tomekpk
28.09.05, 17:27
Ostatnio oglądałem film dokumentalny którego twórcy udowadniali, że zamach
był kontrolowany od początku do konca przez Waszyngton. Na filmie klatka po
klatce pokazany był moment wbijania się samolotu w WTC. Na ułamki sekund
przed zderzeniem w chwili muśnięcia przez przód samolotu szyby wieżowca
następował wybuch spowodowany najprawdopodobniej umieszczonym ładunkiem
wybuchowym. Bzdura? Na autentycznym filmie w czterech ujęciach z czterech
różnych kamer widać ten błysk wybuchu tuż przed uderzeniem.
Nie chcĘ wierzyć w takie filmy i takie rewelacje bo równie dobrze może to być
próba manipulowania nami ale wiem jedno: ŚWIAT NIE JEST DO KONCA TAKI JAKIM
GO WIDZIMY