wiktoryna25
23.09.05, 13:17
....kilka dni temu wracałam z pracy autobusem,zwolniło sie obok mnie miejsce i
usiadł ...co tu duzo gadac ...menel ...że miałam jeszcze do przejechania 4
przystanki,stwierdziłam ze jakos wytrzymam...odsunełam sie tylko od niego jak
najdalej mogłam... facet sie pochylił a na jego plecach widac było cos na
kształt sladów po strupach, na głowie to samo .... coż, jedziemy dalej,czas
zaczał mi sie dłuzyc,bo nie mogłam sie doczekac swojego przystanku ...noi w
pewnym momencie spojrzałąm tak kątem oka na niego ....a normalnie po jego
spodniach w moim kierunku wędrują wszy ! zerwałam sie jak oparzona...i
wysiadłam na najblizszym przystanku .... troche załuje ze nie zgłosiłam tego
kierowcy....bo jesli jakies wszy zostały na siedzeniu po tym panu ...to nie
chcaiłabym byc na miejscu kogos, kto tam po nim usiadł .....
...tak ku przestrodze pisze :)