kim jest i czy istnieje?

12.10.02, 22:37
nie chodzi o jakieś ciupakabras (ufoludek), tylko o Boga. Sam jestem uczniem
III klasy gimnazjum i idę do bierzmowania (nie z własnej woli tylko
rodziny). Ale nie wiem kim jest Bóg. A może nie istnieje? przecież każdy
inaczej tłumaczy sobie obraz Boga a co ~3 osoba wierzy w innego Boga. A czy
dziś Bóg jest potrzebny/ Kim jest wasz bóg? a może go nie ma?

    • alfalfa Re: kim jest i czy istnieje? 12.10.02, 23:58
      grcgrrgrr napisał:

      > nie chodzi o jakieś ciupakabras (ufoludek), tylko o Boga. Sam jestem uczniem
      > III klasy gimnazjum i idę do bierzmowania (nie z własnej woli tylko
      > rodziny). Ale nie wiem kim jest Bóg. A może nie istnieje? przecież każdy
      > inaczej tłumaczy sobie obraz Boga a co ~3 osoba wierzy w innego Boga. A czy
      > dziś Bóg jest potrzebny/ Kim jest wasz bóg? a może go nie ma?
      >
      >

      Na forum chcesz się dowiedzieć czy jest Bóg? Drogą głosowania czy jakoś tak? Po
      co? Co Ci to da że sobie poczytasz różna opinie?
      pzdr.
      • landsberg1 Re: kim jest i czy istnieje? 18.10.02, 21:48
        No nie tylko istnieje ale jest super. Tylko ze religia zaciemnia to, kim On
        jest. A jest swietna Osoba (wlasciwei Osobami). Kiedys myslalem ze jest
        odlegly, ze trzeba sie "wypruwac" zeby Go znalezc czy Mu sluzyc... A jest
        zupelnie inaczej. Wiecej na mojej stronie... Jesli mozna nieskromnie
        zareklamowac... www.radekfrencel.prv.pl
    • Gość: nieidz Re: kim jest i czy istnieje? IP: *.nyc.rr.com 13.10.02, 08:12
      A tobie co odwagi brakuje.
      To nie idz do tego bierzmowania. Bog na tym nie straci.

      A swoja droga to prosta kalkulacja.
      Jesli wierzysz i praktykujesz, a okaze sie ze Boga nie ma to nic nie straciles,
      ale jesli okaze sie ze jest, to jestes kryty.
      To teraz do kata i przemysl.
    • lustrzanka Istnienie Boga-doswiadczenie 14.10.02, 19:00
      Witaj,

      Ja mam tak.
      O ile niektórzy mają problemy z uwierzeniem, że jest Bóg, mnie przez całe życie
      towarzysy pewność i przekonanie, że On jest. Może to kwestia wychowania,
      tradycji, bo od małego dziecka rodzice za rączkę prowadzali mnie do kościoła, a
      potem chodziłam tam sama.

      Właśnie przed bierzmowaniem naszła mnie refleksja.
      Nie lubię formalności. Nie lubię powiedzenia, że to nie zaszkodzi. Jeśli
      podejmuję jakąś decyzję (a to poważna decyzja) nie chcę patrzeć na wybór przez
      konwenase itd. "Obejrzałam swoje życie" stwierdziłam, że wcale nie jestem nim
      zachwycona, choć nie jest do końca złe.

      Decyzję była na "tak", a wątpliwość znikła tuż przed bierzmowaniem.

      A dziś nie potrafię się wymądrzyć i odpowiedzieć na Twoje pytanie kim jest Bóg
      i jak wygląda, bo cały czas go szukam. Cały czas próbuję uwierzyć w Niego, choć
      wiem, że jest. A wiedza pozwala mi nie tkwić w samotności.

      I już ostatnia rzecz.
      Żyję krótko, ale intensywnie, tak, że nie wiem gdzie podziały się moje marzenia
      i właściwie muszę się zabrać za ich szukanie.
      A pewność o istnieniu Boga (, który jest dobry) sprawia, że wchodzę w sferę
      uczuć i marzeń. Bez tego byłabym zupełnie oschła.


      Jak widzisz w poszukiwaniu Boga nie jesteś sam.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

      Lustrzanka.

      e-mail: lustrzanka@gazeta.pl
Pełna wersja