Dodaj do ulubionych

Święta mnie przygnębiają

23.12.05, 15:15
Nie mogę się już doczekać,kiedy będzie po świętach i po sylwestrze,kiedy życie
wróci do normalności.Nie lubię swiąt-nie mam siły na to wszystko-jakieś
sprzątanie,gotowanie,pieczenie,a nade wszystko zakupy-w sklepach takie
tłumy,że nawet po chleb mi się nie chce wyjść.Czuję sie jednak w obowiązku
zrobić to wszystko-tzn.posprzatać i zrobić zakupy,bo na to całe gotowanie i
pieczenie to nikt mnie nie namówi.Najchętniej w święta poszłabym normalnie do
pracy.Bez wymiaru religijnego święta tracą sens,co więc mają robić tacy,jak
ja,którzy ten sens gdzieś zagubili?
Obserwuj wątek
    • husyta Skup się na solenizancie, 23.12.05, 15:33
      Odłóż całą robotę,
      Usiądź sobie gdzieś w kącie
      i podumaj o tym, którego urodziny w te święta obchodzimy.
      Weź sobie Biblię, poczytaj O narodzeniu Jezusa -
      w ewangelii Mateusza, Marka, Łukasza ...
      Potem zajrzyj do Jana, gdzie znajdziesz słynne: A słowo ciałem się stało ...

      Tyle krzątaniny koło tych świąt, że ludzie nie mają czasu, aby usiąść i
      porozmawiać z solenizantem, który jest największym prezentem, jaki dał nam
      Bóg.
      • crax Re: Skup się na solenizancie, 25.12.05, 01:29
        Husyto, mylisz pojęcia... Ten, który obchodzi urodziny to JUBILAT, nie
        solenizant. No, chyba, że 25 grudnia są imieniny Jezusa - wtedy ok,
        przepraszam... :)))
    • Gość: Jajco Re: Święta mnie przygnębiają IP: 194.29.144.* 23.12.05, 15:40
      Wyluzuj się, nic nie rób, odpocznij, zakupy zrób wcześniej, obejrzyj TV, pokochaj się z kim chcesz (gdybym napisał z partnerem to zaraz jakaś lesba poczuje się obrażona).
    • nieogolona_pipcia Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 15:42
      A ja nie sprzątam jakoś specjalnie. Sprzątam dokładnie co sobotę, nie mam
      zamiaru myć czystych talerzy i układać w szafkach, w których jest poukładane.
      Mam czysto w domu więc posprzątam jak zawsze. Jak będę miała gości to i tak
      będzie trzeba posprzątać po nich. Ja chcę się cieszyć narodzeniem Pana Jezusa
      iść spokojnie do kościoła i wypocząć( chociaż to ostatnie nie dokońca mi się
      uda gdyż będę miała gości).
      Nie piekę bo nie mam na to czasu, jedzenia kupię tylko trochę więcej niż
      zawsze, po co mam potem wyrzucać, każdy i tak ma pełny żołądek.
      Ludzie zamiast cieszyć się z Narodzenia Pana dostają jakiegoś szmyrgla na
      punkcie sprzątania, gotowania itp... Bez sensu.
      • Gość: Jajco Re: Święta mnie przygnębiają IP: 194.29.144.* 23.12.05, 15:48
        > Ja chcę się cieszyć narodzeniem Pana Jezusa

        Dlaczego akurat Jezusa?
        Wielu bogów rodziło się w okresie przesilenia zimowego.
        • nieogolona_pipcia Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 15:51
          A skąd wiesz że akurat w okresie? :D
        • husyta pozwól wyznawcom Jezusa, cieszyć się z jego narodz 23.12.05, 15:51
          Gość portalu: Jajco napisał(a):

          > > Ja chcę się cieszyć narodzeniem Pana Jezusa
          >
          > Dlaczego akurat Jezusa?
          > Wielu bogów rodziło się w okresie przesilenia zimowego.

          Ale pozwól wyznawcom Jezusa, cieszyć się z jego narodzin
          • 0golone_jajka Re: pozwól wyznawcom Jezusa, cieszyć się z jego n 23.12.05, 16:07
            Ale ja nikomu nie bronię radować się z urodzin kogokolwiek. Tylko pytam dlaczego akurat Jezus,skoro przed nim tylu innych bogów się urodziłow grudniu, potam zmarło, a następnie z martwych wstało.
            • nieogolona_pipcia Re: pozwól wyznawcom Jezusa, cieszyć się z jego n 23.12.05, 16:17
              Ja akurat wierzę w Jezusa i pomyślałam, że jego akurat autorka ma na myśli
              skoro jego narodzenie teraz świętujemy.
              • 0golone_jajka Re: pozwól wyznawcom Jezusa, cieszyć się z jego n 23.12.05, 16:28
                > Ja akurat wierzę w Jezusa

                Zawsze mnie zastanawiało dlaczego ludzie wierzą "akurat" w tych bógów w których wierzą?
                • nieogolona_pipcia Re: pozwól wyznawcom Jezusa, cieszyć się z jego n 23.12.05, 16:49
                  to chyba kwestia wychowania w danej rodzinie, religii itp.
            • husyta Jedynym, który umarł i zmartwychstał, jest Jezus. 23.12.05, 17:08
              0golone_jajka napisał:

              > Ale ja nikomu nie bronię radować się z urodzin kogokolwiek. Tylko pytam
              dlaczeg
              > o akurat Jezus,skoro przed nim tylu innych bogów się urodziłow grudniu, potam
              zmarło, a następnie z martwych wstało.
              >

              Jedynym, który umarł i zmartwychstał, jest Jezus.
              I to właśnie jest kluczowy dowód prawdziwości osoby i dzieła Jezusa Chrystusa.
              • the_dzidka Re: Jedynym, który umarł i zmartwychstał, jest Je 24.12.05, 12:23
                > Jedynym, który umarł i zmartwychstał, jest Jezus.
                > I to właśnie jest kluczowy dowód prawdziwości osoby i dzieła Jezusa Chrystusa.

                Atena wyskoczyła z głowy Zeusa.
                I to jest własnie kluczowy dowód prawdziwości osób Zeusa i Ateny.
      • husyta Ludzie zamiast cieszyć się z Narodzenia Pana ... 23.12.05, 15:49

        Dobrze powiedziane:

        Ludzie zamiast cieszyć się z Narodzenia Pana dostają jakiegoś szmyrgla na
        punkcie sprzątania, gotowania itp... Bez sensu.
    • holibka Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 16:03
      Wy się spieracie o narodziny Jezusa,czy innego boga,a mnie chodzi raczej o
      alternatywę dla religijnego przeżywania świąt,jest coś takiego?Jak potraktować
      te święta,jak je spędzić,jak nie urazić rodziny odmową przyjścia na
      wigilię?Najchętniej to bym wyjechała gdzieś daleko,gdzie jest ciepło i jest
      słońce i tam sobie "ponicnierobiła",a nie tu w tym zimie i ciemnocie.Niestety
      nie stać mnie na to...pozostaje więc iść za owczym pędem ogółu i świetować,sama
      nie wiem,co?
      • 0golone_jajka Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 16:08
        No dyć Ci odpowiedziałem. Wyluzuj się, odpocznij, obejrzyj tv i pouprawiaj seks albo jogę (co tam wolisz).
        Ja w święta jestem wyluzowany, nic nie gotuję, bo idziemy na święta do jednych i drugich rodziców, więc żarcia będzie w bród. Pooglądam TV, przelece żonę i wwszyscy będą zadowoleni.
        • holibka Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 16:14
          Ja tam bym wolała,żeby mnie nie przelatywał,wolałabym się pokochać,a Twoja żona
          lubi,zebyś ja "przelatywał"?
          • nieogolona_pipcia Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 16:18
            E tam czepiasz się słownictwa.
            • 0golone_jajka Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 16:23
              Dokładnie, dziękuję za wsparcie, pipciu.
              • nieogolona_pipcia Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 16:50
                A ni ma za co.

      • nieogolona_pipcia Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 16:15
        Chyba nikt ci na to nie da złotego środka. Nie trzeba wierzyć w Jezusa i
        świętować BN a także nie być katolikiem żeby pójść na wigilię i zrobić bliskim
        przyjemnośc. Przecież możesz potraktować kolację wigilijną jako zwykłą rodzinną
        kolację. Nie chcesz świętować to nie świętuj. Pierz, sprzątaj, gotuj w Boże
        Narodzenie zachowywuj się tak jak by ich nie było i tyle. kto Ci nakazał abyś
        świętowała. Nie wiem czy wiesz ale znam rodziny muzułmańskie i ukraińskie które
        przyjaźnią się z katolikami i przychodzą na ich wigilię. W ich święta
        zapraszają katolików do siebie. I pomimo iż muzułmani nie wierzą w Jezusa
        potrafią okazać mu szacunek w dzień jego narodzin. Zrób to i Ty i przestań
        robić problem.
        • horpyna4 Re: Święta mnie przygnębiają 23.12.05, 17:04
          Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie nie PRZEŻYWAJĄ świąt, tylko PRZEŻUWAJĄ.
      • grzespelc Re: Święta mnie przygnębiają 24.12.05, 15:23
        Bierz urlop i jedź jak najdalej. Ja tak zrobiłem w ub. roku i to był świetny
        pomysł. Szkoda, ze w tym roku nie mogłem...
      • Gość: oj-kobieto Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.ny325.east.verizon.net 24.12.05, 17:22
        bo ty chyba sama nie wiesz,czego chcesz. i chcialabys miec swieta i nie. ja nie
        obchodze tych swiat religijnie i odkad sobie odpuscilam-wiele lat
        temu-myslenie,ze koniecznie cos musze w te dni,bo wszyscy dookola
        itd-natychmiast sie okazalo,ze po 1-nie wszyscy,a po 2-nic nie musze. rozejrzyj
        sie dookola, na pewno znajdziesz wiecej takich malkontentow,oraz ludzi,ktorzy z
        roznych powodow swiat nie chca obchodzic tak,jak tzw.srednia z populacji. jesli
        i to cie nie zadowala-wymysl sobie swoj wlasny rytual na te dni. dla mnie-bez
        religijnych wzruszen-to sa mile dni. a te przedswiateczne krzataniny zwyczajnie
        olewam. pozdrawiam i trzymaj sie tam.
      • Gość: awena Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.12.05, 19:39
        Przygnebiają cię ,bo czujesz się w obowiązku robienia tego co wszyscy.A raczej
        prawie wszyscy.To kwestia identyfikacji,albo jej pragniesz i poświęcisz własną
        niezależność,albo nie. Zwykle nie udaje sie bezproblemowo mieć ciastko i je
        zjeść. Powodzenia.
    • Gość: Mała Mi Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.aster.pl 24.12.05, 12:16
      To niedobrze, że najchętniej poszłabyś do pracy. Święta są po to, żeby oderwać
      się od codziennych zajęć, przypomnieć sobie, że nie tylko pracą się żyje,
      ładnie się ubrać, mile spędzić czas wśród bliskich, w ładnie uporządkowanym i
      udekorowanym domu, przy dobrym jedzeniu, wśród miłych zapachów, przy muzyce.
      Religijny wymiar świąt nie jest wcale najważniejszy. Moim zdaniem najważniejszy
      jest wymiar socjalny. Święta były zawsze, po to, zeby odpocząć po ciężkiej
      robocie i wspólnie się cieszyć. Z tym sprzątaniem i pieczeniem nie przesadzaj -
      niezłym pomysłem jest wigilia składkowa - każdy robi to, co najlepiej umie. Nie
      czuj się "w obowiązku", ale rozdziel role między domowników - pójdzie szybciej.
      No, chyba, że w ogóle nigdy nie sprzątacie i konieczne jest "odgruzowanie"...
      Żeby sobie oszczędzić tych wszystkich przygotowań - można z całą rodziną
      wyjechać w jakieś miłe miejsce agroturystyczne.
    • Gość: ke świętuj święta:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 12:33
      Tracąc poczucie sensu religijnego nie musisz zatracać poczucia czasu
      świątecznego, odmiennego od reszty roku.Zaraz jedziemy do Rodziców cieszyć się
      tym, że oni się czują świątecznie religijnie i nrodzenie Boga ich wzrusza, że
      będziemy razem z mamą robić uszka (tak rzadko robię coś z mamą, a już tak
      pierdółkowata czynność jak klejenie tych mikroskopijnych absurdalnych uszek to
      na co dzień w ogóle nie wchodzi w rachubę),że smaki różnych dziwnych dań tylko
      wigilijnych przypomną mi dzieciństwo,że przy prezentach znowu się wyjaśnią, jak
      co roku, liczne tajemnicze pytania i sugestie, którymi się nawzajem męczyliśmy
      od miesiąca,że kicz choinkowych światełek jest taki piękny, że pójście na
      Pasterkę przypomina, że jutro nie trzeba wstawać,inaczej niż normalnie, wcześnie
      rano - gdybym wyliczyła wszystko, to by czasu na te uszka brakło:)
      No to -wesołych:)
    • cudak1977 Re: Święta mnie przygnębiają 24.12.05, 13:06
      Mnie tez.
      dlatego nie sprzatam nie gotuje prezenty kupuje tylko sobie i wyjezdzam, najlepiej tam gdzie tory sie koncza. Tobie tez radze :)
      mimo wszystko jednak baw sie dobrze :)))
    • drugidotyk Re: Święta mnie przygnębiają 24.12.05, 13:16
      Świeta to czas zakłamania,obłudy i fałszu.Czekać cały rok by sie najeść -
      żałosne.Czekać cały rok by spotkać się z zrodziną - przykre.Czekać cały rok by
      być choć przez chwilę człowiekiem - prawdziwe.Wymiar religijności widać w
      hipermarketach i bankach.Powiadają że święta to czas zadumy,owszem,za co
      kupić,ile zrobić w banku ŚWIĄTECZNEGO zadłużenia i zadumać się jak to potem
      spłacić.Święta to czas chybionych prezentów i pozornej radości z owych
      prezentów które i tak wylądują gdzieś,gdzie byś nie chciał aby wylądowały.
      Święta to czas ludzi wolnych,wolnych od żałosnej tradycji.
      Więc pozorności maski włóż,ale spokojnie to tylko pare dni.Potem większość
      będzie sobą.
    • Gość: obserwator2 Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 14:49
      A ja w tym roku (po raz pierwszy) mam Świeta z jakich będę maksymalnie
      zadowolony.
      Ze wzzględu na obłożną chorobę żony (niegroźną i dobiegajacą właśnie konca)
      odwołaliśmy i nasze pójście na Wigilię i przyjście do nas na drugi dzień Swiat.
      W związku z czym mogę kontynuować rozpoczętą na początku grudnia dietę 1000
      kalorii. W domu jest do jedzenia biały ser, końskie kabanosy, sałata, pomidory,
      jabłka, papryka i odrobina razowego chleba.
      Komputer, lektura i żadnych gości przez 3 dni. Jest super!
      Dodam, że normalnie, co roku, nie cierpię za bardzo, ale widzę absurd tego
      gromadzenia żarcia, tych absurdalnych prezentów.
      • Gość: ierzyk Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.bb.online.no 24.12.05, 15:26
        powinienes nie jesc konskich kabanosow!!
        Kon jest najlepszym obok psa przyjacielem ludzi!!
    • szukacz_waw Re: Święta mnie przygnębiają 24.12.05, 14:55
      Święta to czas obłudy i kłamstwa.
      • Gość: ola Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.05, 15:06
        ja tez mam dosyc Swiat, a juz tak najbardziej 2 dni przed wigilia, wtedy w moim
        domu rozpoczyna sie niekonczaca awantura o to, ze za malo jest jedzenia (zawsze
        jest za duzo), ze nie zdazymy wszystkiego zrobic (posprztac, upiec, ugotowac) ,
        ze ja jako corka nic nie robie a powinnam (nieprawda, ale mniejsza o to), potem
        afera w Wgilie ze za malo uszek i pierogow i afera w swieta, ze mam ochote
        robic cos innego niz siedziec z rodzina przed telewizorem przy niesmiertelnym
        potopem. aa, i jeszcze afera czy ktos z rodziny ma do Nas przyjsc na ciasto i
        kiedy, ja w swietach lubie prezenty i ferie poswiateczne ;-)
        • Gość: Kocyk Re: Święta mnie przygnębiają IP: 213.158.197.* 24.12.05, 16:05
          U mnie tak zwane Święta też wyglądają podobnie, a właściwie to wyglądały bo od
          zeszłego roku nie przychodzę na Wigilię czyli "wielkie żarcie". Zdecydowanie
          bardziej mi odpowiada odpoczynek bez rodzinnych kłótni i sztucznej atmosfery.
    • Gość: Piotr Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.lodz.mm.pl 24.12.05, 15:57
      Ja okurat jestem buddystą. Nikt z mojej rodziny nie jest zainteresowany
      obchodzeniem urodzin Buddy czy dnia oświecenia Buddy. Chrześcijan podobnie jak
      ich dwa wielkie święta traktuję po przyjacielsku, ale jestem obok nich. Po
      prostu świętuję razem z rodziną i bliskimi. Co świętuję ? Bliskość nie zaś
      sytuacje z życia Jezusa, których nie rozumiem. Co się tyczy sprzątania -
      sprzątać należy każdego dnia po trochę, aby było czysto nie tylko od święta.
      Zakupy ? - zakupy to też przejaw życia duchowego ale z umiarem. Choinka -
      wspaniała mandala, punkt energetyczny w mieszkaniu gdy za oknem polska deprecha.
      Świetne jest śpiewnie kolęd, ale młodzi robią to coraz żadziej, a szkoda bo to
      pomaga, odstresowuje, pobudza do działania.
      Jedzenie karpia i innych mięsnych przysmaków - koszmar.
      • Gość: maja Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.acn.waw.pl 24.12.05, 17:46
        I ja tak świętuję - obok. Wymuszona Wigilia z uwagi na wiekowe babcie,a potem 2
        dni spokoju i nic nierobienia. Zadnych gośći !Tak obok tego szaleństwa.
        Sprzątanie takie jak zawsze, lubię czystość na codzień a nie od święta, ptrawy
        jako ciekawostka, tylko szlag mnie trafia na tą słodycz wylewającą się z
        ekranu.. Ale jest i na to sposób - filmy dvd własnego wyboru. I czekanie az ten
        szał i festiwal obłudy się skończy...Najchętniej to bym wyjaechala na ten czas
        daleko gdzie jest ciepło i morze i błękitne niebo i nie ma takich fanatyków
        makowca i karpia
    • Gość: Refleksja SWIETA TO FERLEKSJA NAD WLASNYM ZYCIEM.. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.12.05, 19:52
      Materializm , nadmiar zakupow i wydatkow meczy wielu ludzi, nie tylko ciebie.
      Ale ty piszesz, ze nie czujesz radosci z przyjscia na swiat naszego Zbawiciela.
      Nie musisz sie krzatac, kupowac.Mozesz pomyslec o tym malym dzieciatku, ktore
      dalo nam nadzieje na zycie wieczne. To wielka radosc, o ktorej przypomina sie
      co roku w czasie Swiat. Swieta, Nowy Rok zmuszaja do refleksji, zastanowienia
      nad naszym wlasnym zyciem. Czasem od tych refleksji kreci sie lza w oku i stad
      moze chec aby wszystko wrocilo do normalnosci kiedy nie musimy juz zastanawiac
      kto zasiadzie z nami przy wigilijnym czy noworocznym stole....
      • robandkarolina Why my Christmas sucks... 24.12.05, 21:46
        I really don't celebrate Christmas any more after last year. I spent last year
        deployed in Iraq. I got shot at on Christmas day and came back to my base camp
        to find a nasty email waiting for me from my mother who was pissed that I
        didn't send her anything for Christmas. Instead of having to deal with telling
        her that I couldn't decide between getting her the brown hairy spider or a
        withered cactus plant I just told her it must have gotten lost in the mail.
        Christmas has turned me into a lier to my own mother. All I got last year was
        soap, I guess everyone thought I needed to stay clean in the desert, now only
        if somebody would have sent some water too.
        My wife also makes me buy her Polish pottery because it reminds her of Poland.
        • Gość: Delfina Re: Why my Christmas sucks... IP: 217.197.76.* 25.12.05, 00:07
          Hehe, nice piece of shit, where did you get the ideas from?
        • Gość: december Re: Why my Christmas sucks... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.05, 02:20
          TY człeku / czy tam człekinio to jakiś stukniety/ta jesteś. już drugie forum a
          Ty dalej wypisujesz te bzedety po angielsku , jakby to jakaś sztuka była i
          ludzie nie jarzyli Twoich wymysłów. nic w tym nie ma tajemniczego ani in
          cognito tylko jakas wymyślona paranoja , nie wiadomo jeszcze po co .... idż
          spac juz lepiej.
        • nervvus Bro, where there is a will, there is a way 25.12.05, 14:45
          out of dat shit you're in.

          hey man, I love your posts and I have a few ideas of my own how to remedy your
          f-ed up situation. First, use your military skills to trap you momma and her
          lovely daugther which I must warn you it won't be cheap nor easy but it's got
          to be done and you know that man. Once you have the two pussies trapped you
          roll them in a carpet and deliver them to a remote cabin that you rented for
          that convenient moment. Use all neccessary means and skills that you have and
          for your sake I hope you know how to trap the mother in law, for your own sake,
          man.. So be careful and do not ignore the two bitches from the same tribe, ok?
          I am warning you that you would rather trap a crazy mountain lion than those
          two, be careful man... So having said that, you got the two in a remote cabin,
          right? Unwrap them, set them on the couch and chain them to the hook on ceiling
          logs. Set the chains 20 yards apart- that tells me to remind you to rent the
          cabin of a suitable size and with good sized logs in the ceiling...

          Now start taking turns: momma first, daughter second and so on, you really get
          them polished well, man... I am telling you they will be taime and in love
          with you and you be da best son in law in da world! And get that lil' Seramis
          garden you always wanted going. Wish you well, man, sempre fie do or die!

    • Gość: Cien Re: Święta mnie przygnębiają IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 24.12.05, 19:54
      holibabko, to nie Swieta przygnebiaja Ciebie, to Ty wplywasz przygnebiajaco na
      Swieta. Wez sie w kupe i ciesz sie razem z innymi. O ile nie potrafisz cieszyc
      sie rzeczami ktorymi cieszy sie wiekszosc ludzi, to znaczy ze powinnas
      zrewidowac swoje podejscie do zycia. Madrosc zycia polega na tym aby potrafic
      cieszyc sie kazdym dniem, kazda godzina, kazda chwila, baz wzgledu na POGODE.
      Pamietaj, "Zyje sie raz
      Zyje sie raz
      Zyje sie tylko raz".
      Zycze Ci Pogodnych i Przyjemnych Swiat Bozego Narodzenia.
    • Gość: Ja Claudiusz po raz kolejny IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.05, 01:54
      swięta obnażyły moją bezkresną samotność
    • Gość: leXXX Re: Święta mnie przygnębiają IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 25.12.05, 03:05
      Masz czas na zastanowienie sie nad soba,wyciszenie.Wesolych Swiat Bozego
      Narodzenia.
    • Gość: asera Re: Święta mnie przygnębiają IP: *.retsat1.com.pl 25.12.05, 08:19
      My zaraz jedziemy do jednej mamy potem do drugiej i usłyszę płacz "bo ja już
      drugich świąt nie doczekam" i tak już od 25lat i to jest ten najradośniejszy
      moment świąt. Nie pomagają żadne prośby , grożby i awantury
    • nervvus Re: Święta mnie przygnębiają 25.12.05, 14:53
      holibko, czy ktos ci wykreca rece zeby sie poddawac temu cisnieniu handlu i
      innych pieniadzo-dojcow?

      Powtorz za Nancy Reagan: Just say no, czyli 'po prostu powiedz Nie. Tak jak po
      polsku mowimy "temu panu dziekujemy' to powiedz 'temu rodzajowi rozrywki
      stanowczo mowimy nie'.

      Kazdy moze robic co chce wiec dlaczego ciebie ma ktos zmuszac do praktykowania
      przedziwnych praktyk zwiazanych ze soba luzno i bez sensu?

      Reszcie oszolomow 'wesolych swiat' dla was tez...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka