Przeszkadzają wam dziecięce wózki?

    • Gość: Natalia Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.05, 09:25
      Na zachodzie kazdy wjezdza z wozkiem i do sklepu i do Kosciola. To moze teraz
      kazdy bedzie zdejmowal buty przed wejsciem do sklepu, aby blota nie naniesc?
      Nie przejmuj sie takimi komentarzami.
    • bbbbb2 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 09:38
      a ta pani nie pchała nigdy wózka????
      zapomniał wół jak cielęciem był.... no chyba że bezdzietna to sorry...
      • Gość: Natalia Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.05, 09:47
        Brak tolerancji i brak wyobrazni nie ma wieku. W Polsce ludzi niepelnosprawnych
        spycha sie na margines dlatego nie ma rowniez zrozumienia dla dzieci i ich
        rodzicow.
    • Gość: Magda Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 195.205.71.* 09.11.05, 11:00
      Mi przeszkadzają i tyle!
      • Gość: julia Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 80.48.227.* 10.11.05, 09:03
        mi nigdy nikt nie zwrócił uwagi że ide gdzieś z wózkiem, w ogóle nie wyobrażam
        sobie, jak mozna za wózek komuś zwrócić uwage
    • saikokila Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 11:02
      Mnie osobiście wózki przeszkadzają, ale tak po prostu fizycznie, bo zajmują
      sporo miejsca i wiele osób nie umie nimi powozić, nie jest to żadna kwestia
      dyskryminacji. Ale oczywiście trudno wymagać od opiekunów żeby dziecka nie
      wyprowadzali czy zabierali ze sobą, niewielu stać na opiekunkę. Nie byłoby
      zapewne problemu gryby nie to że takich wózków jeździ coraz więcej, po prostu
      więcej dzieci się rodzi. Sam wielokrotnie byłem świadkiem gdy panie z wózkami
      blokowały się wzajemnie w autobusie, jak jedzie niskopodłogowiec to na każddym z
      przystanków wsiadała jedna a w jednym wypadku uzbierały się cztery. Trudno żeby
      to nie przeszkadzało, prawda? Zwłaszcza jak jedzie osób więcej lub w starszym
      wieku (co to mają problemy z chodzeniem i w związku z tym muszą trochę wcześniej
      startować do wyjścia). Tak więc dwie grupy wzajemnie sobie przeszkadzają. Tylko
      czy można mieć o to do nich pretensje? Raczej do architektów, wykonawców
      projektów architektonicznych no i zarządów komunikacji.

      BTW stosunkowo rzadko się zdarza, ale jednak że panie sfrustrowane nie zachowują
      się kulturalnie, one też zapracowują na opinię spokojnej większości.
      • Gość: Aga Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.os.kn.pl 09.11.05, 11:36
        Skoro tak bardzo przeszkadzają w niskopodłogowcach to można omijac te autobusy.
        Wiadomo, że kobieta z wózkiem wybierze taki rodzaj autobusu, bo zmusza ją do
        tego sytuacja. Ludzie bez wózków świetnie sobie poradzą bez niskich podłóg i
        wózki nie będą przeszkadzać
        • saikokila Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 14:20
          Gość portalu: Aga napisał(a):

          > Skoro tak bardzo przeszkadzają w niskopodłogowcach to można omijac te autobusy.
          > Wiadomo, że kobieta z wózkiem wybierze taki rodzaj autobusu, bo zmusza ją do
          > tego sytuacja. Ludzie bez wózków świetnie sobie poradzą bez niskich podłóg i
          > wózki nie będą przeszkadzać

          Oczywiście, chyba że ktoś mieszka w pobliżu pętli (zresztą daleko od pętli z
          wózkiem można wsiąść tylko w specjalnych godzinach) a autobus jeździ np. co 30
          minut. Nieprawdą jest że bez wózków świetnie sobie radzą, osób w starszym wieku
          jest bardzo wiele i mają problemy z poruszaniem się, one też czekają na wozy
          niskopodłogowe. Ja jestem młody to sobie poradzę, ale rozumiem te osoby
          krytykujące. Taka krytyka może spowoduje że będzie więcej tych autobusów i
          miejsca np. na chodznikach w pobliżu urzędów, kto wie.
    • jenny_ac Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 12:07
      moja corka ma juz cztery lata wiec juz nie mam tego problemu ale wczesniej
      niestety wiele sie nasluchalam i to najwiecej od "milych starszych pan" ze
      pzreszkadzam albo miejsce zajmuje. mlodsi czasem nawet pomogli albo sie chociaz
      usmiechneli a starsi komentowali, ze "zachowac sie nie umiem i ze oni zawsze
      musza wszedzie byc pierwsi bo sa starsi". nie mam nic do osob starszych, ale
      czasami przesadzaja! a do kosciola wolno chodzic wszystkim i staruszkom i
      niemowlaczkom!!!
      • candycandy Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 09.11.05, 18:56
        jenny_ac napisała:

        > a do kosciola wolno chodzic wszystkim i staruszkom i
        > niemowlaczkom!!!

        swieta prawda, wolno wszystkim i pozwolcie dzieciom, przyjsc do mnie itp.
        tylko male ale: jakby jakas staruszka przysnela i zaczela chrapac glosno, to
        bysmy ja poprosili: nie chrap, siostro:) wiec dopoki dziecko (bez wzgledu na
        wiek) nie przeszkadza w mszy - nie ma problemu. jak zaczyna plakac i nie mozna
        go uspokoic albo zaczyna biegac po kosciele i rozpraszac innych to w imie ojca
        i do domu.
    • Gość: Natalia Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.11.05, 20:14
      A czy czesto wam sie zdarza ze w tramwaju albo w autobusie nie pozwalaja
      spokojnie posiedziec samemu dziecku. Jemu wolno siedziec tylko na kolanach u
      matki.A przeciez takie dziecko wazy jednak a matka przeciez postac moze.
    • chimba Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 10.11.05, 12:44
      Oczywiście, ze nie jestem przeciwna wózkom. A tu uwaga na samym początku, każdy
      z nas kiedyś jeździł wózkiem. A może nie może siedzieli zamknięci w domu? Bo
      mam takie wrażenie po przeczytaniu niektórych postów - jesteście żenujący i
      straszni egoiści. Boże co za społeczeństwo.
      Dla mnie dziecko to równoprawny członek społeczeństwa i więc, jeśli idę do
      restauracji to dlaczego miałabym go nie wziąć?
      Sklepy - cóż zakupy trzeba robić, a nie zawsze można zostawić dziecko pod
      czyjąś opieką, aby samemu dokonać owe zakupy.
      Opiekunki, nianie, cóż nie każdy może sobie pozwolić na opiekunkę. Zaraz się
      odezwą głosy, ze jak nie stać mnie na opiekunkę, to po co mi dziecko... Był
      taki post, osobiście uważam, ze dziecko nie można przeliczać tylko na
      pieniądze, dziecko to miłość.
      Ktoś napisał, iż lepiej nie brać dzieci do zatłoczonych miejsc np. hipermarket,
      bo są tam same zarazki, i łatwo złapać infekcję, i nie wiem czy moje dziecko
      jest takie inne, czy co, ale (ma 2 lata) ani razu jeszcze nie było poważnie
      chore, jedynie jakieś lekkie katarki, które można policzyć na palcach jednej
      ręki, a do hipermarketu i w inne skupiska ludzkie był zabierany od maleńkości.
      Ktoś napisał, ze właściwie po co ludzie pchają się do autobusów z wózkami, czy
      nie lepiej przejść się wózkiem na spacer, kochani, ale przecież jeśli się ma
      coś do załatwienia na drugim końcu miasta, przepuścimy, ze oddalonym od miejsca
      zamieszkania 12 km, to co mam zasuwać wózkiem na piechotę te 24 km? Bo komuś
      przeszkadzam? No przepraszam bardzo. A czasami jest coś ważnego do załatwienia
      i nikt za mnie tego nie załatwi. A dziecka przecież samego nie zostawię w domu.
      I nie wiem, czy Ci którzy piszą o tym, iż właściwie lepiej jakby zamknąć dzieci
      w czterech ścianach... sami nie mają malutkich dzieci – pewnie tak jest. Bo
      gdyby mieli, albo mają nie pisaliby takich bzdur jakich tu naczytałam się nie
      mało....
    • tekisk Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 10.11.05, 15:44
      Mnie , wózki nie przeszkadzają .
      Ta starsza pani , już zapomniała , jak to jest być Mamą lub Babcią .
      Już niedługo , możemy dożyć czasów , że zatęsknimy za gwarem ,
      śmiechem a nawet płaczem dziecięcym .
      Oby nastąpiło to , jak najpóźniej .
    • anias67 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 10.11.05, 16:26
      Zoppino, od wielu lat mieszkam na zachodzie (Hiszpania to chyba zachod?). Mam
      dziecko w wieku wozkowym. Wchodze do kazdego sklepu, autobusu, urzedu,
      kosciola. Nigdy, przenigdy nie spotkalam sie z "zakazem wjazdu". To, czy nalezy
      z dzieckiem isc do supermarketu czy kosciola, jest indywidualna sprawa
      rodzicow. Jesli ide na zakupy z dzieckiem, to nie po to, by sie przewietrzylo,
      tylko dlatego, ze nie mam innego wyjscia w tym momencie. I tak przypuszczalnie
      robia inni rodzice. ale moze ta pani nie uwaza Hiszpanii za cywilizowany kraj?
      W ogole sie nie przejmuj i rob swoje. Pozdrawiam
    • tripper Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 10.11.05, 16:53
      mi to czasem bardziej przeszkadzaja dzieci niz wozki, ale takie juz chodzace
      dzieci, bo w miejscu zadziecionym musze patrzec ciagle pod nogi (wysoki jestem)
      i uprawiac slalom przez dzieci i jeszcze uwazac, zeby nie potracic, a ominac
      takie dziecko to nie lada wyczyn, bo sie ciagle ruszaja

      tak ze z mojego punktu widzenia lepsze sa wozki i dzieci w wozkach niz dzieci
      plasajace ruchem nieskoordynowanym wokolo
    • Gość: gość Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.univ.gda.pl 11.11.05, 08:33
      "na Zachodzie nikomu nie wolno wejść do
      > sklepu z wózkiem".
      a cóż to za bzdura!!!! Można wejść do sklepu z wózkiem, nawet z wypełnionym
      koszem i nikt nie karze zostawiać czegoś w schowkach przed wejściem na salę!!!
    • kawka74 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 11.11.05, 19:15
      Może ta pani miała jakieś traumatyczne doświadczenie z dzieciństwa? ;) A serio:
      wózki jako takie mi nie przeszkadzają. Przeszkadzają mi natomiast bezmyślne
      matki, które wózkami potrafią skutecznie zatarasować chodnik ucinając sobie na
      jego środku pogawędkę z inną szczęśliwą posiadaczką wózka z potomkiem w środku,
      a na zwróconą uwagę reagują obrazą majestatu.
    • cetka Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 12.11.05, 12:50
      a zebys wiedziala, jak bardzo przeszkadzaja innym matki karmiace (pubicznie,
      choc dyskretnie) - i to szczegolnie kobietom!!!:(
      • Gość: Mamama Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.crowley.pl 12.11.05, 14:31
        Mam kilkumiesięczne dziecko i naprawdę nie wyobrażam sobie "spaceru" z nim do
        supermarketu, balabym się tych charkajacych, kaszlących i kichających ludzi. W
        ogóle co to za pomysł, ciągać dziecko w takie miejsca???? Kiedy ostatnio
        robiłąm zakupy w Geancie zwrócilam uwagę na nieprawdopodobną wręcz ilośc matek
        z dziećmi, od kilkudniowych niemowląt po kilkulatki przechadzająca się między
        pólkami. Dzień był brzydki, siąpił deszcz, więc przypuszczam, że w ten sposób
        odbębniały obowiązkowy spacer. Dzieci marudziły, wózki tarasowały drogę, a
        mamusie z tępymi minami grzebały w przecenionych rajstopach.

        I dla mnie to właśnie jest ZGROZA, a nie osoby, które śmią to krytykować.
        Staruszką jeszcze nie jestem, dzieci mam, a również mi się to nie podoba. Co do
        publicznego karmienia, to dyskusja jest na inny temat, ale krótko napiszę: mnie
        to nie przeszkadza, byle było dyskretne, sama wolę karmić w domu.
    • ninus7 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 12.11.05, 14:59
      zoppino napisała:

      > Ciekawa jestem, czy ludziom często przeszkadzają wózki a ja nieświadoma, że
      > budzę złe emocje, ośmielam się wjeżdżać wózkiem tu i tam.

      Nawet tak nie myśl, mnie nie przeszkadzają ani wózki, ani mamy obok wózków, ani
      to że gdziekolwiek ośmielasz się wjechać wózkiem, wiesz jeżeli ktoś jest
      zgryźliwy i zły z natury tak jak starsza pani w sklepie osiedlowym to wszystko
      będzie jej przeszkadzać, najpierw pokrzyczy na mamę z wózkiem a potem poleci do
      kościoła się pomodlić, cóż większość naszego społeczeństwa jest taka.
      Nie przejmuj się takimi ludzmi.
      Ja wolę codziennie widzieć roześmiane buzie dzieci i ich mam dlatego lubię jak
      wszędzie pełno wózków :)))))))
    • Gość: Acorns Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.05, 11:55
      Wózki jako takie mi nie przeszkadzają, dzieci też mi nie przeszkadzają.
      Przeszkadzają mi tylko mamusie - kretynki, które uważają się za święte krowy
      podobnie jak rowerzyści na naszych drogach. Kilka przykładów - jak jeszcze
      mieszkałem w Warszawie, klatka schodowa była dość szeroka, ale wózek stał
      oczywiście w tym najwęższym miejscu i to jeszcze ok 30 cm od ściany bo mamusi
      ciężko było pomyśleć i postawić go tam, gdzie nie przeszkadzałby. Innym razem
      robiłem lewy kurs wywrotką, miałem wywieźć człowiekowi z mieszkania meble,
      graty, ciuchy i wszystko po zmarłej babci. Chcę podjechać Kamazem, ustawić go
      tak, zeby nie przeszkadzał, ale na drodze stały dwie plotkujące kwoki z wózkami
      rozstawionymi tak, że ani przejść ani zaparkować. Proszę grzecznie o
      przesunięcie się bo zaparkować muszę a one obie z mordą na mnie. Posłuchały
      dopiero jak posłałem im typową murarską wiązankę. A teraz niedawno idę sobie z
      córką do szkoły, a z przeciwka całą szerokością chodnika trzy mamusie z
      wózkami. I żadna ani myśli zrobić przejście tylko idą jak jakiś walec drogowy i
      niby gdzie ja z Młodą mamy im uciekać z drogi? Na jezdnię, czy pod ścianę
      budynku? Idziemy więc na chama i oczywiście pretensja do mnie, że jestem
      niewychowany i czego ja uczę dzieciaka... Oto co mi przeszkadza.
    • istna Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 13.11.05, 13:08
      Nie, o ile ich zawartość siedzi w miarę cicho;)
    • Gość: mamahanki Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.05, 18:32
      A ja widzialam na Zachodzie, kaciki do zabawy dla dzieci w kosciele, chyba nie
      zly pomysl
    • bialeoko Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 13.11.05, 20:53
      są ludzie, którzy we wszystkim się dopatrzą powodu do kłótni / narzekania
      są i tacy, którym przeszkadzają takie 'starsze panie' :> które - o, na
      przykład włażą wszędzie z tymi swoimi laskami/kulami i drą japy.
    • paulajal Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 14.11.05, 14:54
      Ja już kilkakrotnie sie na spojrzenia wredne i komentarze pod nosem natknęłam w
      sklepie, ale zawsze ripostowałam, bo to dla mnie klasyczny przykład chamskiego
      zachowania. Może mam dziecko na barana a wózek na plecy wziąć???
    • wgrzeg1980 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 14.11.05, 21:26
      hehe - na zachodzie to nawet z psem do piekarni wchodzą więc nie wiem gdzie na
      zachodzie ta pani byla - co do wozkow - nie widzialem - bycmoze rodzice maja
      ciekawszse rozrywki dla swoich pociech niz zakupy w markecie.

      Pozdrawiam.
    • Gość: Daria Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 15.11.05, 07:00
      Przeszkadzają wam dziecięce wózki?
      Autor: zoppino
      Data: 16.10.05, 10:44 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      Ostatnio w sklepie osiedlowym starsza pani zaczęła głośno narzekać na matki
      wjeżdżające do sklepu z wózkami, że ciasno i błota nanoszą (w sklepie akurat
      wózków nie było, więc do nikogo nie piła bezpośrednio). Powiedziała też ze
      zgrozą: "do kościoła nawet wjeżdżają wózkami!" Kiedy się zdziwiłam, że co
      niby mają robić z wózkami, pani zakomunikowała, że rodzice powinii chodzić na
      zmianę (a co ją obchodzi, że nieraz niedziela jest jedynym dniem, który
      rodzina może spędzić wspólnie) i że "na Zachodzie nikomu nie wolno wejść do
      sklepu z wózkiem".
      Ciekawa jestem, czy ludziom często przeszkadzają wózki a ja nieświadoma, że
      budzę złe emocje, ośmielam się wjeżdżać wózkiem tu i tam.
      Tylko pliiizzzz, nie ciągnijcie wątku w stronę po co zabierać dzieci do
      kościoła, po co chrzcić niemowlęta i że komu jest nudno w kościele.

      ---------------------------------------------------------------
    • cytrynka3 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? 15.11.05, 21:30
      Hm...ja mieszkam na tzw. Zachodzie i wózkiem (podwójnym) wjeżdżam wszędzie (np.
      stomatolog), a pojedyńczym zdarzylo mi się nawet do gabinetu ginekologa.
    • Gość: new333333 Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: 194.77.5.* 16.11.05, 13:34
      Mieszkam w Niemczech i nie zauwazylem nigdzie zakazu wchodzenia z wozkiem. Mi
      bardziej przeszkadzaja wlasciciele psow ktorzy nie sprzataja po swoich
      pupilkach. Jazda wozkiem przypomina slalom miedzy odchodami, a i tak juz nieraz
      musialem czyscic kola wozka po spacerze.
    • Gość: starsza pani Re: Przeszkadzają wam dziecięce wózki? IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.05, 14:12
      Czasami denerwuje mnie jak matka wjeżdza z wózkiem po nogach innych do
      maleńkiego sklepiku w sytuacji kiedy równie dobrze może wystawić rękę za drzwi
      i cały czas trzymać ten wózek. Do większych sklepów sama pomagam wnieść wózek
      (gdy nie ma podjazdów) bo uważam, że dziecka nie można zostawiać samego na
      ulicy. Inna sprawa w kościele. Uważam, że obecność dzieci w kościele jest nawet
      konieczna. Od maleńkiego oswajają się ze zwyczajami tam panującymi. Czasami
      widać, że dziecko przyprowadzane zawsze już w wieku 3-4 latek wie jak należy
      się zachować. A jak nawet chodzi sobie po świątyni to czy tym robi komuś
      krzywdę? Czasami nawet patrzenie na takie dziecko jest odskocznią od nudnego
      kazania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja