Zmuszano Was do praworęczności?

24.09.05, 10:36
Wczoraj w pracy koleżanka przyznała, że jest praworęczna od 8 roku życia.
Rodzice zmuszali ją do używania prawej ręki i przez to ogólnie jest mało
sprawna manualnie.
    • tomash8 Nie, nigdy i nigdzie(nt) 24.09.05, 13:42

      • wanna421 Re: Nie, nigdy i nigdzie(nt) 24.09.05, 21:19
        Tak w pierwszej klasie.Pani mnie tepila bo rozmazywalam atrament)))Mama mi
        zmienila klase-co nie bylo w tamtych czasach takie latwe(67 rok).Tak sie
        przejelam,ze pisze prawa reka,a reszte precyzyjnych czynnosci wykonuje lewa.
        • ggigus a mnie w 26.09.05, 11:20
          przedszkolu zmuszali i bandazowali mi reke. potem jakis madry lekarz nakrzyczal
          na moja mame, ze tak nie wolno (ciekawe skad sie wzial tak madry lekarz na
          prowinicji).
          Potem sie przeprowadzilismy do duzego miasta, poszlam do szkoly i moja mama
          powiedziala takim zmieszanym glosem, ze tu jest taki problem, dziecko jest
          leworeczne, ale lekarz zabronil przeszkalac.A moja wychowawczyni powiedziala ,
          ze ja nie obchodzi, czy dziecko pisze reka albo czy noga, i czy kaligraficznie,
          wazne, zeby pisalo dobrze.
          Zeby nie bylo idyllicznie, zmienilam szkole - przeprowadzka w obrebie duzego
          miasta - i tam bylo znowu - przeloz dlugopis do prawej rewki. Ale po opinii
          lekarza musialam tylko naslac mame.
          I jeszcze kiedys jechalam pociagiem, naprzeciwko siedziala pani z mila coreczka
          coreczka. zaczela cos pisac, a pni do mnie szeptem "ona pisze lewa reka. taki
          feler". Trafila kosa na kamien, bo protestowalam jak moglam, i namawialam, zeby
          dala pisac dziekcu reka, ktore chce. I pani bylo b. glupio.
          Ale z tego co wiem, dzis leworeczni nie maja juz problemow w zyciu szkolnym. No
          o bdb.
          • ginmik Re: a mnie w 26.09.05, 12:25
            mnie w pierszej klasie podstawówki w 68r,i to skutecznie jestem oburęczny,ale
            piszę prawą
            • laferme Re: a mnie w 19.10.05, 14:03
              no ja jestem mlodsza i mysle, ze moje pokolenie nie mialo takich problemow, bo
              pamietam, ze w podstawowce w mojej klasie bylo chyba 5 czy 6 osob leworecznych
              i nigdy nikt nie robil z tego "afery"
              pamietam tylko jak mama mnie zaprowadzila (do laryngologa?? nie wiem) do
              jakiegos lekarza ktory sprawdzal czy jestem leworeczna
              • sigrid.storrada Re: a mnie w 25.10.05, 22:34
                Ja mialam na karcie zdrowia ( taki karton, na którym zaznaczano wszelkie
                badania i szczepienia w gabinetach szkolnych pielęgniarek podczas mojej calej
                edukacji szkolnej) napisane wielkimi, drukowanymi literami "LEWORĘCZNA", więc
                pewnie ktoś zaobserwowawszy to zjawisko, postanowil ostrzec innych:).
                Bylam w dziecieństwie bardzo uparta, więc nikomu przestawianie nie wyszlo:)
                • ggigus dobre!! z karta zdrowia 25.10.05, 23:25
                  • ouzo1 Re: dobre!! z karta zdrowia 17.07.06, 23:57
                    Nikt mnie nie namawiał do zmiany rąk...zresztą ja posługuję się dwoma rękami w
                    zalezności jaką pracę wykonuje.
              • yavel22 Re: a mnie w 22.08.07, 13:28
                Ze mną moja mama też gdzieś byla,chyba u logopedy(chyba)pamiętam,że musialem
                wsadzac klocki do otworów itp.
              • youla77 Re: a mnie w 17.11.07, 16:05
                pamietam tylko jak mama mnie zaprowadzila (do laryngologa?? nie
                wiem) do
                > jakiegos lekarza ktory sprawdzal czy jestem leworeczna

                do psychologa :o)
            • asia_nie Re: a mnie w 18.07.06, 08:04
              Mnie jeszcze w przedszkolu (77') zaprowadzono do psychologa, ktory na podstawie
              testu (rysowanie kresek na czas:) stwierdzil, ze obie rece mam tak samo sprawne
              wiec aby nie siac zgorszenia (...) lepiej nauczyc dziecko pisac prawa. Pisze
              prawa, rysuje, maluje i wiele innych rzeczy robie lewa (skonczylam ASP).

              pozdr
              Joanna

              ------------------------------
              Quand le doigt montre le ciel,
              l'imbécile regarde le doigt.
              • osa102 Re: a mnie w szkole bito moim własnym piórnikiem 18.08.06, 20:47
                nienawidze tępych nauczycieli, moze dzis jest innaczej , równiez ukonczyłam ASP
        • jjfk Re: Nie, nigdy i nigdzie(nt) 19.07.06, 10:50
          Ja w '67 miałem już 20 wiosen i przyznaję, że 13 lat wcześniej leworęcznych
          tępiono jeszcze gorliwiej. I oczywiście piszę prawą, jednak inne czynności, np.
          młotek, igła, pistolet (tfu, gdyby przyszło) to tylko lewa. I jeszcze jedno. W
          trzeciej klasie złamałem prawą rękę, po paru dniach pisałem lewą. Teraz chyba
          już nie potrafiłbym. Pozdrawiam Panią.
        • jawanda Re: Nie, nigdy i nigdzie(nt) 22.02.07, 21:45
          Tak samo było ze mną,moja wychowawczyni w pierwszej klasie z uporem i
          skutecznie zmusila mnie do pisania prawą ręką.Bardzo dlugo,chyba do czwartej
          klasy bardzo brzydko pisałam...Dzisiaj piszę prawą ręką,ale wszystkie czinne
          czyności wykonuje lewą,z mojej piątki dzieci trójka jest leworęczna / piszą też
          lewą/...
        • emeryt21 Re: Nie, nigdy i nigdzie(nt) 19.04.07, 09:56
          Ja tez przezylem podobny "horror".Pisze prawa reka i wykonuje nia wiele
          czynnosci t.zw.oficjalnych,lecz te pozostale wykonuje lewa.Czesto przydawala mi
          sie w zyciu ta umiejetnosc poslugiwania sie oboma rekami.Np.wbijanie gwozdzi w
          trudnodostepnych miejscach.W karty gram trzymajac je odwrotni niz inni i
          miewalem w zwiazku z tym zatargi z innymi graczami!!
    • libra_a Re: Zmuszano Was do praworęczności? 18.07.06, 22:50
      Ja pisałam dość dobrze zanim poszłam do pierwszej klasy. Tam okazało się, że piszę owszem, biegle, tyle, że ..... lewą ręką i to lustrzanym pismem. Oczywiście przestawiono mnie kategorycznie na prawą rękę (1967 rok), ale lustrzanym pismem nadal posługuję się biegle. Potrafię również pisać "do góry nogami" i lustrzanką.
      • kulawa.stonka Re: Zmuszano Was do praworęczności? 19.07.06, 06:35
        tak. Mama mnie tępiła za pisanie lewą ręką. Więc gdy odrabiałam lekcje przy
        mamie to pisałam prawą ( zdecydowanie wolniej i brzydziej), a jak wychodziła z
        pokoju to szybko przekładałam do lewej i nadrabiałam.
        A najśmieszniejsze jest to, że moja mama sama jest leworęczna i gdy była mała
        bili ją w szkole za pisanie lewusem.

        Mój starszy brat także jest leworęczny i mama myślała że ja małpuję po nim -
        dlatego nie pozwalała mi pisać lewą ręką.
        • przemicha Re: Zmuszano Was do praworęczności? 03.09.06, 20:43
          kulawa.stonka napisała:

          "gdy odrabiałam lekcje przy mamie to pisałam prawą ( zdecydowanie wolniej i
          brzydziej), a jak wychodziła z pokoju to szybko przekładałam do lewej i
          nadrabiałam."

          hahaha tez tak robiłem! jakaś "mądra" pani psycholog kazała mi ćwiczyć prawą
          rękę np.: przez kalkowanie[!] kolorowanek. oczywiście przy mamie próbowałem
          robić to prawą ręką, ale kiedy tylko nie patrzyła zmieniałem rękę - szło
          szybciej i lepiej. całe szczęście te próby nie trwały długo. ale chyba i tak mi
          namieszały: wszystko robię prawą ręką, tylko pisze lewą. aż mnie zawiść ogarnia
          na myśl o prawdziwych leworęcznych! :)
      • mujer82 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 11.09.08, 22:20
        libra_a napisała:

        > Ja pisałam dość dobrze zanim poszłam do pierwszej klasy. Tam okazało się, że pi
        > szę owszem, biegle, tyle, że ..... lewą ręką i to lustrzanym pismem. Oczywiście
        > przestawiono mnie kategorycznie na prawą rękę (1967 rok), ale lustrzanym pisme
        > m nadal posługuję się biegle. Potrafię również pisać "do góry nogami" i lustrza
        > nką.
        Ja też pisałam lustrzanką ;-) Do dziś została mi biegłość w odczytywaniu tego
        pisma.Niestety już całe lata nie pisałam lustrzanką.
    • anna.rzewucka Re: Zmuszano Was do praworęczności? 19.07.06, 11:51
      nie zmuszano mnie choć mama nauczyła mnie pisac prawą ręką i dzięki temu zaoszczędziła mi 3 lat tortur w podstawówce. moja wychowaczyni w klasie 1-3 okazała sie osoba tępiącą leworęcznych. ja pisałam prawą reką więc nic do mnie nie miała. pamiętam tylko jej ogromne zdiwienie kiedy to pod koniec 3 klasy złamałam prawą rękę mama przyszła z informacją zeby mi nie pobłażać bo doskonale pisze też lewą. babie oczy z orbit wyszły :)) aż dziwne, że przez te 3 lata nie zauważyła, że np rysuje tylko lewą ręką, tak samo trzymam nożyczki itp.
      teraz już nauczyciele inaczej podchodza do tych spraw, ale 20 kilka lat temu bywało różnie.
    • optymistka.pesymistka Re: Zmuszano Was do praworęczności? 19.07.06, 16:59
      Od szóstego roku życia byłam sukcesywnie "przestawiana" na prawą rękę, jeśli
      chodzi o pisanie. Rezultat - całą szkołę podstawową pisałam na przemian - raz
      prawą, raz lewą. Dzisiaj (liczę sobie 23 wiosny, prawie 24 ;)) piszę tylko
      prawą ręką - lewą od biedy coś napiszę, ale bez wyrobienia. Natomiast wszystkie
      inne czynności - tylko i wyłącznie lewą ręką. Nie wyobrażam sobie, jak np.
      można kroić nożem, używając prawej ręki, czy np. przybijać gwoździe. Mimo że
      piszę prawą ręką, jak najbardziej nadal czuję się leworęczna.
      • en10219 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 07.11.06, 09:06
        > Od szóstego roku życia byłam sukcesywnie "przestawiana" na prawą rękę, jeśli
        > chodzi o pisanie. Rezultat - całą szkołę podstawową pisałam na przemian - raz
        > prawą, raz lewą. Dzisiaj (liczę sobie 23 wiosny, prawie 24 ;)) piszę tylko
        > prawą ręką - lewą od biedy coś napiszę, ale bez wyrobienia. Natomiast wszystkie
        >
        > inne czynności - tylko i wyłącznie lewą ręką. Nie wyobrażam sobie, jak np.
        > można kroić nożem, używając prawej ręki, czy np. przybijać gwoździe. Mimo że
        > piszę prawą ręką, jak najbardziej nadal czuję się leworęczna.

        no to dokładnie tak jak ja.
        piszę prawą ręką, inne czynności - tylko lewa.
    • sliwkaa Re: Zmuszano Was do praworęczności? 19.07.06, 17:41
      tak - w pierwszej połowie pierwszej klasy. Płakałam przy odrabianiu lekcji,
      dostawałam kiepskie oceny, i generalnie wyglądałam na "tępawe" dziecko:-)

      po pierwszym półroczu, mama poszła ze mną do lub psychologa, który zrobił mi
      jakieś badania (pamiętam, ze miałam patrzeć przez lupę, odbierać telefon i
      jeszcze jakieś inne rysunki)... no i psycholog powiedział, że 100% leworęczność
      i niech nikt mnie pod żadnym pozorem nie przestawia :-) no i od razu wyszły
      moje talenta ... he he ;-)
      • tradycja1 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 19.07.06, 21:24
        Mnie nie zmuszano, ani w domu ani w szkole.Nigdy.
        ( Na tablicy pisalam prawa bo w sumie latwo sie tak pisze np zadania z
        matematyki a nie zaslanialam to co bylo pisane)
    • anthonka Re: Zmuszano Was do praworęczności? 23.07.06, 17:14
      Zmuszano niestety. Moja rodzinka uwazała, że złośliwie wydziwiam, no bo kto to
      widział robić wszystko na odwrót. Koszmar jakiś. Z pisaniem po części im się
      udało, tzn. w dzieciństwie gryzmoliłam prawą, ale teraz bym już chyba nie dała
      rady. Do jedzenia prawą rączką przestano mnie przymuszać od czasu, kiedy na
      obiad był barszczyk hi hi.
    • klymenystra Re: Zmuszano Was do praworęczności? 24.07.06, 04:09
      nigdy :)
      kiedys na mame sie kobita wydarla, bo 3-letnia Klymenystra jadla deserek lewa
      reka. babsko powiedzialo, ze jestem chora. a mama to olala :) tatus tez bylby
      leworeczny, gdyby nie przestawianie, do tej pory ma fenomenalna sprawnosc- pisze
      prawa, a podkresla lewa, w tym samym czasie :)
      • karawaka Re: Zmuszano Was do praworęczności? 24.07.06, 09:19
        A ja do szkoly zaczelam chodzic w latach 80 wiec nie tak dawno, do tego w duzym
        miescie, a na przestawianie sie jeszcze zalapalam. Mialam powazne skrzywienie
        kregoslupa i madra pani nauczycielka wymyslila sobie autorska teorie, ze to
        przez pisanie lewa reka. No i zaczela mnie przesladowac, ale dosc szybko ostro
        zainterweniowali rodzice i sie skonczylo. Innych leworecznych nie ruszala, a
        bylo nas w klasie siedmioro. Za to kiedys zostalismy wlasnie w te siodemke
        wyslani na jakies badania do psychologa - spedzilismy tam caly dzien i nikt
        rodzicow nie informowal specjalnie po co to. Ale jedyny wspolny mianownik jaki
        dla siebie znalezlismy to byla wlasnie leworecznosc. Podejrzewam, ze ktos
        prowadzil jakies badania i potrzebowal danych. Niesety na niewiele to sie zdalo,
        bo okazalo sie ze umyslowo nie odstajemy od ogolnych standardow ;)

        A skutek mojego krotkiego przestawiania jest taki, ze od biedy prawa reka moge
        pisac, choc na codzien pisze lewa. A ze swojej leworecznosci zawsze bylam bardzo
        dumna wiec tym bardziej sie ciesze ze trafilam na takiego forum :) Pozdrawiam!
    • olu87 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 27.07.06, 17:20
      witam,

      zacznę od tego, że bardzo się cieszę, że takie forum istnieje :)

      tak, byłam przestawiana na prawą rękę-udało się to jednak tylko w kwestii
      trzymania długopisu/kredki podczas pisania/rysowania. Miałam 5 lat, kiedy
      zaczęłam pisać i rodzice wkładali mi długopis w prawą rękę. Gdy pytam ich o
      powód, odpowiadają, że byli zaniepokojeni, bo litery i cyfry przeze mnie
      napisane często stanowiły lustrzane odbicie. Dzieła dopełniła wychowawczyni z
      czasów nauczania początkowego-bardzo się na mnie uparła. Pamiętam, jak płakałam
      ze złości, bo kazano mi pisać ładnie, a ja po prostu nie mogłam, w efekcie
      musiałam spędzać wiele godzin nad ćwiczeniem samej estetyki pisma-ze skutkiem
      mocno umiarkowanym, powiedziałabym.

      piszę więc prawą, ale mimo upływu czasu wciąż nie mam wyrobionego pisma ani też
      nie potrafię pisać szybko i sprawnie, a zauważyłam też, że moja ręka męczy się
      szybciej niż innym podczas skrobania na papierze :] próbowałam niedawno pisać
      lewą ręą, ale ta nieużywana do pisania przez lat kilkanaście też nie radzi sobie
      najlepiej. To znaczy-mogę nią pisać, ale litery stawiam bardzo kulfoniaste i
      niekształtne, w dodatku b. powoli. Niemniej litery są czytelne, to fakt.
      Poza tym naczytałam się różnych artykułów na ten temat i podobno mogło to się
      stać przyczyną m.in dla moich problemów emocjonalnych.. nie wiem, czy nie jest
      to zbyt daleko posunięta teoria, ale kto wie, kto wie..
      ale niekoniecznie ma taki stan same wady-pisanie to u leworęcznych chyba jedna z
      głównych bolączek, mi zaś zostały oszczędzone wszelkie niewygody z tego tytułu,
      które trafiają się naprawdę często-przyczepione długopisy, no i przede wszystkim
      ławeczki z blatami-pisząc olimpiadę z polskiego zetknęłam się z czymś takim i
      poczułam wtedy ulgę, że piszę prawą ręką-to naprawdę stanowi problem.

      mając do dyspozycji nóż i widelec, posługuję się nimi jak praworęczni-tak mnie
      nauczono i się przyzwyczaiłam. Uważam zresztą, że trzymanie noża w prawej ręce,
      a widelca w lewej jest korzystne dla leworęcznych-w końcu widelca używa się w
      większym stopniu niż noża na ogół :) ale widelca czy łyżki nie utrzymam w lewej
      ręce. Możliwe, że tego też próbowano mnie nauczyć, ale widząc, jak
      niemiłosiernie rozlewam zupę oraz jak notororycznie wypada mi z ręki widelec z
      jedzeniem, dano mi spokój :)
      z takiego społecznego przestawiania na praworęczność mam jeszcze korzystanie z
      myszy komputerowej prawą ręką, ale z wypowiedzi na forum widzę, że jest to wśród
      leworęcznych powszechne-w końcu nie każdy może sobie pozwolić na wyłączność
      korzystania z komputera. Moja rodzina teraz wyjechała, a ja zostałam sama w
      domu; na ten czas przestawiłam sobie muszę i monitor na drugą stronę biurka i
      przystosowałam na nowo do mojej leworęczności->i tak jest dużo lepiej :)

      poza pisaniem więc prawie wszystko robię lewą ręką. Nie udało się wcisnąć mi
      nożyczek do prawej ręki, ani noża, ani niczego innego. Ach, pamiętam moje
      problemy na przedmiocie zwanym pracą techniką, gdy trzeba było coś ciąć, albo
      szyć, albo wyszywać.. kiedy usiłuję ciąć prawą ręką, sprawia mi to dużo wysiłku,
      jakby ktoś przymocował odważniki do dłoni. a o nożyczkach dla leworęcznych nikt
      wtedy w moim otoczeniu nie słyszał, mimo że to wcale nie było tak dawno (lata 94-96)

      papierosa na szczęście już mi nikt do prawej ręki nie wsadzał i po prostu nie
      umiem palić prawą ręką :)
      teraz zresztą już nic nie jest w stanie mnie przestawić :>>
    • bastille Re: Zmuszano Was do praworęczności? 06.08.06, 22:09
      Kiedyś już w innym wątku napomknęłam ;o)

      Do szkoły poszłam już pisząc. W domu nikt nie bronił używania lewej ręki.
      Od 4-go roku życia biegałam z ołówkiem w ręku i bazgrałam, gdzie się dało.

      Gdy poszłam do szkoły, nastąpił krach.
      Niestety Mama za późno zwróciła uwagę, że ołówki poszły w odstawkę.
      Dopiero po kilku tygodniach wzięła mnie na spytki i wtedy to wyznałam, że pani w
      szkole przywiązywała mi lewą rękę do ławki i zmuszała do pisania prawą.

      Po wielkiej awanturze i badaniu u psychologa pozwolono mi pisać lewą, ale to już
      było co innego. Zaczęłam strasznie gryzmolić, na dodatek wolno.

      Dziś już ładnie piszę, ale żółwie mnie wyprzedzają ;o)
    • mrufka_88 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 13.08.06, 23:40
      jestem z '88 i mama chciała nauczyć mnie pisać prawą ręką ale nie przestawić
      (żebym była oburęczna). I się nie udało :) Mówiła, że to ma same zalety bo jak
      mi się jedna ręka zmęczy to zacznę pisać drugą. I że będzie mi prościej w
      praworęcznym świecie.
      Jedyną rzeczą jaką robię prawą ręką jest trzymanie myszki (musiałam bo reszta
      rodziny praworęczna).
      Największy kłopot mam z nożyczkami bo jest mi strasznie niewygodnie jak używam
      tych wyprofilowanych dla praworęcznych. Koszmarem jest wiecznie ubrudzona
      długopisem lub korektorkiem lewa ręka.
    • lemikki Re: Zmuszano Was do praworęczności? 18.08.06, 23:17
      jednorazowo się zdarzyło, ale na szczęście nie pozostało to bez konsekwencji dla
      nauczycielki. w trzeciej klasie (był wtedy 87 r.) mieliśmy zastępstwo na matmie
      - wszyscy drżeli przed tą panią. na lekcji zostałam poproszona do tablicy.
      najbardziej upokarzające było dla mnie to, że owa pani przeczekała, aż rozwiążę
      całe zadanie na tablicy - pamiętam że nie było ono łatwe, a z matmy byłam
      nienajgorsza - następnie kazała wszystko zmazać i rozwiązać je jeszcze raz prawą
      - czułam się wręcz publicznie skazana na męki.
      mama natychmiast zainterweniowała - choć owa nauczycielka swego czasu uczyła
      nawet moją mamę - i po pewnym czasie została ta pani zwolniona. myślę że takie
      "wyżywanie się nad leworęcznymi" nie było jedyną skargą na tę panią, gdyż biła
      również dzieci linijką po rękach, co w tamtym czasie już przestawało być tolerowane.
      mama zdołała nawet przekonać moją babcię, która czasem nazywała mnie nieco
      srożej "mańkutem", by NIGDY mi nie przekładała kredek czy sztućców, czego babcia
      się - nie powiem - zawsze trzymała.

      w szkole niemieckiej już jako nastolatka spotkałam się po raz drugi z
      nauczycielem starej daty, który obniżał mi regularnie ocenę, ponieważ nie mógł
      doczytać się mojego lewopochyłego pisma. zaczęłam więc pisać drukowanymi, co mu
      się również nie podobało, nie podobało mu się również że pochodzę z polski, więc
      w końcu porozmawiałam z nim dyplomatycznie, przedstawiłam mu swoje racje i honor
      i zaczął się do mnie odnosić z szacunkiem.

      gdy ktoś stawiał zdolności mańkutów pod znakiem zapytania, najbardziej pomagało
      mi bardzo wyraźne stanowisko mojej mamy w tej sprawie. czułam, że jest wręcz
      dumna z mojej leworęczności i zdolności manualnych.
      cieszyłabym się, gdyby takich właśnie rodziców było dziś jak najwięcej! wspomnę
      jeszcze, że moja mama wychowywała sama 2 dzieci od kolebki, dużo pracowała i nie
      miała czasu zajmować się "duperelami" - ta sprawa była dla niej jednak święta :)
    • lidja28 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 18.08.06, 23:44
      tak mama mnie zmuszała,do dziś pamietam jak siedziała ze mną przy dużym
      brązowym stole i zmuszała do pisania prawą jak ja wtedy bazgroliłam rany ... no
      i jeszcze kazała jeść prawą ręką buuuuu traumatyczne przeżycie.
    • elwlos Re: Zmuszano Was do praworęczności? 02.09.06, 11:32
      W szkole podstawowej często wiązano mi lewą rękę do oparcia krzesełka. Uważali
      mnie za "cudaka". Zawsze na lekcji plastyki dostawałam stopień niższy od dzieci
      praworęcznych, to miała być kara za leworęczność. Ale chyba na dobre mi to
      wyszło, bo malowałam i rysowałam bardzo dużo (w domu, poza szkołą, żeby nikt
      mnie nie krytykował) i terz maluję nawet bardzo ładnie:)
      Przypomniało mi się jeszcze, że nauczyciele, żeby mieć ubaw częśto kazali mi
      pisać kreda na tablicy w nadziei, ze będę rozmazywać, a ja nauczyłam sie pisać
      w powietrzu nie opierając ręki o tablicę.
      • emeryt21 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 07.11.06, 09:53
        Jestem z urodzenia leworeczny ( czytaj mankutem).W szkole rzeczywiscie kazano
        mi pisac prawa reka a ja jako posluszne dziecko szybko nauczylem sie,bez
        specjalnych problemow.Nie rozumiem jakie sa problemy teraz w pisaniu prawa reka
        dla wspolczesnych mankutow.Ja moge pisac lewa reka ,lecz idzie mi to
        nieskladnie,kwestia wprawy po 70 latach.Sprawy,ktorych mnie nie uczono w szkole
        zalatwiam lewa reka,np.poslugiwanie sie narzedziami,ale moge robic to rownie
        dobrze prawa.Jednym slowem leworecznosc to sztuczny problem.
    • mloda.jg Re: Zmuszano Was do praworęczności? 08.11.06, 10:43
      Mnie na szczescie juz nie probowano przeuczyc, ale moja mama byla leworeczna do
      czasu pojscia do szkoly... przeuczyli ja, a to nie jest dobrze...
      czytalam o leworecznosci, ze przez to moga byc zaburzenia w psychice, bo jak
      wiadomo leworeczni maja dominujaca prawa polkule mozgu a praworeczni lewa. Wiec
      jesli sie zmusza do praworecznosci kogos z mocniejsza prawa strona mozgu moze
      dojsc do zaburzen
    • sinistra80 Tak 08.11.06, 11:35
      jakś "genialna" pani w zerówce. Interwencja rodziców zakończyła sprawę po kilku
      dniach (wracałam jeszcze brudniejsza niż zwykle- połowa zupy na bluzce)
      • bbiedroneczka Tak tylko w zerówce :(( 10.11.06, 19:12
        Było dużo z tym problemów...niestety (nie byłam jedyna w klasie)Pani z zerówki
        biła nawet Nas po ręce jak pisaliśmy lewą ręką, kazała pisać prawą i już...ze
        strony rodzicow były interwencje w kuratorium itp,niestety
        bezskuteczne.Natomiast w szkole podstawowej była inna Pani i problem zniknął,
        nigdy Nas już nie zmuszano :)
    • jula7310 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 09.11.06, 19:27
      owszem niestety- teraz piszę i jem prawą a wszystko inne robię lewą np.kroję
      chleb
    • anulka77 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 11.11.06, 21:09
      Tak zmuszano mnie do praworęczności. Jednak rodzicom, ani mojej babci nie udało
      się nauczyć mnie pisać prawą ręką, bo nie chciałam i były w domu przez to
      nerwy. Jestem osobą spraworęcznioną, bo kroję pieczywo prawą ręką (nie umiem
      lewą - nauczono mnie, że nóź trzyma się w prawej ręce).
      Zawsze mi mówiono, że to brzydko, że tak nie wypada. A w szkole miałam przez
      swoją leworęczność problemy i nieprzyjemności (nie było mi miło w szkole - może
      dlatego tak źle wspominam swoją podstawówkę). Za to w szkole średniej
      nauczyciele, ani koledzy nic do mojej leworęczności nie mieli.
    • weronikaa89 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 12.11.06, 11:34
      Jak czytam wasze wypowiedzi to włos mi się na głowie jeży, że ludzie potrafią
      być tacy okrutni i to na dodatek nauczyciele. Kto ich dopuścił do zawodu? Ja na
      szczęście chodziłam do podstawówki od 1996 (wcześniej zerówka) i nikt nie robił
      mi problemów, nie przywiązywał ręki do krzesła itd. Ludzie chyba zmądrzeli. Mam
      jednak koleżankę, która jest starsza odemnie chyba o 4 lata i ją przestawili.
      Bandażowali jej rękę, tak że teraz pisze prawą, a wszystko inne robi lewą.
    • pietrzj1 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 13.11.06, 14:03
      Mnie w podstawówce przestawiono na pisanie prawą ręką, bo byłem jedyną osobą
      leworęczną w klasie. Ale charakter pisma mam paskudny, heheh. Ale może dzięki
      temu prawa ręka też jest w miarę sprawna - np. mogę wbijać gwoździe i lewą i
      prawą ręką (jak już sobie obiję tą drugą ;)).
      Córka, która jest także leworęczna i właśnie zaczęła szkołę pisze już na
      szczęście lewą ręką i nikt nie robi problemów.
    • mamafilipcia Re: Zmuszano Was do praworęczności? 20.11.06, 14:34
      Tak - dlatego teraz umiem pisać i lewą i prawą ręką.
      Zaczęło się w pierwszej klasie jak pani powiedziała mojej mamie, że powinna
      wybrać się ze mną do psychologa. Mama powiedziała, że do żadnego psychologa ze
      mną nie pojedzie.
      Ale i tak zostałam przestawiona na prawą rękę.
      Teraz piszę albo prawą albo lewą ręką.
      Mam synka, który jest leworęczny. Na szczęście on nie musi przechodzić tego co
      ja.
      Pozdrawiam wszystkich leworęcznych.
    • mike.recz Re: Zmuszano Was do praworęczności? 08.01.07, 17:51
      Mnie wysłali na badania i nie próbowali przestawiać.
      • olulek11 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 09.01.07, 10:39
        He, he, mnie próbowano, szczególnie na początku podstawówki kiedy trzeba było
        pisać piórem, ale po awanturze ojca z dyrektorem szkoły dano sobie spokój. Na
        propozycję Dyra o badaniach u psychologa, Staruszek powiedział mu, żeby sam się
        poszedł leczyć:))) a był rok `77. No i pod koniec podstawówki, nowy WF-owiec
        miał jakieś ale. Bardzo się zdziwił kiedy dostał lewą łapą w japę... Troche mi
        za to wstyd, ale było po lekcjach i nikt ze szkoły tego nie widział. Później na
        WF miałem troche przerąbane, ale za to byłem chudszy od biegania dodatkowych
        kółeczek:))))
    • nnatasza Re: Zmuszano Was do praworęczności? 10.01.07, 16:26
      Tak, to było na początku podstawówki - gdzieś w latach 83-85, w Poznaniu.
      Pamiętam taką lekcję - każde dziecko musiało podejść do tablicy i napisać jakieś
      słowo. Po lekcji bez tłumaczenia Pani kazała przyjść do szkoły moim rodzicom i
      jeszcze jednego kolegi. Pewnie dlatego to pamiętam, bo strasznie się
      zdenerwowałam - nie miałam pojęcia co przeskrobałam:) Jak moja matka usłyszała o
      co im chodzi, zrobiła karczemną awanturę. I tak do dzisiaj spokojnie piszę lewą
      ręką. Do tego mam ogromne szczęście do "lewusów" - mój mąż też jest leworęczny.
    • ixtlilto Re: Zmuszano Was do praworęczności? 11.03.07, 22:12
      Nie.
      Rodzice ze zrozumieniem przyjęli fakt mojej wyjątkowości :P
    • 1waldek1 Re: Zmuszano Was do praworęczności? 12.03.07, 19:33
      W przedszkolu wcale nie tak dawno bo w '89r trwało to dość długo, przedszkolanka
      widziała w tym jakąś ułomność, pomogła dopiero opinia lekarska i niezłomna
      postawa mojej matki :)
      • neumax Re: Zmuszano Was do praworęczności? 14.03.07, 09:20
        Mnie zmuszano juz w przedszkolu.Szczegolnie pamietam w domu nasze wspolne
        objady,kiedy przechodzil mi apetyt po tym jak mnie zmuszano do jedzenia zupy
        prawa reka, tlumaczac,ze w resteauracji trzeba sie bedzie wstydzic za mnie a w
        szkole tlumaczono mi ze wszystkie dzieci pisza prawa wiec czemu ja sie wyrywam z
        masy.Szok.Moj najstarszy syn jest leworeczny zauwazylam to juuz w 2 roku jego
        zycia.bardzo mnie to ucieszylo.On ma teraz 12 lat.Wszystko robi lewa
        reka.Staramy sie bardzo ulatwic mu zycie,wiec w naszym nowo wybudowanym domu
        powiesilismy np.haki do papieru toaletowego w ubikacjach po lewej stronie.Ma
        wszystko dla leworecznych poczawszy od nozyczek na obieraczu do ziemniakow
        skonczywszy.Musze przyznac,ze pomimo tego,ze mieszkamy od bardzo dawna w
        niemczech to w tutejszym przedszkolu robiono z tego troche problem.Niby
        oficjalnie nie,ale zwracano mi uwage,ze on jakos dziwnie trzyma dlugopis,dawano
        mi jakies takie nasadki ,zeby w domu cwiczyl.Jakaby chciano powiedziec,-nie dosc
        ze leworczny to jeszcze trzyma ten dlugopis krzywo.Strasznie mnie to wkurzylo,i
        mialalm osra rozmowe z dyrektorka.Namawialm wszyskich rodzicow leworecznych
        dzieci do smialej obrony naszych dzieci w szkolach i wszedzie.To czesto
        praworeczni sa chorzy na glowe uwazajac leworecznosc za cos abnormalnego.
        Leworeczni sa bardzo czesto obureczni,dlatego niektorzy mysla,ze latwo mozna ich
        przestawic na prawa strone.
Pełna wersja