basia532
22.12.05, 21:36
otoz jest coraz gorzej zawsze bylo zle ale teraz zaczynam sie bac, chodzi o
to ze moj 26 letni syn jest bardzo nerwowy, zawsze byl ale teraz to nie
bezpieczne jest, otoz gdy wpada w zlosc przestaje zupelnei nad soba panowac,
zamieni asie w innego czlowieka, blozga, wyzywa mnei od najgorszych, mowi ze
mnie zabije i nie bedzie to jego wina, ze siebie zabije, rozwala wszystko w
domu, bije szyby ,okna rozwala szafki , telewizor w napadzie szalu jest w
stanie zrobic wszystko, wali glowa w sciane az do krwi, cisnienie skacze mu
wtedy do 180 na 130 ostatnio jak dal sobie zmierzyc, w nocy potrafi wybiec w
pizamie z domu i bluzgac na cale osiedle, a z drugiej strony jest czasem taki
zagumiony samotny, nie ma zadnych znajomych, placze, nie wiem juz co robic,
on jest poprostu bardzo wrazliwy,zadne tabletki ani psychotropy nie pomaga,
na niego to nie dziala.