uhu_an
01.10.05, 23:46
ze wszystkie media na podst. jakis tam sondazy bierze pod uwage jedynie 2
kandydatow na prez. wlasciwie do wiadomosci publicznej sa przekazywane
informacje tylko nt kaczynskiego i tuska .
przez to reszta kandydatow jest tak jakby na starcie dyskwalifikowana. reszta
kandydatow moglaby rownie nie istniec. sa jakby dodatkiem, ktory i tak prawie
nikt nie zauwaza. media napedzaja spoleczenstwo aby glosowac na jednego z
dwoch. rzecz jasna ,ze jesli ktos jest czesciej pokazywany np w tv to jego
popularnosc wzrasta, a to przeklada sie na sondaze. i tak w kolo macieju.
To chyba nie jest rowny podzial szans. czyzby tak jak za komuny sa rowni i
rowniejsi?