Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda?

IP: *.acn.waw.pl 27.09.02, 02:49
Zastanawiam sie jak to jest z polska zawiscia i co lepiej z moralnoscia. Na
forum Kino pewna dziewczyna pyta bez ogrodek skad mozna sciagnac filmy. Gdy
jeden z respondentow odpowiedzial ze jest to zwykla kradziez, stado
nieuczciwych ludzi rzucilo sie w jej obronie z takimi argumentami jak: ty
bogaczu, ty burzuju myslisz ze wszystkich stac na kino, to tacy bogacze mysla
sobie ze moga ustalac reguly, biedni ludzie juz nie moga sie zrelaskowac.
Mam wrazenie ze przez to wszystko przemawia zazdrosc. Wydaje sie ze to polska
specjalnosc czy nie?
    • Gość: samanta Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda IP: 5.2.1R1D* / *.kabel.telenet.be 27.09.02, 03:27
      ale tak ogolnie - do czego pijesz w swoim watku?
    • majaa Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda 27.09.02, 08:39
      Prawda jest taka, że ceny u nas często nie są dostosowane do płac (albo
      odwrotnie). Mówi się nawet, że ceny mamy już europejskie, czy światowe, a płace
      "murzyńskie" (bez urazy - nie jestem rasistką). Bo czy to normalne, że bilet do
      kina zaczyna być niemal luksusem???!!! I to jest podstawowy powód kombinowania,
      Kolego. Dopóty tak będzie, dopóki ceny i płace będą w większości do siebie
      pasować jak pięść do nosa.
    • Gość: kunce wiele pytań w Twoim poście IP: *.chello.pl 27.09.02, 09:56
      kradzież płodów ludzkiej myśli to nie tylko polska specjalność. Przecież na tym
      opiera się tak zwane szpiegostwo przemysłowe (piękny eufemizm). A wcześniej na
      przykład edytorzy "zapominali" płacić autorom, których książki drukowali - ot,
      chocby Balzac musiał całe lata procesować się z wydawcami, którzy tłukli "na
      lewo" jego bardzo poczytne powieści... Klienci nawet nie wiedzieli, że kupują
      pirackie (pirackie wg naszych standardów) wydania.

      Zaciekawiło mnie coś innego - dlaczego pisząc o swoim statusie majątkowym
      napisałęś "obrzydliwie" bogaty? czyżbyś podświadomie czuł, że z Twoja
      zamoznościa jest coś nie tak?
    • Gość: barbinator Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.09.02, 11:03
      W tych kilku odpowiedziach coś mnie zaniepokoiło - czy wy nie mylicie
      zrozumienia przyczyn jakiegoś faktu z jego akceptacją? To, że zarabiamy za mało
      w stosunku do cen, to fakt nie ulegający wątpliwości. To, że kradzieże
      własności intelektualnej nie są domeną wyłącznie Polaków to też jest dla mnie
      jasne.
      Ale to, że rozumiem te uwarunkowania nie znaczy, że akceptuję sam proceder.
      Kradzież to jest kradzież a nie jakieś tam kombinowanie "bo trzeba sobie jakoś
      radzić"...
      Kupno pirackiej kopii gry komputerowej czy filmu to zwykła KRADZIEŻ. Oczywiście
      dla każdej kradzieży można znaleźć zgrabne wytłumaczenie. W końcu zawsze
      znajdzie się coś tak drogiego, że nawet pensja szefa banku jest "niedostosowana
      do cen". I co, wtedy już można kraść do woli??
      To się nazywa hipokryzja....
      • spinkaa Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda 27.09.02, 11:39
        Wczoraj w "GW" na drugiej stronie krotka romowa red Ewy Milewicz z ksiedzem
        Slawomirem Kokorzyckim (proboszcz z Korytowa w Zachodniopomorskiem". Chodzi o
        abolicje i o to, ze biedni ludzie nie maja pracy, wiec zrozumiale jest, ze nie
        beda placic podatkow. Ewa Mmilewicz pyta zatem:
        "Ewangelia na to pozwala?"
        "Jeśli głodny kradnie chleb, to jest to kradziez usprawiedliwona"

        Czytam te słowa i gały mi na wierzch wyłaża. Całe moje wychowanie, wszystkie
        nauki świeckie, koscielne, rodzicielskie i inne szlag trafia. No bo jak - w
        razie potrzeby mozna kraśc i Pan Bóg mi wybaczy? A jeśli połamie sobie nogi,
        nie będe mogła chodzic, to spokojnie samochód ukradnę i tez będzie to kradzięz
        usprawiedliwiona?
        Ludzie, albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo świat zaczyna wariowac!
        • Gość: kacper Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda IP: *.chello.pl 27.09.02, 19:56
          a może źle przeczytałaś? albo przeczytałas to co chciałas przeczytać i teraz
          sie czepiasz? a może po prostu źle zrozumiałaś?
          ja nie bardzo w to wierzę.
          • spinkaa Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda 28.09.02, 08:14
            Gość portalu: kacper napisał(a):

            > a może źle przeczytałaś? albo przeczytałas to co chciałas przeczytać i teraz
            > sie czepiasz? a może po prostu źle zrozumiałaś?
            > ja nie bardzo w to wierzę.


            Tak się składa, że umiem czytać od paru lat, a do tego nie mam zwyczaju zmyślać
            (nawet w Internecie). Nawet zresztą gdybym bardzo chciała nie wymyśliłabym
            czegoś takiego, że Ewangelia pozwala na kradzież, zas przedstawiciel Kościoła
            mówi o tym bez zażenowania.
            Odsyłam zresztą do rzeczonej "Gazety", sam sobie przeczytaj
            Pozdrawiam
        • kamfora Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda 28.09.02, 19:24
          spinkaa napisała:

          > Wczoraj w "GW" na drugiej stronie krotka romowa red Ewy Milewicz z ksiedzem
          > Slawomirem Kokorzyckim (proboszcz z Korytowa w Zachodniopomorskiem". Chodzi
          o
          > abolicje i o to, ze biedni ludzie nie maja pracy, wiec zrozumiale jest, ze
          nie
          > beda placic podatkow. Ewa Mmilewicz pyta zatem:
          > "Ewangelia na to pozwala?"
          > "Jeśli głodny kradnie chleb, to jest to kradziez usprawiedliwona"
          >
          > Czytam te słowa i gały mi na wierzch wyłaża. Całe moje wychowanie, wszystkie
          > nauki świeckie, koscielne, rodzicielskie i inne szlag trafia. No bo jak - w
          > razie potrzeby mozna kraśc i Pan Bóg mi wybaczy? A jeśli połamie sobie nogi,
          > nie będe mogła chodzic, to spokojnie samochód ukradnę i tez będzie to
          kradzięz
          >
          > usprawiedliwiona?
          > Ludzie, albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo świat zaczyna wariowac!

          Nie czytałam tej rozmowy.
          Ale ustosunkować się chciałam do Twojego oburzenia.
          Właściwie to co to jest kradzież, według Ciebie?
          (W kontekście przykazań, i w kontekscie Ewangelii,
          nie w odniesieniu do kodeksu karnego?).
        • filut Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda 02.10.02, 07:05
          spinkaa napisała:

          Ludzie, albo ja tu czegoś nie rozumiem, albo świat zaczyna wariowac!

          Albo jedno i drugie!
          Pozdrawiam Fil
    • wkrasnicki Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda 27.09.02, 21:35
      Gość portalu: uncle_goddamn napisał(a):

      Zastanawiam sie jak to jest z polska zawiscia i co lepiej
      z moralnoscia.
      Wydaje sie ze to polska specjalnosc czy nie?

      Bogaty nie jestes napewno, wiec ten problem cie nie
      dotyczy.
      Jezeli zazdrosc jest polska specjalnoscia to ten problem
      dotyka rowniez ciebie.
      To wszystko.
      • roanbu Wątek prosty, a odpowiedzi nie na temat! 28.09.02, 15:58
        Ludzie! O czym Wy piszecie?

        Autor tego FORUM mówi o czymś zupełnie innym. A Wy ty o kradziezy, Ewnagelii
        itd...

        Powiem krótko, obrzydliwie bogaty drząni mnie wtedy, gdy jest obrzydliwie
        arogancki, chamski i uzurpuje sobie prawo do godności innych ludzi, tylko
        dlatego, że ma kasę.

        Znam ludzi obrzydliwie bogatych o wspaniałych sercach (i nie chodzi tu o
        wsparcie tych niebogatych). Sa to ludzie, którzy nie obnoszą się ze swoim
        bogactwem. Szanują ludzką pracę i godność.

        Ale znam też i takich (niestety jest ich większość!), którzy są zakałą
        społeczeństwa. Wówczas grzeje mnie jedna myśl: FORUNA KOŁEM SIE TOCZY!

        Pieniądz ma to do siebie, że potrafi sie albo odwrócic, albo obrazić. Jeżeli
        się obrazi, połowa biedy - zawsze jest nadzieja, że wróci. Natomiast, jeżeli
        się obrazi, wówczas klapa. I właśnie tej klapy życzę wszystkim obrzydliwie
        bogatym, którzy mają gdzieś godność ludzką, którzy pomiatają innymi.

        Pomysłodawcy tego wątku zyczę, aby był obrzydliwie bogaty i trzymał pion
        moralny, a wówczas wszystko będzie OK!
        • Gość: spinkaa Re: Wątek prosty, a odpowiedzi nie na temat! IP: *.chello.pl 28.09.02, 16:57

          Zanim nastepnym razem skarcisz kogos po belfersku, najpierw sam uwaznie
          przeczytaj i postaraj sie zrozumiec sens tego, co przeczytales. Tutaj wszystkie
          posty sa na temat, na ten wlasnie, o ktory prosil w swoim pierwszym poscie
          pomyslodawca watku.
          roanbu - zycze wiecej skupienia i uwagi, a mniej zacietrzewienia
          pozdrawiam
          • roanbu Re: Wątek prosty, a odpowiedzi nie na temat! 29.09.02, 12:49
            OJ SPINKAA, Z JAKĄ ŁATWOŚCIĄ WYCIĄGASZ NIEWŁĄŚCIWE WNIOSKI. ALE OK, MASZ PRAWO
            I TAK MYŚLEĆ. POZDRAWIAM.


            Gość portalu: spinkaa napisał(a):

            >
            > Zanim nastepnym razem skarcisz kogos po belfersku, najpierw sam uwaznie
            > przeczytaj i postaraj sie zrozumiec sens tego, co przeczytales. Tutaj
            wszystkie
            >
            > posty sa na temat, na ten wlasnie, o ktory prosil w swoim pierwszym poscie
            > pomyslodawca watku.
            > roanbu - zycze wiecej skupienia i uwagi, a mniej zacietrzewienia
            > pozdrawiam
    • Gość: babariba Re: Jestem obrzydliwie bogaty- nie lubicie prawda IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.09.02, 01:39
      Gość portalu: uncle_goddamn napisał(a):

      > Zastanawiam sie jak to jest z polska zawiscia i co lepiej z moralnoscia. Na
      > forum Kino pewna dziewczyna pyta bez ogrodek skad mozna sciagnac filmy. Gdy
      > jeden z respondentow odpowiedzial ze jest to zwykla kradziez, stado
      > nieuczciwych ludzi rzucilo sie w jej obronie z takimi argumentami jak: ty
      > bogaczu, ty burzuju myslisz ze wszystkich stac na kino, to tacy bogacze mysla
      > sobie ze moga ustalac reguly, biedni ludzie juz nie moga sie zrelaskowac.
      > Mam wrazenie ze przez to wszystko przemawia zazdrosc. Wydaje sie ze to polska
      > specjalnosc czy nie?
      Są w Polsce ludzie, któży zrobili "kasę" ciężko na nią pracując. Znam takich.
      Są też tacy, którzy swojego majątku nie potrafią uzasadnić, ani wykazać, w jaki
      sposób go zdobyli. Takich też znam.
      I dlatego dyskusja na ten temat nie powinna zdominować sie pytaniem: "ile
      masz", natomiast temat dyskusji powinien brzmieć: "jak to zdobyłeś"?
      Pozdrawiam
    • paw_dady a co to znaczy bogaty? 30.09.02, 21:59
      bo jak masz np. 100k PLN to dla jednych jestes biedak dla innych bogaty... co
      do bogactwa o ile nie byl to efekt rabunku na kobietach czy dzieciach lub
      nieplaceniu robotnikom za prace to gratuluje zaradnosci
Inne wątki na temat:
Pełna wersja