Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje

IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 08.09.02, 13:35
Urodziłem się w średnio zamożnej rodzinie, nigdy nie brakowało nam na życie,
ale też nigdy się nie przelewało. Mieszkam w bloku, na jedej z ulic
Trójmiasta. Na zwykłym polskim podwórku wychowywałem się, zawierałem pierwsze
przyjaźnie, daleko od zamożnych elit jak i biedy czy patologii. Poszedłem na
studia. Kończe dwa kierunki w systemie dziennym (na jednym spełniam swoje
hobby, drugi to psychologia). Moi przyjaciele i znajomi to głównie studenci
prawa, psychologii,informatyki którzy podobnie jak ja wywodzą się z średnio
zamożnych domów. Kształcimy się, jesteśmy ambitni, uczymy się jezyków ale
obecna sytuacja w kraju jest coraz bardziej niepokojąca. NIE MA DLA NAS
PRACY. Kończymy swoje "przyszłościowe" kierunki i zamiast pracy w zawodzie
możemy albo pracować fizycznie albo otworzyć jakiś interes. Tymczasem wiele
osób, które są, powiedzmy, mniej ambitne, ale ich rodzice są zamożni, osiąga
sukces bardzo małymi kosztami (korepetycje w szkole średniej u wykładowców
uniwersyteckich i studia za zwykłą łapówkę, w najgorszym wypadku studia na
prywatnych uczelniach a potem zagwarantowany start w życie za pieniądze
rodziców). Elity zawsze były zamnknięte i próba zmiany tego stanu to zwykła
utopia. Ale jednocześnie nie mogę pogodzić się z faktem, że pomimo usilnych
starań szanse moje i moich znajomych na godne życie są tak małe (a wydaje się
że z roku na rok mniejsze). Co nam pozostaje? Wyjechać? Chyba nic innego...
    • Gość: Otto Pilotto Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.chello.pl 08.09.02, 18:04
      No cóż... Nie jesteś jedynym, którego ten problem dotyka. Wielu ludzi których znam staje przed tym samym problemem: są młodzi, zdolni i ambitni, wkrótce skończą studia lub właśnie je skończyli ale nie mają absolutnie żadnych szans na znalezienie pracy która choć w minimalnym stopniu będzie adekwatna do ich umiejętności i potrzeb. Jedynym możliwym sposobem otrzymania dobrej posady są znajomości - bez nich ani rusz. Pozwolę sobie poprzeć tę tezę pewnym przykładem. Mój dobry znajomy z czasów licealnych (obecnie prawnik) szukał jakiś czas temu pracy. Wysłał ponad 50 CV na adresy różnych firm i kancelarii prawniczych, odbył niezliczoną liczbę rozmów kwalifikacyjnych. Wszędzie słyszał jedną odpowiedź: nie możemy panu nic zaoferować. Po kilkumiesięcznych bezowocnych poszukiwaniach kolega przypomniał sobie, że jeden z jego dalszych krewnych jest posłem(nazwę partii przemilczę)i postanowił poprosić go o pomoc. Efekt? Wystarczył jeden telefon i w ciągu dwóch tygodni znalazła się praca w dobrej firmie na nieżle płatnym stanowisku. Reasumując: jeśli mieszka się w kraju, który poziomem korupcji, nepotyzmu i krótkowzroczności rządzących sytuuje się gdzieś między Mozambikiem a Republiką Kongo i jest się człowiekiem spoza tzw. "elity" myślącym poważnie o swojej przyszłości to należy:
      1.Wyrażając się w sposób kolokwialny, zabrać dupę w troki i wyjechać do kraju, w którym płacą godziwie i podatki nie trafiają do kieszeni polityków;
      2.Po kilku latach pracy leżeć na urlopie na plaży na wyspach Kanaryjskich i oglądając TV Polonia z rozbawieniem śledzić posunięcia polskich polityków cofających ten biedny kraj do epoki kamienia łupanego;
      3.Co jakiś czas wracać do Polski, aby przekonać się, że dokonało się słusznego wyboru.
      Pozdrawiam
      • Gość: Alla Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.a2000.nl 09.09.02, 13:48

        Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Jak juz chcesz wyjechac pracowac za granice
        to musisz sie przygotowac na to, ze bedziesz przez pare dobrych lat wykonywac
        prace ponizej swoich kwalifikacji, no chyba ze jestes informatykiem, ale teraz
        w branzy IT tez recesja. Dla zachodnich pracodawcow kazde studia na wschod od
        Odry sa z zasady GORSZE. Niewazne jakie, wszystkie sa z zasady gorsze i kazdy
        jest z zasady glupszy i musi sie nabiedzic latami zeby przekonac "lepszy"zachod
        ze nie jest taki jak sobie go wyobrazaja. Wtedy sie dziwia niepomiernie. Malpa
        a mowi, kto by pomyslal.
        Czy starczy ci samozaparcia, sily, zeby LATAMI przekonywac kazdego, ze nie
        jestes ani gorszy ani glupszy? czy wystarczy ci cierpliwosci, zeby latami robic
        byle co w nadziei, ze w koncu uznaja ci dyplom z Polski (a moga nie uznac,
        mimo, ze niektore uczelnie w Polsce twierdza, ze sa uznawane na zachodzie- g..
        prawda - polski dyplom - wszystkie zaliczenia, egzaminy, przedmioty, kursy
        musza byc przetlumaczone i wyslane do specjalnej komisji w danym kraju, ktora
        dlugimi miesiacami deliberuje, zeby potem odeslac z niczym). I nauczyc sie
        jezyka tak, zeby kazdy spotkany imbecyl nie pytal sie skad jestes i ze
        miejscowy jezyk jest trudny prawda? I czy sie cieszysz ze mozesz tu byc zamiast
        siedziec w swoim zapchlonym kraju? Po setnym tego typu pytaniu ma sie ochote
        trzasnac tubylca w pysk.
        Podobno na zachodzie brakuje lekarzy wiec chca importowac z Polski. Znajomy sie
        zglosil, ukonczona AM, dlugoletnia praktyka w szpitalu, osrodku zdrowia,
        pogotowiu, specjaliacja 2 stopnia, staz w Niemczech, jezyk niemiecki perfekt,
        stale sie doksztalca i jest na biezaco - i co? Zaoferowali mu jakas posadke na
        poziomie pielegniarki srodowiskowej. I to nie tak na poczatek, tylko w ogole.

        Wiec studencie, czy nie lepiej juz wziac sie za to mycie kibli w Polsce niz za
        granica? Moze mniej placa, ale na zachodzie trzeba sie jeszcze utrzymac, a
        przelicznik juz nie ten sam co kiedys.


        • Gość: mati Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 09.09.02, 14:21
          dzięki, zaczynam się rozglądać w branży babci klozetowej...
          • paw_dady mati a ile ty krajow juz widziales? 15.09.02, 15:45
            ze piszesz ze w Polsce tak zle, taki nepotyzm i lapowkarstwo?

            jesli tak naprawde myslisz to widac malo widziales. w odroznieniu od
            przedmowcy/czyni alla nie bede cie odradzal. wprost przeciwnie pojedz.
            doswiadcz. zaplac frycowe. o ile cie bede chcieli oczywiscie. i nie mow, ze
            ktos ci sokolwiek DA np. prace odpowiadnia do twoich aspiracji.


            zadaj sobie za 10 lat pytanie czy naprawde w Polsce tak zle a 'gdzies tam' tak
            wspaniale. odpowiedz bedzie inna.

            Gość portalu: mati napisał(a):

            > dzięki, zaczynam się rozglądać w branży babci klozetowej...
    • Gość: Chłopieczplastelin Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.acn.waw.pl 08.09.02, 22:19
      Cóż, powiedzmy sobie to wprost: nie ma na świecie kraju,
      gdzie mamy 40% elitę. Ukończenie studiów tego nie
      gwarantuje bo nie może. Zresztą, coś mi się wydaje, że
      problem z brakiem pracy dla młodych ludzi istnieje także
      na tzw. Zachodzie - znacie określenie "praca w usługach"
      ? Smutne to, ale chyba nie ma łatwego sposobu uniknięcia
      tego stanu. Problem polega imho na tym, że o ile na
      zachodzie albo ląduje się w klasie średniej-wyżej albo w
      średniej. W Polsce albo jest to średnia-wyższa, albo
      bezrobocie/praca duużo poniżej kwalifikacji.
      • majaa Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje 09.09.02, 09:00
        A o pracę poniżej kwalifikacji też często jest trudno, bo jeśli masz wysokie i
        różnorodne wykształcenie, to boją się, że trochę popracujesz i zaraz uciekniesz
        do czegoś lepszego. Więc wolą z góry nie zatrudnić.
      • Gość: mati Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 09.09.02, 12:58
        Gość portalu: Chłopieczplastelin napisał(a):

        > Cóż, powiedzmy sobie to wprost: nie ma na świecie kraju,
        > gdzie mamy 40% elitę. Ukończenie studiów tego nie
        > gwarantuje bo nie może.

        Co dziesiąty Polak ma wyższe wykształcenie, w tym znaczny procent to ludzie
        którzy ukończyli kierunki po których powinni sobie zdawać sprawę, że nie
        ułatwią im one zdobycia wysokiej pozycji społecznej (z całym szacunkiem dla
        geografów, biologów, czy filozofów). Jeśli sukcesu zawodowego nie może odnieść
        prawnik, informatyk czy absolwent SGH to kto w tym kraju pracując w zawodzie ma
        to zrobić??? Ja nie domagam się by 40 % Polaków w naszej biednej, kochanej
        ojczyźnie stanowiło elitę. Ja tylko chcę, aby godnie mogli żyć ci, którzy przez
        lata pracują na dobre wykształcenie. Na Zachodzie prawnik, informatyk czy
        psycholog otrzymuje godne wynagrodzenie, jeśli jest dobrym specjalistą. U nas
        lepiej jest zostać fryzjerem : przynajmniej ma się prace i zna się swoje
        miejsce w szeregu.


        Zresztą, coś mi się wydaje, że
        > problem z brakiem pracy dla młodych ludzi istnieje także
        > na tzw. Zachodzie - znacie określenie "praca w usługach"
        > ?

        tak, ale na Zachodzie najlepsi dostają dobre posady bardzo szybko, inni muszą
        szukać, aż z czasem i oni znajdują pracę która pozwala im się usamodzielnić.
        Ale w USA aktualnie mają wielki kryzys... bezrobocie sięgneło tam 5% :-)))

        Smutne to, ale chyba nie ma łatwego sposobu uniknięcia
        > tego stanu. Problem polega imho na tym, że o ile na
        > zachodzie albo ląduje się w klasie średniej-wyżej albo w
        > średniej. W Polsce albo jest to średnia-wyższa, albo
        > bezrobocie/praca duużo poniżej kwalifikacji.

        i brak perspektyw na samodzielne życie bez pomocy rodziców :-(((

        Czyli tyle lat człowiek się męczy na studiach by potem nadal mieszkać z
        rodzicami i siedzieć na bezrobociu :-(


    • Gość: Slomka Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: 213.17.171.* 11.09.02, 09:27
      Radze Ci dobrze znikaj z teog kraju , pare lat menczarni zagranica i sie czego dopracujesz , w tym kraju nigdy nic ni eosiagniesz jak pisal Otto bez powiazan z ludzmi dobrze ustawionymi ktorzy wyrazaja cec pomocy zapomnij ze cos osigniesz.
      Pozdrawiam z walizka w reku.
      Slomka
      • Gość: Grzesiek Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.bn.krakow.pl 11.09.02, 19:34
        Mnie dobija fakt że ludzie mający problem z napisaniem pracy magisterskiej lub
        absolutorium mają już zaklepane posady, miejsca na aplikacjach a ja jestem w
        dupie po 34 CV i bez znajomości.
        • Gość: mat nie ma co narzekać trzeba obalać i pochwycić władz IP: *.mpsz.pl / *.gdynia.mpsz.pl 11.09.02, 19:50
          NIE MA CO NARZEKAĆ! TRZEBA OBALIĆ ELITY I POCHWYCIĆ WŁADZE W SWOJE RĘCE! :-)
    • Gość: Paxon Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.zlo.cxt.pl 12.09.02, 10:13
      Trzeba po prostu otworzyc wlasny bissnes... Jaki??? Dobre pytanie, bo sam nie
      wiem.
    • lombat Re: Elity są zamknięte i tak bylo zawsze 13.09.02, 03:51
      Droga/-gi Mati

      Piszesz, ze elity to teraz zamkniety krag, toz tak zawsze w Polsce bylo, tylko tego nie
      chcesz przyjac do swiadomosci. By dostac sie w ten zaczarowany swiat, gdzie
      prawdziwym panem sa uklady i dojscia, pieniadz to krew, a kwalifikacje to kwiatek
      na kozuchu to niestety musisz miec jakis walor tam przydatny. Mozesz byc piekna
      lub przystojny zeby sie wzenic, mozesz zostac politykiem z namaszczenia ludu
      (to w demokracji) i tak sie zakotwiczyc ze bedziesz osoba nieusowalna, ze beda
      musieli ciebie zaakceptowac, lub co ci nie grozi urodzic sie tam. Zadne osiagniecia
      w pracy zawodowej nie daja przepustki do raju. Teraz, kiedy coraz bardziej widoczna
      jest przepasc miedzy Elitami a reszta spoleczenstwa, a tymi co sa poza i chyba (?)
      zaprogramowany proces wzglednej pauperyzacji spoleczenstwa powoduje, ze
      obszar Elit tez zaczyna sie kurczyc i wystepuja w nich coraz ostrzejsza selekcja.
      Co radze mij oczy szeroko otwarte i staraj sie zakotwiczyc w spoleczenstwie, gdzie
      klasa srednia jest glowna sila napedowa

      Czego bardzo tobie zycze

      Lombat
    • Gość: Rena Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje IP: *.pl 13.09.02, 10:34
      Niestety, Polska jest zacofana.Ale i tak masz szczęście bo możesz studiować. Bo
      co mają zrobić osoby takie jak ja , które zdały maturę i nie mogą się dalej
      uczyć, bo nie mają kasy. a na dzienne nie mogą iśc bo muszą się same utrzymać.
      Pracę szukałam rok.Zero perspektyw.stałam w miejscu i czułam że wręcz się
      cofam.więc nie martw się, my nic nie poradzimy na tych debilów w rządzie.ważne
      że się kształcisz.zawsze to do przodu.
      pozdrowionka
    • Gość: gucinka Re: Elity są zamknięte a znajomosci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 12:20
      po przeczytaniu tychze postow stwierdzam jedno ze zamist oblac rzad tudziez
      wyjezdzac i myc zachodnie kible, najlepiej jest wyrobic sobie znajomosci. az
      takie trudne to nie jest choc wymaga pewnego wysilku, ale innej drogi nie widze
      m.
      • belami1 Re: Elity są zamknięte a znajomosci 15.09.02, 14:05
        Mycie zachodnich kibli to jednak jedyne wyjście dla wielu młodych Polaków
        nierzadko absolwenntów z najlepszych polskich uczelni, na najbliższe 10-20 lat.
        Póki co kolejki pod konsulatami USA nie zmniejszają się, powiem więcej stoją w
        niej coraz młodsi chętni do wyjazdu, którzy na codzień widzą polską beznadzieję
        pełną korupcji, nepotyzmu i nędzy.
        Wyrobienie znajomości,hm wiesz ja studiowałem z dziećmi naprawdę ustawionych
        ludzi i nikt ze mną nie podzielił się znajomościami,nawet jak raz chciałem
        wręczyć łapówkę za załatwienie pewnej sprawy. Dostać się do tego kręgu
        społecznego jest bardzo ciężko i właściwie jedynie przez małżeństwo albo
        politykę, jak ktoś już to wcześniej zauważył.
    • roanbu Re: Elity są zamknięte a rynek pracy kuleje 15.09.02, 16:45
      Lombard śpiewa w jednej z piosenek - MAM DOŚĆ! I w porządku, niech śpiewa,
      ale o czym .... o histerycznych kochankach itd.. Mój Boże, jakże teraz z
      perspektywy czasu te słowa wydają się słodkie, piękne i takie dziewicze.

      JA TEŻ MAM DOŚĆ! DOŚĆ MARAZMU, OPORU MATERII I TEGO CAŁEGO SKORUMPOWANEGO
      SYFU WOKÓŁ!

      Mam 39 lat i chce mi się wyć! Wyć, że szedłem uczciwą drogą, ciężka pracą,
      nie kierowałem się plecami, znajomościami i - sorry za określenie - kurewską
      mentalnością!

      Szukam pracy - spoko, mam obecnie pracę, ale chę czegoś więcej, rozwoju,
      kopa, kreatywności, wrażeń, adrenaliny! A nie debilizmu, hipokryzji i fałszu.

      Czego byśmy nie dotknęli, co byśmy nie chcieli zrobic, wszędzie korupcja,
      znajmości i .... (wpisz tutaj, co tylko chcesz - będzie pasiło).

      Popatrzmy na rekrutację, na tych wszystkich HEAD HUNETRów. Mój Boże, wstyd.
      Ostatnio byłem na takim interview, ponoć w jednej z najbardziej
      profesjonalnych agencji pośrednictwa pracy. Panienka, nie powiem, atrakcyjna
      ( z serii GDZILLA MENTALNA), ale pytania na temat mojego zawodu (16 lat w
      jednej branży) obrażały mój intelekt.

      Wyszedłem z budynku (ładny nie powiem, ale tylko ładny!) i chciało mi się wyć!

      Wiem, mam pracę. Wiem, że teraz nie powinienem narzekać, ale mam już 39 lat i
      mój ukochany kraj wpędza mnie w przepaść marazmu, otępienia i depresji! Nie
      godzę się z tym! Mam przed sobą jeszcze kupę życia ( i chcę wierzyć, że
      wspaniałego życia, a nie kawał ciągnącego się gówna, byle starczyło od 01 do
      30 dnia miesiaca!).

      PIszcie, mówcie, KRZCZCIE!!!!!! Może chociaż tyle z tego będzie, że zrobi Wam
      się lżej na sercu, a może i znajdziecie motywację do dlaszej walki i w
      przyszłości wydacie kolejna książkę z serii POSITIVE THINKING (POZYTYWNE
      MYŚLENIE)... "reszta jest milczeniem" (W.Shakesperaes).

      ROBERT


Pełna wersja