buetka
13.09.05, 22:46
W radiu mariola leci o katolickim pożyciu sexualnym i zapobieganiu ciąży usmiac sie mozna
zaraz napisze o co chodzi.
No więc mówili teraz w audycji że gumy to niet, piguły to niet,
tylko zamiast tego temperature trzeba mierzyć w narządzie rodnym kobiety.
Ci szarlatani od naturalnej antykoncepcji traktuja ludzi jak króliki doswiadczalne po co kosciół się ich słucha ? wiadomo że
metody naturalnej antykoncepcji to bzdety.
Człowiek jest niezdyscyplinowany w zasadzie w wiekszosci i nikt nie bedzie mierzył żonie temperatury z dokładnosciom co do minuty.
Cały numer polega też na tym że plemnik w kobiecie może życ nawet siedem dni według klasycznej medycyny
a wiec cała ta szarlatanska nauka z termometrem wali sie na łeb i szyje
bo plemnik nie żyje jeden dzień a siedem.
Naiwni katolicy którzy się tego posłuchajką zastosują zamiast antykoncepcji naturalnej zastosują proantykoncepcje naturalną nie
będąć tego swiadomi.
Ten eksperyment już się nie powiódł z naturalną antykoncepcją i jest to znane od 10 ciu lat albo i wiecej i wiadomo że naturalna
antykoncepcja zakonczyła się katastrofą dziecioróbstwa.
Czy Rydzyk nieswiadomie chce zrobić z ludzi po raz drugi króliki doswiadczalne namawiając do naturalnego zapobiegania ciąży co nie
ma sęsu robić po raz drugi bo metoda ta nie sprawdziła się w latach 90-tych
pisałam plemnik żyje siedem dni nawet w kobiecie.
Czy Rydzyk robi to perfidnie i wie bo myśli ....jak będzie chocby 1000 polaków wiecej to dobry uczynek..