Gość: Nelcia
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
24.09.02, 01:46
Wiecie co?.... Jestem strasznie rozgoryczona bo nie wiem co mam robić;
Mam 24 lata, kończe studia ,został mi ostatni semestr ale cały czas już
szukam pracy. Na razie żądnych rezultatów ale chyba nie będę już szukać, bo
wydarzyła sie zupełnie nieoczekiwana sprawa w moim życiu; lekarz podał mi
diagnozę że jeżeli jak najszybciej nie zdecyduje się na dziecko to istnieje
wysokie ryzyko ze wogóle dzieci mieć nie będę! A na takie ryzyko nie mogę się
zdecydować bo marzę by miec dzidziusia! Razem z moim facetem już
zadecydowaliśmy że "zachodzimy" w ciąże, ale jakie ja mam szansę potem podjąć
pracę?! Mam zero doświaczenia zawodowego, liczyłam że po studiach coś
znajdę... Mój chłopak ma słabo płatną pracę (1300zl/msc) i jak tu pozwolić
sobie na to by nie szukać pracy? Wiem że możemy liczyć na wsparcie finansowe
moich rodziców ale jak długo? Przecież w końcu muszę się usamodzielnić a przy
obecnym rynku pracy to tak mało realne....i dzidziuś któremu chciałabym dać
tak wiele.... Mój facet jeszcze zaczął teraz studia... Sorry że tak
chaotycznie piszę ale mam taki dołek malutki.
Myśle że może jak będę w ciąży zrobie sobie jeszce studia podyplomowe ale nie
wiem jaki kierunek sobie wybrać? Nawet zaczęlam brać pod uwagę by otworzyć
jakąś działalność gosp. Poradźcie mi co moglibyśmy otworzyć? Może macie
jakieś doświadcznie w tej kwestii; Żeby chociaż trochę dorobić....
Napiszcie mi cokolwiek, bo zaczynam wątpić czy w tym kraju można cieszyć się
życiem; miłością, macierzyństwem ale też pracą i samorealizacją??............