demi77
27.11.05, 20:39
Mam propozycje dla Pan, abyscie napisaly jaki typ faceta Wam imponuje (w
nawiasie zamiescilam moje odpowiedzi w ramach przykladu, +/- o co biega):
- cechy charakteru (konsekwentnosc, upor w dazeniu do celu, z sila przebicia,
odpowiedzialny, inteligntny emocjonalnie!!! spostrzegawczy, wniklywy,
wrazliwy na los dzieci i zwierzat, opanowany, troszeczke dominujacy,
nadopiekunczy i ciut zaborczy - zeby nie bylo, ze ideal ;D)
- zawod (makler, psycholog, artysta, wlasciwie tutaj nie mam preferencji -
obojetne ;P ale profesjonalista w swoim fachu)
- podejscie do seksu/seksualnosc (mezczyzna musi byc mistrzem w seksie: znac
rozne ciekawe pozycje, znac sie na psychice i ciele kobiety, lubic ryzyko,
bywac porywczy i gwaltowny, nie bac sie nowosci, tj. zabawy erotyczne (bdms,
magia w seksie), ach wiele by wymieniac.. jednym slowem demon seksu)
- zainteresowania (podroze, poznawanie innych kultur/religii/filozofii, jazda
konna, sztuka)
- rozwoj duchowy (umiejetnosc rozmawiania na tematy z dziedziny psychologii,
filozofii, religii, parapsychologii/okultyzmu itp... chocby w minimalnym
stopniu)
- osobowosc (tajemnicza, przenikliwy umysl, bystry, nie dajacy soba
manipulowac, mezczyzna refleksyjny, ktory potrafi na moment zatrzymac sie i
zadac sobie trudne pytania np. "jaki jest sens....?", doskonale znajcy sie na
psychice ludzkiej)
- wyglad (przenikliwe spojrzenie, ladna twarz, zadbany, dbajacy o higiene,
najczestrzy ubior to jeansy, koszula, no a do pracki to zalezy ;P)
Antyfacet:
- cechy ch. (len, nieslowny, nieodpowiedzialny, agresywny, wulgarny,
wazeliniarz, podatny na wplywy innych, wykazujacy sie brakiem wrazliwosci,
itp)
- zawod (zadna praca nie hanbi)
- podejscie do seksu/seksualnosc (mezczyzna dla ktorego seks konczy sie na
rozpieciu rozporka, wsadzeniu "tego tam gdzie trzeba" i zapieciu rozporka, a
na sugestie partnerki, "a moze bysmy tak sprobowali....", odpowiada "co??
dajze spokoj laska, zaspokojony jestem")
- zainteresowania (nic powyzej piwa i meczu)
- rozwoj duchowy (jesli rozwoj duchowy faceta konczy sie na
poziomie "jedzenie-picie(piwo)-spanie-mecz" i jesli z takim mezczyzna nie mam
mozliwosci porozmawiania na tematy z dziedzin w/w., bo ten mi pokazuje
paluszek na czolko, wowczas panocek manatki zabieraj i won, denerwuje mnie
tez skrajne racjonalizowanie wszystkiego - "bo jak czegos nie widac to tego
nie ma")
- osobowosc (najprosciej mowiac cham i prostak: nie umiejacy rozmawiac z
kobietami, nie umiejacy rozmawiac na trudne tematy (emocje, milosc,
duchowosc), mizoginista, stereotypowo myslacy, albo wrecz bezmyslny)
- wyglad (brzydka twarz, smierdzacy, skejty, hip-hopowiec, dresy,
metroseksualni)