marysia75 22.12.05, 13:13 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3079964.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
crax Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:17 Zastanawiam się, dlaczego te kobiety wybierają właśnie śmietniki na miejsce porzucania noworodków, a nie np. klatki schodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:21 > Zastanawiam się, dlaczego te kobiety wybierają właśnie śmietniki na miejsce > porzucania noworodków, a nie np. klatki schodowe. Pewnie z prozaicznej przyczyny - nikt nie zwraca szczególnej uwagi na człowieka zostawiającego reklamówkę z czymśtam na śmietniku, a na klatkach schodowych ktoś od razu mógłby zwrócić uwagę... Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:26 Oczywiście żal mi tych biednych kobiet zmuszonych do tak dramatycznych decyzji, ale zostawianie noworodków na śmietniku... hmmmm... Ciekawe, dlaczego nie mogła urodzić w szpitalu i zostawić? Jak myślisz? Czy wg ciebie są jakieś szczególne powody? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:33 crax napisał: > Oczywiście żal mi tych biednych kobiet zmuszonych do tak dramatycznych decyzji, > > ale zostawianie noworodków na śmietniku... hmmmm... > Ciekawe, dlaczego nie mogła urodzić w szpitalu i zostawić? Jak myślisz? Czy wg > ciebie są jakieś szczególne powody? To jest akt desperacji i wstydu, tak, tak, wstydu; nie potrzeba swiadkow a w szpitalu zawsze sie ktos *zyczliwy* znajdzie...Smutne to ale prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:36 Ciekawe, że Tobie przyszło do głowy zupełnie co innego niż mi... wstyd... - pewnie też. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:41 kamajkore napisała: > Ciekawe, że Tobie przyszło do głowy zupełnie co innego niż mi... wstyd... - > pewnie też. To poczytaj Reymonta:) Wstyd, poczucie winy i presja. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:48 > To poczytaj Reymonta:) > Wstyd, poczucie winy i presja. Tak, zgadzam się - ale myślę, że nie tylko to. Jeżeli nie jest się samotnym, ma się wsparcie - to może nie trzeba tak bardzo obawiać się wstydu? To wszystko jest pewnie powiązane i kończy się... tak jak w temacie wątku :( Reymonta czytałam... :) Ale inni też siętym zajmują, współcześnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:58 kamajkore napisała: > Reymonta czytałam... :) Ale inni też siętym zajmują, współcześnie :) Dziecko w kloace to cliché XIX wieku i typowej dla niego moralnosci, dlatego pisalam o Reymoncie:) Inni tez sie tym zajmowali, zgoda ale z mniejszym talentem i jak widac bez skutku:) Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 14:02 O ile pamiętam, to noworodek wrzucony do wychodka był też w zakończeniu "Dziejów grzechu" Żeromskiego. Także doskonała ilustracja ówczesnej mentalności (a raczej "mendalności") ludzkiej. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 14:11 crax napisał: > O ile pamiętam, to noworodek wrzucony do wychodka był też w > zakończeniu "Dziejów grzechu" Żeromskiego. Także doskonała ilustracja ówczesnej > > mentalności (a raczej "mendalności") ludzkiej. No wlasnie o *Dziejach grzechu* mysle. Powinna to byc lektura obowiazkowa w szkolach, nie wiem, czy jest? Z filmem wlacznie, bo to przeciez powiesc sfilmowana, steatralizowana i tak bardzo na czasie, jak widac:) Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 22.12.05, 13:35 crax napisał: > Oczywiście żal mi tych biednych kobiet zmuszonych do tak dramatycznych decyzji, > > ale zostawianie noworodków na śmietniku... hmmmm... > Ciekawe, dlaczego nie mogła urodzić w szpitalu i zostawić? Jak myślisz? Czy wg > ciebie są jakieś szczególne powody? Nie byłam nigdy w takiej sytuacji, trudno mi to sobie wyobrazić. Pewnie strach, szok, samotność - to wszystko naraz na jedną osobę, która nie może sobie poradzić. One muszą czuć się jak w potrzasku. Pewnie nie każda z nich wie, że mogła bez konsekwencji zostawić dziecko w szpitalu. A nawet - nie miałby kto jej tam zawieźć. Odpowiedz Link Zgłoś
crax Do marysi i kamajkore 22.12.05, 13:41 kamajkore napisała: "Nie byłam nigdy w takiej sytuacji, trudno mi to sobie wyobrazić. Pewnie strach, szok, samotność - to wszystko naraz na jedną osobę, która nie może sobie poradzić. One muszą czuć się jak w potrzasku. Pewnie nie każda z nich wie, że mogła bez konsekwencji zostawić dziecko w szpitalu. A nawet - nie miałby kto jej tam zawieźć." A więc samotność. Heh, a pomyśleć, ile wokół nas pięknie brzmiących słów o miłości człowieka przez człowieka. I co z tego zostaje, jak przyjdzie co do czego? "Przecież panna z brzuchem to wstyd na całą wieś!!!!" Czo oni nie zdają sobie sprawy, że taka postawa owocuje zostawianiem dzieci w zimie na śmietniku? Ciekawe, czy ich wiara uczy takiego postępowania. P.S. Rozmyślnie nie wymieniam nazwy tej wiary, żeby znowu nie być uznanym za "opętanego nienawiścią", "dyżurnego anty[...] i "monotematycznego". Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Do marysi i kamajkore 22.12.05, 13:45 crax napisał: > P.S. Rozmyślnie nie wymieniam nazwy tej wiary, żeby znowu nie być uznanym > za "opętanego nienawiścią", "dyżurnego anty[...] i "monotematycznego". W subkulturze islamu jest jeszcze gorzej:) Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: Do marysi i kamajkore 22.12.05, 13:47 Wiem, że gorzej, ale islam na szczęście mnie nie dotyczy. Jest jeszcze nardziej antyludzki niż... ups... zagalopowałem się ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Do marysi i kamajkore 22.12.05, 13:54 crax napisał: > Wiem, że gorzej, ale islam na szczęście mnie nie dotyczy. Jest jeszcze nardziej > > antyludzki niż... ups... zagalopowałem się ;) Islam dopuszcza stosowanie antykoncepcji:), oczywiscie w malzenstwie. Pod innymi wzgledami faktycznie, jest jeszcze bardziej mizoginistyczny niz...niz inne religie monoteistyczne. A czy Cie nie dotyczy, to zobaczymy, osrodki kulturalne juz zaczynaja stawiac pierwsze kroki... Odpowiedz Link Zgłoś
crax Może zmienić prawo... 22.12.05, 14:00 Tak sobie pomyślałem właśnie, że gdyby poród w szpitalu był zapewniony całkowicie anonimowo: kobieta rodzi i znika, nikt nie zna jej tożsamości, byłoby może mniej takich przypadków? Bo jak w TV słysze szlochy "przecież mogła zostawić w kołysce przed szpitalem", a potem widze te kołyskę postawioną NA WIDOKU, na oczach wszystkich przed głównym wejściem, to krew nagła mnie zalewa. Może szeroko zakrojona kampania medialna + zmiana uregulowań prawnych by pomogła? P.S. Ciekawe, jak zareagowaliby na takie rozwiazanie przedstawiciele... innej religii monoteistycznej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Może zmienić prawo... 22.12.05, 14:08 crax napisał: > Tak sobie pomyślałem właśnie, że gdyby poród w szpitalu był zapewniony > całkowicie anonimowo: kobieta rodzi i znika, nikt nie zna jej tożsamości, > byłoby może mniej takich przypadków? Bo jak w TV słysze szlochy "przecież mogła > > zostawić w kołysce przed szpitalem", a potem widze te kołyskę postawioną NA > WIDOKU, na oczach wszystkich przed głównym wejściem, to krew nagła mnie zalewa. > Może szeroko zakrojona kampania medialna + zmiana uregulowań prawnych by > pomogła? > P.S. Ciekawe, jak zareagowaliby na takie rozwiazanie przedstawiciele... innej > religii monoteistycznej ;) Kampania medialna:) A komu to sie bedzie oplacalo!:) Jestem pewna, ze taka kobieta od poczatku ciazy nie byla u ginekologa, ktory moglby ja *poprowadzic*. Tego typu akt porzucenia jest bardzo symboliczny! Strach pomyslec ile takich noworodkow nie zostaje szczesliwie odnalezionych przez poszukiwaczy skarbow na smietnikach:((( Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: Może zmienić prawo... 22.12.05, 14:19 marysia75 napisała: "Strach pomyslec ile takich noworodkow nie zostaje szczesliwie odnalezionych przez poszukiwaczy skarbow na smietnikach:(((" A może my widzimy tylko "wierzchołek góry lodowej"? Kto powiedział, że gros nowo narodzonych jest porzucany na śmietnikach? Może tylko nam się wydaje? Na smietniku zawsze ktoś znajdzie. A kto znajdzie noworodka np. zakopanego w lesie lub wrzuconego do jeziora??? Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Może zmienić prawo... 22.12.05, 14:30 crax napisał: > marysia75 napisała: > "Strach pomyslec ile takich noworodkow nie zostaje szczesliwie odnalezionych > przez poszukiwaczy skarbow na smietnikach:(((" > > A może my widzimy tylko "wierzchołek góry lodowej"? Kto powiedział, że gros > nowo narodzonych jest porzucany na śmietnikach? Może tylko nam się wydaje? Na > smietniku zawsze ktoś znajdzie. A kto znajdzie noworodka np. zakopanego w lesie > > lub wrzuconego do jeziora??? Ja przypuszczam, ze to jest wierzcholek gory, niestety. Nie wspominajac o roznych *babskich metodach* przed wlasciwym rozwiazaniem:( Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: Może zmienić prawo... 22.12.05, 14:49 marysia75 napisała: "Ja przypuszczam, ze to jest wierzcholek gory, niestety. Nie wspominajac o roznych *babskich metodach* przed wlasciwym rozwiazaniem:(" Ano tak... Ciemnogród wydaje plony. A będzie jeszcze lepiej, gdy państwo zaprzestanie (cytat za panem premierem Kazimierzem Krzywoustym) "jakiejkolwiek, nawet w najmniejszym zakresie, promocji środków antykoncepcyjnych". Bo za promocję antykonceptów to oni uważają też uświadamianie seksualne, jak pewnie wiesz. No, to będzie się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
jsolt Re: Może zmienić prawo... 22.12.05, 14:52 crax napisał: państwo > zaprzestanie (cytat za panem premierem Kazimierzem Krzywoustym) "jakiejkolwiek, > > nawet w najmniejszym zakresie, promocji środków antykoncepcyjnych". mam nadzieję, że nie zaprzestaną sprzedaży :)) Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: Może zmienić prawo... 22.12.05, 14:54 jsolt napisała: > mam nadzieję, że nie zaprzestaną sprzedaży :)) To, to chyba nie, przemysl farmaceutyczny musi sie krecic (a ma sie wyjatkowo dobrze):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Straszne Brak slow... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.12.05, 19:46 Co mysli czlowiek ktory, wrzuca swoje dziecko do smierdzacego kubla aby tam umarlo zanim zaczelo zyc...? Pewnie tylko : czy mnie nikt nie zobaczy? Zadnych ludzkich uczuc? Taka osobe powinno potraktowac sie w podobny sposob jak to bezbronne dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: Brak slow... na ciebie 22.12.05, 23:24 A może przeczytaj opinie "na temat" i odnieś się do nich, zamiast na oślep wydawać wyrok śmierci, co? Myśl, to nie boli! Chciaż może ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ufff Re: Brak slow... na ciebie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.12.05, 04:42 Co sie czepiasz istoto prosta? Jaki wyrok smierci tu widzisz? Chcialbys aby cie ktos wrzucil do smietnika? A teraz zamiast pisac glupio , pomysl. Mysl nie boli, chociaz ciebie... Odpowiedz Link Zgłoś
crax Re: Brak slow... na ciebie 23.12.05, 11:17 Temu się czepiam, że gościu nie rozumie powodów takiego, jakby nie nazwać, okrutnego postępowania i po prostacku wali, że brak mu słów. Mnie też brak słów, ale nie na te kobiety, a na sytuację, która je do tego zmusiła. A wyrok śmierci, to tu widzę w propozycji robienia tego samego kobietom wyrzucającym swoje dzieci do śmietnika. quod erat demonstrandum - to TY piszesz tu głupio i to TY jesteś "istotą prostą". Pa, pa, wesołych świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
hellaa Re: Szukaja matki..., szukaja chlopca do bicia... 23.12.05, 11:57 Kobieta postąpiła w beznadziejny sposób, ale... czy na pewno wiedziała, jak można inaczej? Zanim ktokolwiek o cokolwiek oskarży, pwienien mieć pewność, że ona specjalnie, mając wybór, wybrała taki sposób na pozbycie się dziecka. W szkołach, w gimnazjach, powinna być obowiązkowa edukacja seksualna i rodzinna. Każde dziecko powinno dowiedzieć się o antykoncepcji, molestowaniu, kazirodztwie, o odpowiedzialności w życiu seksualnym i sposobach postępowania w przypadku niechcianej ciąży. Gdyby taka dziewczyna/kobieta miała oficjalnie powiedziane, jakie są właściwe kroki, gdy jest się w niechcianej ciąży, gdyby znała to "na pamięć" z lekcji i wiedziała, że nikt jej nie zlinczuje /najwyżej się wykrzywi i coś tam złośliwie rzuci - ale przecież cudze miny nie są powodem do zbrodni!/ i że jeśli urodzi i odda dziecko, będzie ok - można by było od niej wymagać. Ale my żyjemy w hipokryzji, w tematach - tabu, w robieniu z rzeczy trudnych ale wykonalnych /oddanie dziecka do adopcji/ jakiejś makabry /lepiej wyrzucić na śmietnik../. Wszyscy na tym cierpią - matka jako niedoszła zabójczyni, ten ładniutki chłopaczek co się urodził, rodziny czekające na dzecko z adopcji, oraz podobno świety - katolicki kraj, w którym jest mały przyrost, grzmi sie o złu aborcji - ale jakoś się nie umie zadbać, żeby były bezpieczne takie dzieci, które już są... Odpowiedz Link Zgłoś
horpyna4 Re: nic dodać, nic ująć... n/t 23.12.05, 16:59 No i oczywiście najłatwiej oskarżyć matkę. A czy taki tatuś, który "zrobił dziecko" i odpłynął w siną dal, zostawiając dziewczynę bez środków do życia, nie powinien być oskarżony o to samo? Przesadzam? Odpowiedz Link Zgłoś