demi77 09.09.05, 23:12 uwaga.onet.pl/1246262,archiwum.html moze ktos sie na nia natknal?? :D Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ipekakuana Re: Nasze podatki idą m.in. na "Lalę laleczną" 09.09.05, 23:28 > moze ktos sie na nia natknal?? No przecie pisała na forum gazety. Znajdziesz ją używając wyszukiwarki. Najbardziej żenujący w tym wszystkim jest jej nick... No ale ku pokrzepieniu serc pragnę zauważyc, że udzielała się na forach politycznych, a nie towarzyskich ;))) (chociaż pewnosci nie mam) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 oooo prosze! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 15:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=25223257&a=25242930 no! przynajmniej na ambitnym forum - TOK FM :D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Nasze podatki idą m.in. na "Lalę laleczną" 09.09.05, 23:35 Tak miałam przyjemność zamienić z nią kilka słów na forum Feminizm. Żeby było śmieszniej podczas gdy ona atakowała poczynania ministry Środy, na co ja proroczo (:) zaproponowałam, by lepiej zajęła się marnotrawieniem środków przez Rzecznika Praw Obywatelskich - też sprawa wyszła na jaw za sprawą programu Uwaga :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rysiek Re: Nasze podatki idą m.in. na "Lalę laleczną" IP: *.aster.pl 09.09.05, 23:38 Na portalu uwagi jest napisane, że któraś z forumowiczek gazety.pl po prostu na nią doniosła do autorów programu. To mi się mniej podoba... pewnie nie zgadzała się z nią w dyskusji... taki mały babski odwecik... a fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Nasze podatki idą m.in. na "Lalę laleczną" 10.09.05, 00:33 I dobrze zrobiła. Ja w pracy mogę sobie pozwolić na 10-15 min w internecie oczywiście prywatnie. a tak a propos. Czy to nie Ministerstwo Infrastruktury było zamieszane w niedopatrzenie wykryte ostatnio przez NIK ?? Chodzi mi o pozwolenie na budowę budynku zbyt blisko MSZ-tu. Wychodzi na to, że poczynania osób typu Lala laleczna kosztują nas jednak grube miliony :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: Nasze podatki idą m.in. na "Lalę laleczną" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 15:58 ktore dokladnie poczynania Srody? bo akurat ciekawia mnie poczynania Pani M.S. :) Odpowiedz Link Zgłoś
boykotka Re: Służę uprzejmie, bo uważam, że na tle 10.09.05, 16:29 całej tej afery warto zaprezentować właśnie tę wypowiedź, w której lala wspomina o marnotrawieniu budżetowych pieniędzy :))) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=27354156&a=27354156 Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Nasze podatki idą m.in. na "Lalę laleczną" 10.09.05, 11:59 Najbardziej żenujące są tłumaczenia tego pana z Ministerstwa Infrastruktury - że to nie zajmuje dużo czasu i że to są sekundy. Zapomina, że żeby wziąć udział w dyskusji, trzeba ją najpierw dokładnie przeczytać, a to już zajmuje więcej czasu. Osoba ta została odcięta od netu, dlaczego tylko w taki sposób została ukarana? Problem nie zostanie rozwiązany, bo od tego momentu wszyscy urzędnicy po prostu zaczną się logować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: Nasze podatki idą m.in. na "Lalę laleczną" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 16:01 zarowno dyskusje, jak i "dyskusje" (i tu moznaby wymieniac rodzaje "dyskusji") wciagaja i troche czasu zajmuja. Zastanawiam sie czyja to tez wina - moze za malo do roboty miala? mowiac najprosciej.. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me kotły ganią garnek? 10.09.05, 13:26 Wydaje mi się, że problem nie leży w miejscu pracy. Każda osoba, która wykorzystuje komputer i połączenie internetowe pracodawcy do prywatnych celów i bez jego wiedzy dopuszcza się nadużycia. Obawiam się, że jest to udziałem dużej części dorosłych forumowiczów. Moralność Kalego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demi77 Re: kotły ganią garnek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 15:54 Masz racje. Mnostwo doroslych forumowiczow korzysta z netu w miejscu pracy do celow prywatnych. Zdziwilibyscie sie kto i na jakich forach siedza :P Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: kotły ganią garnek? 10.09.05, 16:07 Niekoniecznie. Jeżeli korzystam w pracy z netu, na pewno nie przeszkadza to mi w normalnym wywiązywaniu się z obowiązków - taki jest charakter mojej pracy. Druga rzecz - jeżeli moja pensja nie jest wypłacana z pieniędzy podatników i jeżeli szef nie widzi potrzeby interwencji w tej sprawie, kogo to tak naprawdę? Problem leży gdzie indziej - przełożony lali-lalecznej w filmie, który pokazuje inny portal nie pokusił się nawet o otwartą krytykę pracownika. Ba, tłumaczył nawet, że, uwaga, "śledzenie pracownika ministerstwa jest nieetyczne," czyli ma nawyk automatycznej obrony w sprawie jawnych nadużyć. W dodatku okazuje się, że dyrektor biura informatyki w Ministerstwie Infrastruktury jest, delikatnie mówiąc, ignorantem, bo uważa, że informacje o l-l zdobyto w inny sposób niż grzebanie w ogólnodostępnej wyszukiwarce albo użycie whoisa. A to już żenua. Dodatkowo tłumaczy, że napisanie posta to przecież ułamek sekundy, czyli znowu BRONI pracownika. Następna rzecz - l-l nie przestrzegała ustawy o służbie cywilnej, a mimo to, jedyna kara, o której wiemy to to, że została odcięta od internetu. Najgorsze jest to, że nikt w ministerstwach uważniej się takim praktykom nie przyjrzy (znowu: brak nawyku), a pracownicy nadal będą surfować w godzinach pracy, tym razem zalogowani. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: kotły ganią garnek? 10.09.05, 16:32 Loki, prawo wypowiada się na ten temat jednoznacznie i prosto. Komputer firmowy jest narzędziem pracy i tylko pracy. Na wykorzystanie go do innych celów potrzebna jest zgoda pracodawcy. Nie ma czegoś takiego jak domniemana zgoda. Coraz częściej w firmach pojawiają się programy monitorujące, co kończy się zwolnieniami dyscyplinarnymi i są one w pełni honorowane przez sądy pracy. Nikt się nie zastanawia jak to się miało do obowiązków. Fakt, że lala jest pracownikiem ministerstwa a nie korporacji nie ma tu nic do rzeczy. W obu przypadkach jest nieuczciwa i w obu przypadkach decyzja co zrobić z pracownikiem pozostaje w gestii przełożonego. Widocznie lala wywiązywała się jednak z powierzonych jej obowiązków, skoro jedyną karą było odcięcie jej od netu. Argument, że to pieniądze podatników jest żenujący. Nie ma chyba różnicy kogo się okrada? Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: kotły ganią garnek? 10.09.05, 17:12 Nie mam poczucia, że okradam swojego pracodawcę, choćby z tego względu, że z komputera w pracy korzystam sporadycznie, w dodatku PRZY NIM. W mojej pracy nie ma programów monitorujących, bo jest to za mała firma i zwyczajnie nie jest to konieczne, bo i tak każdy każdemu patrzy na ręce. Kara (kara?) jaką poniosła prawdopodobnie nijak się ma do jej rzekomo dobrych wyników. Nie przekonuje mnie tłumaczenie, że skoro tylko została odcięta od netu i nie ukarano jej w inny sposób, to widocznie przykładnie wywiązywała się ze swoich obowiązków. Może ta pani ma imię i nazwisko znane mediom i ujawnienie tego byłoby jej nie na rękę. Naprawdę uważasz, że jeżeli jest to osoba znana, albo w jakiś sposób związana z kimś znanym, poniesie zasłużoną karę? Pracowałam w firmach zarówno prywatnych jak i państwowych, i mimo że prawo pracy jest przecież takie samo dla wszystkich, ci z budżetówki są praktycznie nieusuwalni. Kierownictwo tego działu ministerstwa nie ma w dodatku naturalnego odruchu sprawdzania i weryfikowania tego, co robią setki osób tam zatrudnionych. W obliczu jakiejkolwiek krytyki pierwszym odruchem, niemalże bezwarunkowym, jest obrona pracownika za wszelką cenę (nie wyobrażam sobie takiej sytuacji u siebie w pracy ...). Nie łudźmy się zatem, że poznamy prawdę na temat tego, jak ta osoba pracowała na codzień, kim była i jak jej obecność na forach wpływała na jej wydajność. A poza tym, tłumaczenie, że tak naprawdę "wszyscy to robią" a tu, proszę, znaleziono "ofiarę," nie wydaje mi się właściwe. Skoro zjawisko przybiera postać pandemii, może pora zacząć je piętnować. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: kotły ganią garnek? 10.09.05, 19:23 Loku, nijak się nie odnosiłam do ciebie. Za to sama wielokrotnie korzystałam w pracy z firmowego komputera po to, żeby sobie poczatować. Z obowiązków wywiązywałam się na czas i solidnie, bo przecie nie przepracowałabym dwu miesięcy, gdyby było inaczej. Nie zmienia to jednak faktu - w godzinach pracy zajmowałam się czymś innym niż powinnam. Większość forumowych wpisów to wpisy z zakładów pracy przeróżnych. Przykładajmy tę samą miarkę wobec urzędnika z ministerstwa i pani księgowej ze sp. z o.o. I z tą samą miarką dopiero piętnujmy albo wzruszajmy ramionami. Ja nie będę rzucać kamieniem, sama grzeszyłam. Mało tego, wcale nie jestem pewna czy kiedyś, jeśli znowu wrócę na etat, nie będę tego robić. Nie ma to jak przy kawie zerknąć na forum. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: kotły ganią garnek? 10.09.05, 20:04 Agni, wiem dokładnie, co masz na myśli, jednak z przykładaniem tej samej miarki jest mi cholernie trudno, bo: a) "forumująca" niezalogowana pani księgowa ze spółki akcyjnej wyleci z hukiem, bo obok jej wpisu pojawi się domena z nazwą firmy, i jeżeli treść postów będzie podobna "merytorycznie" do tych lalkowo-lalkowych, dział PR nie da jej żyć, dodajmy do tego "szkodzenie akcjonariuszom" i zwolnienie gotowe, w dodatku dyscyplinarne; b) nie zapowiada się, żeby w stosunku do l-l, która trochę tych wpisów spłodziła, zostały wyciągnięte jakiekolwiek konsekwencje; i znowu utrwali się się w nas poczucie, że budżetówka pozostaje bezkarna, że republika kolesi, że rączka rączkę, że kolejna sprawa nierozstrzygnięta, że można za nic dostawać wynagrodzenie, że skoro urzędnicy nie podlegają regułom zatrudnienia na wolnym rynku, wolno im wszystko, że to był pusty etat, etc etc. I taka bezsilność szaraka przed wyborami, która szybko przerodzi się w obojętność doskonałą. Wydaje mi się, że to co bulwersuje ludzi to ilość tych postów, a zwłaszcza ich TREŚĆ. Sama kiedyś whoisem namierzyłam innego pana z ministerstwa xy, ale jako że jego posty występowały w śladowej ilości trzech i nie były chamskie, sprawy nie ma. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziefczynka Re: kotły ganią garnek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 20:46 > Wydaje mi się, że to co bulwersuje ludzi to ilość tych postów, a zwłaszcza ich > TREŚĆ. Tak, tez mi sie wydaje, ze chodzilo o tresc. Lala musiala podpasc tej donosicielce i stad cala afera. Obrzydliwe.. Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: kotły ganią garnek? 12.09.05, 12:44 Ja też klikam WYŁĄCZNIE z pracy co nie przeszkadza mi normalnie wykonywac swoich obowiązków. I nie czuję sie przez to kimś, kto popełnia nadużycie. A jeśli chodzi o lalę, to nie mam zastrzeżeń do samego faktu korzystania przez nią komputera w miejscu pracy, tylko do jej poglądów i ogólnego poziomu. Nasze podatki marnotrawione są na znacznie gorsze sposoby. W przypadku lali bym się nie czepiał. A poziom UWAGI! to żenada. Tak, jak i całego TVN-u. Nie mają o czym gadać to zajmują się takimi bzdetami. Odpowiedz Link Zgłoś