tracja4
29.10.05, 19:13
Wnerwia mnie strasznie, jak słyszę o czymś/kimś, że jest "wyjątkiem
potwierdzającym regułę". W jaki niby sposób wyjątek może być potwierdzeniem
reguły?
- Wszyscy faceci to świnie. - Mój chłopak nie. - To wyjątek potwierdzający
regułę.
No przecież to durne i bez sensu! Co ma na myśli ktoś, kto tak mówi????