią to poniewaz
            wydaje im sie ze tak spełniaja przykazanie milosci. Bo oni sa nauczeni, ze
            tylko SJ zostanie zbawiony, a cała reszta...bach, bum...i dlatego tak sa
            namolni, poniewaz zyja w przeswiadczeniu, ze nas ratuja i albo ktos pozna
            prawde SJ i przystapi do nich co da mu szanse na zbawienie, a zbawiony zostanie
            na bank jak wytrwa w wynaniu SJ do smierci albo zakonczenia sytemu, albo opowie
            sie za obecnym systemem.
            To wszystko pisza w tych swoich gazetkach. Włos staje na głowie, ile w tym
            pychy, zarozumialstwa a mysle, ze i głupoty.
            Oni wierza w swoje pisemka, przeciez na tych zebraniach to studiuja straznice
            podpierajac sie wyrwanymi wersetami, a nie biblie. Chociaz powiedza, studiujemy
            biblie przy pomocy pisemek..niby to samo?. Pozatym to studiowanie nie polega na
            dyskusji, wymianie pogladów, tylko na odczytaniu akapitu z artykułu, do którego
            akapitu zadawane jest pytanie, na które oczywiscie odpowiedx znajduje sie
            wtymze akapicie.Mało tego maja w tych akapitach zareslona odpowiedź, tak ze
            czesto, cytuja powtórnie słowa z akapitu, uwazajac to za swoje przemyslenia!
            Moj tata uwielbia ich zapraszac ( jest emerytem i gadula i lubi ich gnebic:)
            jak to okresla) i stad moja jakas tam wiedza.
            Pamietam, przyszli i porownałam ich sposob studiowania bibli ( tak to nazywaja)
            do doswiadczenia: stoja 22 osoby, wszyscy mowia na kolor zielony , ze jest
            czerwony, 22 osoba jako ostatnia chociaz widzi, zielony powie widze czerwony,
            bo trudno jest sie wyłamac z tłumu, taka osoba mysli...kurcze...wszyscy widza
            czerwony tylko ja zielony to pewnie ze mna jest cos nie tak..i tez powiem
            czerwony. Z nimi jest podobnie. Mysle, ze maja wrecz zakaz czytania innej
            literatury niz swoja poniewaz ona jest skazona, jest z drugiego obozu, i
            dlatego maja zawęzone horyzonty, i raczej szerokich miec nie beda. Maja zakaz
            przyjaznienia sie z innymi z drugiego obozu, poniewaz, drugi oboz jest nie ma
            sznasy byc zbawiony bo drugi obóz to nie SJ.
            Najbardziej nie znosze ich obłudy, pukaja usmiechnieci, udajac zatroskanych a
            tak na prawde ich jedynym celem jest pozyskanie kolejnego Sj, jak sie nie uda
            to powiedza o Tobie juz nie zyjesz, nie bedziesz zbawiony bo nie przeszedłes na
            druga strone. W czasopismach SJ jest tyle nienawisci do innych ludzi, ktorzy
            maja odmienne pogłady religijne,odmienny swiatopogład, ze słabo sie robi! SJ
            to zadufani fanatycy religijni, dla których zrozumienie słowa milosc to
            pozyskanie kolejnego SJ.
            i oni na serio mysla, ze sa jedyna prawdziwa religia i na serio mysla, ze inni
            ludzie zgina! To jest dopiero pycha!
            Wydaje mi sie, ze sa bardziej podobni do wyznawców juidaizmu niz chcrzescijan,
            zreszta czy SJ nie sa chrzescijanami??
            • Gość: kontaktowekonto Re: do xv123 IP: *.jmdi.pl 23.09.05, 21:50
              uwazam, ze załozyciel watku nie ma szansy na sptkanie SJ o szerokich
              horyzontach, poniewaz wszystko inne poza ich religia, poza ich gazetkami jest
              złe, a wychodza z załozenia, ze lepiej poswiecic czas na studiowanie gazetek
              niz czytanie literatury, prasy itp i z tego powodu, horyzonty beda miec coraz
              bardziej zawezone!
              • kung Re: do xv123 24.09.05, 08:59
                wow, długi wygład.
                Miło byłoby podewagować z twoim tatą.
                • amedeo Re: do xv123 25.09.05, 09:15
                  KUng.Wszystko ok ale czemu ty piszesz dewagować?
                  DYWAGOWAC.
                  PISZESZ TAK WCIAZ WIEC TO NIE LITEROWKA.
            • xv123 Re: do xv123 24.09.05, 14:15
              To naturalne, że skoro świadomie zdecydowaliśmy sie na zostanie Swiadkiem Jehowy
              to uważamy ,że interpretacja Bibili przez SJ jest bardziej zblizona do Prawdy.
              Ale nasze poglądy na różne sprawy ulegają zmianie stosownie do coraz lepszego
              zrozumienia przez nas Słowa Bożego , nie uważamy się przede wszystkim za
              nieomylnych a co do wyrokowania o kimś czy będzie on zbawiony czy nie to nie
              mamy prawa aby takie wyroki wydawać.
              Należy to wyłącznie do kompetencji Boga i Jezusa a nie do nas.
              Tak więc nie masz racji i rozpowszechniasz fałszywe poglądy na Forum na nasz
              temat a w dodatku nasza życzliwość nie jest tak obłudna jak sądzisz a wydawanie
              fałszywego świadectwa o drugim człowieku co robisz jest grzechem wobec Boga a w
              prawie świeckim też jest to wykroczeniem.
              Weż przykład z Twojego ojca, on znajduje jakąś przyjemność w rozmowie z nami bo
              nie wierze że dla samego " dyskutowania poświęca swój czas.
              • Gość: kontaktowekonto Re: do xv123 IP: *.jmdi.pl 24.09.05, 15:38
                > to uważamy ,że interpretacja Bibili przez SJ jest bardziej zblizona do Prawdy.

                nie, wy uwazacie ze tylko wasza interpretacja bibli jest prawdziwa a nie
                bardziej zblizona do prawdy - taki twoje małe przeklamanie

                Ale nasze poglądy na różne sprawy ulegają zmianie stosownie do coraz lepszego
                > zrozumienia przez nas Słowa Bożego
                co to znaczy? domyslam, sie ze glosicie jakas ta swoja prawde, cos sie zmienia,
                i wy zmieniacie swoja prawde na inna prawde?

                a co do wyrokowania o kimś czy będzie on zbawiony czy nie to nie
                > mamy prawa aby takie wyroki wydawać.

                słyszalam, ze porownojecie SJ do arki i poprzez analogie, z tamtym wydarzeniem
                interpretujecie, ze arka to SJ
                i co sa to przetrwaja jak noe, natomiast inni zgina, tak jak zgineli ci co do
                arki nie weszli - tak mowia twoi wspolwyznawcy - czy to kłamstwo czy prawda?
                Wiec jak to sie z tym wydawaniem wyroków u was? bo ja rozumiem, nie wejdziesz
                do arki do SJ to zginiesz jak zgineli w potopie inni ludzie. to nie jest
                wydawanie wyrokow z Boga?

                fałszywego świadectwa o drugim człowieku co robisz jest grzechem wobec Boga a w
                >
                > prawie świeckim też jest to wykroczeniem.

                coz stoi na przeszkodzie udac sie do sadu i złozyc skarge na mnie.

                nie wierze że dla samego " dyskutowania poświęca swój czas.
                owszem dla samego dyskutowania, jak raz na poł roku zapukaja to sobie
                porozmawia i tyle

                pochwal sie lepiej jaka inna ksiazke przeczytałas oprocz swoich ksiazeczek
                i jak sie odniesiesz do sposobu dyskusji przy pomocy czasopis, akapit - pytanie-
                podkreslenie - odpowiedz - akapit. czy dla ciebie to nie manipulacja?
                przeszłas indoktrynacje wiec trudno sie rozmawia z toba bo znasz tylko wyuczone
                odpowiedzi .sama pomysl.

                • xv123 Re: do xv123 24.09.05, 16:52
                  Wiesz jesteśmy zachęcani do odpowiadania własnymi słowami i do uzupełniania
                  odpowiedzi własnymi przemyśleniami, to wtedy jest bardziej intertesujące a
                  pozatym wprawdzie dązymy do jedności ale każdy człowiek jest inny i inaczej
                  odbiera zarówno treść Straznicy jak i wogóle rzeczywistość.
                  Oczywiście najłatwiej jest przeczytać odpowiedż prosto ze Strażniczy ale tak
                  robią najczęściej małe dzieci.
                  Wielokrotnie wypowiadałam się na studium Strażnicy zupełnie indywidualnie i
                  tylko w powiązaniu z treścia akapitu ale były to moje własne przemyślenia i
                  nigdy nikt mi z tego powodu nie zarobił uwagi , spotkałam sie tylko z
                  pochwałami.
                  Problemem jest dla mnie raczej publicznie zabranie głosu i nad tym tylko
                  ubolewam bo mogłabym jeszcze więcej indywidualnych przemyśleń wypowiedzieć.
                  Każdy z uczestników może w ten sposób uzupełniac tekst artykułu i czuje się jak
                  współautor.
                  • kontaktowekonto Re: do xv123 24.09.05, 20:59
                    ok, moze sie starasz byc indywidualnoscia tam u siebie i zabierac glos z
                    wlasnymi przemysleniami
                    ale odpowiedz mi jak to jest z ta analogia waszej religii do arki Noego?
                    bo odpowiadasz na to co ci pasuje w moim poscie, a ten temat pominełas.
                    chyba jestes mloda kobieta, zafascynowana, jak jestes szczesliwa i odpowiada to
                    tobie to ok, ale pamietaj SJ i ich sposob interpretacji nie jest pepkiem swiata
                    a sama przyznalas ze wasza interpretacja sie zmienia, wiec to co było prawda
                    wczoraj dzis juz nie jest prawda...w takim razie co jest prawda? i skoro sie
                    zmienia to czy mozna tak fanatycznie opierac sie na waszej interpretacji.?
                    Raczej nie ...
                    p.s.
                    a jezeli problemem jest dla ciebie publiczne wypowiadanie, to nie przełamiesz
                    tego jak nie zaczniesz wiecej sie wypowiadac, po prostu nie ma innego
                    sposobu...postanow zabrac glos pare razy i wypełni plan a za iles tam czasu
                    bedziesz swobodnie zabierac glos w dyskusji ot tak to działa na kazdym forum, i
                    na kazdy temat.
                  • khadroma Re: do xv123 24.09.05, 21:28
                    xv123 napisała:
                    >pozatym wprawdzie dązymy do jedności ale każdy człowiek jest inny i inaczej
                    > odbiera zarówno treść Straznicy jak i wogóle rzeczywistość.

                    No właśnie! Wreszcie zaczynasz jarzyć o co chodzi. A tak ciężko Ci szło.
                    Chyba więc już rozumiesz, że to co sprzedajesz ludziom, to tylko Twoja
                    interpretacja, Twój odbiór rzeczywistości? Być może nie mający nic wspólnego z
                    Prawdą, poza dobrymi chęciami i przekonaniem o posłannictwie, oczywiście.
    • tommy2222 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 24.09.05, 21:45
      wiara Świadków Jehowy nie wiem czy wiecie oparta jest na Bibli takiej samej jak
      ta, którą niektórzy z Was mają w domu !! Nie mozna twierdzić, że są to ich
      wierzenia prawda ??
      • khadroma Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 24.09.05, 21:50
        tommy2222 napisał:
        > wiara Świadków Jehowy nie wiem czy wiecie oparta jest na Bibli takiej samej
        jak
        >
        > ta, którą niektórzy z Was mają w domu !! Nie mozna twierdzić, że są to ich
        > wierzenia prawda ??

        Właśnie. Na jakiej więc podstawie twierdzą, ze oni lepiej interpretują Biblię
        niż katolicy?
        • tommy2222 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 24.09.05, 22:21
          Nie spotkałem sie z takim stwierdzeniem !!
          • khadroma Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 24.09.05, 22:47
            tommy2222 napisał:

            > Nie spotkałem sie z takim stwierdzeniem !!

            To masz szczęście.:-)
            W każdym razie nie sądzisz chyba,że ktoś chodzi po domach interpretować Pismo
            Święte będąc przekonanym, ze nie jest dostatecznie kompetentny?
            Stwierdzenie, że śj uważają, że lepiej interpretuja Biblię wysnułam m.in. z
            faktu, że oni nauczają. Naucza ktoś, kto wie lepiej, kogoś kto wie mało lub nic
            nie wie. Jaki byłby sens nauczania, gdyby śj dopuszczali, ze np. katolik wie
            lepiej? Wtedy nie mieliby po co chodzić do cudzych mieszkań i wygłaszać swoich
            mądrości.

            • tommy2222 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 24.09.05, 23:46
              Witam ponownie !! Wiesz dlaczego oni głoszą nie dlatego, że są jakoś suuper
              wykształceni i nie uważają sie za mądrzejszych od swoich rozmówców !! Kiedyś
              byłem na Mazurach i tam taki stary ksiądz znajomy mojej ciotki dał mi do
              przeczytania dwa wersety . Ewangelia Matusza 24 roździał 14 werset i list
              apostoła Pawła do Tymoteusza 4 roździał i 2 werset . Jak masz Biblie to
              poszukaj ich tam jest odpowiedź na pytanie dlaczego ŚJ głoszą ?????
              • khadroma Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 25.09.05, 11:32
                tommy2222 napisał:
                list
                > apostoła Pawła do Tymoteusza 4 roździał i 2 werset . Jak masz Biblie to
                > poszukaj ich tam jest odpowiedź na pytanie dlaczego ŚJ głoszą ?????

                Zajrzałam, masz na mysli drugi list św. Pawła do Tymoteusza?
                I co my tu mamy:
                "głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę,[w razie potrzeby] wykaż błąd, poucz,
                podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz."
                Taaaa, zauważ jednak, że ten list jest skierowany do Tymoteusza, biskupa Efezu,
                a nie do przeciętnego, pierwszego lepszego matołka, który ubzdurał sobie, że
                wie więcej niż inni.
                Pewnie mnie zaraz przytłoczysz innymi cytatami o potrzebie głoszenia Słowa
                Bożego, których w Biblii nie brakuje. Zresztą, czego tam brakuje?
                Każdy odnajdzie tam to, czego szuka. Pozostaje tylko kwestia właściwej
                interpretacji. I w tym momencie powinien pośpiesznie zapukać jakiś wyszczekany
                śj ze swoimi gazetkami.;-)
                A chyba nie ma nic bardziej wieloznacznego i ulotnego niż słowo.
                Wartość i wolę człowieka dobrze jest więc oceniac po czynach.
    • mamosz Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 25.09.05, 07:12
      Swiadkowie Jehowy sa fundamentalistami ,a fundamentalizm wyklucza szerokie
      horyzonty bo sila rzeczy narzuca ograniczenia
      • kontaktowekonto Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 25.09.05, 11:54
        a mnie nie odpowiedziała, jak to jest z porownaniem do Arki Noego bo wiecie
        dlaczego....bo jak napisze ze faktycznie tak uwazaja i tak glosza to okaze sie
        ze stawiaja sie ponad Boga osadzajac ludzi a sadzic bedzie Jezus. A oni juz
        teraz to robia ot takie zaklamanie, fanatyzm i pycha. SJ reszte spoleczenstwa ,
        inne religie, wszystko poza nimi nazywaja BABILON, ktory ma upasc i tylko oni
        beda zbawieni! Oni w to wierza i w to glosza, oni nie kochaja ludzi wrecz
        odwrotnie, ich cel to pozyskanie kolejnego wyznawcy, a jak nie chcesz to sie
        odwracaja plecami! Czy ktos widzial lub syszal aby SJ pomagali innym ludziom
        charytatywnie? Aby wyslali pieniadze dla potrzebujacych...nie oni tego nie
        zrobia nigdy, sa zasklepieni we wlasnych strukturach gdzie ciagle miela to samo
        i wypatruja konca swiata bo wierza ze cala reszta kaput a oni jako wybrancy
        Boga beda zyc wiecznie.Jak sie z nimi głebiej porozmawia to maja tak
        interpretacje bibli ze włosy deba staja!
        • xv123 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 25.09.05, 15:50
          kontaktowekonto napisała:

          > a mnie nie odpowiedziała, jak to jest z porownaniem do Arki Noego bo wiecie
          > dlaczego....bo jak napisze ze faktycznie tak uwazaja i tak glosza to okaze
          sie > ze stawiaja sie ponad Boga osadzajac ludzi a sadzic bedzie Jezus. A oni
          juz > teraz to robia ot takie zaklamanie, fanatyzm i pycha.

          Twoja porzednia odpowiedź była dosyć miła aż się ucieszyłam a teraz znowu to
          samo..
          Trudno mi odpowiedzieć na wszystkie pytania bo to nie są sprawy na krótkie
          odpowiedzi.
          Przeczytaj uważnie swój post. Czy to nie ty stawiasz siebie w roli sędziego
          wobec SJ?
          Ja tam wolę nikogo nie osądzać, bo uważam że moja wiedza jest zbyt mała.
          Wogóle Sedzia to musi być krystalicznie czysty , czy Ty taki jesteś?
          Wyrażnie Ci napisałam, że tylko Bóg może osądzić człowieka.
          A to prawda ,że porównujemy zbory SJ do Arki Noego. Dla nas one są Arką więc
          możemy tak twierdzić.
          Bóg jednakże może uznać za prawą osobę spoza Zboru SJ bo Bóg wszystko może i
          zna wnetrze człowieka.
          To że ktoś jest w Zborze Świadków nie oznacza że automatycznie może się uważać
          za zbawionego!
          Nie jesteśmy tak pyszni jak uważasz, bo pycha zamknęłaby nam droge do
          zbawienia, dobrze o tym wiemy ,że Bóg nienawidzi pychy.
          Jezus był pokornym sługą Jahwe chociaż był Synem Bozym, tym bardziej my
          grzeszni ludzie nie mamy powodu do pychy i wynoszenia się nad innych.
          Zbór o tyle pełni rolę Arki że możemy się schronić do miejsca gdzie słyszymy
          Słowo Boże a nie przkleństwa rozpowszechnione w mowie potocznej w naszym
          społeczeństwie i inne złe rzeczy upowszechnione już jako "normalne"
          i możemy rozwijać to co dobre i szlachetne choć niepopularne i niemodne.
          Mam też rade dla Ciebie jak Ty dla mnie: raczej pielegnuj w sobie takie miłe
          cechy jak udzielanie życzliwych rad jak w poprzednim poście napisałeś mądrą
          rzecz na temat sposobu na śmiałe publiczne, zabieranie głosu, za którą Ci
          dziekuję :-)
          Pozdrawiam Cię serdecznie
    • Gość: ciekawy Re: Poznać katolika o szerokich horyzontach IP: *.sbb.co.yu 25.09.05, 13:36
      Czy jest możliwe poznać wyznawcę religii katolickiej o szerokich horyzontach
      myślowych? Poznaliście kogoś takiego?
      • kontaktowekonto Re:doxv 25.09.05, 18:52
        mam swoje zdanie na wasz temat i kropka, natomiast z twoich postow wynika, ze
        jestes spokkojna, wrazliwa kobieta, w pelni oddana w to co wierzysz i tak
        trzymaj...skoro tam sie odnalazłas, jestes szczesliwa to ciesze sie z toba,
        natomiast twoje odpowiedzi sa wywazone- oddnosnie Arki noego, moze teraz
        innaczej nauczacie, ale ja pamietam ze starsi wiekiem swiadkowie to jak
        wyjechali z takimi tekstami kto ma sznasne a kto nie to szkoda słow na ich
        poziom!
        natomiast jak zaczniesz czytac cos wiecej poza tymi swoimi czasopismami to moze
        sie okazac, ze wiedza ogolna bardziej ci sie przyda w analizie biblii, i w
        dyskusji i zaczniesz znajdywac argumenty popierajace twoje wierzenia co
        spowoduje ze horyzonty sie rozszerza, a twoja wiara pogłebi.
        pamietaj ze poza wami tez sa ludzie myslacy majacy swoje spostrzezenia, sa
        opracowania naukowe, z ktorych mozna skorzystac itp.
        • privus Re:doxv 05.01.22, 19:26
          Miałem możliwość poznania i jednych i drugich. A Horyzonty maja takie, jakie mają. Legioniści Chrystusa Marciala Maciela też mają swoje. Głupotę można manifestować w każdej dziedzinie, w każdym czasie i chyba niemal pod każdą postacią.
    • 26j2046 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 04.12.21, 20:58
      Szerokie horyzonty może mieć tylko osoba, która nie ma w życiu żadnego konkretnego celu. Ktoś, kto jest oddany jakiejś sprawie (lekarz, prawnik, inżynier, etc.) nie ma czasu na zajmowanie się rzeczami, które nie wspierają jego misji. Szeroka wiedza, o której tak naprawdę piszesz to najczęściej powierzchowna wiedza o wszystkim, dosyć płytka gdy ktoś na temat tego co wie podejmuje temat z profesjonalistą.
      • edico Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 06.01.22, 22:29
        Ciekawa konstatacja. A jak ktoś ma wlasny cel, to już może walić do przodu jak koń z klapkami na oczach?
        • ppo Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 07.01.22, 13:12
          Trochę prawdy w tym jest. Większość lekarzy, których znam, to zupełni ignoranci w sprawach nie dotyczących ich specjalności. Inżynierowie podobnie. Często nawet mają problemy z poprawną polszczyzną (włanczać, wziąść, półtorej roku).
          • 26j2046 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 18.02.22, 19:22
            😃
    • feelhot Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 27.12.21, 15:04
      To jest oksymoron, chyba że ktoś jest kłamcą wyrafinowanym jak niejaki Morawiecki.
      Poza tym to stowarzyszenie mieniące się kościołem jest systemowym sposobem ogłupiania ludzi, korzystania z ich naiwności, blokowania im kontaktu ze światem zewnętrznym i manipulowania nimi. Służy do prania mózgu i sprawienia aby pracowali za darmo na rzecz organizacji i odprowadzali dobrowolne składki na jej utrzymanie. Jest to starozakonna sekta marketingowa, która skutecznie czyści u wyznawców jakąkolwiek wiedzę o swoich korzeniach, działaniach oraz efektach tych działań, o wcześniejszych nauczaniach i która blokuje im prawa człowieka oraz rozpowszechnia homofobię i nienawiść do innych nazywając to miłością :P
    • ppo Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 07.01.22, 13:09
      Jedno wyklucza drugie. Ta religia (czy raczej sekta), popiera nieuctwo, prostotę i brak zainteresowania światem.
      • 26j2046 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 18.02.22, 20:09
        ppo, kierownictwo świadków Jehowy mimo iż samo na codzień w swojej kampanii ewangelizacyjnej korzysta z wysokich technologii zachęca swoich współwyznawców do rezygnacji z wyższego wykształcenia. Nie zmusza ale zachęca. Wykształcenie zawodowe na poziomie średnim cz nawet tylko na zasadzie przyuczenia do zawodu jest jak najbardziej okay!. Argumentacja jest taka: ‚stawianie spraw królestwa zgodnie z tym, czego nauczał Jezus nie powinno zajmować w życiu Jego naśladowcy drugorzędnego miejsca. Osoba o przeciętnych zdolnościach, mająca ambicję wybrać się na studia, ukończyć je i następnie pracować w wymarzonym zawodzie może zapomnieć o przykładzie jaki dał Mistrz i który został opisany w Ewangelii. Zamiast studiować w Jerozolimie razem z faryzeuszami i sadyceuszami prawo wspierał ojca i młodsze rodzeństwo fizyczną pracà do około 30-go roku życia. Tak stoi w Biblii i świadkowie Jehowy w to wierzą.
        • 26j2046 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 18.02.22, 20:13
          na co dzień
      • 26j2046 Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 18.02.22, 20:15
        ppo, kierownictwo świadków Jehowy mimo iż samo na co dzień w swojej kampanii ewangelizacyjnej korzysta z wysokich technologii zachęca swoich współwyznawców do rezygnacji z wyższego wykształcenia. Nie zmusza ale zachęca. Wykształcenie zawodowe na poziomie średnim cz nawet tylko na zasadzie przyuczenia do zawodu jest jak najbardziej okay!. Argumentacja jest taka: ‚stawianie spraw królestwa zgodnie z tym, czego nauczał Jezus nie powinno zajmować w życiu Jego naśladowcy drugorzędnego miejsca. Osoba o przeciętnych zdolnościach, mająca ambicję wybrać się na studia, ukończyć je i następnie pracować w wymarzonym zawodzie może zapomnieć o przykładzie jaki dał Mistrz i który został opisany w Ewangelii. Zamiast studiować w Jerozolimie razem z faryzeuszami i sadyceuszami prawo wspierał ojca i młodsze rodzeństwo fizyczną pracà do około 30-go roku życia. Tak stoi w Biblii i świadkowie Jehowy w to wierzą.
    • privus Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 11.01.22, 17:54
      A znasz religianta, który nie patrzy na świat przez lunetę snajperską?
    • privus Re: Poznać Świadka Jehowy o szerokich horyzontach 26.02.22, 23:39
      Chyba żartujesz. Przestał by być Świadkiem Jehowy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja