wiemicho1
30.09.05, 09:29
Zdarzyło się: otrzymałem propozycję zakupu telewizora.
Propozycja od osoby prywatnej - takiego trochę zanjomego.
Nowy,ciekłokrystaliczny, o sporawej przekątnej ekranu,
dobrych parametrach, znanej i uznawanej za dobrą marki.
W zasadzie wszystko w najlepszym porządku, ale sprzedający
zastrzega, że telewizor jest co prawda nowy ale na gwarancję
i dowód spredaży nie mam co liczyć. Cena zakupu bardzo atrakcyjna
i wynosi ok. 50% takiego samego w sklepie.
Nie kupiłem ze względu na przeczucie, że sprzęt może pochodzić z kradzieży.
Skradziono mi już kilka rzeczy i trafia mnie gdy pomyślę, że moje cenne radyjko z samochodu ktoś nabył "okazyjnie" mogąc podejrzewać że
pochodzi z kradzieży (np.wyrwane przewody).
Moje pytanie brzmi: czy korzystanie z tego typu "okazji"
uważacie za naganne? A jeżeli nie to dlaczego?