Dodaj do ulubionych

Śmiertelne ofiary przemocy domowej w Rosji

19.12.05, 19:09
Jak podaje Amenesty International, w Rosji co godzinę umiera kobieta pobita
przez bliskiego jej mężczyznę. W wyniku pobicia rocznie umiera ok. 9 tys. kobiet.

"Ta przerażająca statystyka oparta jest częściowo na badaniach samej AI, a
częściowo na szacunkach rosyjskiego MSW. Rosyjskie urzędy nie prowadzą
oddzielnych rejestrów dotyczących przemocy domowej, ale nie zaprzeczają danym AI.
Obrońcy praw człowieka twierdzą, że Rosja robi bardzo niewiele, aby ratować
kobiety przed śmiercią. W 10-milionowej Moskwie nie ma ani jednego schroniska
dla ofiar przemocy domowej. - Na przykład Kazachstan ma specjalne oddziały
milicji do walki z przemocą domową. Rosyjskie władze w ogóle nie dostrzegają
problemu - mówi Friederike Behr z Amnesty International.
Dla części rosyjskich socjologów winny tej statystyce jest przede wszystkim
kryzys społeczny po rozpadzie ZSRR. Wedle tej teorii zagubieni w nowej
rzeczywistości mężczyźni rozładowują swe frustracje na żonach, kochankach i
dzieciach.
- Oskarżanie rozpadu ZSRR o wszystkie plagi społeczne w Rosji to mit - uważa
jednak socjolog Konstantin Sołowczuk. - W czasach radzieckich kobiety też bito
i zabijano. W ojczyźnie proletariatu oficjalnie głoszono jednak, że przemoc
domowa to przejaw kryzysu społeczeństwa burżuazyjnego, i dlatego na mocy
partyjnych dekretów w ZSRR nie występowała.
Żony bite przez mężów traktowano więc jako ofiary zwykłych przestępstw, ale
nie przemocy domowej, którą zaczęto poważnie badać dopiero w 1999 r. - W
rezultacie pod tą propagandową przykrywką w Rosji przechowały się rodzinne
wzorce sprzed kilku wieków - wyjaśnia Sołowczuk. - W XVI w. w Rosji zrobiło
ogromną karierę dzieło "Domostroj", które zalecało gospodarzom bicie żon. W
XIX w. pojawiła się krytyka takich zachowań, ale w XX w. zapadło milczenie, a
władza zajęta była walką z wrogami klasowymi.
Najważniejszą przyczyną koszmaru rosyjskich kobiet jest alkoholizm. Rosjanki
giną bowiem często z rąk pijanych mężczyzn, którzy - jak mówią statystyki -
piją częściej i więcej niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Socjolodzy podkreślają też zgubny wpływ konfliktów zbrojnych na psychikę
rosyjskich mężczyzn. W ostatnich dwóch latach stowarzyszenia rodzin żołnierzy
powracających z Czeczenii coraz częściej proszą psychologów o pomoc w radzeniu
sobie z agresją w domu.
Zdaniem części badaczy w Rosji wciąż widać również efekty ogromnego ubytku
mężczyzn, którzy milionami zginęli w czasie II wojny światowej. Niedobór
kandydatów na mężów sprawił, że w latach 40. i 50. kobiety wybaczały im także
bicie - twierdzą socjolodzy. To się przeniosło na kolejne pokolenia, a chłopcy
do dziś są rozpieszczani w Rosji nieporównanie bardziej niż dziewczynki.
58 proc. rosyjskich kobiet przynajmniej raz w życiu padło ofiarą domowej
przemocy, co piąta Rosjanka jest bita regularnie, prawie co trzecia przyznaje,
że była pobita w czasie ciąży, połogu lub karmienia dziecka.
Amnesty International radzi rosyjskim władzom, by pomogły zakładać telefony
zaufania, tworzyły schroniska dla kobiet, szkoliły milicję i wspierały
finansowo organizacje pozarządowe zajmujące się kobietami. - To proste
sposoby, które działają na całym świecie - twierdzi Friederike Behr z AI."
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3074177.html?nltxx=1721538&nltdt=2005-12-19-03-05
===========
Był ZSRR, nie było przemocy, niet komunizma, jest przemoc. Postuluję,
przywrócić ZSRR:(
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka