commonbe
20.11.05, 15:23
Nie podnieca mnie oglądanie programów typu "Bar" lub "Załóż się". Wybieram
raczej "Bożą podszewkę" i "Inny punkt widzenia". Chodząc po klubach nie mam
ochoty bawić się przy najnowszych hitach Sean Paul'a czy Nelly'ego, wolę
muzykę elektroniczną, Cafe Del Mar, Hotel Costes lub MOCNO wyselekcjonowany
hip-hop. Moim celem w życiu nie jest posiadanie farbowanego irokeza na głowie
ani blond pasemek, (notabene nie byłem od ładnych kilku miesięcy u
fryzjera);P Nadal wierzę w podstawowe wartości jak uczciwość i równość
wszystkich ludzi. Problemem jest to, że coraz bardziej zauważam to że oddalam
się od typowych ludzi będących w moim wieku. Nie chodzi tu o samotność (na
niedobór znajomych zdecydowanie nie narzekam), ale raczej o styl życia i
priorytety. Wiadomo,że o wiele łatwiej przyswajać elegancko podaną papkę.
Tylko czy w tej ciągłej pogoni za byciem trendy i cool (uwielbiam to słowa)
nie tracimy czegoś znacznie ważniejszego? Ciekaw jestem jakie macie na ten
temat spostrzeżenia i czy są gdzieś ludzie, którzy myślą podobnie jak ja.