baltazarus
14.11.05, 12:14
1) Krytyka Żyda bądź osoby bądź osoby żydowskiego pochodzenia najczęściej
spotyka sie z zarzutem o antysemityzm.
2) Polacy w tym polscy politycy mogą czuć niechęć do innych nacji - Niemców,
Ukraińców czy Rosjan, ale wobec Żydów jest to zabronione. Ponad 60% Polaków
wyraża niechęć wobec Cyganów i nikt nie robi z tego problemu. Gdyby taki sam
procent wyraził chociażby brak sympatii wobec Żydów (zaledwie kilkanaście %
tak się deklaruje) mielibyśmy międzynarodowy skandal. Uznajemy zatem
oficjalnie i urzędowo zasadę narodu wybranego.
3) W Polsce obowiązuje przepis o tzw. kłamstwie oświęcimskim skutecznie
blokujący badania nad Holocaustem. Choć w obozach koncentracyjnych zginęło
wielu Polaków nie można np. zbadać ile było ofiar ogromnej epidemii tyfusu w
Auschwitz, ale ilu więźniów zostało faktycznie zamordowanych. Podano
oficjalną wersję do wierzenia i kropka.
4) Największym i najbogatszym dziennikiem w Polsce jest "GW" pismo - mówiąc
delikatnie - oficjalnie filosemickie. Pismo żydowskie "Midrasz" jest
finansowane z budżetu państwa.
5) RP w sprawach kontrowersyjnych często zamiast stać po stronie interesu
Państwa Polskiego wypełnia żądania żydowskie. Tu klinicznym przykładem jest
zgoda nad odstąpienie od ekshumacji w Jedwabnem i - znowu - ogłoszenie
oficjalnej wersji do wierzenia (podziękowania dla prezydenta elekta za tę
sprawę).