0golone_jajka
08.09.05, 21:03
Rozpoczął się nowy rok szkolny. Dziatwa z uśmiechem chodiz na lekcje religii, które nie są ani na pierwszej ani na ostatniej godzinie. Katachetki sprawdzają obecność na niedzielnej mszy świętej i na tej podstawie wystawiają oceny. Nie ma dyskusji, jeśli ktoś nie zgadza się z jedynie słuszną interpretacją, może wyjść za drzwi.
Tak jest u dziecka mojego znajomego. A jak u was/waszych dzieci?