lpr_rasta
03.12.05, 14:06
macie pozdrowienia z mojego łóżka. Dopiero się obudziłem po imprezie wczoraj.
Brytyjczycy mają wypasioną muzę- ogólnie dramów nie kocham, ale te były
zajebiste. Zgubiłem numerek do szatni (skleił się z komórą tak że nie mogłem
go wymacać w kieszeni) i musiałem posiedzieć do 5 rano aż panie zaczynały
wydawać kurtki tym ludziom co pogubili numerki - he he a sporo ich było.
Impreza była megawielka, w kolejce do wejścia na nią stałem godzinę, były tam
tysiące luda. Kurde toalety były w wersji unisex, a mężczyznom odrobinę
prywatności dawała jedynie ściana do sikania, zresztą szklana (ale
połprzeźroczysta, tak że było widać laski czeskajace za rogiem na wejście do
kabin). Ogólnie w toalecie stał koleś który pilnował żeby ludzie nie pili
wody z kranów i by nie było sprzedaży dragów (bo kurde i tak ciasno było i
bez sklepiku), choć i tak w popielniczce jaką widziałem przy naszym stoliku
większość niedopałków to były dżojnty- jakieś 2/3. Jeśli na tej imprze było z
3 tysiące luda, to organizatorzy zarobili 160 tysięcy koła na biletach plus
driny megadrogie- sama woda mineralna była po 9 złoty malutka butelka. Tak se
policzyłem że z 250- 300 tysięcy gdzieś zarobili na takiej bibie za jeden
wieczór. Chyba pomyślę czy by w Polsce takich imprez gdzieś nie robić.
Poza tym mam pytanie! Ile osób mieszka jeszcze w Polsce? Bo większość ludzi
jakich znam z mojego rocznika już wyjechała z kraju? Fakt- wciąż jestem
gdzieśtam zameldowany w Polsce, ale od dawien dawna tam nie mieszkam. Ciekaw
jestem czy to ktoś bada. Tak na moje oko Polska ma teraz gdzieś z 30- 35 mln
ludzi. Bo reszta spie..ła. Ciekawi mnie to w kontekście tej idiotycznej
polityki radiomaryjnego rządu żeby więcej dzieci się rodziło podczas gdy lud
spie.. z kraju drzwiami i oknami, więc się pytam.