lpr_rasta
25.09.05, 15:48
nie chcę nikogo urazić ale mi się to nie za dobrze kojarzy. Kocham mój kraj,
ale ci co tego terminu tak chętnie i często używają to określają nim jakąś
formę nienawiści do ludzi z innych krajów, połączoną z pychą, butą i
arogancją. Nie mają chyba poza tym negatywnym kawałkiem energii żadnego
pozytywnego przekazu, przynajmniej do mnie dotarło tylko to negatywne.
POlskość, szczególnie jak się przyjrzy temu co krzewi się jako polskość w
kraju i zagranicą, nie jest jakimś pozytywnym przekazem, i się tego
autentycznie trochę wstydzę. Polskość mi się kojarzy ze słowami Roty: "Nie
będzie Niemiec pluł nam w twarz", w których w moim odczuciu zawarta jest cała
Kwintesencja Polskości.