Gość: KuLKa Re: Kogo byście uratowali? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.06, 18:46 Myślę, że wzięłabym kota, ponieważ on odczuwa ból, a embriony jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kicio Re: Kogo byście uratowali? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 08:13 No jasne, że kota! To zbyt oczywiste by się nad tymrozwodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: omnipotentny Re: Kogo byście uratowali? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 08.05.06, 20:43 jezeli jestem pracownikiem labolatorium, to ''moim obowiazkiem '' jest ratowanie zamrozonych embrionow. kot sobie sam poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kogo byście uratowali? 04.06.06, 17:36 > jezeli jestem pracownikiem labolatorium, to ''moim obowiazkiem '' jest > ratowanie zamrozonych embrionow. kot sobie sam poradzi. A jeżeli nie masz takiego obowiązku to kogo ratujesz? Kogo nakacuje ci ratować twoja inteligencja, intuicja, wiara, człowieczeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
999s Re: Kogo byście uratowali? 02.06.06, 01:56 absolutnie i bez wachania kota. Embriony pies trącał. Odpowiedz Link Zgłoś
barimbowa Re: Kogo byście uratowali? 04.06.06, 13:11 Kota ( chociaż wolę psy :-)). Kot po wyniesieniu przeze mnie może sam funkcjonować a jak wyniosę embriona ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egot Re: Kogo byście uratowali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 01:31 Skoro geny nie są moje, to sprawa wydaje się być oczywista biorę kota podpachę i w nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
mona_lisa79 Kota 05.06.06, 18:15 Ratuję istotę, która ma świadomość swojego istnienia, odczuwa radość, ale też strach, odczuwałaby ból... Odpowiedz Link Zgłoś
pokemon31 Re: Kogo byście uratowali? 30.07.06, 09:53 Eeee, i kota i embriony, po co się zastanawiać, szkoda czasu:) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kogo byście uratowali? 30.07.06, 11:21 Sęk w tym, że założenie jest takie, że NIE MOŻESZ uratować i kota i embriony. MUSISZ dokonać WYBORU. Żeby ci to zobrazować (niektórzy zawsze będą twierdzili, że jednak można wszystkich uratować, mimo że ZAKŁADAM, że nie można) to powiedzmy że laboratorium jest trzykondygnacyjne i każda kondygnacja ma ok. 1000 m2 powierzchni, a do kota i do embrionów masz dokładnie tak samo daleko i dokładnie tak samo szybko będziesz mogła opuścić laboratorium, ALE jak uratujesz jedno to drugiego już nie zdążysz, bo automatyczne drzwi a laboratorium zostaną zamknięte i zostałabyś wówczas w nim zamknięta i zginęła razem z kotem i embrionami. Masz 5 sekund do namysłu. CO ROBISZ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j661g Re: Kogo byście uratowali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.06, 09:46 ja obawiam się ze nawet bym nie wpadła na to zeby ratować embriony, wiec nie mialabym się nad czym zastanawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kogo byście uratowali? 31.07.06, 09:49 Twoja odpowiedź jest taka jak 95% Polaków=katolików :)) Tylko nieliczni (pomyleńcy) ratowaliby embriony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość kota i szczurki labolatoryjne :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 09:26 Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Miło mi czytać tyle rozsądnych odpowiedzi 28.08.06, 13:14 a tek kilka położę na karb błędu statystycznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mfea Re: Kogo byście uratowali? IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.10.06, 19:47 KOTA! To chybe jest oczywiste. Kociak to żyjące i czujące stworzenie, a embriony i tak są zamrożone, więc nie czują ani nie myslą. Odpowiedz Link Zgłoś
szmajch Re: Kogo byście uratowali? 29.10.06, 20:01 A jaką to robi różnicę. Co innego bezwzględna moralność, a co innego postępowanie kierowane emocjami. Odpowiedz Link Zgłoś
anksunamoon Re: Kogo byście uratowali? 31.10.06, 08:00 A w labolatorium to co kot robił? Jeszcze w pobliżu embroniów. Ale jeśli już, to ja bym nic nie zabrała i zwiała ;p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Kogo byście uratowali? IP: *.gorzow.mm.pl 30.01.07, 22:48 Kota!! bez wyrzutow sumienia i wiekszych dylematow Odpowiedz Link Zgłoś
rixa Re: Kogo byście uratowali? 31.01.07, 17:18 Kota. 1. lubie koty. 2. może będę go mogła zabrać do domu. 3. gdyby się spalił, pewnie śniłoby mi się to do końca życia, a embriony primo nie są jeszcze zdolne czuć bólu, secundo są zamrożone w dodatku, więc tym bardziej nic nie czują, tetrio i tak by się rozmroziły, co kotu nie grozi. Wow, rzadko jestem w takiej przytłaczającej większości. Odpowiedz Link Zgłoś
rixa Re: Kogo byście uratowali? 31.01.07, 17:23 Poprawka: wpadłabym w panikę i kot musiałby mnie ratować, biedne zwierze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Kogo byście uratowali? IP: *.net.autocom.pl 01.04.07, 13:29 Kota. Postawiony przez Ciebie problem jest bardzo ciekawy. Odpowiedz Link Zgłoś
troche_inny Re: Kogo byście uratowali? 01.04.07, 13:30 Haha jaka nieudana proba przerobienia klasycznego przykladu :D Zle dobrales przeciwwage.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jszhc Re: Kogo byście uratowali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 16:43 Kota. Embriony nie poczuja bolu. Tylko, ze Giertych nie wiele ma wspolnego z logika:). Zapewne swa zone zostawil by na pastwe plomieni, gdyz 'zycie poczete' jest najwazniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giulletta Re: Kogo byście uratowali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 12:38 kota Odpowiedz Link Zgłoś
kolotwor Re: Kogo byście uratowali? 03.04.07, 13:17 Zalozycielu tego watku, glupi jestes. Sam udowadniasz ze in vitro jest zlem. I ze nie powinno sie zamrazac zarodkow. Mam gdzies twojego kota Odpowiedz Link Zgłoś
wimx Re: Kogo byście uratowali? 03.04.07, 13:18 Kota, nie musialabym sie nawet zastanawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.alex Re: Kogo byście uratowali? 03.04.07, 14:39 Ja kota, ale poniewaz kiedys systematycznie bywalam w klinice leczenia nieplodnowsci to wiem ile takie zaplodnione embriony kosztuja (wysilku i pieniedzy) i wspolczulabym niespelnionym rodzicom, ktorzy stracili swoje marzenia... Odpowiedz Link Zgłoś
mufka14 Re: Kogo byście uratowali? 12.04.07, 14:57 to proste. kot jako zwerze inteligentne samo za mną pobiegnie albo nawet szybciej znajdzie wyjście niż ja więc od niechcenia mogłabym chwycić za ten słoik. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: papaya nova Re: Kogo byście uratowali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:08 Oczywiście kota!!!Z embriony mogą być kiedyś przestępcami,toksycznymi szefami,pazernymi politykami,snobami,wrednymi istotami,dręczycielami kotów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misior Re: Kogo byście uratowali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.07, 09:05 KOTA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Jak miło że wątek żyje 29.06.07, 09:17 i tyle rozsądnych osób się w nim wypowiada - dzięki wam, niekatolicy Odpowiedz Link Zgłoś