Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI?

07.12.05, 11:49
Jeśli tak lub nie to dlaczego?
    • 3promile Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 11:53
      Nie. Z powodu, że mianowicie otóż ponieważ jestem heteroseksualny.
      • crax Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 11:56
        promil, mała poprawka do twojej sygnaturki: na końcu prowadzący powiedział do
        dzwoniącego jeszcze jedno zdanie - "I proszę się kulturalnie wyrażać!!" :))

        Pozdrowionka
        • 3promile Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 12:01
          Wiem, ale się kurde nie mieści!
          • crax Ups... chyba, że tak ;) n/t 07.12.05, 12:11

      • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 11:57
        3promile napisał:

        > Nie. Z powodu, że mianowicie otóż ponieważ jestem heteroseksualny.

        Myslisz, ze...? Patrz, nie pomyslalam.
        • troche_inny Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 22:56
          marysia75 napisała:

          > Myslisz, ze...? Patrz, nie pomyslalam.

          No coz...
          • Gość: L Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? IP: *.nat.p-s-inter.net 08.12.05, 22:36
            ja pomyslalem. Ale tez nie w moim typie. a skąd.
    • crax Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 11:54
      ROTFL !!!! Ja vohl, naturlich, wir lieben Ihm !!!!
      • Gość: camel crax...slownik moze wez..bo IP: *.pools.arcor-ip.net 07.12.05, 22:18
        troche bledow narobiles w tylk kilku slowach...
        • crax Doprawdy...? 08.12.05, 08:45
          Piszę po niemiecku tak jak on mówi po polsku :)

          Sertetschnie postrafiam...
    • kamajkore Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 11:55
      > Jeśli tak lub nie to dlaczego?
      nie, bo nie mam żadnego powodu żeby go kochać. podobnie jak i innych ojców
      'świętych", żywych czy martwych... =)
    • margala za jego polszczyznę 07.12.05, 13:07
      "Serdetschnje posdrawjam Polakuf. Sblischa schje urotschistoschtsch Wschistkich
      Schwjentich. Dschenkujeme Bogu sa schwjatkuf wiare, ktusche sa dschitcha beli
      sjetnotscheni z H:ristusem w miwoschtschi, a dschisch utschestnitschoung wjego
      h:wale. Ich wstawjenniztwo i opjeze polezam wschistkich wiejaonzich."

      [ papiez.wiara.pl/index.php?grupa=4&art=1130824689 ]
    • mamalgosia Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 13:32
      Nie, miłość dla mnie to nie jest coś, co się pojawia ot tak, po prostu.
      Natomiast szanuję go i cenię
      • bartosz_kania Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 16:27
        Ale JP2 kochałaś?
    • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 15:05
      Powtórzę za Przedmówczynią (chyba nie pierwszy raz): szanuję go i cenię.
      • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 16:01
        zloty_delfin napisała:

        > Powtórzę za Przedmówczynią (chyba nie pierwszy raz): szanuję go i cenię.

        A ZA CO jesli mozna wiedziec? Za ten zimny intelektualizm Ratzingera? Bo jako
        Benedetto XVI jeszcze niczego pismiennego nie splodzil.

        • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 16:24
          marysia75 napisała:

          > zloty_delfin napisała:
          >
          > > Powtórzę za Przedmówczynią (chyba nie pierwszy raz): szanuję go i cenię.
          >
          > A ZA CO jesli mozna wiedziec?

          Można wiedzieć:) Za jego homilie wygłoszone podczas mszy pogrzebowej JPII 8IV,
          W Kolonii 20 i 21VIII, za jego konsekwencję i stanowczą walkę z wszelkim
          relatywizmem i wysokie ustawienie poprzeczki - przede wszystkim dla katolików;
          już się nie stawia na ilość, ale na jakość - kto chce należeć do Kościoła, musi
          też przestrzegać jego zasad. Krytykujecie JP II, ale za Jego Pontyfikatu była w
          miarę otwartość na odmienne zdanie - teraz skończyły się ustępstwa i wyraźnie
          zostały nakreślone granice Non possumus, dlatego można się spodziewać
          zdecydowanej riposty na wszelkie próby godzenia w katolicki światopogląd i
          dobre imię Kościoła.

          Pięknie, teraz będziemy kruszyć kopie o kolejnego Papieża...
          • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 16:34
            Ja, szczerze mowiac, wole Boffa ale on nie jest papiezem:)
            • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 17:28
              marysia75 napisała:

              > Ja, szczerze mowiac, wole Boffa ale on nie jest papiezem:)

              To prawda, że zbudował sobie okazały bungalow na terenie klasztoru-
              znak "solidarnoścci" z ubogimi? Zakładam, że odpowiesz zgodnie z najlepszą
              wiarą (nie doszukuj się, proszę, złośliwości w moim pytaniu).
              • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 17:40
                zloty_delfin napisała:

                > To prawda, że zbudował sobie okazały bungalow na terenie klasztoru-
                > znak "solidarnoścci" z ubogimi? Zakładam, że odpowiesz zgodnie z najlepszą
                > wiarą (nie doszukuj się, proszę, złośliwości w moim pytaniu).

                Zrodlo, zrodlo...

                A gdzie ma mieszkac, na ulicy? Z klasztorem, to on juz nie ma za wiele do
                czynienia; sukienka byla za ciasna, wiec ja zrzucil i dobrze zrobil, uczciwy
                czlowiek. *Okazaly bungalow*, to troche na wyrost, przyznasz:)
                • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 22:25
                  Źródło katolickie, dlatego się pytam. Tak, okazały bungalow, czy piękna willa,
                  czy jakoś tak... Zostawił po sobie w Brazylii zanim uciekł na Wschód.
                  Nie twierdzę, że mieszkać miał na ulicy, tylko ze swoimi współbraćmi, zanim
                  zrzucił sukienkę złożył śluby ubóstwa a to, jak każdy ślub zobowiązuje.
                  I dobrze, że odszedł, bo (jeżeli to prawda) tego typu zakonnicy chwały
                  Kościołowi nie przynoszą. Kłania się jakość, na którą postawił papież Benedykt
                  i dobrze zrobił.
                  • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 22:55
                    Na jaki Wschod uciekl?
                    Jeszcze nie wiadomo czy dobrze zrobil i jak to naprawde jest z ta jakoscia; to
                    sie okaze w tzw. praniu.
                    A nomen omen, krzyz sie w Kolonii zlamal.

                    P.S. Ty w tej slonecznej Italii to na szkoleniach Opus Dei przebywalas?:)
                    Wiesz, ten styl i ta "jakosc":)
                    • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 22:58
                      marysia75 napisała:

                      > Na jaki Wschod uciekl?

                      na Daleki Wschód

                      > Jeszcze nie wiadomo czy dobrze zrobil i jak to naprawde jest z ta jakoscia;
                      to
                      > sie okaze w tzw. praniu.

                      Niewątpliwie
                      > A nomen omen, krzyz sie w Kolonii zlamal.

                      A, nic mi o tym niewiadomo
                      >
                      > P.S. Ty w tej slonecznej Italii to na szkoleniach Opus Dei przebywalas?:)
                      > Wiesz, ten styl i ta "jakosc":)

                      Nie, na stypendium naukowym w ramach programu Socrates/Erazmus.
                      • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 23:08
                        zloty_delfin napisała:

                        > na Daleki Wschód

                        To, ze wyjechal na medytacje, jesze nie znaczy, ze uciekl.


                        > Niewątpliwie
                        > > A nomen omen, krzyz sie w Kolonii zlamal.
                        >
                        > A, nic mi o tym niewiadomo

                        To widocznie w Polsce *wycieli*, bo trabili o tym wszedzie:)
                        > Nie, na stypendium naukowym w ramach programu Socrates/Erazmus.

                        EraSmus:) Powinnac wiedziec, bez bledu, na czym bylas.
                        • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 23:26
                          marysia75 napisała:

                          > zloty_delfin napisała:
                          >
                          > > na Daleki Wschód
                          >
                          > To, ze wyjechal na medytacje, jesze nie znaczy, ze uciekl.

                          Zależy od interpretacji.
                          >
                          >
                          > > Niewątpliwie
                          > > > A nomen omen, krzyz sie w Kolonii zlamal.
                          > >
                          > > A, nic mi o tym niewiadomo
                          >
                          > To widocznie w Polsce *wycieli*, bo trabili o tym wszedzie:)

                          Być może ja to przegapiłam

                          > > Nie, na stypendium naukowym w ramach programu Socrates/Erazmus.
                          >
                          > EraSmus:) Powinnac wiedziec, bez bledu, na czym bylas.

                          Dzięki! Wiem na czym byłam. A Ty nie daj się nabrać, że reżim stalinowski
                          panował w Polsce w latach 80-tych, bo już wtedy nie panował:)
                          • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 23:35
                            zloty_delfin napisała:

                            > Zależy od interpretacji.

                            Jak wszystko:)

                            > Być może ja to przegapiłam

                            Ignorancja jest laska:)


                            > > EraSmus:) Powinnac wiedziec, bez bledu, na czym bylas.
                            >
                            > Dzięki! Wiem na czym byłam. A Ty nie daj się nabrać, że reżim stalinowski
                            > panował w Polsce w latach 80-tych, bo już wtedy nie panował:)

                            Gdybys wiedziala, umialabys wurazic bez bledu (na poczatku bylo SLOWO).
                            *80-tych*: znowu blad, tym razem ortograficzny:)
                            Lata 80 to ja znam z autopsji, nie z bajek o zelaznym wilku (czy z JPDP):)
                            • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 08.12.05, 00:07
                              marysia75 napisała:

                              > Gdybys wiedziala, umialabys wurazic bez bledu (na poczatku bylo SLOWO).
                              > *80-tych*: znowu blad, tym razem ortograficzny:)
                              > Lata 80 to ja znam z autopsji, nie z bajek o zelaznym wilku (czy z JPDP):)

                              O tak, umiałabym WURAZIĆ bez błędu...
                              Naprawdę nie miałaś do czego się przyczepic...
                              • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 08.12.05, 01:29
                                zloty_delfin napisała:

                                > marysia75 napisała:
                                >
                                > > Gdybys wiedziala, umialabys wurazic bez bledu (na poczatku bylo SLOWO).
                                > > *80-tych*: znowu blad, tym razem ortograficzny:)
                                > > Lata 80 to ja znam z autopsji, nie z bajek o zelaznym wilku (czy z JPDP):
                                > )
                                >
                                > O tak, umiałabym WURAZIĆ bez błędu...
                                > Naprawdę nie miałaś do czego się przyczepic...

                                U mnie na kawiaturze AZERTY U znajduje sie obok Y, poza tym jestem prosta
                                kobieta z nieukonczona podstawowka, kura domowa przy mezu. Czgo tu wymagac? Ty
                                natomiast bywasz w eleganckim swiecie, Nauka stoi przed toba *otworem
                                drzwiowym* i tylko czeka na twoj analityczny (syntetyczny tez!) umysl, a
                                popelniasz bledy ortograficzne i rzeczowe. Kogo i co tu porownywac?
                                Powtorze za wieszczem i bez parafrazy: Skoncz ascka (ze znakami diakrytycznymi
                                nad s i c), wstydu oszczedz!:)
                                • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 08.12.05, 10:42
                                  marysia75 napisała:

                                  >> U mnie na kawiaturze AZERTY U znajduje sie obok Y, poza tym jestem prosta
                                  > kobieta z nieukonczona podstawowka, kura domowa przy mezu. Czgo tu wymagac?
                                  Ty
                                  > natomiast bywasz w eleganckim swiecie, Nauka stoi przed toba *otworem
                                  > drzwiowym* i tylko czeka na twoj analityczny (syntetyczny tez!) umysl, a
                                  > popelniasz bledy ortograficzne i rzeczowe. Kogo i co tu porownywac?
                                  > Powtorze za wieszczem i bez parafrazy: Skoncz ascka (ze znakami
                                  diakrytycznymi
                                  > nad s i c), wstydu oszczedz!:)

                                  Skoro się tłumaczysz, to ja też to zrobię: napisałam "Erazmus", bo tak nakazał
                                  mi skrót myślowy, podobnie 80-te, żeby się nie fatygować- zdaje się, że jest to
                                  często praktykowane w dobie elektronicznej komunikacji.
                                  Pozwolę sobie zauważyć, że NIE JA zaczynałam tę żenującą wymianę zdań, nie
                                  wyznaję bowiem zasady "jak chcesz kopnąć psa, to zawsze go znajdziesz", jasne?
                                  A w ogóle to już jakiś czas temu pożegnałaś mnie "na zawsze", stwierdzajac, że
                                  do dyskusji z Tobą nie dorosłam. Kto tu nie dorósł? Czy to ja rozpoczęłam
                                  dialog na poziomie dziewczynki z podstawówki wytykając prozaiczne błędy?
                                  Grzecznie zapytałam, co Ty być może uznałaś za atak- otóż NIESŁUSZNIE. Chciałam
                                  skonfrontować to co ja wiem (ze źródła, którego nie uznaję za obiektywne) z tym
                                  co Ty masz do powiedzenia, bo nie wątpię, że masz dużo do powiedzenia na temat
                                  teologii wyzwolenia.
                                  A teraz żegnam, idę do pracy, bo nie mam męża, który mnie utrzyma, ani czasu na
                                  spędzanie całego dnia na kretyńskich pyskówkach.
                                  • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 08.12.05, 10:59
                                    zloty_delfin napisała:

                                    > A teraz żegnam, idę do pracy, bo nie mam męża, który mnie utrzyma, ani czasu
                                    na
                                    >
                                    > spędzanie całego dnia na kretyńskich pyskówkach.

                                    A ten kolega asystent, co po znajomosci zaliczonko mial ci wpisac, jeszcze go
                                    nia zlapalas, na meza znaczy sie?:)
                                    Idz do pracy, praca uszlachetnia a to, widac najbardziej ci jest teraz
                                    potrzebne.
                                    • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 08.12.05, 21:19
                                      marysia75 napisała:

                                      > zloty_delfin napisała:
                                      >
                                      > > A teraz żegnam, idę do pracy, bo nie mam męża, który mnie utrzyma, ani cz
                                      > asu
                                      > na
                                      > >
                                      > > spędzanie całego dnia na kretyńskich pyskówkach.
                                      >
                                      > A ten kolega asystent, co po znajomosci zaliczonko mial ci wpisac, jeszcze go
                                      > nia zlapalas, na meza znaczy sie?:)
                                      > Idz do pracy, praca uszlachetnia a to, widac najbardziej ci jest teraz
                                      > potrzebne.

                                      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                      Kiedyś spytałas czy Cię szpieguję (wszechobecna na tym forum mania
                                      prześladowcza) i stwierdziłaś, że to nieładnie, choć Twoje podejrzenia były
                                      bezpodstawne (hehe, podałaś mi belgijską stronę, a potem pytałaś skąd wiem, że
                                      belgijska). Potem stwierdziłam, że jesteś moralna jak Kali i widzę, że się nie
                                      pomyliłam.
                                      Kandydata na męża nie szukam, bo już go mam od sześciu lat (wszystko wskazuje
                                      na to, że moim mężem zostanie) i to nie jest mój kolega asystent, który
                                      zaliczenie wystawia na podstawie obecności na zajęciach. Tak się składa, że na
                                      zajęcia chodzę, więc nie będę miała problemu z uzyskaniem zaliczenia, a mój
                                      kolega z wystawieniem go:)
                                      W pracy byłam i miałam męczący dzień.
                                      Jakieś dalsze wątpliwości odnośnie mojej osoby?
                                      Skąd w Tobie ta nienawiść jeżeli można spytać, zwłaszcza, że ja mocno spuściłam
                                      z tonu odnośnie Ciebie (i teraz dodam, że przepraszam za moje uwagi, które
                                      wypisywałam pod wpływem emocji, przynajmniej raz niepotrzebnie Ci przyłożyłam)?
                                      Bo to już chyba nienawiśc.

                                      P.S. Polska pisownia nazwy programu, w którym uczestniczyłam brzmi: EraZmus
                                      (fakt, powinnam być konsekwentna i wpisać też SoKrates, ale nie sądziłam, że
                                      niektórzy na tym forum są bardziej papiescy od papieża)
                                      • zloty_delfin Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 09.12.05, 17:27
                                        Nie wiem co mnie napadło, że się wczoraj zaczęłam przed Tobą tłumaczyć, to
                                        pewnie przez to zmęczenie.
                                        Jestem pod wrażeniem gorących emocji jakie wzbudziła w Tobie moja skromna osoba.
                                        Twoja sugestia odnośnie tego kogo powinnam "złapać na męża znaczy się"
                                        wzbudziła powszechną wesołość na spotkaniu z koleżankami i u mojego faceta
                                        zresztą też.
                                        Musiałabym być naprawdę zdesperowana, żeby w starym kumplu dostrzec miłość
                                        życia:)
                                        Ale przeprosiny podtrzymuję, przynajmniej za ten jeden niesłuszny atak.
                                        • marysia75 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 09.12.05, 17:30
                                          zloty_delfin napisała:

                                          > Ale przeprosiny podtrzymuję, przynajmniej za ten jeden niesłuszny atak.

                                          No to juz, kto sie czubi, ten sie lubi:)
    • b-beagle Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 15:13
      Sznuję co nie znaczy , że kocham. Dlaczego zresztą mialabym kochać?
      • podpolka Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 07.12.05, 18:06
        hmm, ja slyszalam taki zarcik: papiez z okna czyta z kartki wiernym z polski: kochani polacy, obroncy
        poczty polskiej, poddajcie sie, jestescie otoczeni.
        nalezy mowic z wyraznym niemieckim akcentem ala papa:)
    • Gość: Raul tak to jest ten!!!!!! IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 08.12.05, 01:37
      cioleczku
    • revelacja1 Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 08.12.05, 02:02
      sojuz1 napisał:

      > Jeśli tak lub nie to dlaczego?


      Papiez Benedykt XVI nie jest jeszcze swiety i nie wiadomo czy kiedykolwiek
      bedzie. Sympatyczny z niego czlowiek ale zeby zaraz kochac? Bez przesady.
    • sojuz1 To jak to jest 08.12.05, 08:28
      że JP2 kochali wszyscy katolicy, a B16 nikt? W czym on gorszy? A może chociaż
      jacyś Niemcy go kochają i uważają za swój największy autorytet i wyrocznię?
      • zloty_delfin Re: To jak to jest 08.12.05, 21:40
        sojuz1 napisał:

        > że JP2 kochali wszyscy katolicy, a B16 nikt? W czym on gorszy? A może chociaż
        > jacyś Niemcy go kochają i uważają za swój największy autorytet i wyrocznię?

        JPII nie kochali wszyscy katolicy. BXVI nie jest gorszy, może tylko nie jest
        tak charyzmatyczny. W tego typu sytuacjach na miłość trzeba sobie zasłużyć.
        Bardzo wątpię, by Niemcy go kochali, dość chłodno przyjęli jego wybór na
        Stolicę Piotrową, choć może znajdą się i tacy, którzy go kochają.
        Dla wszystkich katolików powinien być autorytetem, ale czy wyrocznią...?
    • husyta Tak, bo zlikwidował otchłań niemowląt, 08.12.05, 23:45
      BXVI zlikwidował otchłań niemowląt, którą kler straszył matki przez wieki, że
      ich niemowlęta, jeśli umarłyby bez chrztu w rycie katiolickim, poszłyby własnie
      tam.
      KK zarobił na tym strasznie dużo szmalu, ale obecnie octhłań była już nie do
      utrzymania i stała się przyczyną ataków na KK, zatem trzeba ją było
      zlikwidować.

      Jak tak dalej pójdzie, to mam nadzieję, że BXVI zliwkiduje również czyściec.
      To by byo dopiero coś!

      Swoją drogą, ciekawe ze JP2 nie widział błędności hipotezy o otchłani.
      • marysia75 Re: Tak, bo zlikwidował otchłań niemowląt, 08.12.05, 23:50
        husyta napisał:

        Witaj w domu Husyto!

        > Swoją drogą, ciekawe ze JP2 nie widział błędności hipotezy o otchłani.

        Widzial, widzial, oni nie tacy glupi jak sie sami maluja:)

        Pamietaj, metafora jest poczatkiem myslenia (to nie ja, to filozof):)


        • husyta Re: Tak, bo zlikwidował otchłań niemowląt, 09.12.05, 00:03
          marysia75 napisała:

          > husyta napisał:
          >
          > Witaj w domu Husyto!
          tylko chwilowo;
          >
          > > Swoją drogą, ciekawe ze JP2 nie widział błędności hipotezy o otchłani.
          >
          > Widzial, widzial, oni nie tacy glupi jak sie sami maluja:)

          Widział? Ale nigdzie nie pisnął, a tak byłby kolejny przyczynek do jego
          świętości.
          >

          • marysia75 Re: Tak, bo zlikwidował otchłań niemowląt, 09.12.05, 00:06
            husyta napisał:

            > marysia75 napisała:
            > tylko chwilowo;

            :(

            > Widział? Ale nigdzie nie pisnął

            Bo ich czasem omerta obowiazuje:)
      • autenty A pieklo? 09.12.05, 22:22
        husyta napisał:
        > Jak tak dalej pójdzie, to mam nadzieję, że BXVI zliwkiduje również czyściec.
        > To by byo dopiero coś!
        > Swoją drogą, ciekawe ze JP2 nie widział błędności hipotezy o otchłani.

        A pieklo? Czy KK zlikwiduje tez kiedys pieklo? Przeciez to niesprawiedliwe,
        zeby dostac takie wieczne dozywocie, cokolwiek by sie nie zawinilo...
    • b_fanka Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? 10.12.05, 00:23
      Kochac - to za duzo, ale bardzo go szanuje i lubie. Przede wszystkim za to, co
      mowi: chcialabym chociaz raz w roku uslyszec takie kazanie w kosciele. Mowi o
      podstawowych sprawach dotyczacych wiary w sposob piekny i logiczny, a przy tym
      niesamowicie przekonujacy, z gleboka wiara i autentyczna pasja (nawet jesli
      wyglasza swoje homilie tak, jakby to byly wyklady ze statystyki). Tylko ze
      trzeba jego teksty czytac w pelnej wersji, bo streszczeniom nie bardzo sie
      poddaja - sa konkretne, bez zadnego wodolejstwa. Nasze media troche go krzywdza
      podajac tylko to, co mowi po polsku lub o JPII. Podziwiam go tez za to, ze w
      wieku 78 lat zdecydowal sie zamienic perspektywe spokojnej i pewnie dostatniej
      kardynalskiej emerytury na los "wieznia Watykanu". Tym bardziej, ze wyraznie nie
      urodzil sie w papieskich butach, zle sie czuje na swieczniku - bylo to widoczne
      zwlaszcza na poczatku, czasem nie wiedzial, jak sie zachowac, nie ma medialnych
      talentow poprzednika. Z pewnoscia zdawal sobie sprawe z wlasnych ograniczen i z
      tego, ze bedzie porownywany z Janem Pawlem. Przyjac wybor w tym momencie, to
      byla prawdziwa odwaga.
    • Gość: kasiaa Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? IP: *.trustnet.pl 10.12.05, 16:10
      a niby za co mam go kochać??
      • Gość: klecha Re: Czy kochacie Ojca Świętego Benedykta XVI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.05, 16:43
        za to, że kolesie w śmiesznych czapkach go wybrali na "ojca świętego".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja