Kobieta - ksiądz?

03.12.05, 09:30
Czemu nie? Dlaczego w Kościele Katolickim kobiety nie mogą odprawiać mszy św
spowadać, udzielać komuniitd. Czy kobiety są wiernymi jakiejś gorszej
kategorii?
    • crax Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 09:33
      Nasz "nieodżałowany" Ojciec Święty powiedział, że dlatego, że "Jezus był
      mężczyzną"
      • b-beagle Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 09:39
        crax napisał:

        > Nasz "nieodżałowany" Ojciec Święty powiedział, że dlatego, że "Jezus był
        > mężczyzną"

        To nie jest przecież żaden argument. Nie byłoby Chrystusa gdyby nie kobieta
        która Go urodziła
        • crax Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 09:44
          Tak, ja o tym wiem. Ale spróbuj to powiedzieć księdzu ;)

          P.S. Raz jak byłem na ceremonii chrztu w polskim kościele w Luksemburgu to do
          mszy służyła dziewczynka. Byłem ciężko zszokowany :)
          • zloty_delfin Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 16:55
            O, ja takich mszy widziałam więcej, nawet w nich uczestniczyłam i mnie to nie
            szokowało!
        • Gość: ona Re: Kobieta - ksiądz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 09:52
          Argument jest taki, że to Chrystus odprawił pierwszą Eucharystię, potem przez
          20 wieków odprawiali ją mężczyźni, więc jak tu nagle zmienić taką długą
          tradycję. Szczerze powiedziawszy mnie to jest obojętne, nie chciałabym być
          kapłanem (kapłanką?), poczucie odpowiedzialności mam i tak przytłaczające, a w
          tej sytacji pewnie by mnie zmiażdżyło. Mężczyźni chyba są dla siebie bardziej
          wyrozumiali i mniej skrupulatni. :)
          • vivian.darkbloom tradycja - co to za argument? 03.12.05, 10:03
            Tradycja moze być zarówno dobra jak i zła - nie mozna się wiec nią zasłaniać.
            "Mężczyźni chyba są dla siebie bardziej wyrozumiali i mniej skrupulatni." Czyli
            kapłani mają być dla siebie wyrozumiali [i są bo różne afery w Kościele są
            tuszowane jak długo się da] i mało skrupulatni? hmmm...
            • Gość: ona Re: tradycja - co to za argument? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 10:07
              a czy tak trudno zrozumieć że napisałam to z punktu widzenia Kościoła i tych,
              którzy sa jego kapłanami?
      • vivian.darkbloom z logiką na bakier 03.12.05, 10:00
        Na forum Onetu spotkałam się kiedyś z cholernie trafnym komentarzem do "Jezus
        był mężczyzną" - równie dobrze można powiedzieć: "Jezus był Żydem, więc tylko
        Żydzi mogą być kapłanami" :) A doprowadzając to rozumowanie do absurdu "Jezus
        miał oczy koloru x, więc kapłanami mogą być tylko osoby o oczach koloru x" Jak
        widać żadnego logicznego związku między płcia Jezusa a płcią księży nie ma.
        • crax Re: z logiką na bakier 03.12.05, 10:12
          Ja się z tobą zgadzam, to przeciez nie jest moje zdanie, tylko czarnych.
      • zloty_delfin Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 12:51
        crax napisał:

        > Nasz "nieodżałowany" Ojciec Święty powiedział, że dlatego, że "Jezus był
        > mężczyzną"

        Nie, nie takie było uzasadnienie, Złotko.
        • crax Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 13:13
          kotku, napisanie "nie takie było uzasadnienie" bez jednoczesnego napisania,
          JAKIE, dowodzi lekceważenia adwersarza. Ale od strony katolików jestem do tego
          przyzwyczajony :)
      • marysia75 Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 13:21
        crax napisał:

        > Nasz "nieodżałowany" Ojciec Święty powiedział, że dlatego, że "Jezus był
        > mężczyzną"

        I dodal, ze Apostolowie tez byli mezczyznami:)
        A w kazdej babie siedzi diabel:)
        • zloty_delfin Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 14:40
          Uzasadnienie było takie, że Apostołowie byli mężczyznami, nie było mowy o płci
          Jezusa.
          • vivian.darkbloom Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 16:12
            to przeczytaj mój post zatytułowany "z logiką na bakier" i wstaw apostołów w
            miejsce Jezusa. Czy nie widzisz, ze jest to rozumowanie całkowicie absurdalne?
            • marysia75 Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 16:16
              vivian.darkbloom napisała:

              > to przeczytaj mój post zatytułowany "z logiką na bakier" i wstaw apostołów w
              > miejsce Jezusa. Czy nie widzisz, ze jest to rozumowanie całkowicie
              absurdalne?

              Wtrace sie, moze niepotrzebnie: Uwazaj, ten delfin to rekin i szuka ofiary, a
              tak w ogole doksztalca sie przy nas, nie daj sie nabrac:)
              • zloty_delfin Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 16:52
                marysia75 napisała:

                > Wtrace sie, moze niepotrzebnie: Uwazaj, ten delfin to rekin i szuka ofiary, a
                > tak w ogole doksztalca sie przy nas, nie daj sie nabrac:)

                :))))))))))))
                O tak, Wszechwiedząca, wierzaca w mądrości zawarte na lewackich portalach,
                gdzie napisane jest m.in., że reżim stalinowski był w latach 80-tych...
                • marysia75 Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 18:45
                  zloty_delfin napisała:

                  > marysia75 napisała:
                  >
                  > > Wtrace sie, moze niepotrzebnie: Uwazaj, ten delfin to rekin i szuka ofiar
                  > y, a
                  > > tak w ogole doksztalca sie przy nas, nie daj sie nabrac:)
                  >
                  > :))))))))))))
                  > O tak, Wszechwiedząca, wierzaca w mądrości zawarte na lewackich portalach,
                  > gdzie napisane jest m.in., że reżim stalinowski był w latach 80-tych...

                  Przeciez jezykow obcych nie znasz (oprocz lamanego wloskiego, ze wzgledu na
                  tesciowa), jak wiec moglas cos zrozumiec?
                  Na poczatku bylo Slowo:)
                  Jakich 'lewackich' stronach?
                  • zloty_delfin Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 19:00
                    marysia75 napisała:

                    > Przeciez jezykow obcych nie znasz (oprocz lamanego wloskiego, ze wzgledu na
                    > tesciowa), jak wiec moglas cos zrozumiec?
                    > Na poczatku bylo Slowo:)
                    > Jakich 'lewackich' stronach?

                    Moja droga, czyżbyś zapomniała, że Twój kolega wypominający mi demencję
                    przesłał Ci "w sumie niezły, rzeczowy i nieemocjonalny" artykuł ze strony
                    Międzynarodowego Komitetu Czwartej Międzynarodówki, który przeczytałaś i za
                    który mu dziękowałaś?

                    O mojej znajomości języków nie masz za dużego pojęcia, owszem, francuskiego nie
                    znam (kto powiedział, że muszę go znać?), włoski znam dobrze, bo studiowałam we
                    Włoszech rok, a teściowej nie mam, o czym też Ci pisałam.
                    • zloty_delfin Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 19:01
                      zloty_delfin napisała:

                      > Moja droga, czyżbyś zapomniała, że Twój kolega wypominający mi demencję
                      > przesłał Ci "w sumie niezły, rzeczowy i nieemocjonalny" artykuł ze strony
                      > Międzynarodowego Komitetu Czwartej Międzynarodówki, który przeczytałaś i za
                      > który mu dziękowałaś?

                      Chodzi o ten artykuł w języku zachodniosłowiańskim jak sama byłaś łaskawa
                      zauważyć.
                      >
            • zloty_delfin Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 16:50
              vivian.darkbloom napisała:

              > to przeczytaj mój post zatytułowany "z logiką na bakier" i wstaw apostołów w
              > miejsce Jezusa. Czy nie widzisz, ze jest to rozumowanie całkowicie
              absurdalne?

              Vivian, odpowiadałam bezpośrednio na post Craxa, z którym toczę fascynującą
              dyskusję gdzie indziej.
              A w papieskim uzasadnieniu nie było mowy o płci Jezusa ani Maryi, tyle celem
              ścisłości.
    • malagenia7 Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 12:27
      Świat sie zmienia i tradycja musi się do tego dostosować
    • seth.destructor Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 14:01
      Kobieta nie jest księdzem ze względu na comiesięczną nieczystość. W dawnych
      czasach o wiele ściślej przestrzegano zasad czystości przy jedzeniu, np.nie
      wolno bylo jeść lewą ręką, lewa służyła do podcierania.
    • kuala_lumpur Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 14:11
      Jeśli naprawdę interesuje Cię odpowiedź (a raczej jej próby) na to pytanie to
      możesz je znaleźć na drugim końcu wyszukiwarki www.google.pl , fraza np
      "kapłaństwo kobiet".
    • Gość: silnoręki Re: Kobieta - ksiądz? IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 03.12.05, 14:30
      b-beagle coś planujesz czy to tylko rozważania czysto teoretyczne..
      jeśli ktoś chce naprawdę służyć Bogu to znajdzie na to sposób bo liczy się sam
      fakt posługi a nie jego forma, konieczna jest też pewna pokora
      kobieta dla której będzie ważniejszye to że nie może zostać księdzem powinna
      się zastanowić nad swoim "powołaniem"

      nie warto negować wszystkiego w myśl równouprawnienia, jesteśmy równi ale nie
      tacy sami
    • dyskopata Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 14:32
      szczerze mowiac nie bardzo mnie to interesuje bo nie mam zadnych stycznosci z
      ta grupa zawodowa
    • mamalgosia Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 15:09
      Chrystus nie bał się tego, co powiedzą inni. Dlatego nie potępił
      jawnogrzesznicy, dlatego rozmawiałz Samarytanką przy studni (chociaż była ona
      nie dość że kobietą, to jeszcze z Samarii, istne dno dla Żydów płci męskiej),
      odiwedzał Marię i Martę itp. gdyby więc chciał, w gronie apostołów znalazłyby
      się kobiety. Ale nie chciał.
      Kobieta nie jest gorsza, jest po prostu inna. Przecież nikt rozsądny nie powie,
      że mężczyzna jest gorszy tylko dlatego, że nie potrafi urodzić dziecka
      • vivian.darkbloom Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 16:15
        Różnica między dzieckiem a kapłaństwem jest taka, ze mężczyzna rzeczywiście nie
        jest w stanie urodzić dziecka, a podobnych przeszkód przed kapłaństwem kobiet
        nie widać. To, że kobiet nie dopuszcza się do kapłaństwa jest w przeciwieństwie
        do rodzenia dzieci, decyzją konkretnych osób, którą możnaby zmienić.
        • zoppino Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 16:38
          Można, ale w tym wypadku po co? Może niekatolicy zrobią petycję i prześlą
          papieżowi?
    • Gość: grrryyy bo faceci księża boją się kobiet nt. IP: *.chello.pl 03.12.05, 16:51
    • vivian.darkbloom a właściwie dlaczego nie? 03.12.05, 17:15
      może niech przeciwnicy kapłaństwa kobiet przejdą do konkretów i przedstawią
      argumenty przeciwko. to da lepszy punkt wyjścia do dyskusji
      • mg2005 To naprawdę miłe... )) 03.12.05, 18:45
        ..wręcz rozczulajace, że ateiści i katofoby wykazuja takie życzliwe zatroskanie
        sprawami Kościoła...))
        • marysia75 Re: To naprawdę miłe... )) 03.12.05, 18:47
          mg2005 napisał:

          > ..wręcz rozczulajace, że ateiści i katofoby wykazuja takie życzliwe
          zatroskanie
          > sprawami Kościoła...))

          A skad wiesz, ze ateisci i katofoby? Nic innego Ci do glowy nie przyszlo?:)
          • mg2005 Re: To naprawdę miłe... )) 03.12.05, 20:26
            Już ja tam swoje wiem...))

            Nie powiedziałem,że to dotyczy wszystkich,którzy wypowiadają się nt. Kościoła.

            Jeśli katolik ma wątpliwości, to najpierw zwraca się do swojego księdza,
            proboszcza, potem szuka u teologów, znawców prawa kościelnego itd.
            Co Tobie powiedział twój proboszcz?... ))
            • marysia75 Re: To naprawdę miłe... )) 03.12.05, 20:36
              mg2005 napisał:

              > Już ja tam swoje wiem...))
              >
              > Nie powiedziałem,że to dotyczy wszystkich,którzy wypowiadają się nt. Kościoła.
              >
              > Jeśli katolik ma wątpliwości, to najpierw zwraca się do swojego księdza,
              > proboszcza, potem szuka u teologów, znawców prawa kościelnego itd.
              > Co Tobie powiedział twój proboszcz?... ))

              Aktualnie mamy wakat na stanowisku i czekamy na misjonarza:)



          • zloty_delfin Re: To naprawdę miłe... )) 03.12.05, 20:55
            marysia75 napisała:

            > A skad wiesz, ze ateisci i katofoby? Nic innego Ci do glowy nie przyszlo?:)

            Nie trzeba tu często bywać, by zorientować się, że tacy tu dominują.
        • vivian.darkbloom Re: To naprawdę miłe... )) 04.12.05, 12:00
          OK, ale argumentów dalej nie ma.
    • jantoni.jajcorz Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 19:49
      b-beagle napisała:
      > Czy kobiety są wiernymi jakiejś gorszej kategorii?

      Wręcz przeciwnie, lepszej kategorii.
      Chciałbym się spowiadać u księdza samiczki, w szczególności z grzechu
      cudzołożenia, ze szczegółami :))) czy znalazłbym takie zrozumienie jak u księży
      samców? Oto jest pytanie!!!
    • b_fanka Re: Kobieta - ksiądz? 03.12.05, 22:24
      Dlaczego kobiety nie moga zostac ksiezmi, czy sa wiernymi gorszej kategorii?
      Wprost przeciwnie! Przeciez wiadomo, ze Bog czesto posluguje sie wlasnie
      niedoskonalymi narzedziami...
    • Gość: Uff Re: Kobieta - ksiądz? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.12.05, 02:12
      Ja jestem absolutnie za. Zawsze sie z tym nie zgadzalam, ze kobieta moze byc
      jedynie zakonnica. W Kanadzie w kosciolach rzymsko-katolickich ,
      angielskojezycznych kobiety pomagaja ksiedzu rozdawac komunie, dziewczynki sa
      ministrantami obok chlopcow. Oczywiscie nie ma to miejsca ciagle w polskich
      kosciolach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja