camel_3d dziwne... 07.11.05, 22:24 na zachodzie mozna robic wszystko, a wejsc do sklepu z wozkiem tym bardziej. oczywiscie utrudnia to zycie innym kupujacym jezeli korytarzyki pomiedzy regalami sa waskie a wozek szeroki. Odpowiedz Link Zgłoś
aniagstan Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 07.11.05, 22:49 W naszym kraju, pełnym miłosiernych katolików, tolerancji i prorodzinnym z założenia bycie dzieckiem w wózeczku jest grzechem nie lada. Właściwie to wykroczenie: nie miec możliwości chodzić na własnych nogach i zajmowac przestrzeń pojazdem wózkowym czterokołowym. Ogólnie należałoby wrowadzic prawo jazdy wózkowe dla mam i użytkujących berbeci, jednocześnie karząc każdorazowo nawet próby wyjazdu z domu.A no tak, w tym kraju częsci obywateli przeszkadza wszystko: niepełnosprawni, osoby o odmiennej orientacji seksualnej, wyznawcy innych religii, liberalizm, feminizm i normalna demokracja. Myślałam,że przynajmniej rodzina=rodzice i dzieci nikomu nie przeszkadzają. Ale nie, w tym kraju wszystko to,co przeszkadza to na Marsa albo dalej w galaktykę. Nic mnie już nie dziwi, bo TAKIE PANIE CO WSZYSTKO WIEDZA LEPIEJ zawsze znajdą cos do czego mozna się przyczepic i łatkę przypiąć. Nawet wózek z dzieckiem im przeszkadza. No tak, bo przecierz dziecko może w tym wózku na taką Panią jakiś urok rzucić,a może nawet klątwe. Bo to nie normalne,żeby rodzice tak dzieci rozpuszczali,że je w wózkach do kościoła biorą. do parku tez lepiej matek z wózkami nie wpuszczać. Ba, wogóle to niech siedza w domu i się nie pokazują, bo w pro rodzinnym kraju polskim nie ma miejsca na matki i ich dzieci w wózkach , toż to rozpusta. A potem to taka jedna Pani z drugą Panią będą narzekać,że młodzież to nie wychowana jest, i bezbożna bo do kościoła nie chodzi,i że czym skorupka za młodu...itd; no ale zawsze trzebamieć powód żeby sobie ponarzekac. Więc MLODE MAMY NIE MYŚLCIE SOBIE,ŻE MOŻECIE BEZKARNIE ZABIERAĆ WASZE POCIECHY W WÓZKACH GDZIEKOLWIEK- NIE, BO ZAWSZE ZNAJDZIE SIĘ "pANI" CO JEJ WÓZEK LUB JEGO PASAŻER PRZESZKODZI W KONTEMPLACJI WŁASNEJ NIECZUŁOŚCI I ZAKŁÓCI SWOIM CIEPŁEM LODOWATE OTOCZENIE. Nic tylko uciekac na Marsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gabrielle_dreams Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.05, 14:51 zgadzam sie z powyzszym! ostatnio mam wrazenie ze w polsce posiadanie dziecka jest traktowane na rowni z uposledzeniem. nic nie mozna robic, a najlepiej nigdzie nie chodzic, w domu siedziec i basta. wozki im przeszkadzaja... a za grubi ludzie wam za duzo miejsca nie zabieraja? a starsi ludzie nie draznia niedolestwem? a sposob ubierania polowy spoleczenstwa nie uderza w wasze poczucie estetyki? itd. niedlugo sie okaze ze nikt nie ma prawa wyjsc na ulice. nic dziwnego potem, ze wielu ludzi postrzega dziecko jako wielkie ograniczenie zyciowych mozliwosci skoro: a) sami czasem daja sobie narzucic takie myslenie b) inni im takie myslenie narzucaja c) wszelkiego rodzaju drzwi, przejscia, schody, podjazdy itp. nie sa przystosowane ani do wozkow ani dla osob niepelnosprawnych - swoja droga, naprawde im nie zazdroszcze, chyba kazde wyjscie z domu to meka. na zachodzie wlasnie to tacy ludzie maja o wiele latwiej i moga normalniej zyc niz u nas. wracajac do tematu, dla scislosci dodam, ze nie lubie dzieci i denerwuja mnie wrzaski, krzyki i placze. ale rozumiem, ze to sie zdarza. wszystko zalezy od tego, jak reaguje matka/ojciec/opiekun. a o wiele bardziej irytuja mnie przeklinajace nastolatki, niedomyte osoby, glupawe dresy itp. i zwyczajne chamskie zachowania typu walenie wozkiem na zakupy w nogi, tudziez tylek, po to bym sie przesunela 5cm, byle szybciej do kasy. a w srodkach komunikacji o wiele bardziej przeszkadzaja mi osoby ktore przez wlasna nieuwage lub niedbalosc rozwalaja mi rajstopy siatkami badz czyms innym. mam cale zycie chodzic w spodniach czy biegac z autobusem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.05, 23:49 nie, nie przeszkadzaja mi wozki. Nawet jezeli mama ma swoj, a jej pociecha swoj, z lalka. No i co z tego? A jak mi sie tlok nie podoba w sklepie, to moge isc do wiekszego, z lepiej wykorzystana przestrzenia. Bardzo sie ciesze, ze rodzicie zabieraja swoje dzieci wszedzie ze soba, nawet jezeli musza nakarmic czy przewinac je w miejscu publicznym. No i co z tego? krzywda mi sie nie stanie, wyluzujcie, to tylko mali ludzie, tez potrzebuja szacunku i uczestnictwa! ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MBJ nie, nie przeszkadzaja IP: *.static.rvsd.ca.charter.com 08.11.05, 05:09 Matko Bosko nigdym sie nawet nad tym nie zastanawiala czy wozek dzieciecy moglby mi przeszkadzac. Jestem w WIELKIM szoku czytajac opinie ludzi, ktorym wozki stwarzaja niesamowity problem. Toz to normalne, ze rodzic wezmie dziecko w wozku badz do sklepu badz do restauracji. Jesooo co za rasizm. No wrecz niesamowite ile jadu jest w tych ludziach. Zoppino trzymam kciuki za Ciebie i Twoje baby i rob to co uwazasz za stosowne!!!! Zycie polega na tym, zeby je sobie ulatwiac a nie non stop utrudniac. No w szoku jestem...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzika Nika Re: nie, nie przeszkadzaja IP: *.ulc.gov.pl 08.11.05, 12:04 Jestem Mamą 9 miesięcznego bobasa. I razem z mężem zabieramy go wszędzie ze sobą. We trójkę pojechaliśmy nad morze, na Mazury, bywamy w restauracjach, hipermarketach, a także razem chodzimy na spacery czy też jedziemy do stadniny koni. Jesteśmy trzyosobową rodziną i chcemy, żeby nasze dziecko nie czuło się izolowane od życia bo jest tylko dzieckiem...Chcemy, żeby chłonęło otaczający go świat. W zależności od okoliczności zabieramy go albo w wózku albo w nosidle, a czasami nawet na rękach. Jakub jest bardzo pogodnym i roześmianym bobasem, uwielbia kontakt z ludźmi i nigdy nie zdarzyło się, żeby podczas naszych wypraw płakał albo marudził. Myślę, że gdyby zaczął jęczeć to byśmy po prostu wyszli, albo w inny sposób odwrócili jego uwagę, zeby nie narażać otoczenia na mantyczenie naszego bobasa. Dziecko to mały człowiek i nie sposób zostawić go w domu zamnięte na klucz. Nie sposób też, aby dziecko było wychowywane tylko przez nianie i opiekunki. Dziecko ma dwoje rodziców i dobrze jest jak widzi ich jak najczęsciej razem, choćby nawet w sklepie przy załatwianiu codziennych czynności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: młoda mama Re: nie, nie przeszkadzaja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 14:50 Dzika Nika - po prostu z ust mi to wyjęłaś! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lidka Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.crowley.pl 08.11.05, 07:15 Ta starsza pani nie mogła po prostu znieść, że sama nie jest młodą matką i nie pcha tego wózka, tylko jest zgrzybiałą emerytką, której wszystko przeszkadza i która nie jest już dla nikogo atrakcyjna. Zawiść, zawiść i jeszcze raz zawiść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Natalia Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.05, 09:44 Daj spokoj , tamta pani to przypadek jednostkowy, niezalezny od wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaco Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 08:02 Moja żona pchająca wózek dziecięcy zajmuje zdecydowanie mniej miejsca niż niejeden ponton kulający sie po sklepie w poszukiwaniu taniej pasztetowej. Zamiast rozważac idiotyczny temat czy wózek przeszkadza w sklepie lub autobusie, zastanówcie się lepiej jak zorganizować ewakuację tłustego kaszalota zajmującego w autobusie/sklepie miejce trzem normalnym ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 09:43 wracając autobusem/tramawajem zmęczona po 8 godz. pracy z siatami pełnymi zakupów spiesząc się odebrać dziecko ze świetlicy dlaczego mam ustąpić miejsca babuszce która tym autobusem/tramawajem jedzie z jednych ploteczek od koleżanki do domu albo do drugiej koleżaneczki i nic jej się nie stanie jak postoi;dlaczego nikt nie pomyśli że młodsi ludzie od babć i dziadków też bywają zmęczeni i to nieraz bardziej od staruszków którzy nic nie robią cały dzień mojego młodego zabierałam gdzie tylko chciałam, sklep, kościół nie bo nie chodzę, restauracja, pkp czy pks i wiecie co? najbardziej pomocni wtedy byli ludzie młodzi, tak jak już ktoś to wcześniej napisał:pomogli podnieść wózek,przytrzymac drzwi,spakować zakupy i to wszystko bezinteresownie kilometrowa kolejka do lekarza i kobieta z wieeeelkim brzuchem połowa czekajacych wpuszcza ją sama przed siebe bo kobieta ma takie prawo a na to babcie z kolejki podniosły taki rejwach ze aż lekarz wyszedł:opierniczył drące się babcie,zaprosił gestem ciężarówkę do siebie i tak własnie powinno być Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 08:43 Zajebiście, ludzie. Widzę na tym forum, że jest mnóstwo "dzieciożerców". Jak się urodzi moje dziecko ani ja, ani moja narzeczona nie będziemy pewnie mieli możliwości innej, niż zasuwać na zakupy z dzieckiem (jak nie będzie z kim zostawić) lub zasuwać komunikacją miejską (nie mamy samochodu, a z dzieckiem się jeździ - już pal sześć, że np. do rodziny, ale często DO LEKARZA). Ale skoro tylu tu wrogów dzieci poza domem, to mam nadzieję, że: - zrobią za nas zakupy; - będą nas podwozić swoimi brykami. Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 08:55 nie chodzi o ,,dzieciozernośc"-chodzi o rozsądek:) baaardzo rozsądny jest pomysł jeżdzenia z dzieckiem do lekarza komunikacją publiczną,bardzo rozsądny,pozatym zakupów spozywczych nie trzeba robić razem-jedno z rodziców moze zostać w domu. pozatym-wózek+sity w autobusie? sorry,ale to juz horror.zresztą ludzie bez samochodów jakoś sobie radzą-zmotoryzowana rodzina,znajomi,taksówki. Odpowiedz Link Zgłoś
lucky_2005 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 09:15 Co widzisz nierozsądnego w jeżdżeniu z dzieckiem do lekarza komunikacją miejską? Mam 3latka z którym często jeżdżę autobusem czy tramwajem( zwłaszcza, że tramwajem często szybciej dojadę na miejsce niż samochodem) i dziecko nie choruje. Jeśli mnie zapytasz po co jeżdżę z nim do lekarza, to przestanę wierzyć w to, że masz dziecko. Zresztą nie rozumiem twojego podejścia do sprawy. Chamstwo jest chamstwem niezależnie od tego, czy dotyczy ono ciebie czy nie, a unikanie ludzi na niewiele się zda, bo prędzej czy później zaczniesz chodzić z dzieckiem na plac zabaw, potem dziecko pójdzie do szkoły i co wtedy? Umieścisz je w elitarnej szkole (jesli cię stać na to) tylko po to, żeby nie miało kontaktu z resztą społeczeństwa? Spróbuj uwierzyć w to, że są na świecie ludzie, u których nie wszystko wygląda tak, jak na zdjęciach w kolorowych czasopismach...lub we wczorajszym spektaklu " Przyjaciele i pieniądze" Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 09:38 uwazam ze miejska komunikacja stanowi zagrozenie dla kilkumiesiecznego malucha.podobnie jak dla kobiety w ciązy.i nie chodzi tu o chamstwo - z tym potrafię sobie doskonale radzić-chodzi o wygodę,spokój,unikanie kontaktu z chorymi,marznięcia,moknięcia w oczekiwaniu itp uroków znanych zapewne pasazerom komunikacji. starsze dziecko jest bardziej odporne,zresztą o nie kwestia unikania ludzi tylko doboru ludzi z którymi sie dobrowolnie przebywa (czytaj :znajomi i ich dzieci).zreszta-odpowiednie wychowanie wyniesione z domu impregnuje przed wpływem społeczenstwa,uczy reagować odpowiednio na chamstwo i jak to sie mówi ,,nie dac sobie w kaszę dmuchac". a co do lekarza - mozna chodzic do przychodni gdzie pacjenci czekając na wizytę lekarską wymieniają sie chorobami,mozna takze chodzic do przychodni gdzie problem ten jest zredukowany do minimum. Odpowiedz Link Zgłoś
marikaso Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 10:53 arletta.wagner napisała: > uwazam ze miejska komunikacja stanowi zagrozenie dla kilkumiesiecznego > malucha.podobnie jak dla kobiety w ciązy> a nie uważasz, że kobieta w 8-9 mies. ciazy, prowadzaca samochód, jadąca własnie na wizyte w ,najlepiej- prywatnej klinice w której nie ma kolejek, moze stanowic znacznie wieksze zagrożenie dla siebie samej, swojego dziecka i innych uczestników ruchu drogowego???? Taka kobieta może zasłabnąc, moze ją załapac skurcz- lekarz zabronił mi prowadzic samochód od 7 msc ciazy (omdlenia). jasne, najlepiej siedzieć najpierw z brzuchem, a potem z małym dzieciakiem w domu do ukonczenia przez nie 6 r. zycia;(.......albo i dalej, bo taki 6-latek głośno krzyczy, kopie piłke i czasami płacze, wiec moze do 12 r.ż, chociaz... nie bo taki 12 -latek tez potrafi sie źle zachować, to moze do 18...., ale tacy 18-latkowe to też kurcze potrafią....no cóz do emerytury-wtedy wreszcie mozna wyrwac sie z domu, iśc np.do sklepu i narzekać na wózki, dzieci, młodzież... a czy wózki mi przeszkadzają? nie bardziej niż wózki sklepowe, sklepowi "oglądacze" którzy stojąc prze sklepowym regałem tarasuja przejście, babcie posuwajace sie baaaardzo wolniutko,opieszałe panie sklepowe, korki na ulicach itp. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 11:08 do 6 miesiąca ciązy samochód prowadzilam sama,pózniej wszędzie woził mnie mąz,wizyty i poród miałam faktycznie w prywatnej klinice wiec wiele widoków i przezyć z publicznej słuzby zdrowia zostało mi oszczędzonych.pozatym - nie uwazam ze dziecko powinno byc trzymane w domu bo płacze,krzyczy czy sie bawi - małe powinno byc chronione przed cborymi ludzmi,złymi warunkami atmosferycznymi itd. pozatym-za dzieci odpowiadają rodzice i nie podoba mi sie zachwycona mamusia drącego sie dziecka która nie umie go uspokoić. Odpowiedz Link Zgłoś
marikaso Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 11:48 a mój mnie nie mógł wozić, a w domu siedzieć nie chciałam, więc sie pare razy naraziłam i przejechałam autobusem;) nie chowam swojego dziecka pod kloszem, mała styka sie z róznymi ludźmi i róznymi bakteriami:)i do sklepu rózniez ją zabieram-nie widze w tym nic złego (acha, moja córka nie jest niemowlakiem) i nawet po kałużach chodzi i po deszczu, i nawet jak wieje wiatr-jakos nie jest specjalnie "wyczulona" na warunki atmosferyczne. Są takie chwile, że nie potrafie uspokoic swojego dziecka i co wtedy? To oznacza , ze jestem wyrodna matką?(oczywiscie zachwycona tą sytuacja nie jestem). I generalnie za dziećmi nie przepadam, choc swoja córkę kocham najbardziej na świecie:))) I głowa mi pęka jak sie bawi ze swoja "koleżanką" i dziewuchy drą się niemiłosiernie i kłócą i bałaganią- ale nie az tak, żeby małej koleżanki nie zapraszać do siebie;) no, ale już zboczyłyśmy z tematu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 11:53 w jednym jesteśmy zgodne:)ja tez nie przepadam za dziecmi a moją córcię (9 miesięcy )kocham obłędnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
microprofesor Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 14:45 > w jednym jesteśmy zgodne:)ja tez nie przepadam za dziecmi a moją córcię (9 > miesięcy )kocham obłędnie;) arletta.wagner, tego nie musiałaś pisać, to ślepy nawet zobaczy po twoich wypowiedziach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gfgafa Pretensjonalnością prowincjonalnej pensjonarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 13:37 zalatuje z Twoich postów na kilometr Arletko...Zrób sobie mały renamencik w tej infantylnej papce jaką masz w swoje ciasnej główce i wydoroślej. Na wstępie daj żyć innym tak jak chcą nawet za 800zł/mc i na tym łez padole wychowywać dzieci tak jak potrafią najlepiej, a nie tak jak Ty uważasz za stosowne. A może dobrze zrobiłaby Ci na początek dłuższa chwila refleksji i modlitwy w jakimś kościele, najlepiej z Mężem i dzieckiem, cobyś troszku duchowości łyknęła, bo wyzbycie się egoizmu to Ciebie raczej nie posądzam. Jeżdżę po tym uroczym katolickim raju-kraju z 4dzieciaków w różnym wieku, w różne miejsca i różnymi środkami lokomocji i spotykam najprzeróżniejsze zachowania i postawy wobec dzieci:od bardzo przyjaznych i pomocnych do wrogich i nieżyczliwych, ale zawsze najbardziej boli i zadziwia mnie pogarda dla dziecka, a często idące za tym odhumanizowanie małego obywatela. Na szczęście są wśród nas jeszcze ludzie, którzy po prostu kochają dzieci i jeżdżą z nimi na różne przedszkolne i szkolne wycieczki, chcąc razem z maluchem poznawać otoczający świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucky_2005 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 157.25.31.* 08.11.05, 13:12 mozna chodzic do przychodni gdzie pacjenci czekając na wizytę > > lekarską wymieniają sie chorobami,mozna takze chodzic do przychodni gdzie > problem ten jest zredukowany do minimum. Akurat tu nie widzę żadnego problemu, ale z czystej ciekawości pytam: co to za przychodnia, gdzie ryzyko zarażenia jest zredukowany do minimum? Z tego co wiem, to wszędzie jest podział na poradnię dla dzieci zdrowych i chorych (w których można złapać jakiegoś wirusa), przy czym w niektórych nie prywatnych są nawet oddzielne wejścia do budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 12:03 pozatym zakupów spozywczych nie trzeba robić razem-jedno z rodziców > moze zostać w domu. a kto na te zakupy zarobi? jak jedno opiekuje sie dzieckiem to chyba drugie pracowac musi? Odpowiedz Link Zgłoś
arletta.wagner Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 12:06 moim zdaniem jest logiczne ze zakupy robi się PO pracy.pozatym -opiekować sie dzieckiem to także być z nim kiedy babcia czy niania pójdzie do domu. pozatym- urlop macierzyński jest płatny:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AnnaM Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 195.136.169.* 08.11.05, 14:14 Macierzyński tak, ale wychowawczy nie. Pozatem te dyskusje zaczynają się robić idiotyczne. Czy rodzice muszą się tłumaczyć z posiadania dziecka? jest jakis limit zarobkowy powyżej ktorego wolno mieć dziecko, by było pare stać na opiekunkę, która zajmie sie dizeckiem, by mama zrobiła zakupy? -przecież to jakać paranoja!! A mój mąż np. pracuje, a po pracy studiuje i o 23 nie będzie autobudsem jechać do nocnego na zakupy! Ludzie nie dajmy się zwariować każdy człowiek maprawo poruszac si epo świcie: w sklepie, po mieście, w śrokach komuikacji niezależnie od tego ile ma lat, czy chodzi o własnych siłach czy nie itd.! Staram się unikać z dzidzią bardzo zatłoczonych miejsc ze względu na zarazki w okresie jesienno -zimowym, ale poruszam się wszędzie w miarę możliwości, w tym nieprzystosowanym kraju -robię zakupy, odwiedzam babcię itp Są kraje gdzie nikt nie robi problemu z tego że dzieciątko oierci się na krzesle w restauracji. Jeszcze raz powtarzam -najważniejsze żeby rodzice uczyli dziecko jak się zachowywać odpowiednio do sytuacji w różnych miejscach, a jak mają to zrobic jeśli dziecko nie będzie w nich bywać?! Jeśli mały człowieczek ma sięnauczyć wspólzycia z innymi, musi bywać między nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 20:41 Było najpierw skończyć studia, a potem brać się za dzieci... I co, że o 23. 23 też dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mała Mi Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.aster.pl 08.11.05, 09:00 Pewnie, że bez sensu jest ciągnąć małe dzieci do kościoła i chrzcić niemowlęta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: generalnie to nie wózki... IP: 194.246.107.* 08.11.05, 09:09 to wina bezmyslnych wlascicieli tych wozków (oczywiscie nie dotyczy to kazdego posiadacza wozka), którzy je ustawiaja na srodku i maja wszystko gdzies. Jesli wozek stoi z boku, to nie powinien nikomu przeszkadza. zdarzaja sie jednak osoby, ktore troszke zapominaja, ze nie sa same na tym swiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tachles ZAZDROSC O MACIEZYNSTWO!!!!!!!!!!!! IP: *.inter.net.il 08.11.05, 09:45 nie mam pojecia dlaczego mialabys sie przejmowac chora stara kobieta. Ta zawsze miala do kogos pertensje i miec je bedzie. Jesli o mnie chodzi, to wozek wzbudza we mnie tylko i wylacznie zazdrosc. Tak zezdrosc. Kazdy chcialby przeniesc sie w ten magiczny swiat wychowywania potomstwa. Ona po prostu zazdroscila ci maciezynstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Zaraz tam "zazdrość o macierzyństwo" :) daj spokój 09.11.05, 13:11 Gość portalu: tachles napisał(a): > nie mam pojecia dlaczego mialabys sie przejmowac chora stara kobieta. Pzrejmowac zaraz .. hmm to moze nie , ale liczyć sie wypada z każdym o ile jego pretensje sa oczywiscie uzasadnione :) Jesli o mnie chodzi, to wozek > wzbudza we mnie tylko i wylacznie zazdrosc. Tak zezdrosc. Kazdy chcialby > przeniesc sie w ten magiczny swiat wychowywania potomstwa. Niekoniecznie, na ogół większosc ludzi, którzy chcą to sie "przenosi" .. Nie przesadzaj. Nie neguję, ze w Tobie dzieci a nawet wózki budza jakieś tesknoty, ale za barzdo uogólnisz: każdy, wszyscy itepe. To nieprawda. Naturalnie, rozumiem, ze jak ktos chcialby miec (już, albo w ogóle _ potomstwo a z jakiejkowiek pzryczyny nie moze to moze myślec, jak Ty. Ale wierz mi jest cała kupa młodydych i nie tylko młodych ludzi, którzy nie chcą wcale, albo w danej chwili iec dzieci i wcale nie sa gorsi od tych co chcą :) Najgorsi są ludzie, którzy maja zdieci, a je olewają :( Nie należy wszystkich, a zwlaszcza już uzasadnionych uwag innych( ta o wnoszeniu brudu wózkami jdest akurat dla mnie absurdalna) zaraz traktowac jak przejaw zazdrości, czy złej woli. Tak jak pisałam wcześniej - kazdy ma prawo do pewnego komfortu i starsza pani i student i matka z dzieckiem. Spróbuj odbyć dluga podróż pociągiem z: narzekającym na wszystko starszym panem, wydzierajacym sie bobasem i oczekujacymi uwielbienai dla swej latorosli rodzicami, czy grupa studenciaków oblewających zdany egzamin :) Umeczy Cie tak samo, choc każdej z tych osób możesz okazac zrozumienie:) Umiar i takt każdego z nas pozwala normalnie egzystować wespół z innymi.. Brak tego, kimkolwiek sie jest powoduje ,z e sie jest pomprostu uciązliwym :( Ona po prostu > zazdroscila ci maciezynstwa. A jak zaożmy komus majacemu malucha, ktoś smartem zajmie miejsce na parkingu, albo ciągle tarasuje mu wyjażd i wlasciciel maluiszka zwróci uwage to zaraz znaczy, ze jest zazdrosnikiem i po prostu bez sensu się czepia ? A jak Tobie super piekna dziewczyna stanie bez pardonu obcasem na stopę to zasyczysz pewnie z zazdrosci, ze taka piekna , a nie z bólu, nie ? A jak komus sąsiad ryczy cala noc wieżą nad głową to zwracasz mu uwagę z zazdrości, ze ma lepszy sprzet niźli Ty ? A jak ludzie imprezuja Ci calą noc pod oknami, to zapewne zazdrościsz im, ze maja impreze a y nie i dlatego prosisz o spokój ?? Nie przenoś swoich frustracji zaraz na innych .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trustful Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.u.mcnet.pl 08.11.05, 09:50 A widzieli Państwo jak w marketech chamstwo potrafi dzieciaka z butami do wózka wsadzić z którego potem ktoś wyjmuje produkty. To jest dopiero chamstwo i nieliczenie się z innymi. I jakoś nie zauważyłem by ludzie protestowali. Dlaczego u nas jest taka znieczulica i aprobata zła? Odpowiedz Link Zgłoś
microprofesor Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 14:54 > A widzieli Państwo jak w marketech chamstwo potrafi dzieciaka z butami do wózka > wsadzić z którego potem ktoś wyjmuje produkty. To jest dopiero chamstwo i > nieliczenie się z innymi. I jakoś nie zauważyłem by ludzie protestowali. > Dlaczego u nas jest taka znieczulica i aprobata zła? Widzieliśmy, widzieliśmy. Widzieliśmy też wózki sklepowe zarzygane przez meneli, ochlapane błotem przez samochody, zasyfione spleśniałymi resztkami wysiakniętych przez opakowanie jogurtów itd... Jeśli swoje "produkty" wkładasz do koszyka bez opakowania, gratuluję higieny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 62.156.208.* 08.11.05, 10:06 mieszkam teraz w brandemburgii i na wlasne oczw widze jak zaczyna sie przekstztalcac spoleczenstwo z przewaga ludzi starszych, ktorzy juz dawno zapomnieli, ze mieli male dzieci a wnuki wyjechaly i sa dalekie pod kazdym wzgledem. powiem jedno jest to dyktatura staruchow, przestepstwem jest placz dziecka, kopanie pikli przez dzieco, przestepstwem jest staniecie na miejscu postojowym dla staruchow- tylko takie sa- z malym dzieckiem kiedy pada deszcz i nie chcesz aby zmoklo. w polsce kazdy to zrozumie tu jest dyktatura staruchow i tylko oni maja pelnie praw . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olivka Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.promax.media.pl 08.11.05, 10:34 A mnie najbardziej zastanawia ten "Zachód", ponieważ w zależności od tematu i okoliczności wszyscy wykorzystują "Zachód" do swoich celów, np. na Zachodzie to jest nie do pomyślenia, żeby wjeżdżać wózkiem do sklepu, w innym wypadku, ktoś powie, że nasz kraj jest zacofany, bo na "Zachodzie" to ci jeszcze drzwi otworzą i pomogą ten wózek wtargać, taka jest kultura. Wykorzystujemy ten "Zachód" jako jakiś idiotyczny argument, bez sensu:) a jeżeli chodzi o wózki, to raz w sklepie typu minimal ochroniarz powiedział, że nie mogę wejść z wózkiem, powiedziałam, że chyba żartuje i oczywiście weszłam, łaził za mną krok w krok i patrzył, czy czegoś tam nie wpakowałam (w sensie nie ukradłam), ech.. no ale to w końcu jego praca;-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ashdi Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 217.153.147.* 08.11.05, 10:35 A mi osobiście wózki nie przeszkadzaja zupełnie natomiast te sapiące i agresywne staruchy w tramwajach doprowadzają mnie do szewskiej pasji. Ostatnio jeden taki zrobił awanturę mojemu dziecku gdy mu nie ustąpiło miejsca. Zapłaciło ono za przejazd zaś ten awanturnik jako emeryt czy kombatant to niekoniecznie. Dopiero jak złapałem go za kołnierz i zagroziłem, że wystawię go na następnym przystanku spokorniał i przestał wymachiwać witkami i wygrażać. Jest to straszne, bo wszyscy będziemy kiedyś starzy, jednak uważam, że te żądne przywilejów i bezkompromisowe przypadki geriatryczne powinno się usypiać. Przez 60 lat pokazywali na ile ich stać i co potrafią zrobić a jak w tym kraju jest każdy widzi. Wymagają szacunku i nadskakiwania a zamiast przywilejów powinno się ich rozliczać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 11:02 i zazwyczaj te babcie mają siły na to żeby się awanturować w autobusach,w kolejkach, w sklepach czy gdziekolwiek indziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 81.210.16.* 08.11.05, 14:08 tak po prawdzie, to kazdy emeryt/emerytka sa mi winni forse ktora przezarli za gierka, a ktore teraz sa splacane z moich podatkow (dlug zagraniczny). z odsetkami bedzie to jakies 8 dolcow od lba. jak zaplaci - usiadzie na moim miejscu, a jak nie - fora ze dwora! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleeee Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 18:31 Grozic starszemu czlowiekowi wyrzuceniem z autobusu... Niezle wychowujesz tego swojego bachora... Jak bedziesz stary to ten twoj bachor zlapie cie za kolnierz i z domu wyrzuci bo szacunku do starszych raczej nie bedzie nauczony... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a-aa Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.acn.waw.pl 14.11.05, 11:23 >Przez 60 lat > pokazywali na ile ich stać i co potrafią zrobić a jak w tym kraju jest każdy > widzi. Wymagają szacunku i nadskakiwania a zamiast przywilejów powinno się ich > rozliczać. Żartujesz?:) Moja matka ma 64 lata, a zawsze ustępuje miejsca kobietom w ciązy, matkom z dzieckiem czy staruszce z laskę.Ale to nie jest kobieta w moherowym berecie. Mnie nauczyła tego samego. Zresztą często się zdarzało, że kiedy byłam w 9 miesiącu, jedynymi osobami ustępującymi mi miejsca były 70 paroletnie staruszki, z których pomocy nie zawsze wypadało mi korzystać. Nie jest to zalezne od wieku, ale od nastawienia do życia i drugiego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monnaa Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.icpnet.pl 08.11.05, 11:47 Ja też wjeżdzałam z wózkiem do sklepu - oczywiście do takiego gdzie mieściłam się z tym wózkiem. W nosie mam jakies babcie, ja nie gadam, że się pół godziny zastanawia czy kupic mortadelę czy salceson. A dziecka przed sklepem nie zostawiłabym i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sara Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 62.172.72.* 08.11.05, 17:03 Bardzo slusznie Monnaa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: berberis - starzy i samotni ludzie tacy właśnie są, ale do IP: *.autocom.pl 08.11.05, 11:59 kościoła, to przede wszystkim dzieci powinny wchodzić bo cała reszta grzeszników recydiwistów, to w najlepszym razie pod kościół ;-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mazorka stop agresji emerytów IP: *.wzlab / *.uni.lodz.pl 08.11.05, 12:01 Nie pamięta wół... Ci wszyscy, którym przeszkadzają wózki z dziećmi (a już dzieci w szczególności) zapomnieli, że sami byli kiedyś wrzeszcącymi maluchami. Najbardziej zażarte w "tępieniu" młodych rodziców i ich pociech w miejscach takich jak sklep, autobus czy kościół są oczywiście starsze panie i panowie-nie mam pojęcia czemu, ale niektórych naprawdę w pewnym wieku powinno się usypiać. Zapytam tylko nieśmiało, gdzie są chrześcijańskie wartości, których niby tak bronią? Dodam tylko, że w mojej parafii księża (wspaniali zakonnicy klaretyni) bardzo ciepło odnoszą się do rodziców z małymi dziećmi, ludzie przyzwyczaili się do tego, że niezależnie od osobnej mszy dla dzieci, często można usłyszeć gaworzenie maluchów-nikomu to nie przeszkadza, raczej wywołuje uśmiech niż zdenerwowanie, wiadomo, że jak dziecko mocno płacze to rozsądna mama/tata wyjdzie z nim, żeby sprawdzić, czy nic mu nie jest itp. Natomiast ostatnio udało mi się być na mszy w innym mieście i dwie stare prukwy z pomocą równie wiekowego sklerotyka niemal zlinczowały matkę, która próbowała wjechać do kościoła z wózkiem i (o zgrozo!) zająć miejsce siedzące w jednym z pierwszych rzędów. Ksiądz, niestety, nie zareagował, czym wystawił sobie świadectwo... Pozdrawiam młodych rodziców, jeśli to przeczyta jakiś starszak, to niech się nie obraża, tylko mi wytłumaczy, dlaczego starsi ludzie tak się zawsze rzucają i mają wszystko wszystkim za złe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bess5 Re: stop agresji emerytów IP: *.umk / *.um.krakow.pl 08.11.05, 12:27 To chyba jednak nie od wieku zależy. Ludzie w kazdym wieku umieją być agresywni, głupi i głeboko , niewyobrazalnie egoistyczni i skoncentrowani tylko na własnej osobie, A u starych dodatkowo dochodzi przeświadczenie o własnej wiedzy (watpliwej), frustracja i starcze odmóżdźenie oraz świadomość, że całe zycie bezużytecznie przewalili i nic im to nie dało. Nie startuja do młodych byczków , bo się boja, ale matke z dzieckiem łatwo upokorzyc, osmieszyć zmieszac z błotem, podobnie pania w sklepie, lekarza, pielęgniarkę i pare innych osób, które muszą takiego agresywnego wapniaka znieść "z urzędu". Ci którzy młodośc spędzają na pożytecznym przeżywaniu życia i uczeniu się pogodnej starości raczej na taką czarownicę i potwora nie wyrosną - no chyba, że im komputerek siądzie, a to niestety też starosci znak. Odpowiedz Link Zgłoś
zoppino Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 12:41 A, to dlatego tak podskoczyło wpisów, bo na pierwszej stronie link dali. Ale jak jest powyżej setki, to ja się gubię 8-0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Chudy Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.bph.pl 08.11.05, 13:00 Też kiedyś miałem ogromną "przyjemność" wysłuchać kazań takiej starszej pani narzekającej na różne sprawy. Mój sposób na zamknięcie babie gęby polegał na tym, że niby jej nie zauważyłem ani nie usłyszałem i zacząłem monolog do żony, że starsze panie to straszna plaga. Nie pracują i przez to obciążają budżet i pośrednio my oddajemy swoje ciężko zarobione pieniądze aby takie baby mogły sobie łazić po sklepach i narzekać. Rzuciłem hasło, pod którym powinny się podpisać - "Rząd popieramy i wcześniej umieramy" - bez urazy dla wszystkich normalnych starszych pań, których na szczęście też trochę się spotyka. Efektem było, że baba się zamknęła i wyszła ze sklepu nie zrobiwszy zakupów. Rzuciła tylko w drzwiach, że dzisiejsza młodzież to zagrosz kultury itp.... (32 lata - w sumie uznałem to za komplement ;-) p.s. zjawisko powyższe obserwuję nie tylko u starszych pań - żonie zdarzyło się, że w kolejce w supermarkecie musiała jednej babie okazać książeczkę ciąży aby ta ją przepuściła bez kolejki. Zona miała już dość dobrze widoczny "brzuszek" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
persymonka Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 15:10 Mieszkam na Zachodzie (europejskim), nie wyobrażam sobie, żeby tu komuś przeszkadzały dzieci lub wózki w sklepach. Są windy, krawężniki obniżone przy każdym przejściu dla pieszych, miejsca do przewijania niemowląt itp. Ze dziecko w sklepie zapłacze? Zdarza się, i co z tego? Mnie dużo bardziej denerwuje kretyńska muzyka w niektórych supermarketach. No i wszyscy ustępują miejsca wózkowi, cofają się z drogi, zachowują się normalnie. Naprawdę o wiele łatwiej się cofnąć stojącej osobie, niż matce z wózkiem robić slalomy. Zresztą w dużych sklepach generalnie są wózki sklepowe (a tu nie ma właściwie małych spożywczych sklepów) większe i mniej zgrabne od tych dziecięcych, i też przeszkadzają - no i co? W Polsce, gdzie jeździłam z wózkiem parę lat temu, było dużo trudniej. Te chodniki, te krawężniki... ci ludzie. I jak widziałam kogoś, kto zastawiał mi przejście, nie cofał się, chociaż mógł, oczekiwał nie wiem czego? Podania z prośbą? Albo kogoś, kto maszerował prosto na wózek, oczekując, że ja wykonam jakąś powietrzną akrobację, żeby się cofnąć z drogi... to myślałam sobie: "Cóż, wózek to nie helikopter", i przejeżdżałam po nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sto_krotka30 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.bbtec.net 08.11.05, 16:37 Czytam i oczom nie wierze. Jak moga wozki w sklepach, w kosciolach przeszkadzac?! Czy Wy "ludzie" jestescie normalni????? Do Talibanu sie nadajecie z Wasza mentalnoscia a nie do demokratycznego kraju!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kefkas Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 14.11.05, 22:45 Ja sama wszędzie gdzie idę to zabieram córeczke ze sobą bo niby co mam z nią zrobić ???? natomiast uważam, że czasem niefrasobliwość rodziców jest koszmarna. Przeżyłam jedną podróż z NY do Wawy na myśl której dotąd mam ochotę zatkać sobie uszy - przede mną siedziała matka z dzieckiem tak na oko 3 miesięcznym które całą drogę przepłakało. To był koszmar. NIe sądze że sama wybrałabym się w taką podróż z tak małym dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
seth.destructor Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 18:50 aon oczekiwał na kulturalne "przepraszam", ale do teraz takiego słowa widać nie znałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmpf Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 212.180.160.* 13.11.05, 00:44 Niestety, ale w tym kraju trzeba by 'przepraszam' wrzeszczeć praktycznie bez przerwy. Tak jest - wrzeszczeć, bo powiedzone normalnym tonem jest zasadniczo ignorowane. Odpowiedz Link Zgłoś
homosexualista1 TO PEWNIE TA OD o.RYDZYKA One już dawno ...... 08.11.05, 16:45 SFIKSOWAŁY NO ALE CO ZROBIĆ TRZEBA BY JE WSSZYSTKIE ODRAZU ZJ.......Ć NA CZYM ŚWIAT STOI trzeba bylo zapytac Czy jak ona miala dzieci to jak je przenosila. Pewnie ciągnęła je po asfalcie z noge zeby nieprzeszkadzac innym z wózkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gk Re: TO PEWNIE TA OD o.RYDZYKA One już dawno .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.05, 16:59 choć już tez nie jestem młoda, ale uważam,że stare ludzie są bardzo upierdliwi, Co komu przszkadza, że z wózkiem matki do sklepów wchodzą, jak byłam młoda tez wchodziłam. Odpowiedz Link Zgłoś
pinia1a Mój głos w sprawie... 09.11.05, 10:42 Nie chcę wyjść na wroga dziecięcych wózków, bo lubię dzieci choć ich niestety nie mam i nie zawsze mam już dziś do nich cierpliwość. Dobrze że są i ważne żeby je dobrze wychować,nakarmić i wykształcić na mądrych,dobrych ludzi. Dobrze,żeby rodziło się ich jak najwięcej ale w rodzinach,które mogą im zapewnić dobrą przyszłość. "Becikowe" nie rozwiąże problemu biednych,często wielodzietnych rodzin. Zaczyna się "czarna" polityka tzw.prorodzinna. Co do wózków w kościele czy zatłoczonych tramwajach i autobusach - to jestem jednak przeciwna. Matka z wózkiem w autobusie w upalne lato - po co! Lepiej się przejść na spacer po powietrzu, wyjdzie to dziecku na zdrowie. W kościele też dusi kadzidło, po co to dziecku. Wogóle małe dzieci często przeszkadzają w mszy, bo są niecierpliwe i długo cicho nie usiedzą a i tak niczego nie rozumieją z tego co się dzieje w kosciele. Jestem za tym,żeby jednak dzieci poniżej 5-6 lat nie przyprowadzać do koscioła akurat na mszę. Jak matka chce pokazac dziecku kościół i coś wytłumaczyć to może to zrobić poza mszą, a potem jak dziecko będzie chciało zobaczyć mszę to je dopiero zabrać do kościoła w niedzielę. Ja przynajmniej bym tak zrobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:08 mi wózki nie przeszkadzaja, ani w sklepie ani w autobusie zwykle jestem JEDYNYM człowiekiem który pomaga kobiecie wejść i wyjść z autobusu i przykro mi z tego powodu, że PRAWIE NIKT kobietom nie pomoże przeszkadzają mi za to małe dzieci 3-7 lat które są zabierane przez rodziców do sklepów typu Obi, Praktiker, Ikea.. obecność małych dzieci przy zakupie szafy, wiertarki czy kafelków uważam ża zbędne i wręcz przeszkadzające (i rodzicom i innym kupującym) szafa, kafelki to nie są rzeczy kupowane codziennie i można wybierając się do tego typu sklepów zostawić dzieci w domu Odpowiedz Link Zgłoś
zoppino Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 17:13 W Ikei zresztą jest smalandia (przynajmniej w Wawie koło M1, gdzie można zostawić dzieci, a poza tym cały ten sklep jest chyba najlepiej przystosowany do wizyt z dziećmi - od dotatkowych niskich poręczy na schodach po kącik zabaw przy restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
tripper Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 10.11.05, 17:26 oj, gdyby mnie moi rodzice nie zabierali do owczesnych OBI, Praktikerow i IKEI to mialbym im to ostro za zle... jaka to byla frajda... :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joasia czasem tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 20:32 Mi czasami przeszkadzaja nie tyle wózki co raczej mamusie je prowadzące. Na moim osiedlu notorycznie chodnik jest cały zablokowany, bo 4 mamusie z wózkami muszą spacerować żółwim tempem i blokują cały chodnik. Kuluralne uwagi nie pomagają, te mniej kulturalne zazwyczaj tak. Denerwują mnie także awantury w środkach komunikacji miejskiej. Mamusia z wózkiem wrzeszczy na pasażerów zatłoczonego do granic mozliwości autobusu, żeby wysiadali i zrobili jej miejsce, bo ona musi pojechać. Wszyscy muszą. A w sklepie to mnie denerwuje, kiedy dzieciaki wchodzą w butach do koszyka, bo tak mamusi jest wygodnie: ja potem w tym koszyku trzymam żywność. Albo nie znoszę jak jadę samochodem i roztropna mamusia stojąc przy przejściu dla pieszych najpierw wystawia wózek na jezdnie, a potem dopiero się zastanawia, czy można prześć na drugą stronę. Paranoja. Żeby być matką powinno się chyba najpierw zdać egzamin państwowy z odrobiny odpowiedzialności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ojciec Re: czasem tak IP: 212.180.160.* 13.11.05, 00:53 Czy ty przypadkiem za bardzo nie uogólniasz? Jak przyjeżdża zatłoczony autobus to czekam na następny (jak jestem sam, bez żony i dziecka też, bo nie lubię syfu). Przed przejściem przez ulicę całą swoją uwagę skupiam na wózku żeby za blisko nie podjechać i na wszelki wypadek blokuję koła hamulcem, bo wiozę swój największy skarb i nie zamierzam go narażać na niepotrzebne bezpieczeństwo. Inna sprawa że czasem czekam tak i 10 minut bo nikomu do głowy nie przyjdzie że może wypadałoby się przed przejściem zatrzymać, skoro stoi przed nim niemała grupa osób. Tak samo ja mogę się przyczepiać do ludzi którzy parkują na całej szerokości chodnika i żeby takiego omminąć muszę z wózkiem zjechać z krawężnika i za samochodem podnieść wózek z powrotem na chodnik. Ale nie wypisuję na forum że wszyscy właściciele aut to debile nieumiejący zaparkować. Odpowiedz Link Zgłoś
safrane1 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 20:38 Mi wózki nie przeszkadzają. No ale ja należę do osób, którym mało co przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 08.11.05, 23:13 Zamiast komentarza do tego wątku - cytat z książki rosyjskiego dysydenta Władimira Bukowskiego: "Pożenili się moi przyjaciele, sprawili sobie dzieci i zniknęli. Był człowiek - nie ma człowieka. Pozostała jednostka nie nauczona chodzić na dwóch kończynach bez dodatkowego oparcia w postaci wózeczka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kartaga Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 09.11.05, 00:01 Wiele starszych ludzi sądzi,że jeśli są starsi to uprawnia ich to do ubliżania.Wlaśnie ten przedział wieku jest najgorszy-uważają,ze wszystko im wolno,wszystko im się należy,BO są starszymi ludzmi.Na początku jeszcze kulturalnie próbowałam tłumaczyć,ale doświadczenie nauczyło mnie,że nic to nie pomoze,wręcz przeciwnie,im kulturalniejsza moja wypowiedz-tym większe chamstwo z drugiej strony.Moze po prostu trzeba zmienić taktykę i rownież być chamskim,operować wulgaryzmami,moze wówczas będą jakieś skutki.Najbardziej jednak drażni mnie bierność osób trzecich tzn:księdza,w przypadku,gdy następuje masowy atak geriatyków na mlodą matkę czy też pań w okienkach pocztowych,bankowych etc.Ja codziennie targam wózek do autobusu,dwa razy wpychający się starzec zepchnął mnie ze schodków(bo przecież on jest starszy).Nieważne,że dziecko rozstrzaskałoby sobie glowkę o beton-ważne,by on miał miejsce.Przyznam szczerze,ze w większości to przez te wszystkie sytuacje,które mnie spotkaly lub te,których byłam świadkiem,straciłam szacunek do starszych ludzi. A tak swoją drogą to czy w jakiś nagłych przypadkach typu chore dziecko,gdy musicie coś zalatwic koniecznie,a nie macie z kim zostawić malucha to czy korzystacie z pierwszenstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
seerena Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 01:31 Hmm, zgroza to wszystko. Mi osobiście wózki nigdy nie przeszkadzały. A sama nie mam jeszcze dzieci, ale jak będę miała to pewnie sama spotkam takie sytuacje. Myslę że to nie jest tylko domena ludzi starszych - może w ciągu dnia kiedy wychodzisz z dzieckiem po prostu w większości takich spotykasz - młodzi pracują. To po prostu ogólny poziom naszego społeczeństwa nietety. Jeśli chodzi o małe dzieci to mnie irytuje tylko jedna rzecz - wychów na zasadzie "hulaj dusza wszystko wolno". Czasami widać jak dziecko wchodzi rodzicom na głowę, wrzeszczy, biega, przeszkadza wszystkim naokoło w sklepie czy innym miejscu zamkniętym, a rodzice nie reagują. Bo to przeciez dziecko! Fatalne postępowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
skoma Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 08:47 przeszkadzają i nie przeszkadzaja - zależy jak ktos je prowadzi . Jeśli za przeproszeniem jakaś głupia bab wjeżdża mi w dupę i jeszcze ma pretensję że się nie przesunę (oczywiście słowo przepraszam nie wchodzi w rachubę bo za trudno je wypowiedzieć) to i owszem, natomiast jeśli robi się to jakoś w miarę sensownie nie pcha na ludzi i nie uważa za "święta krowę" (przecież sie jest z dzieckiem vel okropnym bachorem) to ja nie mam nic przeciwko. Odpowiedz Link Zgłoś