Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy nie?

27.10.05, 18:21
Pomijam srodowiska patologiczne i starcze (czyli glownie elektorat spoconego
trolla), ale takie przypadki zdarzaja sie czesto wsrod ludzi wyksztalconych i
zdawaloby sie inteligetnych. Sam znam wiele przykladow, ze kolesie po studiach
nie umieja po angielsku nawet sie przedstawic albo nie wiedza co to znaczy
'filename'. Uwazam, ze tacy ludzie to inwalidzi umyslowi i ich wyzsze
wyksztalcenie nie jest warte funta klakow. Co wiecej - uwazam, ze warunkiem
uzyskania wyzszego wyksztalcenia powinna byc znajomosc angielskiego w stopniu
przynajmniej FCE. To obciach jak do firmy dzwoni klient z zagranicy i dopiero
piata z kolei osoba jakos potrafi sie z nim dogadac. Na miejscu wlasciciela
firmy zwolnilbym takie osoby w trybie natychmiastowym. Smutne jest to, ze
lenistwo i prymitywizm idzie z gory, bo troll sam sie przyznal, ze po
angielsku zna kilka slow. I jak on chce sie dogadywac z Bushem?
Zenujace.
    • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 27.10.05, 18:25
      Świetnie się dogadają - uważasz, że Bush zna angielski?
      • 3promile Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 27.10.05, 18:30
        Zna! Sam słyszałem, jak reklamował jakiś portal cycóś! Jachuu mu było na filename.
    • seth.destructor Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 27.10.05, 18:31
      No niekoniecznie angielski, może być niemiecki albo francuski - ale osoba z
      wyższym wykształceniem powinna znać drugi język. Zresztą obecnie magisterka to
      się robi jak dawniej matura. Dewaluacja wykształcenia postępuje.
    • po_godzinach rosyjski tez jest na rzeczy 27.10.05, 18:37
      • 3promile Re: rosyjski tez jest na rzeczy 27.10.05, 18:38
        Wszyscy po trzydziestce uczyli się rosyjskiego - może dlatego osoby naprawdę
        posługujące się ruszczyzną zarabiają tak dużo ;-)
        • po_godzinach Re: rosyjski tez jest na rzeczy 27.10.05, 18:39
          duzo???
          • 3promile Re: rosyjski tez jest na rzeczy 27.10.05, 18:41
            Jasne! Moja znajoma pracuje jako translacica-symultanica (specjalizacja biznes).
            Szmalu po pachy.
            • po_godzinach Re: rosyjski tez jest na rzeczy 27.10.05, 18:42
              no az tak to nie umiem, ale chętnie zarobiłam na znajomości rosyjskiego

              najlepiej w domu
      • yoma Re: rosyjski tez jest na rzeczy 27.10.05, 18:39
        Był taki profesor na UW, co mawiał: Oj, studencji, studencji... (z Kresów
        pochodził), uczcje sję chinskiego, mnie za okupacjii znajomosc niemieckiego od
        smjercji uratowała...
        • po_godzinach Re: rosyjski tez jest na rzeczy 27.10.05, 18:41
          czytałam, że penderecki tez sie uczył chińskiego
          • karmin-cynober ni hao 27.10.05, 19:01
            A mi sie nie chce mowic w obcym jezyku. Ponad 10 lat wypowiedzi w obcym
            emocjonalnie jezyku. Rok temu pierwszy raz odkrylam fora w internecie. Wybralam
            sobie jakies humanistyczne. Dostalam w dupe ale jak! Za germanizmy, zla
            skladnie i stylistyke. Mozg poszedl na dno a ja myslalam, ze moj polski to w
            takim stanie jak dawno, dawno temu... Dzisiaj sie ciesze jak nikt niczego nie
            zauwaza. Nawet mi sie nie chce napisac zdanie in anderer Sprache. Czytam sobie
            cale grube teksty po angielsku ale nie chce mi sie say any words.
            • po_godzinach to jesteś leń) 27.10.05, 19:02
              • karmin-cynober Re: to jesteś leń) Ja, ich bin faul ohne Ende... 27.10.05, 19:03
                • po_godzinach faule Frau, keine Frau) 27.10.05, 19:04
                  • 3promile Re: faule Frau, keine Frau) 27.10.05, 19:06
                    Einmal ist keinmal!



                    (mit Fraulein)
                    • po_godzinach Re: faule Frau, keine Frau) 27.10.05, 19:09
                      No cóz

                      Das Gluck wie die Sonne vermagst du nicht mit offenem Augen anzuschauen.


                      tja
                  • karmin-cynober Jaaaaaa...fremdsprache ist meine Alltagssprache 27.10.05, 19:09
                    There is no dark side of the moon...
                    • po_godzinach zara nas o snobizm posądzą 27.10.05, 19:10
                      • 3promile Re: zara nas o snobizm posądzą 27.10.05, 19:15
                        as? łaj?
                        • po_godzinach Re: zara nas o snobizm posądzą 27.10.05, 19:18
                          w polsze inostrancew i drugojazycznych nie lubiat
                          • seth.destructor Re: zara nas o snobizm posądzą 27.10.05, 20:40
                            ale tylko innostrance nie lubjat, bo przypomina sie im wlasna innostrannosc.
            • 3promile Re: ni hao 27.10.05, 19:03
              Taaa, nie ma to jak sobie siarczyście bluznąć romantycznym trzynastozgłoskowcem!
    • carillon Re: A co to ten angielski! 27.10.05, 19:17
      jakiś specjalny język,że wszyscy muszą znać? A dlaczego sami anglicy czy
      amerykanie nie uczą się chętnie innych jezyków,co to niełaska nauczyć się
      polskiego? Gorszy język? To niech się uczą polskiego!
      • po_godzinach Re: A co to ten angielski! 27.10.05, 19:19
        Nie muszą

        I tak wszędzie sie porozumieją
      • 3promile Re: A co to ten angielski! 27.10.05, 19:20
        Bardzo słuszny postulat! Jak polszczyzna zostanie nową lingua franca, to już
        nikt się z nikim nie dogada i będzie święty spokój!
        • po_godzinach Re: A co to ten angielski! 27.10.05, 19:30
          ale ręce w ruch by poszły
      • lewitchek Re: A co to ten angielski! 27.10.05, 19:33
        carillon napisała:

        > jakiś specjalny język,że wszyscy muszą znać? A dlaczego sami anglicy czy
        > amerykanie nie uczą się chętnie innych jezyków,co to niełaska nauczyć się
        > polskiego? Gorszy język? To niech się uczą polskiego!

        Chocby dlatego, ze angielski jest jezykiem miedzynarodowym. Pomijam, ze jest
        jedynym powszechnie akceptowanym jezykiem technicznym.
        Jak znasz angielski to nie zgubisz sie na lotnisku nawet w Bangladeszu.
        A inne jezyki mozesz sobie w d... wsadzic.
        • Gość: croyance Re: A co to ten angielski! IP: *.server.ntli.net 27.10.05, 19:38
          No wiesz, najwiecej ludzi na Ziemi mowi jednak po chinsku, a i hiszpanski tez
          sie przyda ...
      • seth.destructor Re: A co to ten angielski! 27.10.05, 20:42
        I takimi słowami o to odgrażało się Polactwo jak wracało z Victoria Station,
        kiedy pomstowało na P. Millera, że obiecał prace w UK, a nie powoiedział, że
        tam TRZEBA znać angielski.
    • miriam11 Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 27.10.05, 19:52
      Luuuuuudzie!!!! Przeca to znowu Gajowy! Cholera, on chyba cierpi na nerwicę
      natręctw, że tak musi te wątki zakładać.... Gajowy, spadaj do lasu!!!!!
      • 3promile Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 27.10.05, 19:57
        W obecnej sytuacji politycznej Gajowy może być przydatny - ma dwururkę...
    • iberia29 Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 27.10.05, 20:42
      obciachem jest jesli ktos nie zna zadnego jezyka i ma problem dogadac sie np. w
      hotelu.Natomiast nie wydaje mi sie aby brak znajomosci akurat ang dyskredytowal
      kogos jesli ta osoba zna inny jezyk.
      Po drugie powiedz mi jak to jest, ze od nas pracodawcy wymagaja znajomosci 2-3
      jezykow natomiast ja mam problem , zeby we Francji , Wloszech czy Hiszpanii
      zamowic hotel (po ang) , poniewaz bez znajomosci ichniejszego jezyka jest to
      niemozliwe,ubaw po pachy jak sie szuka noclegu w polnocnych Wloszech i na moje
      do you speak English slysze non parlo ingleze?Na sprechen Sie Deutsch czy
      parlez-vous francais trzask rzuconej sluchawki?luuuuuuzz
      • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 16:51
        Iiiii... jak kiedyś pojechałam do Francji kupować ciężarówki, to się w mig
        angielskiego nauczyli. Money makes the world go round...
        • iberia29 lucky you n/t 28.10.05, 20:53
    • braineater Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 27.10.05, 20:48
      1) elektorat trolla ma problem z wysławianiem sie po polsku, więc chyba nie
      należy od nich wymagać czegokolwiek poza skleceniem zdania pojedyńczego w
      języku polskim - znajomość zwrotu - 'ja chcę' w zupełności im wystarcza.
      2) Znajomośc angielskiego i owszem bywa przydatna, tyle, że dość specyficznych
      i rzadkich sytuacjach (przynajmniej jeśli siedzi sie w Polsce) i najczęsciej
      wystarczy umiejętnośc posługiwania się słownikiem (który dla wielu jest materią
      nieogarnialną i kompletnie niezrozumiałą:)
      3) najgorsze są przegięcia - także w druga stronę, czyli jedno, nader często
      obserwowane przeze mnie wśród tak zwanych 'panienek z dobrych domów', które to
      rodzice od najwcześniejszego dziecięctwa ganiali na dodatkowe lekcje języków
      różnych, które w życiorys, nie kłamiąc, wpisują sobie, 'znam cztery języki -
      taki, taki i takie dwa', tyle, że w żadnym z tych języków nie mają kompletnie
      nic do powiedzenia. Cała ich znajomość polega na obryciu słówek, co pani zadała
      i wryciu w mózgi, fakt, że w większości po za tym zupełnie puste, setek reguł
      gramatycznych, z kórych nie korzysta żaden autochton używający danego języka na
      codzień.
      I to chyba tyle, prócz tego, że ucząc się w Polsce od dwudziestu lat czterech
      języków, nie miałbym śmiałości powiedzieć, że któryś z nich znam. Znać jakiś
      język może chyba tylko i wyłącznie native speaker. Ja ewentualnie mogę go
      rozumieć i używać.

      P:)
      • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 16:53
        Mam kumpla, który zna - no dobra, rozumie i używa - biegle 8.
        W tym trzy wymarłe i jeden nieistniejący...
        • szajba666 Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 18:24
          Wielu zna ale nie mają nic do powiedzenia.Kto zna najwięcej języków.-dentysta.
          • 3promile Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 18:25
            Myślę, że pewna intymna część pewnej mojej znajomej mogłaby z tym dentystą
            tenteges konkurować ;-)
            • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 18:28
              Ależ Promilu, bądź dżentelmenem... :)
              • 3promile Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 18:28
                Przecież ja nie po imieniu...
                • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 18:29
                  Przejrzymy twoje znajome i się wyda...
                  • 3promile Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 18:31
                    Eee tam
                    • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 28.10.05, 18:33
                      E tam, e tam. Zobaczysz, kaczki zrobią takie tzw. służby, że się nie
                      pozbieramy - permanentna inwigilacja do siódmego pokolenia
    • Gość: moimoi Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy IP: *.range81-159.btcentralplus.com 29.10.05, 10:30
      Moj ojciec - 54 lata, podrozujacy po calym swiecie dogaduje sie ze wszystkimi w
      jezyku... polskim. Jego sposob to mowic GLOSNO i WYRAZNIE. Najsmieszniejsze
      jest to ze przy tym pomaga wszystkim do okola w zrozumieniu o co chodzi, nawet
      tym co niby mowia jezykami. Jedyne obce slowa ktore toleruje i uzywa to: Cwaj
      Bier plis, niezaleznie od tego w jakim kraju sie znajduje. Jest dla wielu
      inspiracja )))
      • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 10:54
        A, to o twoim ojcu te anegdoty?

        Polak w niemieckim sklepie z artykułami metalowymi:
        - Słuchaj, szwabie. Piłka. Rozumiesz? P-i-ł-k-a! Boniek, Lato, Deyna!
        - Aaaaa! Fussball!
        - Bardzo dobrze szwabie, a teraz skup się i uważaj: PIL-KA DO ME-TA-LU...

        Albo
        - Durszlak! D-U-R-SZ-L-A-K! Nix verstehen? Wasser weg, makaron ins!
        • karmin-cynober Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 10:57
          Ta chyba piszesz o Turkach w Niemczech.
        • 3promile Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 11:04
          Yoma, nie czepiaj się, ja się porozumiewam w każdym europejskim języku, no może
          z wyjątkiem albańskiego - oni jakieś takie dziwne rzeczy po pijanemu wygadują...
          • yoma Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 11:53
            A, no to trzeba było zaznaczyć warunki brzegowe :)
    • truten.zenobi Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 13:54
      Troche przesadzasz!
      jeżeli ktos jest dobry w swojej dziedzinie a jego praca i kontakty z nią
      zwiazane nie wymagają posługiwania się językami obcymi to może nie jest to
      powód do dumy ale też nie jskaś tragedia. czyli przypadek jednostkowy!

      co innego stan ogólnej znajomości języków ale takie właśnie mamy szkolnictwo.
      Ale to że politycy nas reprezentujący nie znają przynajmniej 1 (angielskiego)
      to straszny obciach ale to też świadczy o poziomie wyborców!

      w firmach to sprawa pracodawcy jeśli ani nie wymaga przy zatrudniani ani
      później nie szkoli to widocznie uważa że nie jest to potrzebne.
    • marquito Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 15:24
      Chyba mam jakieś skrzywienie, ale teraz już każdy podobny wątek będe kojarzył z
      brutalnym.gajowym - jest jakaś grupa społeczna, jakieś zachowanie i to jest
      obciach, wioska itp. Ale masz trochę racji w tym co mówisz - z całej czołówki
      zwycięskiej partii politycznej "Prawo i Sprawiedliwość" tylko Ludwik Dorn zna
      angielski, reszta to naśladowcy Dyzmy. Poza tym wkrótce możemy mieć pierwszego w
      historii Polski po 1989 roku ministra spraw zagranicznych, który nie zna żadnego
      języka obcego. A przecież prezydent, premier, ministrowie i wszyscy dyplomaci
      powinni języki znać, bo chociaż zawsze można skorzystać z pomocy tłumacza, to
      jednak pewne sprawy międzynarodowe wygodniej jest załatwiać na płaszczyźnie
      półoficjalnej, w cztery oczy.
    • koza_w_rajtuzach Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 16:39
      Osobiście nie znam języka angielskiego i nie czuję się przez to "inwalidką
      umysłową", ani tym bardziej nie odczuwam z tego powodu wstydu. Najważniejszy
      jest dla mnie mój język ojczysty.
      Niestety wiele z osób twierdzących, że umieją biegle porozumiewać się po
      angielsku, mają poważne problemy z układaniem prawidłowo zdań w polskim języku
      i nie posiądli umiejętności poprawnej pisowni.
      Zresztą nie w każdej szkole uczą języka angielskiego. Ja z nim nigdy nie miałam
      do czynienia, natomiast uczyłam się niemieckiego. Jakoś nigdy by mi nie
      przyszło do głowy, że osoby, które nie potrafią po szwabsku szprechać są
      inwalidami umysłowymi.
      • Gość: arabistka Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 19:53
        W zasadzie poziom znajomości przeze mnie języka niemieckiego jest bardzo, ale
        to bardzo podtawowa. Nie przyznaję się do posługiwania się tym językiem. Za to
        biegle znam arabski. Czy też należy mnie zaliczyć do trolli i debili?
        • 3promile Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 20:40
          To zależy od tego, czy znasz arabski sunnitów, czy arabski szyitów ;-D
          Salam alejkum
          • holka007 Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 29.10.05, 23:52
            A ja znam czeski,ale w ang, w razie potrzeby sie dogadam choc w CV nie wymienie
            go jako jezyk ktory znam,ale czy znajomosc tylko czeskiego jest powodem do
            wrzucenia mnie do szufladki inwalidów umysłowych?
      • seth.destructor Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 30.10.05, 14:14
        szwabski i niemiecki to dwa różne etnolekty. Nieznajomość tego... ech.
    • kol.3 Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy 30.10.05, 10:03
      Nooo, powinni się zabić ze wstydu, że nie znają angielskiego. Ciekawe, że
      Angole sobie takich głupich pytań nie zadają.
    • Gość: Piotr Re: Ludzie nie znajacy angielskiego - obciach czy IP: *.cable.satra.pl 30.10.05, 11:58
      sposób w jaki zacząłeś wątek powoduje, że niezależnie od tego ile znasz języków
      powinno się ciebie ignorować, gdyż rozmowa powinna miec jakiś poziom. Nie
      powinno się jej prowadzić z prymitywami i chamami.
    • Gość: m31 A co to jest 'filename' IP: *.server.ntli.net 30.10.05, 22:44
      Prosze przetlumacz
      • po_godzinach on chciał napisac Filemon 30.10.05, 22:45
        ale sie pomylił
Pełna wersja