lewitchek
27.10.05, 18:21
Pomijam srodowiska patologiczne i starcze (czyli glownie elektorat spoconego
trolla), ale takie przypadki zdarzaja sie czesto wsrod ludzi wyksztalconych i
zdawaloby sie inteligetnych. Sam znam wiele przykladow, ze kolesie po studiach
nie umieja po angielsku nawet sie przedstawic albo nie wiedza co to znaczy
'filename'. Uwazam, ze tacy ludzie to inwalidzi umyslowi i ich wyzsze
wyksztalcenie nie jest warte funta klakow. Co wiecej - uwazam, ze warunkiem
uzyskania wyzszego wyksztalcenia powinna byc znajomosc angielskiego w stopniu
przynajmniej FCE. To obciach jak do firmy dzwoni klient z zagranicy i dopiero
piata z kolei osoba jakos potrafi sie z nim dogadac. Na miejscu wlasciciela
firmy zwolnilbym takie osoby w trybie natychmiastowym. Smutne jest to, ze
lenistwo i prymitywizm idzie z gory, bo troll sam sie przyznal, ze po
angielsku zna kilka slow. I jak on chce sie dogadywac z Bushem?
Zenujace.