jak po studiach zwiac z kraju?

12.10.02, 22:47
Tak sobie pomyslalam, ze poinformuje ludzi o pewnej mozliwosci, o jakiej
chyba malo kto wie.
Otoz generalnie rzecz dotyczy podjecia studiow w Niemczech, po skonczeniu
studiow w Polsce. W zasadzie to informacja ta skierowana jest do ludzi,
ktorzy zdawali mature po 95 roku (czyli 96,97,98,..), bo wtedy dopiero Polska
podpisano jakis ukladu z Niemcami.
Wiadomo, ze problem stanowi jezyk, mieszkanie i pieniadze.
Opisze moze, jak to wyglada w Wuppertalu.
Aby obcokrajowiec mogl studiowac w Niemczech musi posiadac dokument,
stwierdzajacy znajomosc niemieckiego. Jezeli nie ma takiego czegos, to moze
starac sie o miejsce na kursie jezykowym , organizowanym na niemieckim
uniwerku. Kursy takie maja rozny wymiar czasowy i sa bezplatne. Czlowiek
wysyla najpierw podanie o studia na uczelnie, zaznacza, ze chce wziac udzial
w kursie i jezeli dostanie miejsce, to ok. Jesli nie, to musi probowac po
semestrze. Jesli juz przyjma na kurs, czlowiek dostaje legitymacje studencka,
na ktora moze pracowac 90 dni w roku, moze ubiegac sie o akademik. Kurs w
Wuppertalu trwa rok, zajecia odbywaja sie codziennie od 9:15 do 12:30. Po
roku przystepuje sie do panstwowego egzaminu jezykowego (tez bezplatnie),
ktorego zdanie wiaze sie z otrzymaniem znaczacego dokumentu swiadczacego o
znajomosci niemieckiego (DSH).
Stuidowanie w Niemczech rozni sie baaaaaardzo od studiowania w Polsce. Przede
wszystkim tym, ze nie ma ograniczen czasowych i mozna studiowac az do
smierci. Przy tym nikt studenta nie rozlicza z tego, co zrobil, czy zaliczyl
w semestrze. Trzeba tylko placic co semestr za legitymacje, ktora nota bene
jest tez sieciowka na znacznym obszarze.
W NRW poki co studia sa bezplatne i stad tez kurs. Wkrotce moze sie to
zmienic, bo rzad ma powoli dosyc wiecznych studentow.
Wiem, ze cos podobnego jest tez na uni w Zittau. W sumie to z tej mozliwosci
jak widze, korzystaja jedynie arabowie. Widac u nich poczta pantoflowa dziala
najlepiej.
Przy okazji, poinformujcie mnie, kto wie, w jakich jeszcze landach studia sa
bezplatne?

Pozdr

luisssa
    • Gość: ToeToe Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 12.10.02, 23:05
      Tylko Niemcy bierzesz po uwage??
      Pozdrawiam,
      tt
      • luisssa Re: jak po studiach zwiac z kraju? 12.10.02, 23:23
        orientuje sie tylko w Niemczech
        • Gość: ToeToe Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 12.10.02, 23:37
          Aha:)) Jak jestes zainteresowana to moge Ci skrobnac jak to wyglada tutaj w
          NZ...
          Pozdrawiam,
          tt
          • luisssa Re: jak po studiach zwiac z kraju? 12.10.02, 23:56
            bardzo chetnie

            luisssa@gazeta.pl
            • Gość: camel Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 11:13
              luisssa napisała:

              > bardzo chetnie
              >
              > luisssa@gazeta.pl


              wcale nie jest tak rozowo, jak ci sie wydaje.

              camel
              • luisssa Re: jak po studiach zwiac z kraju? 13.10.02, 12:38
                nie wiem, co masz na mysli. Poprostu informuje o tym wszystkim, bo jestem
                bardzo w temacie. Dla niektorych zahaczenie sie o takie cos jest 10x lepsze
                niz jechanie w ciemno. I tak kupa ludzi ma mature i zna angelski. To na
                poczatek wsytarczy. Poza tym zawsze moze jechac dwoje ludzi. Tez razniej.
                Rozwin o co Ci chodzilo z tym, ze nie jest rozowo.

                Pozdr
                luissssa
                • Gość: camel Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.02, 08:33
                  luisssa napisała:

                  > nie wiem, co masz na mysli. Poprostu informuje o tym wszystkim, bo jestem
                  > bardzo w temacie. Dla niektorych zahaczenie sie o takie cos jest 10x lepsze
                  > niz jechanie w ciemno. I tak kupa ludzi ma mature i zna angelski. To na
                  > poczatek wsytarczy. Poza tym zawsze moze jechac dwoje ludzi. Tez razniej.
                  > Rozwin o co Ci chodzilo z tym, ze nie jest rozowo.
                  >
                  > Pozdr
                  > luissssa


                  Jezeli uwazasz, ze matura i angielski to gwarancja sukcesu to juz mozesz
                  zapomniec o wyjezdzie. w niemczech angielski nie jest niczym nadzwy<czajnym a
                  matura to juz wogole norma. moze zacznij od tego, ze powinnas znac niemiecki.
                  wtedy mysl o wyjezdzie do niemiec i mysl od rezu o tym co chcesz tu robic.

                  camel
    • Gość: szfet Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.nyc.rr.com 13.10.02, 08:19
      najlepiej kajakiem do szfecji, a stamtat do enerefu albo nawet do uesa.
      Ale dopiero po skonczeniu darmowych studiow. Byc moze uda sie zalapac na stale
      na zasilek dla chronicznie bezrobotnych. Dadza mieszkanie i kase na zarcie i
      przyodziewek, a na piwo zarobi sie dorywczo. Zyc nie umierac. Prosto do raju.
      Jak sie chce wszystko osiagnac bez wysilku, to w jaki sposob nauczyc sie
      niemieckiego bez wysilku? Bezplatnie.
      • luisssa Re: jak po studiach zwiac z kraju? 13.10.02, 12:45
        Gość portalu: szfet napisał(a):

        > najlepiej kajakiem do szfecji, a stamtat do enerefu albo nawet do uesa.
        > Ale dopiero po skonczeniu darmowych studiow. Byc moze uda sie zalapac na
        stale
        > na zasilek dla chronicznie bezrobotnych. Dadza mieszkanie i kase na zarcie i
        > przyodziewek, a na piwo zarobi sie dorywczo. Zyc nie umierac. Prosto do raju.
        > Jak sie chce wszystko osiagnac bez wysilku, to w jaki sposob nauczyc sie
        > niemieckiego bez wysilku? Bezplatnie.

        Wiem, ze trudno w to uwierzyc, ze roczny intensywny kurs niemieckiego jest
        bezplatny, ale jest. Jak spytasz jakiegos studiujacego Murzyna w Polsce, gdzie
        nauczyl sie jezyka, to tez Ci powie, ze na kursie na jakims uniwerku. Dodam
        jeszcze, ze co land i co uniwerek, to inna historia. W Koloni np. ludzie
        uczeszczajacy na kurs nie sa traktowani jak studenci i nie maja wizy z
        pozwoleniem na prace.

        luisssa
        p.s. Do odwaznych swiat nalezy.
        • Gość: szfet Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.nyc.rr.com 13.10.02, 19:15
          Mam wrazenie, ze nie zupelnie rozumiesz o co mi chodzi.
          Fakt, ze w Niemczech i wielu innych krajach UE mozna studiowac za darmo nie
          jest niczy nowym.
          Problem lezy w twoim podejsciu do rzeczywistosci. W zyciu wszystko osiaga sie
          ciezka praca przy odrobinie szczescia. Niestety masz kontrole tylko nad praca.
          Szczescie sie ma albo sie nie ma. Przeraza mnie, ze chcesz zdac sie tylko na
          szczescie. Milych marzen.
          • luisssa Re: jak po studiach zwiac z kraju? 13.10.02, 22:53
            nadal nie bardzo rozumiem... szczegolnie z tymi "marzeniami". Przeciez ja
            podaje fakty. Tak sie sklada, ze w Niemczech roboty jest powyzej uszu, a do
            tego potrzebne jest pozwolenie. No i wlasnie podalam jedna z mozliwosci na jego
            zdobycie.
            A jesli chodzi o ciezka prace, to tak jak piszesz. Zeby sie jezyka nauczyc nie
            potrzeba szczescia, tylko pracy. Zeby prace znalezc, trzeba sie kolo niej
            zakrecic.

            ???!!!
            luisa
            • Gość: camel Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.02, 08:37
              mylisz sie, kurs jezykowy nie upowaznia do pracy. a ten uniwersytecki, jest
              tylko dla tych ktorzy zostali przyjeci na studia i musza jezyk podszkolic.
              jestes po studiach, co tu chcesz robic? zamiatac czy pracowac w hotelu? zalezy
              po jakich studiach jestes, niestety z ta praca to tez nie do konca prawda, w
              Niemczech bezrobocie rosnie.

              camel
      • Gość: ToeToe Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 13.10.02, 23:28
        Jezu Chryste... Inicjatywe trza popierac a nie gasic w zarodku... Nikt nie
        mowi, ze jest latwo...
    • Gość: camel Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.02, 11:12
      ...wsiasc do pociagu byle jakiego,
      nie dbac o bagaz, nie dbac o bilet..

      camel
    • lombat Re: jak po studiach zwiac z kraju? 14.10.02, 04:47
      Nie rozumiem w z tego postu jak przez kurs jezykowy w Nadrenii - Westfalii zdobyc
      wize pobytowa. Z tego co wiem musisz miec cos takiego, lub podobnego by starac sie
      o legalne zatrudnienie, ktore moze byc podstawa do osiedlenia sie poza Krajem. Co z
      tymi, ktorzy po zawodowce? Moze Goethe Institut?
      Moge powiedziec jak na antypodach
      Juz po selekcji w konsukacie w Wa-wie otrzymujesz wize pobytowa, z prawem pracy.
      Przylatujesz i liczysz na rodzine, ze utrzyma ciebie, zone i troje dzieci przez dwa lata.
      Zasuwasz poczatkowo na czarno, potem zalapujesz sie na slabo- platna robote w jakims
      zasmarowanym warsztacie, dzieciaki roznaosza gazety, potem w Mc Donald's, a zona
      zrabia najlepiej sprzatajac u Arabek. Potem masz juz medzacej rodziny powyzej uszu,
      robisz im piekilna awanture, ze niemaja prawa ciebie ponizac proszac o wsparcie na
      wspolne zarcie, kupujesz wiekszy niz ich kurnik dom i wynosisz sie na swoje.
      To jest schemat, ktory pracuje.
      • Gość: ToeToe Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: proxy / *.jetstream.xtra.co.nz 14.10.02, 06:06
        Czy Ty czytasz miedzy linijkami??;))
        Kobieta o pobycie stalym nic nie wspominala...
        A sa krajegdzie student na czesc etatu moze pracowac legalnie..
        • Gość: camel Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.02, 08:35
          Gość portalu: ToeToe napisał(a):

          > Czy Ty czytasz miedzy linijkami??;))
          > Kobieta o pobycie stalym nic nie wspominala...
          > A sa krajegdzie student na czesc etatu moze pracowac legalnie..

          Np w NIemczech, ale potrzebny jest DSH, a ona nic nei wsponinala, ze zna
          niemiecki. Niestety prawo do pracy nie obowiazuje, jezeli przyjezdza sie na
          kurs jezykowy.

          camel
          • Gość: luisssa Re: jak po studiach zwiac z kraju? IP: *.urz.uni / *.wh-burse.uni-wuppertal.de 14.10.02, 12:23
            Gość portalu: camel napisał(a):

            > Gość portalu: ToeToe napisał(a):
            >
            > > Czy Ty czytasz miedzy linijkami??;))
            > > Kobieta o pobycie stalym nic nie wspominala...
            > > A sa krajegdzie student na czesc etatu moze pracowac legalnie..
            >
            > Np w NIemczech, ale potrzebny jest DSH, a ona nic nei wsponinala, ze zna
            > niemiecki. Niestety prawo do pracy nie obowiazuje, jezeli przyjezdza sie na
            > kurs jezykowy.
            >
            > camel

            ok, to moze tak. Napisze Wam jak ja zrobilam i w ten sposob moze zamkne Wam
            buzie.
            W Polsce studiuje w Poznaniu. Bedac na V roku wyjechalam do Wuppertalu na
            wymiane studencka. Nie znalam ni w zab niemieckiego (tyle, co sie zdazylam sama
            nauczyc przed wyjazedem), jedynie angielski. Jako student z wymiany mialam
            oczywiscie przydzielony akademik, dostalam wize itd. Ok. W sekretariacie na
            uni, zaraz przy zarejestrowaniu sie , pani powiedziala mi, ze mam przyjsc na
            egzamin jezykowy, bo przysluguje mi rowniez organizowany przez nich kurs
            niemieckiego. Idea tego kursu jest taka: jesli obcokrajowiec chce tu studiowac,
            to musi pokazac dyplom DSH, czyli, ze zna jezyk. Jesli nie zna i nie ma DSH,
            moze starac sie o miejsce na kursie. Kurs trwa rok i konczy sie panstwowym
            egzaminem , ktorego zdanie wiaze sie z otrzymaniem w/w DSH. Poszlam na ten
            egzamin, oddalam pusta kartke i zakwalilfikowalam sie w ten sposob do
            Grundstufe. Potem zaczelam rozmawiac z ludzmi. Okazalo sie, ze znaczna
            wiekszosc, to byli ludzie z zewnatrz. Nie zadni studenci z wymiany, tylko
            zwykli dwudziestoparolatkowie, ktorym ktos o tym wszystkim powiedzial. Ci
            ludzie byli doslownie z calego swiata, a najwiecej arabow. Z Polski oprocz
            mnie, byla jeszcze jedna dziewczyna, ktora ma meza z Wuppertalu (czyli
            miejscowa). Wiec pytam "ludzi z zewnatrz", czy maja legitymacje studenckie. Oni
            ze tak. No a wizy z pozwoleniem na prace? No tak, studenckie. Niektorzy z nich
            dostali tez akademik.
            Ja oczywiscie oprocz zwyklego studiowania, skupilam sie na nauce jezyka. Nie
            bylo latwo, bo na poczatku bo ciezko bylo cokolwiek zrozumiec. Przez rok
            nauczylam sie jednak niemieckiego w stopniu zadowalajacym, zdalam 20 wrzesnia
            DSH, zapisalam sie tu na studia, dostalam wize studencka na nastepny rok.
            Siedze tu dalej, pisze polska magisterke i moge pracowac 90 dni w roku. A to
            czy bede tu chodzic na jakies wyklady, czy nie, to juz tylko i wylacznie moja
            sprawa.

            luissa

            p.s.pozdroofka dla ToeToe i czekam na mejla
            • Gość: camel prawo do pracy IP: *.dip.t-dialin.net 14.10.02, 18:43
              te 90 dni przysluguje w czasie wykladow, dodatkowo mozesz spokojnie pracowac w
              czasie wakacji, tu nie obowiazuje limit.

              camel
              • luisssa Re: prawo do pracy 14.10.02, 19:16
                camel, czy mozesz wyslac mi cos na skrzynke, albo podac mejla?
                • Gość: camel Re: prawo do pracy IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.02, 21:12
                  luisssa napisała:

                  > camel, czy mozesz wyslac mi cos na skrzynke, albo podac mejla?


                  camel_3d@o2.pl

                  prosze

                  camel
                  • Gość: sabba Re: prawo do pracy IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.02, 21:17
                    Wszystko pieknie i wszytko jest wykonalne ale moze nie dla wszytkich. Nie
                    wszedzie pracy w De jest pelno a 90 dni w roku nie wystarcza Ci na utrzymanie
                    przez caly rok mow sobie co chcesz.
                    Pozdr.
        • lombat Re: jak po studiach zwiac z kraju? 25.10.02, 02:32
          Gość portalu: ToeToe napisał(a):

          > Czy Ty czytasz miedzy linijkami??;))
          > Kobieta o pobycie stalym nic nie wspominala...
          > A sa krajegdzie student na czesc etatu moze pracowac legalnie..

          Drogi /a Toe -Toe

          Nie czytam pomiedzy wierszami, ale wychodze z definicji wyrazenia ZWIAC Z KRAJU
          Dla mojego skromnego rozumu jest to definitywne opuszczenie kraju, bo w nim nie mozna
          juz zyc, albo nie ma jakiejkolwiek nadzieji na poprawe ciezkiej sytuacji w przyszlosci.
          Takie, niestety odczucie maja Polacy od ponad 200 lat, a to wedlug mnie znaczy, ze
          spoleczenstwo wyczerpalo juz swoje mozliwosci organizacyjne i ponosi konsekwencje
          tego faktu i w tej sytuacji kazdy z nas rozumie moze to inaczej, ale wszyscy dochodza
          do tej sameej konkluzji wyjechac na zawsze, a wracac na urlop.

          Z powazaniem
          Lombat
          • munde Czy dobry Bog.... 25.10.02, 18:33
            czyta te posty?
            ;-))))
            To ambicje mlodego czlowieka z Polski sprowadzaja sie teraz do tego, by byc
            wiecznym studentem za frajer w obcym kraju i przeputac najpiekniejsze lata
            swego zycia w taki wlasnie sposob?
            Czy i w taki sposob podchodzi sie do studiow w Polsce?
            Do zycia ogolnie?
            Oswieccie starucha, prosze.
            • lombat Re: Czy dobry Bog.... 29.10.02, 00:45
              Tez sie zastanawialem nad zjawiskiem "przeputania" zycia przez nowa inteligencje.
              Majac na co dzien kontakt z roznymi doktorantami, ktorzy byli w ciaglym ruchu spe-
              dzajac pol roku do roku to tu to tam, zalapujac sie czasami jako woluntariusze, a w
              wiekszosci tylko za miske zupy i dach nad glowa do roznych malych i malutkich pro-
              gramow badawczych odkrylem, ze to jest powszechne zjawisko wsrod "mlodej" kadry
              badawczej i, ze na calym swiecie jest olbrzymia armia absolwentow /doktorantow
              zyjaca w ten sposob. Okreslenie "mlody" tez jest wzgledne bo siega nawet poznych
              lat '50. Ci ludzie zakladaja rodziny pozno po czterdziestce i ciesza sie swoimi dzidziusiami,
              i niestety nie moge z niomi znalezc wspolnego jezyka na plaszczyznie socjalnej bo w
              tym wieku mialem juz wnuki. Mysle , ze posty powyzej sa polskim odzwierciedleniem
              tego zjawiska.

              Zgiety w dymie plonacego miasta
              Lombat
    • magda_777 Re: jak po studiach zwiac z kraju? 29.10.02, 01:36
      Nie wiem o co chodzi z tym przeputaniem mlodosci. Jak nalezy ja przezyc, zeby
      jej nie "przeputac"? Ambitnie? Rozrywkowo? Zakladajac wczesnie rodzine?
      Uwazam, ze kazdy wie, co dla niego najlepsze, a przynajmniej stara sie znalezc
      swoja droge, a na niej spelnienie...

      Ja mysle nad wyjazdem do Niemiec. Zalezy mi na zdobyciu doswiadczenia zgodnego
      z kierunkiem moich studiow (finanse i bankowosc). Chetnie bym tez zaczerpnela
      tez troche "zachodniej" wiedzy w tej dziedzinie. Nie wiem jednak, z jakimi
      wyrzeczeniami to by mialo sie wiazac.
      Jakie sa rzeczywiste mozliwosci zdobycia sensownej pracy? Na ile latwo/trudno
      jest sie utrzymac pracujac w ramach limitowanego czasu pracy? Czy ten limit to
      fikcja? Czy powinnam od razu rozwiac moje zludzenia, ze studia nie beda jedynie
      formalnoscia? Jak wyglada zycie towarzyskie studentow-obcokrajowcow? Jak sa oni
      traktowani na uczelni? Dokad najlepiej jechac? Od czego zaczac zalatwianie
      wszystkich formalnosci (zaznaczam, ze wlasnie koncze studia i mam zamiar
      wkrotce zdawac egzamin Oberstufe).Bede wdzieczna za wszelkie rady.
      Pozdr
Pełna wersja