Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba

    • ginusia Trzy razy mialam skrobanke!!! 02.12.05, 11:35
      Teraz mam dwoje dzieci, ktore sa szczesliwe bo rodzice maja dla nich czas i
      cierpliwosc. dajcie spokoj malolaty z waszymi wypowiedziami, rzygac sie
      chce!!!!!! poza tym wlasnie teraz mam dosyc pieniedzy aby zapewnic im normalne
      zycie a nie jakis syf w domu dziecka( bardzo dobrze ze istnieja takie
      instytucje). Nigdy nie nalezy wyglaszac autorytatywnych opnii na takie trudne
      tematy, szczegolnie jak ma sie 19 lat!!!!
      • atsieta Re:RZYGAM TĄ NARODOWĄ HISTERIĄ RELIGIJNĄ 02.12.05, 11:41


      • antonioni1 Re: Trzy razy mialam skrobanke!!! 02.12.05, 11:42
        ginusia napisała:
        Trzy razy miałam skrobankę.
        No to Ci współczuję... Jeśli to prawda, a nie wygłup to zapewniam, z biegiem
        czasu przyjdą procenty. Te Dzieci staną przed Tobą (piszę wielką literą, bo
        jesteś ich Matką) i powiedzą swoje. "Tylko poczekajmy, tylko się nie
        spieszmy..." jest jakaś taka piosenka. Nie przesadzam. Znam życie. I to dobrze.
        • ginusia Re: Trzy razy mialam skrobanke!!! 02.12.05, 12:08
          Chyba znam lepiej od Ciebie, nawet napewno i nikt do mnie nie przyjdzie, co do
          tego nie mam watpliwosci. Wole zajac sie dzialalnoscia charytatywna niz
          prowadzic talmudyczne dyskusje.
      • rydygier4 Re: Trzy razy mialam skrobanke!!! 02.12.05, 12:10
        Pieniądze to nie wszystko, czego potrzeba w "normalnym życiu" dziecka. To nie
        jest nawet kwestia pierwszorzędna. Najważniejsza jest miłość do dziecka.

        > Nigdy nie nalezy wyglaszac autorytatywnych opnii na takie trudne
        > tematy, szczegolnie jak ma sie 19 lat!!!!

        Skoro i tak "nigdy", to po co to "szczególnie"?

        > teraz mam dosyc pieniedzy aby zapewnic im normalne
        > zycie a nie jakis syf w domu dziecka( bardzo dobrze ze istnieja takie
        > instytucje).

        Dlatego te aborcje?
        • ginusia Re: Trzy razy mialam skrobanke!!! 02.12.05, 12:15
          Dlaczego to moja sprawa. Jestem na tyle "stara" ze wiem co trzeba moim dzieciom
          i to nie kleryk ani inny nawiedzony nie bedzie mnie pouczal. milosc moich
          dzieci dla mni jest olbrzymia ; miedzy innymi dlatego ze licze sie z ich opnia;
          to jest zbyt trudne do zaakceptowani przez niektore, niestety zbyt liczne,
          kregi w Polsce.
          • bikej5 Re: Trzy razy mialam skrobanke!!! 02.12.05, 12:30
            Oczywiście to tylko Twoja sprawa i nie musisz sie nikomu z twojej decyzji
            tlumaczyć...Pozdrawiam:))))
            • century211 Re: Trzy razy mialam skrobanke!!! 02.12.05, 15:52
              Gin: widze ze jestes rozsadna i dojrzala kobieta. Masz racje. Nie jakis
              spekulant w czarnej kapocie do ziemi bedzie ci mowil jak masz postepowac w
              swoim zyciu, aby je przezyc jak najlepniej jako osoba / czlowiek, matka,
              kobieta. Tym panom juz dziekujemy. Niech sie zajma swoimi problemami -
              mentalnoscia gejowska i patologiami jakie powoduje zycie w samotnosci i
              celibacie.
              Jak oni pokaza, ze sami sa dorosli, to wtedy mozna wysluchac ich opinii, ale od
              2000 lat bez mala plota bzdury (pozazdroscili kaplanom egipskim)

              Zyj w pokoju. Oni chcieliby poznac co Bog mysli i jaka logika sie kieruje ale
              sa za glupi i pranie mozgu jakie dostaja przez 6+ lat uniemozliwia im poznanie
              tego doszczetnie.
      • gg1968 trzeba się było zabezpieczyć 02.12.05, 17:06
        ale pewnie nie przyszło ci to do tego głupiego łba
    • feliks-50 A gdzie to niebo ??? 02.12.05, 11:42
      To też powinni wiedzieć !! he,he
      A czemu im na niebie nie zależy ???
      Żyją wbrew temu co głoszą czyli wniosek z tego, że na niebie im nie zależy !
      Kochają tylko mamonę, bogactwo, wygodę, luksusy wszystko to czemu Jezus był
      przeciwny, więc jak to jest ??
      • karbat Re: A gdzie to niebo ??? 02.12.05, 16:28
        feliks-50 napisał:

        > To też powinni wiedzieć !! he,he
        > A czemu im na niebie nie zależy ???

        To tajemnica wiary ;) feliksie -50
    • henryk1953 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 11:43
      Dzieci nienarodzone w myśl dotychczasowych praktyk kościoła, to dzieci
      pozbawione duszy, skazane na poniewierkę, niechciane. Z tąd bunt wielu
      katolików przeciw takim praktykom. Dzieci narodzone a zmarłe bez chrztu też
      potępione, zgroza. Teolog to ktoś kto chce myśleć jak Bóg. Sądzę, że wszystko
      co stworzył Bóg tworzy jego otoczenie i jest mu bliskie, również dzieci. Sam
      chrzest nie może być wyrocznią, ponieważ dzieciaki w kościele katolickim nie
      mają na nic wpływu.
      Kościól katolicki pomniejsza rolę Boga jako Stwórcy. Na pierwszy plan wysuwa
      Syna i Matkę,może słusznie ale bez udziału Boga ich istnienie byłoby
      niemożliwe. Myślę, że to wielki błąd. Największym błędem kleru jest uciekanie w
      politykę a odchodzenie od głoszenia prawd wiary.
      • karbat Re: henryk1953 pomysl,zastanow sie 02.12.05, 11:56
        henryk1953 napisał:


        > Kościól katolicki pomniejsza rolę Boga jako Stwórcy. Na pierwszy plan wysuwa
        > Syna i Matkę,może słusznie ale bez udziału Boga ich istnienie byłoby
        > niemożliwe. Myślę, że to wielki błąd. Największym błędem kleru jest uciekanie w
        politykę a odchodzenie od głoszenia prawd wiary.

        prawdy wiary ;)
        otoz WIERZ synu bo TO jest PRAWDA , tak bylo ,tak jest i tak bedzie
        PRAWDA oparta na WIERZE ,
        wynikajaca z WIARY !!!!

        logika katolika

        niektorzy o tym wiedza i wola sie zajmowac polityka ;)
      • rydygier4 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 12:13
        > Dzieci nienarodzone w myśl dotychczasowych praktyk kościoła, to dzieci
        > pozbawione duszy,

        > Kościól katolicki pomniejsza rolę Boga jako Stwórcy. Na pierwszy plan wysuwa
        > Syna i Matkę,może słusznie ale bez udziału Boga ich istnienie byłoby
        > niemożliwe.

        > Teolog to ktoś kto chce myśleć jak Bóg.


        Weź ty się zapoznaj z przedmiotem dyskusji zanim weźmiesz w niej udział, bo
        ośmieszasz się ignorancją.
    • waclaw_grzyb Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 11:46
      Nie lepiej to zamiast bez sensu deliberować wywołać ducha JP2 i spytać jak tam
      jest?
      • arcykr Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 03.12.05, 10:34
        Wywoływanie duchów jest niezgodne z wolą Bożą.
    • japico Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 11:48
      Takie coś to można sklasyfikować tylko w jeden sposób:
      mamy wiek XXI nie średniowiecze, gdzie cimnemu ludkowi można było wcierać co się
      chciało.
    • hopp Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 11:58
    • arminius Dla wierzących 02.12.05, 11:58
      W sprawach, o których mówi artykuł, trzeba najpierw wierzyć, by móc zrozumieć.
      Jeśli ktoś nie wierzy, nie zrozumie - będzie się wyśmiewał, kpił... Nic nowego
      pod słońcem. W taki sam sposób można potraktować nauczanie każdej religii.
      Można wyśmiewać buddyzm, islam...
      Tylko gdzie wtedy szacunek dla poglądów innych?
      • karbat Re: Dla wierzących 02.12.05, 12:04

        otoz nikt ci nie zabrania wierzyc ,ze wczoraj dzieci nieochrzczone ladowaly w
        piekle lub nie wiadomo gdzie .
        dzis nieochrzczone dzieci bez ksiedza ida do nieba ,
        bo 30 klechow tak postanowi

        a gdzie one beda jutro ???
        • mika74 Re: Dla wierzących 02.12.05, 12:16
          karbat napisał:

          >
          > otoz nikt ci nie zabrania wierzyc ,ze wczoraj dzieci nieochrzczone ladowaly w
          > piekle lub nie wiadomo gdzie .
          > dzis nieochrzczone dzieci bez ksiedza ida do nieba ,
          > bo 30 klechow tak postanowi
          >
          > a gdzie one beda jutro ???

          a co Cie to obchodzi skoro i tak w to nie wierzysz.
          Ty pójdziesz do piachu.
          Teraz zadowolony?
          • arminius Re: Dla wierzących 02.12.05, 12:19
            a co Cie to obchodzi skoro i tak w to nie wierzysz.
            > Ty pójdziesz do piachu.
            > Teraz zadowolony?

            Dosadnie, ale oddaje istotę rzeczy...
          • karbat Re: mika 74 02.12.05, 12:35
            mika74 napisała:
            a gdzie one beda jutro ???

            > a co Cie to obchodzi skoro i tak w to nie wierzysz.
            > Ty pójdziesz do piachu.
            > Teraz zadowolony?

            skoro ci ciemnota i glupota nie przeszkadza ;)
            wczoraj dzieci byly tam
            dzis beda tu
            jutro nie wiedomo gdzie

            w nieomylnych klechow katolikow nie wierze masz racje :)
            • mika74 Re: mika 74 02.12.05, 12:53
              karbat napisał:

              >
              >
              > > a co Cie to obchodzi skoro i tak w to nie wierzysz.
              > > Ty pójdziesz do piachu.
              > > Teraz zadowolony?
              >
              > skoro ci ciemnota i glupota nie przeszkadza ;)
              > wczoraj dzieci byly tam
              > dzis beda tu
              > jutro nie wiedomo gdzie
              >
              > w nieomylnych klechow katolikow nie wierze masz racje :)

              Przeczytaj mój pierwszy post w tym watku pt."Papiez jest nieomylny". Niewiedza
              prowadzi do wypisywania bzdur.
              A dzieci nieochrzczone zawsze byly u Boga, tak jak ziemia zawsze byla
              okragla,tyle ,że dopiero w którymś -tam wieku to zbadano i potwierdzono.
              Widze,że to ,ze pójdziesz do piachu mocno się zdenerwowało. Ale to przeciez
              Twoje poglądy i Twój wybór.
              • karbat Re: mika 74 02.12.05, 13:14
                mika74 napisała:
                Przeczytaj mój pierwszy post w tym watku pt."Papiez jest nieomylny". Niewiedza
                > prowadzi do wypisywania bzdur.
                > A dzieci nieochrzczone zawsze byly u Boga, tak jak ziemia zawsze byla
                > okragla,tyle ,że dopiero w którymś -tam wieku to zbadano i potwierdzono.
                > Widze,że to ,ze pójdziesz do piachu mocno się zdenerwowało.

                MIka Papiez nieomylny ???
                No to za co kajal sie i przepraszal JP II ,mnie sie zdawalo ,ze za pomordowanych
                przez Kosciol jego slugow ,papieze tez mordowali lub zlecali mordy ,daj spokoj
                Mika 74 ,znasz jezyki ,umiesz obslugiwac kompa poczytaj na ten temat ,Papiez
                nieomylny hahaha
                Dzieci nieochrzczone zawsze byly u Boga ???
                to po co zbiera sie teraz 30 klechow i nad czym maja radzic ,co ty pleciez
                przeciez od dzis ida do nieba ,przedtem byly nie wiadomo gdzie ?
                • mika74 Re: mika 74 02.12.05, 13:32
                  karbat napisał:

                  > mika74 napisała:
                  > Przeczytaj mój pierwszy post w tym watku pt."Papiez jest nieomylny".
                  Niewiedza
                  > > prowadzi do wypisywania bzdur.

                  Przeczytałes mój pierwszy post w tym watku? Nie bede się powtarzac skoro tobie
                  nawet nie chce się poszukac. Tytul pierwszego mojego postu "papiez jest
                  nieomuylny"
                  Przestan już udawac ,ze wiesz cos czego nie wiesz, skoro nawet sie nie
                  pofatygujesz aby przeczytac konkretne argumenty.....
                  I naucz sie rozmawiac na poziomie skoro już skończyles 16 lat. Skonczyłes?
          • bikej5 Re: Dla wierzących 02.12.05, 12:36
            mika74 napisała:

            > karbat napisał:
            >
            > >
            > > otoz nikt ci nie zabrania wierzyc ,ze wczoraj dzieci nieochrzczone ladowa
            > ly w
            > > piekle lub nie wiadomo gdzie .
            > > dzis nieochrzczone dzieci bez ksiedza ida do nieba ,
            > > bo 30 klechow tak postanowi
            > >
            > > a gdzie one beda jutro ???
            >
            > a co Cie to obchodzi skoro i tak w to nie wierzysz.
            > Ty pójdziesz do piachu.
            > Teraz zadowolony?
            A ty myślisz ,że w wyladujesz w królestwie niebieskim???Też piach i robale,
            chyba ,że kremacja jak cię będzie stać....
            • mika74 Re: Dla wierzących 02.12.05, 12:56
              bikej5 napisała:
              > > > a co Cie to obchodzi skoro i tak w to nie wierzysz.
              > > Ty pójdziesz do piachu.
              > > Teraz zadowolony?
              > A ty myślisz ,że w wyladujesz w królestwie niebieskim???Też piach i robale,
              > chyba ,że kremacja jak cię będzie stać....

              Nie jestem materialistą. Materialiści sa niepokorni i myślą,że sa bogami.
              A kolega pasjonat Marksa widze?
              • bikej5 Re: Dla wierzących 02.12.05, 13:05
                nie kolega jesli juz to towarzyszka..czyli zle widzicie towarzyszu..
              • pandada Re: Dla wierzących 02.12.05, 18:17
                > Nie jestem materialistą.

                Nie wierzysz w robaki i ciała po śmierci gnicie?
          • karbat Re: Dla wierzących 02.12.05, 17:48
            mika74 napisała:
            > a co Cie to obchodzi skoro i tak w to nie wierzysz.
            > Ty pójdziesz do piachu.
            > Teraz zadowolony?

            1)czy do piachu czy nie to sie okaze i to nie bedzie od ciebie zalezalo
            rozplynac sie nie potrafie :(
            2)faktem jest ,ze zrobie wszystko by klechom nie dac zarobic
      • karbat Re: Dla wierzących ARMINIUS wierzy 02.12.05, 16:27
        wiec wydaje mu sie ,ze mowi prawde
        arminius napisał:
        > W sprawach, o których mówi artykuł, trzeba najpierw wierzyć, by móc
        zrozumieć. Jeśli ktoś nie wierzy, nie zrozumie - będzie się wyśmiewał, kpił...
        Nic nowego pod słońcem. W taki sam sposób można potraktować nauczanie każdej
        religii.
        > Można wyśmiewać buddyzm, islam...
        > Tylko gdzie wtedy szacunek dla poglądów innych?

        najpierw trzeba wierzyc ,bezwzglednie tepo wierzyc
        i tu jest pies pogrzebany arminiusie TOTALNIE
        najpierw uwierz poznasz prawde
        sorry ale to jest logika katolika bezmozgowca

        prawda oparta na wierze
        sadze ,ze katolicy nie musza byc zlymi ludzmi ,(chociaz historia uczy czego
        innego) ale ,ze sa dogmatykami czasami infaltylnymi,interesownymi,sprzedajnymi
        to FAKT

    • zyks Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w końcu z 02.12.05, 12:08
      a unieważnienie Darwina, jak koledzy w USA? Tu leży sedno waszej sprawy, a nie
      jakieś tam nieochrzczone/ochrzczone duszyczki, czy rodzaj i stopień nieomylności
      papieża...:). A poza tym: lekarze i pielęgniarze z pogotowia łódzkiego (i daleko
      nie tylko z łódzkiego) prawidłowo ochrzczeni/praktykujący - i co z tego:)?
      • arminius Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 02.12.05, 12:13
        Darwinizm jest tylko hipotezą...
        Chrzest jest tylko punktem wyjścia - to nie są czary-mary zmieniające człowieka
        w anioła.
        • zyks Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 02.12.05, 12:23
          Skoro jest tylko hipotezą, to zróbcie coś, żeby biednym dzieciom w szkole nie
          robili wody z mózgu i nie wciskali im w szkole tej materialistycznej hipotezy
          (wrogiej wobec religii a i tak jednej z wielu). Dopóki nie zaatakujecie Darwina,
          będę uważał, że tchórzliwie kucacie...:). Do boju zatem ! Lepszej okazji nie
          będzie: macie rząd, premiera, prezydenta, sejm, senat, radio i telewizję w
          Toruniu i rzesze aktywistów (moherki:). PO tchórzliwie ukucnie i Donald też
          przyzna, że to tylko hipoteza. Nie może przecież razem z SLD...:)
          • arminius Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 02.12.05, 12:31
            O czym Ty mówisz?
            Wszystko do jednego wora?
            A po co atakować Darwina, skoro ewolucjonizm nie musi być sprzeczny z wiarą. A
            poza tym sam Darwin był człowiekiem wierzącym.
            • zyks Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 02.12.05, 12:44
              Dyrdymały, Arminiusie. Wiesz o tym dobrze :). Przed Darwinem nie było innego
              sensownego wyjaśnienia "planu stworzenia", niż działanie boga. A że sam Darwin
              był (jak twierdził) wierzący - a cóż to ma do rzeczy... Nie odzyskacie terenu,
              jeśli nie zaatakujecie Darwina - a że brak wam siły i odwagi - to inna sprawa.
              Dlatego mówię o kolegach z USA - brać przykład :). Niech was nie pociesza
              aktualna/chwilowa, historycznie uwarunkowana pozycja KK w Polsce.
              • arminius Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 02.12.05, 12:49
                Ewolucja i wiara w Boga nie wykluczają się. Trzeba tylko trochę poszerzyć swój
                horyzont...
                • zyks Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 02.12.05, 13:02
                  Hehe...
                  • arminius Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 02.12.05, 13:06
                    Czy to moja wina, że mentalnie tkwisz w XIX wiecznym materializmie?
                • karbat Re: Arminius hahaha 02.12.05, 13:20
                  arminius napisał:

                  > Ewolucja i wiara w Boga nie wykluczają się. Trzeba tylko trochę poszerzyć swój
                  > horyzont...

                  Bog ulepil z gliny na swe podobienstwo (ale spapral robote ,taka kreature
                  stwarzajac)
                  Bog wzial i z zebra ........aby sie adm nie nudzil ;)

                  Tak to wspolbrzmi z teoria ewolucji Darwina arminius jestes gosciem z humorem ;)
                  podac inne przyklady ?
                  • arminius Re: Arminius hahaha 02.12.05, 13:31
                    Biblijny opis stworzenia jest pięknym poematem, przekazującym prawdę, że Bóg
                    stworzył świat, ale niczego nie mówiącym na temat sposobu, w jaki to uczynił.
                    • karbat Re: Arminius zdecyduj sie bo plywasz 02.12.05, 13:54
                      arminius napisał:

                      > Biblijny opis stworzenia jest pięknym poematem, przekazującym prawdę, że Bóg
                      > stworzył świat, ale niczego nie mówiącym na temat sposobu, w jaki to uczynił.

                      Biblijny poemat mowiacy prawde
                      Arminius to w Bibli nie ma opisu stworzenia swiata przez Boga ,kpisz czy
                      zartujesz?Bog potrzebuje w/g ciebie jakies sposoby stworzenia swiata ?? Dla mnie
                      Bog nie potrzebuje zadnych sposobow jako wszechmocny .
                      Bog 6 dni pracowal w 7 mym odpoczywal .....to dla ciebie poematy ,bajki ciekawe

                      To znaczy teraz obowiazuje Teoria Drawina jak nauczal nas JP II
                      W co ty wierzysz w Biblie nie w Darwina tez nie :( jestes kociarzem
                      • arminius Re: Arminius zdecyduj sie bo plywasz 02.12.05, 14:00

                        > Arminius to w Bibli nie ma opisu stworzenia swiata przez Boga ,kpisz czy
                        > zartujesz?Bog potrzebuje w/g ciebie jakies sposoby stworzenia swiata ?? Dla
                        mni
                        > e
                        > Bog nie potrzebuje zadnych sposobow jako wszechmocny .
                        > Bog 6 dni pracowal w 7 mym odpoczywal .....to dla ciebie poematy ,bajki
                        ciekawe

                        A Ty wiesz, że w Biblii jest wiele gatunków literackich? Że są miejsca, które
                        interpretuje się dosłownie, np. historyczne opisy, i są miejsca, których
                        dosłownie interpretować nie należy, np. poematy, przypowieści, itd. I że jest
                        cała dziedzina wiedzy teologicznej - biblistyka, która się tym zajmuje? A czy
                        Bóg w momencie stworzenia nie mógł zapoczątkować procesu ewolucji?

                        • karbat Re: Arminius szczerze 02.12.05, 14:53
                          arminius napisał:

                          > A Ty wiesz, że w Biblii jest wiele gatunków literackich? Że są miejsca, które
                          > interpretuje się dosłownie, np. historyczne opisy, i są miejsca, których
                          > dosłownie interpretować nie należy, np. poematy, przypowieści, itd. I że jest
                          > cała dziedzina wiedzy teologicznej - biblistyka, która się tym zajmuje? A czy

                          Wiem ,znam
                          tylko nie rozumiem jak historyczne opisy i miejsca ,ktorych nie da sie
                          interpretowac doslownie ,poematy ,bajki,legendy,przypowiesci
                          moga byc Pismem SWIETYM ! Maja miec one (poematy)charakter swietosci ,czegos
                          uniwersalnego Boskiego ,ponadczasowego .
                          do tego potrzebna jest logika katolika ;)

                          > Bóg w momencie stworzenia nie mógł zapoczątkować procesu ewolucji?
                          Teretycznie mogl,tylko jest to takie "pozyczanie " faktow na potrzeby czlowieka
                          XX w nie wierzacego w bajki i legendy.Poprawianie bledow praojcow zydowskich.
                          Klerowi dzis nie pasuje wizja biblijna stworzenia swiata ,wiec poprawia Pismo
                          Swiete i podpinaja sie pod nauke i nic wiecej.Pozdr.


                          • arminius Re: Arminius szczerze 02.12.05, 15:03

                            nie rozumiem jak historyczne opisy i miejsca ,ktorych nie da sie
                            > interpretowac doslownie ,poematy ,bajki,legendy,przypowiesci
                            > moga byc Pismem SWIETYM !

                            A mogą, bo Bóg jest większy niż Twoje wyobrażenia i śmieszne jest nakładanie mu
                            jakichś ramek. I Bóg wierzy w człowieka, tak że nie musi mu wszystkiego
                            wykładać dosłownie, bo wie że ten dobrze odczyta jego intencje także z
                            przypowieści, bajek i legend.
                            • karbat Re: Arminius szczerze ale brak logiki elementarn 02.12.05, 16:16
                              arminius napisał:

                              > A mogą, bo Bóg jest większy niż Twoje wyobrażenia i śmieszne jest nakładanie
                              mu jakichś ramek.

                              sorry ale to bzdura kosmiczna co pan pisze
                              .Ramki to nakladaja katolicay Bogu .stwarzajac wyobrazenia na smieszna ludzka
                              miare.

                              I Bóg wierzy w człowieka, tak że nie musi mu wszystkiego
                              > wykładać dosłownie, bo wie że ten dobrze odczyta jego intencje także z
                              > przypowieści, bajek i legend.

                              Ja sadze ,ze Bog nie wierzy tylko sie wstydzi czlowieka

                              Intencje z bajek,przypowiesci,legend sa jasne;
                              wszystko jest dobre co sluzy narodowi wybranemu;
                              intrygi,cudzoluzstwo,zbrodnie ,wojny ,zdrady .
                              Zydzi bija innych to dobrze ,Bogu jest to mile ,inni bija nekaja zyda jest to
                              Bogu nie mile i tyle !!!
                              Caly dowcip w tym ,ze to pisali ,przepisywali dziesiatki razy ludzie z krwi i
                              kosci ,Nawet Ewangelie z kilkunastu ,kilkudzesieciu wybral katolikom
                              poganin ..niestety , w IV ne w cesarz rzymski (reszte ewangelii zniszczono)
                            • marc1951 Re: Arminius szczerze 02.12.05, 16:36
                              Jeden taki czlowiek odczytal to ,50 milionow unicestwionych,a zapewniam ciebie
                              to nie sa bajki,to jest rzeczywistosc,jak takiego potwora mogl stworzyc BOG?
                        • marc1951 Re: Arminius zdecyduj sie bo plywasz 02.12.05, 16:27
                          Jezeli zapoczatkowal ewolucje to LUSI stworzyl ,przed Adamem.
                      • stek22 Re: Arminius zdecyduj sie bo plywasz 04.12.05, 08:37
                        Tylko dlaczego KK przez wieki wściekle tępił inne myślenie niż dosłowne
                        interpretacje?
                    • marc1951 Re: Arminius hahaha 02.12.05, 16:18
                      OK,jestes przykladem tego poematu.
                • stek22 Re: Może by się ci żarliwi dyskutanci wzięli w ko 04.12.05, 08:35
                  Niestety wykluczają się. Nawet nie rozumiesz fundamentalnej różnicy wynikającej
                  z myślenia naukowego a wiarą. Jedno jest przeciwnieństwem drugiego. Poczytaj
                  sobie książki filizoficzne na ten temat.
            • karbat Re: arminius katoliku ignorancie 02.12.05, 12:49
              arminius napisal

              >Darwinizm jest tylko hipotezą...

              zacznij czytac to co mowil ojciec swiety JP II (jak nie sluchales)
              trzeba byc naprawde ignorantem aby nie rozumiec co kosciol katolicki mowi na
              temat ewolucji Darwina .

              Watykan ;kosciol katolicki ,JP II,uznaja teorie ewolucji Darwina w calej
              rozciaglosci (poza jednym wyjatkiem )
              Tak samo jak dzis uznaje zydow za starszych braci w wierze (dali nam Boga Jahwe)

              >Chrzest jest tylko punktem wyjścia - to nie są czary-mary zmieniające człowieka
              w anioła
              Chrzest jest sprawa zasadnicza Chrystus zginal za nas na krzyzu aby uwolnic nas
              ludzi od grzechu pierworodnego ,aby odkupic nasze grzechy
              -od grzechu pierworodnego nas nie uwolnil
              -nasze grzechy odkupil nieskutecznie
              :( czyli umarl na krzyzu nadaremnie
              • arminius Re: arminius katoliku ignorancie 02.12.05, 12:55

                > > zacznij czytac to co mowil ojciec swiety JP II (jak nie sluchales)
                > trzeba byc naprawde ignorantem aby nie rozumiec co kosciol katolicki mowi na
                > temat ewolucji Darwina .
                A cóz takiego mówi?
                Darwinizm jest hipotezą naukową o pewnym stopniu prawdopodobieństwa i jak na
                razie niczym więcej.

                A co do chrztu - chodziło mi tylko o to, że chrzest nie gwarantuje człowiekowi
                bezgrzesznego życia.
                • karbat Re: arminius prosze nie zartuj z JP II 02.12.05, 13:26
                  arminius napisał:

                  > A cóz takiego mówi?
                  > Darwinizm jest hipotezą naukową o pewnym stopniu prawdopodobieństwa i jak na
                  > razie niczym więcej.

                  JP II mowi wyraznie ,Watykan tak samo - Darwinizm jest teoria sprawdzona i
                  potwierdzona (jednego wyjatku kosciol nie uznaje ale to kwestia czasu)
                  Katoliku prosze poczytaj na tem temat ,gdyz masz przestarzale wiadomosci.
                  JP II ,KK wypowiadal sie na ten temat przed 5 ciu laty .W Polsce o tym niewiele
                  mowiono fakt.
              • rydygier4 Re: arminius katoliku ignorancie 02.12.05, 13:50
                > Chrzest jest sprawa zasadnicza Chrystus zginal za nas na krzyzu aby uwolnic na
                > s
                > ludzi od grzechu pierworodnego ,aby odkupic nasze grzechy
                > -od grzechu pierworodnego nas nie uwolnil
                > -nasze grzechy odkupil nieskutecznie
                > :( czyli umarl na krzyzu nadaremnie

                To właśnie dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu chrzest jest sakramentem
                niwelującym ten grzech, więc nie umarł nadaremnie.
                • karbat Re: arminius same sprzecznosci 02.12.05, 14:08
                  rydygier4 napisał:
                  > To właśnie dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu chrzest jest sakramentem
                  > niwelującym ten grzech, więc nie umarł nadaremnie.

                  Chrystus nie wyzwolil nas od grzechu pierworodnego
                  NIC ale to NIC sie nie zmienilo !
                  Grzeszymy dokladnie tak samo ja pierwsi ludzie na ziemi,
                  po ukaraniu przez Boga za ich grzech.
                  Sorry ,ale Chrystus umarl nadaremno

                  Bog spapral akt stworzenia ,stwarzajac na swoje podobienstwo takie kreatury jak
                  ludzie ale to inny temat;)
                  • arminius Re: arminius same sprzecznosci 02.12.05, 14:12

                    > Chrystus nie wyzwolil nas od grzechu pierworodnego
                    > NIC ale to NIC sie nie zmienilo !
                    > Grzeszymy dokladnie tak samo ja pierwsi ludzie na ziemi,
                    > po ukaraniu przez Boga za ich grzech.
                    > Sorry ,ale Chrystus umarl nadaremno
                    >
                    > Bog spapral akt stworzenia ,stwarzajac na swoje podobienstwo takie kreatury
                    ja
                    > k
                    > ludzie ale to inny temat;)

                    Z chrześcijańskiego, nie tylko katolickiego, punktu widzenia głosisz herezje,
                    ale jesteś wolny i nie bój się, nikt Cię za to nie będzie prześladował.
                    • karbat Re: arminius ;) 02.12.05, 15:04
                      arminius napisał:


                      > > Sorry ,ale Chrystus umarl nadaremno

                      > Z chrześcijańskiego, nie tylko katolickiego, punktu widzenia głosisz herezje,
                      > ale jesteś wolny i nie bój się, nikt Cię za to nie będzie prześladował.

                      Wiem ,ale takie sa fakty
                      jesli dogmaty sa sprzeczne z faktami tym gorzej dla dogmatow ;)

                      Herezje ???
                      Bog dal czlowiekowi rozum aby szukal prawdy ,pytal ,bladzil
                      czyli tez nie wierzyl ,w naciagane ulegajace zmianom,modom ,pogladom dogmaty KK.
                      Gdyby dobry Bog chcial ,odebral by czlowiekowi rozum lub z niego zrobil malpe
                      (z szacunkiem dla tych zwierzat)

                      Dzieki Bogu czasy przesladowan ,tortur ,mordow minely
                      i jeszcze jedno chrzescijanie ,a tym bardziej katolicy nie maja panaceum na
                      prawde.To tylko zaledwie 1 mld ludzi na tym padole
                      • rydygier4 Re: arminius ;) 02.12.05, 15:07
                        Wiesz, co znaczy panaceum? I co ma liczba ludzi do prawdy? Prawda jest jedna.
                        • karbat Re: radygier4 katolik i prawda ha 02.12.05, 16:38
                          rydygier4 napisał:

                          > Wiesz, co znaczy panaceum? I co ma liczba ludzi do prawdy? Prawda jest jedna.
                          >

                          wiem
                          -liczba do prawdy ma sie nijak ,fakt
                          -prawda? hahahaha

                          Najuczciwszym czlowiekiem w ewangelii jest Pilat
                          mial osadzic Jezusa,czyli poznac prawde
                          "co to jest prawda " ? stwierdzil Pilat
                          i zostawil porachunki miedzyzydowskie im samym umywajac rece.

                          (tylko jedna rzecz nie pasuje w tej historii ,zydzi nie krzyzowali co
                          bylo "przywilejem cesarzy " tylko kaminiowali)
                          • rydygier4 Re: radygier4 katolik i prawda ha 03.12.05, 00:13
                            Nie wiem, czy najucziwszy ten Piłat był, ale przynajmniej potrafił przyznać sie
                            do niewiedzy w kwestii prawdy. :)

                            Jezusa ukrzyżowali Rzymianie. Żydzi zdaję się nie mogli kamienować, bo samosądy
                            były sprzeczne z prawem Rzymu (ale znawcą tematu nie jestem).
                  • rydygier4 Re: arminius same sprzecznosci 02.12.05, 14:33
                    Wyzwolił. dzięki niemu mamy chrzest. Wciąż jesteśmy wolni i możemy odrzucić
                    Chrystusa wraz z jego darem, który złożył na krzyżu z Siebie i jaki otrzymujemy
                    w chrzcie.

                    Bóg nie karze (nie mści się, co najwyrzej przyzwala, abyśmy doświadczali
                    konsekwencji własnych grzechów, przez co nas wychowuje, bo nas kocha.

                    > Bog spapral akt stworzenia ,stwarzajac na swoje podobienstwo takie kreatury ja
                    > k
                    > ludzie ale to inny temat;)

                    Za kogo się masz, że oceniasz jakość bożego dzieła? Uważasz, że przejrzałeś Jego
                    zamysły?
                    • karbat Re: Ok Rydygier4 02.12.05, 16:59
                      rydygier4 napisał:

                      > Wyzwolił. dzięki niemu mamy chrzest. Wciąż jesteśmy wolni i możemy odrzucić
                      > Chrystusa wraz z jego darem, który złożył na krzyżu z Siebie i jaki
                      otrzymujemy
                      > w chrzcie.

                      -chrzest byl przed Chrystusem (JAN ) wiec niczego nie dal
                      -nawet Faraon chrzcil w imie swego Boga woda ,wojska egipskie wyruszajace do
                      bitwy

                      > Bóg nie karze (nie mści się, co najwyrzej przyzwala, abyśmy doświadczali
                      > konsekwencji własnych grzechów, przez co nas wychowuje, bo nas kocha.

                      widze ,ze jestes oczytany w dzielach K.Wojtyly (jest to inny jezyk ,inna
                      logika -niz dla prostakow przed 20,50 laty )
                      mow co chcesz rydygier4 przeczytaj co napisales ....Bog sie nie msci tylko
                      przyzwala` ;) czyli on teraz nie jest bezposrednim jak wczesniej tylko
                      posrednim sprawca KARY .
                      Konsekwencja naszych grzechow balo TSUNAMI ,KATHRINA ,trzesienia ziemi itp
                      , w to zaden uczciwy ksiadz nie wierzy

                      > > Bog spapral akt stworzenia ,stwarzajac na swoje podobienstwo takie kreatu
                      > ry jak ludzie ale to inny temat;)
                      > Za kogo się masz, że oceniasz jakość bożego dzieła? Uważasz, że przejrzałeś
                      Jeg o

                      NIGDY ,To Kosciol katolicki i jego klechy sa tak bezczelne ,ze przypisuja sobie
                      prawo i interpretacji Boskich czynow.

                      ze czlowiek jest nikczemna kreatura to widac na kazdym kroku,slepy nie widzi
                      • rydygier4 Re: Ok Rydygier4 02.12.05, 19:26
                        > -chrzest byl przed Chrystusem (JAN ) wiec niczego nie dal
                        > -nawet Faraon chrzcil w imie swego Boga woda ,wojska egipskie wyruszajace do
                        > bitwy

                        Żaden z wymienionych przez Ciebie obrzędów nie miał mocy sakramentu zmywającego
                        grzech pierworodny. Taki chrzest dał nam Chrystus.

                        > mow co chcesz rydygier4 przeczytaj co napisales ....Bog sie nie msci tylko
                        > przyzwala` ;) czyli on teraz nie jest bezposrednim jak wczesniej tylko
                        > posrednim sprawca KARY .
                        > Konsekwencja naszych grzechow balo TSUNAMI ,KATHRINA ,trzesienia ziemi itp
                        > , w to zaden uczciwy ksiadz nie wierzy

                        Jak zdefiniujesz karę? Jeśli jako napomnienie, czy też lekcję wynikające z
                        miłości, to przyznam Ci rację, że Bóg karze. Co do kataklizmów, to nie każde
                        cierpienie jest bezpośrednią konsekwencją grzechu, jednak gdyby nie grzech Bóg
                        nie musiałby nas w ten sposób otrzeźwiać i wybijać z naszej pychy. Jego wielkość
                        objawia się w tym, że nawet z konsekwencji zła wyprowadza dobro dla człowieka.

                        > NIGDY ,To Kosciol katolicki i jego klechy sa tak bezczelne ,ze przypisuja sobie

                        > prawo i interpretacji Boskich czynow.

                        Skoro w niego nie wierzysz, to powinno Ci być to obojętne, co sobie przypisują.

                        Gdyby twierdzili, że o własnych siłach rozpoznają wolę Boga, to byłaby
                        bezczelność. Wiedzą jednak,że to nie oni są tacy wspaniali, tylko Duch Św. ich
                        do tego uzdalnia, bo tego chce.
                        >
                        > ze czlowiek jest nikczemna kreatura to widac na kazdym kroku,slepy nie widzi

                        Ty nazywasz człowieka nikczemnym, bo grzeszy na każdym kroku, a ja widząc to
                        samo, co Ty, nazwę grzesznika nieszczęśliwym i oszukanym przez diabła. Każdy z
                        nas jest dobry z natury. Natury jednak skażonej grzechem i przez to słabej. A
                        jednak właśnie za takich ludzi Chrystus umarł na krzyżu i zmartwychwstał, abyśmy
                        w Nim mieli oparcie, bo pokonał śmierć naszych grzechów.

                        Skoro, jak twierdzisz, nie przejrzałeś bożych zamysłów, to nie możesz ich
                        oceniać mówiąc, że spartolił.
          • karbat Re: zysk-u 02.12.05, 16:42
            nie wypuszczaj ich i tak sie nie odwaza ..0twarcie
            juz tyle razy wychodzili na durni i przepraszali, miej litosc !
    • rexio8 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 12:40
      A mowia, ze papieze sa nieomylni w kwestii spraw wiary, hehe :D
      • zyks Rexiu8 - nie szczekaj głupot , kochanieńki :) 02.12.05, 12:47

      • mozart Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 12:58
        >Otoz papiez jest nieomylny w kwestiach wiary i moralności tylko
        > wtedy gdy przemawia EX CATHEDRA
        Za wikipedia.pl: pl.wikipedia.org/wiki/Ex_cathedra
        "Definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga, że Biskup Rzymski, gdy mówi ex
        cathedra – tzn. gdy sprawując urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych,
        swą najwyższą apostolską władzą określa zobowiązującą cały Kościół naukę w
        sprawach wiary i moralności – dzięki opiece Bożej przyrzeczonej mu w osobie św.
        Piotra Apostoła posiada tę nieomylność, jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć
        cały swój Kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności"
        Czyli de facto mozna wszelkie poglady papiezy zakwestionowac...To bez sensu!
        Tym samym moze sie pojawic papiez, ktory np. zniesie celibat albo opowie sie
        wprost za kara smierci itp.
        Z reszta jako ateista KAZDE ZDANIE PAPIEZY I KrK traktuje jako ich IMHO
    • observer00 nowe prawa? kto je ma ustalać?? B(b)óg czy klechy? 02.12.05, 12:47
      CUD!!!! teraz już wszystko będzie dobrze!!! nieochrzczone dzieci trafiają do
      nieba!!! tak powiedziało paru dziadków w sutannach i niech się stanie!!! a czy
      nie powinno to przypadkiem pochodzić od B(b)oga??

      hmmm.... ciemnogród zaczyna swoje boskie prawa wymyślać i zasady - teraz w owym
      czwartym stanie, o którym była mowa w artykule nastąpi wielkie przesiedlenie do
      nieba, a potem będą związki wypędzonych, powiernictwa, etc...

      Pozdrawiam
      • sumienie.lk Re: nowe prawa? kto je ma ustalać?? 02.12.05, 13:11
        klechom w katolandzie jest bardzo dobrze... Nawet nam wciskaja ciemnotę, że
        tylko oni mają prawo do pośredniczenia między nami a Bogiem...
        • bikej5 Re: nowe prawa? kto je ma ustalać?? 02.12.05, 13:23
          ty bys nie wciskal gdybyś zarabial min.5000 miesięcznie???Jesli przestaną -stracą pracę:))
    • radek_sim Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 12:48
      Pierdzielenie w bambus. Taki niemowlaczek jest najbardziej niewinny i czysty od
      grzechu. Bardziej czystszy od dewot codziennie chodzących do kościoła i
      duchownych.
      • ojciec_dyrektor_rydzyk A nieochrzczone pieski i kotki tez? 02.12.05, 12:59
        • zyks Jeśli moja suczka nie ma prawa do życia wiecznego, 02.12.05, 13:06
          to ja też uprzejmie dziekuję - rezygnuję :)
    • zyks Duuuże ustępstwo...To może i prezerwatywy? :) 02.12.05, 13:01

    • sumienie.lk Rozum wam odrąbało, że się bzdetami zajmujecie? 02.12.05, 13:09
      To może w końcu ktoś autorytatywnie odpowie na pytanie ile diabłów mieści się
      na końcu szpilki.
      • zyks Podobno ok. 1500... 02.12.05, 13:10

        • sumienie.lk Mam poważne wątpliwości... hehehehe 02.12.05, 13:12
          • century211 Re: Mam poważne wątpliwości... hehehehe 02.12.05, 15:56
            pogadaj z jezuitami. oni sa dobrzy w tych rachunkach :-)))
      • mazur33x Re: Rozum wam odrąbało, że się bzdetami zajmujeci 02.12.05, 13:17
        Dla Ciebie bzdet. Dla wierzącej matki, która poroniła to ważna sprawa.
        • sumienie.lk Re: Rozum wam odrąbało, że się bzdetami zajmujeci 02.12.05, 16:59
          Jeśli jest rzeczywiście wierząca to nie będzie miała wątpliwości i właśnie
          dlatego nie będzie potrzebowała zapewnień tych pseudoteologów.
      • marc1951 Re: Rozum wam odrąbało, że się bzdetami zajmujeci 02.12.05, 16:56
        JA odpowiem,ilu czarno czerwonych chodzi po ziemi.
    • pio41 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba:) 02.12.05, 13:11
      Ludzie doskonale moga ulozyc sobie
      zycie bez Boga, swiadomi swoich ulomnosci, a takze tego ze powroca kiedys w
      kosmos w postaci czastek pierwszych, z pewnoscia jednak bez swiadomosci, ktora
      posiadali czy tez posiadaja za zycia. Naprawde, wierz mi JEST zycie bez Boga i
      niekoniecznie jest ono gorsze niz to z Bogiem.

      Wiele autorytetow nauki (a nie wiary) wypowiadalo sie przy okazji swoich badan
      na temat istnienia czy tez nie Boga. Trudno mi sobie przypomniec wszystkie, ale
      utkwilo mi jedno zdanie, Stephena Hawkinga, ktory pisze, ze nawet jezeli Bog
      istnieje gdzies w kosmosie, to jest on zupelnie obojetny na nasze ludzkie
      sprawy.
      Ktos inny wypowiedzial rownie madre zdanie: Owszem, Bog istnieje, lecz tylko i
      wylacznie w naszych glowach. I takiego Boga, jako idee, pewien kanon
      postepowania, wiara w sprawiedliwosc, jestem w stanie zrozumiec i zaakceptowac.

      W przeciwnym razie mamy do czynienia z bajkami rodem, excusez le mot, z
      Disneylandu: uginajacych sie od zlota oltarzy, dosc pustych formulek
      powtarzanych do znudzenia, dla wiekszosci tzw. wierzacych bez zrozumienia... Z
      tego punktu widzenia sprawa dopuszczenia do Nieba dzieci nieochrzczonych jest,
      wybacznie, smieszna.

      A co do odczuwalnych czynow boskich: czy sprawiedliwoscia jest to, ze jedni na
      ziemi cierpia nie tylko z glodu, pragnienia i zimna, ale tez z powodu
      trawiacych ich smiertelnych chorob, a inni nie? W imie jakiej idei katolicy
      odmawiaja ludziom cierpiacym prawa do zadecydowania o wlasnej smierci, gdy
      cierpienie staje sie nie do wytrzymania? W imie jakiej idei, katoilicy chca
      zmusic niechciane dzieci, zeby przychodzilu na swiat, gdzie - duzym
      prawdopodobienstwem - ich zycie bylo pasmem cierpien i ponizen. W imie wiary?
      Ale jakim prawem - wiara jest na szczescie kwestia indywidualnego wyboru na
      poczatku 21 wieku - i nikt nie ma prawa narzucac jej komus, kogo swiatopaglad z
      roznych wzgledow - ale tez empirycznych - jest inny.

      Nie dajmy sie zwariowac! Przerazajaca jest - zapawne w zwiazku z taka a nie
      inna sytuacja policzna - niesmaczna wrecz kontrofensywa katolickich
      fundamentalistow, ktorzy - co najgorsze - za wszelka cene probuja narzucac swoj
      swiatopoglad innym. Panstwo jest i ma pozostac laickie, a katolicy - z calym
      szacunkiem - zachowajcie swoja wiare dla siebie. Bedzie to z pozytkiem i dla
      Waszej wiary i dla tych, ktorzy nie wierza.
      • sofijka75 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba:) 02.12.05, 13:25
        najezdzacie na kosciol,ze lansuje ciemnote i zabobon, tymczasem sami jestescie
        ciemni, skoro rozumiecie pieklo i niebo jako miejsca. dla inteligentnego
        czlowieka pieklo czy niebo to nie miejsce tylko ostateczny stan ducha
        (ewentualnie inny wymiar). tak samo prymitywna jest ta wasza pretensja do BOGA
        o istnienie zla. dla inteligentnego czlowieka logiczne jest ze gdyby bylo samo
        dobro to nie byloby wiadomo, ze jest to dobro, nie mialoby racji bytu - ma sens
        jedynie wlasnie jako antagonizm zla. czlowiek ma wolna wole i moze dokonywac
        swiadomych wyborow miedzy owym dobrem a zlem i w ten sposob ewoluuje (badz nie -
        zaleznie wlasnie od tych swoich wyborow ktorych dokonuje). ewoluuje -
        udoskonala sie, oczyszcza z pierwiastkow zla za zycia ziemskiego, a potem w
        czysccu (nie miejscu ale stanie ducha,lub rzeczywistosci), az sie z nich
        calkiem oczysci i bedzie samym dobrem i wtedy osiagnie niebo czyli stan
        absolutnego dobra, szczescia, czy jak tam kto sobie woli to nazwac.
        • podpolka Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba:) 02.12.05, 13:44
          wzystko co bog stworzyl jest dobre - cierpienie tez. stworzyl tez szatana - czy on tez jest dobry? musi
          skoro wszystko co stworzyl bog jest dobre.
          • arminius Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba:) 02.12.05, 13:50
            Szatan był stworzony jako dobry anioł, a potem dokonał wolnego wyboru przeciw
            Bogu. Szatan nie jest więc do gruntu zły - bo gdyby chciał, mógłby się
            nawrócić. Problem w tym, że nie chce.
            • podpolka Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba:) 02.12.05, 14:08
              nawrocilby sie i nie istnialo by zlo wiec nie mozna byloby odroznic dobra. wiec jednak szatan
              potrzebny taki zly czyli dobrze ze jest zly. bog wszechmocny nie mogl go zniszczyc? woli nas za jego
              pomoca wodzic na pokuszenie?
            • karbat Re: arminiusie modlisz sie do szatana tez ? 02.12.05, 14:17
              arminius napisał:

              > Szatan był stworzony jako dobry anioł, a potem dokonał wolnego wyboru przeciw
              > Bogu. Szatan nie jest więc do gruntu zły - bo gdyby chciał, mógłby się
              > nawrócić. Problem w tym, że nie chce.

              Szatan jest przeciw Bogu i nie jest do gruntu zly .. OK dosc!
              ana ile zly a na ile dobry ??
              I nie mow nic o diablach o ktorych nie masz bladego pojecia .

              Pomysl o tym jak sie co dzien modlisz wielokrotnie
              Ojcze nasz ,ktory ..................
              i nie wodz nas na pokuszenie .......
              Wiesz ,kto jest przyczyna zla na swiecie ?

              • milseog Re: arminiusie modlisz sie do szatana tez ? 02.12.05, 14:55
                ja wiem kto jest przyczyną zła na świecie. to tacy hipokryci, jak ty.
                • karbat Re: milseog 02.12.05, 15:15
                  milseog napisał:

                  > ja wiem kto jest przyczyną zła na świecie. to tacy hipokryci, jak ty.

                  modlac sie prosisz aby cie nie kusil na pokuszenie
                  czy juz wiesz do kogo sie modlisz ??

                  • milseog Re: milseog 02.12.05, 15:23
                    ja się nie modlę.
            • marc1951 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba:) 02.12.05, 17:12
              Nie rozumiem ,jak BOG mogl przyzwolic na powstanie zla,tym bardziej ,ze jako
              wszechmogoncy zezwolil SZatanowi wybic cywilizacje,ktore zniknely z naszego
              globu!!!!!
      • rydygier4 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba:) 02.12.05, 13:56
        > Naprawde, wierz mi JEST zycie bez Boga i
        > niekoniecznie jest ono gorsze niz to z Bogiem.

        Byłby głupi, gdyby uwierzył. Gdyby nie Bóg nic by nie było, także ateistów :).
      • karbat Re: pio41 02.12.05, 15:10
        pio41 napisał:

        > Ludzie doskonale moga ulozyc sobie
        > zycie bez Boga, swiadomi swoich ulomnosci, a takze tego ze powroca kiedys w

        Mysle podobnie
        Wiem jedno ,na sto procent ,tam gdzie jest;
        kosciol jako
        -organizacja ,hierarchia
        -niomylny (absolutny) przywodca
        -kasa
        -show ,widowiska ,przebierancy w sukienkach od swieta

        tam nie ma i nie moze byc Boga
    • senny Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 13:23
      No, nareszcie zatwierdzili. A już się bałem, że do piekła.
    • milseog chrzcić nienarodzone! 02.12.05, 13:26
      to jest po prostu żałosne! co jeszcze wymyślą "hierarchowie"?
      jak dla mnie to zagrywka marketingowa, która ma zapobiec odpływowi składkowiczów z kościoła, bo
      przecież najwierniejsze fanki mają już i tak grubo powyżej 60 lat i ich to nie dotyczy. dla mnie to skandal.
      niebo dla wszystkich!
      • bikej5 Re: chrzcić nienarodzone! 02.12.05, 13:41
        Oczywiście !!kościoly sie wyludniają i z czego beda zyli za kilkanaście lat?? Przecież "co laska" ma swoje taryfy.Bog zaplać -"od widełek"!!!
    • aga.p13 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 13:37
      Co ci panowie (biskupi i papieze) biora, ze maja taka jazde? HEHEHEHE, a moze wlasnie nie biora
      swoich pigulek, a powinni, hehehe
    • hetman131 Re: Ciemnoto - Daj żyć !! 02.12.05, 14:04

      Zimny prysznic jest nieunikniony!!

      To tylko kwestia czasu..

      Nie zapominajcie o historii.

      Nie dopuszczajcie do siebie nieuków!

      Pozbywajcie sie prostakow i bandziorów...

      Etc, etc.....
    • century211 Chlopcy sie juz gubia :-) 02.12.05, 14:10
      Niech poprosza o podpowiedxz protestantow, skoro sami kombinuja i nic wymyslic
      nie potrafia...juz od kilkuset lat.
      Pozniej niesch sie wezma za inne nonsensy w ktore kaza ludziom wierzyc -
      celibat.
      • sumienie.lk Re: Chlopcy sie juz gubia :-) 02.12.05, 17:02
        Kościól rzymsko-katolicki wręcz peka w szwach od nonsensownych dogmatów i
        innych przeinaczeń wiary... A wszystko po to, aby Rydzyki mogły motłochem
        manipulować tak, jak to czynią do tej pory od dwóch tysięcy lat
      • karbat Re: Chlopcy sie juz gubia :-) 02.12.05, 17:04
        century211 napisała:

        > Niech poprosza o podpowiedxz protestantow, skoro sami kombinuja i nic
        wymyslic
        > nie potrafia...juz od kilkuset lat.
        > Pozniej niesch sie wezma za inne nonsensy w ktore kaza ludziom wierzyc -
        > celibat.

        odnosze podobne wrazenie ,nawarzyli sobie bigosu przez setki lataz sie w tym
        wszystkim pogubili
        ale ida w zaparte oni maja jedyny patent na prawde i racje
    • konrad.ludwik02 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 14:12
      Nareszcie jakaś dobra wiadomość!!!
      • srokabezoka Jak to dobrze.... 02.12.05, 14:17
        że ktoś nareszcie pomyślał o biednych dzieciach i nie trzeba już na siłę
        wciskać im tych bajeczek do główek... dzięki za wprowadzenie etyki bo bym w
        szkole nie wytrzymała...LUDZIE!!! WIARA SPOKO!! ALE NIE NASIŁĘ!!
        • karbat Re: Jak to dobrze....srokabezoka 02.12.05, 17:07
          srokabezoka napisała:

          > że ktoś nareszcie pomyślał o biednych dzieciach i nie trzeba już na siłę
          > wciskać im tych bajeczek do główek... dzięki za wprowadzenie etyki bo bym w
          > szkole nie wytrzymała...LUDZIE!!! WIARA SPOKO!! ALE NIE NASIŁĘ!!

          na sile ? dzis to przedszkole ,zaluj zes sie nie urodzila z 300,400 lat
          wczesniej



    • podchmielony_wikary hehehe 02.12.05, 14:17
      "Nieochrzczone dzieci trafiają do nieba - stwierdzili teologowie. Teraz papież
      zadecyduje o zmianie doktryny Kościoła, zgodnie z którą dzieci zmarłe przed
      chrztem nie mają pełnych szans na zbawienie"

      --ok, pozostaje zatem tylko wyslac fax do Boga z poleceniem zmiany przepisow...
    • an9991 kościół relatywistyczny 02.12.05, 14:19
      wina w kościele katolickim jest wyjatkowo zrelatywizowana. raz jest tak raz
      inaczej, w jednej diecezji cos jest grzechem w innej nie jest. zawsze wydawało
      mi się że grzech ma wartość bezwzględną, jest albo go nie ma. tymczasem
      grzesząc w polsce nie grzeszę (w niektórych sytuacjach) w niemczech, włoszech
      czy anglii. podobnie ze śmiercią nieochrzczonych. kiedyś wobec tej samej
      teologii nie bylo dla nich nadziei dzis sa zbawione.
      cala ta sytuacja daje jednak nadzieję, że kiedyś kościół inaczej spojrzy na
      homoseksualistów, kobiety kapłanów itd.itp. oby.
    • zyta17 Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 14:22

      co za ciemnota, jakze sie ciesze , ze przeszlam na Islam. Dzieki Ci Panie za
      to
    • resu Aby zapewnić wyłączność zbawienia w kościele 02.12.05, 14:26
      katolickim zabrnęli w kozi róg wymyślając bzdury. Najpierw twierdząc, że tylko
      ochrzczeni mogą iść do nieba, a człowiek to już dzieląca się komórka jajowa, a
      potem zapewniając sobie w doktrynie nieomylność papieża. Dopóki wyznawca żyje
      musi przyjąć pod groźbą wykluczenia z kościoła wszystkie dogmaty. Nie tylko
      pójście do nieba, ale nawet samo istnienie nieba, boska nieomylność,
      wniebowzięcia, nieczystości odpusty wszystko co zadekretują ma być przyjęte do
      wiary.
    • zasaniak Re: Brak chrztu nie zamyka drogi do nieba 02.12.05, 14:32
      Wiedziałem, że i w tej skostniałej i anachronicznej instytuji, jaką do śmierci
      JPII był KK, zaświeci światło racjonalizmu. Czym bowiem można tłumaczyć wieczne
      potępienie duszy abortowanego dziecka???
      Za obecnego - widać światłego- papieża, świętoinkwizycyjne idiotyczne dogmaty
      wypracowane przez schizofrenicznych papieży w przeszłości- zostaną raz na
      zawsze pogrzebane ( oczywiście bez księdza).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja