default
04.10.02, 15:36
Nie mam, bo nie odczuwam takiej potrzeby. I w domu i w pracy można mnie
zastać pod stacjonarnym. A gdzie indziej jestem "niedostępna" i wcale mi to
nie przeszkadza. Natomiast coraz częściej przeszkadza mi tłumaczenie
wszystkim dlaczego nie mam komórki. Teraz ludzie nie pytają "czy masz
komórkę", ale od razu "daj swój numer na komórkę". I tu konsternacja - "jak
to nie masz???"
A może faktycznie jestem jakaś niedzisiejsza? Czy są jeszcze jacyś inni
lekceważący komórki?
P.S. czasem (np. wyjeżdżając) pożyczam komórkę od mojego dziecka, ale na ogół
zaraz zapominam, że ją mam ze sobą.....