jah.rastafari.jest.mym.panem
02.01.06, 22:23
Byłem na sylwestra na Jasnej Górze. Szok, tamci ludzie, jestem tego pewien,
modlą sie do obrazu (nota bene obrazu Królowej Polski), mimo że zakazuje tego
10 przykazań (w pełnej wersji nie obciętej przez KKat.). Bo trudno mi inaczej
wytłumaczyć czemu tam akurat się modlą. Jak dla mnie to ci ludzie łamią jedno
z 10 przykazań, ale są też usprawiedliwieni, bo na ogół ich wszystkich nie
znają- kler uczy tylko dziewięciu (nie wierzysz? Sprawdź!)
Nie wiem, ja tam się wcale nie modlę bo nie wiem co to znaczy. Bardzo rzadko
tylko o coś proszę Boga. A jak mi kiedyś buddystka wytłumaczyła co to znaczy
medytować (wyłączać wszystkie zmysły i relaksowac się) to stwierdziłęm że
medytuję codziennie rano przezd zwleczneiem się z łózka.
A oggólnie to uważam że ludzie powinni przestać się modlić i zacząć myśleć.
Bo jak zobaczyłem na Jasnej Górze że jakiś chyba bezdomny (tak dziwnie
pachniał...) i pokarany przez los koleś modlił się na takim specjalnym
ołtarzu do obrazu antysemity, który nawoływał do wywiezienia Żydów z Polski
na Madagaskar i był rodzajem przedwojennego Rydzyka, to teraz żałuję że nie
podszedłem do niego mówiąc mu co zrobiła i co głosiła osoba do której on się
modli jak do Boga. Nie wiem, mam teraz jakiś wyrzut. Kurde, nie wiedziałem że
w Polsce są takie cuda.