Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych?

    • Gość: fj1 Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? IP: *.um.krakow.pl 09.01.06, 16:09
      Stare czasy były lepsze. Moje spostrzeżenia:
      1. Komórki powodują nierzetelność- spotkanie przecież można dzięki temu odwołać
      parę minut przed terminem. Ludzie robią się mniej słowni.
      2. Co do braku intymności- niestety, nie wszyscy potrafią je wyłączać.To
      potrafi zepsuć najintymniejszą sytuację.
    • nieprawomyslny Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 09.01.06, 16:22
      Gość portalu: wojtek napisał(a):

      > Uważam ,że życie bez telefonu komórkowego jest możliwe. Ba! Możliwe jest
      równie
      > ż
      > życie bez internetu, telewizora oraz radia!

      --pewnie, ze mozna, mozna rowniez obejsc sie bez biezacej wody w kranie, pradu
      i CO (wystarczy otulic sie kocami i jakos przezimowac do marca).
      Pytanie jaki to ma sens?
      Ja- choc nie jestem zadnym maniakiem komorkowym- uwazam ze czlowiek
      wyksztalcony powinien byc na czasie z nowinkami technicznymi. Swiat prze do
      przodu i po pewnym okresie takiej ignorancji mozna stac sie tehcnologicznym
      analfabeta, nie radzacym sobie z zyciem we wspolczesnej, coraz bardziej
      zaawansowanej cywilizacji... i wtedy rzeczywiscie jedynym rozwiazaniem
      pozostanie zaszyc sie gdzies w Bieszczadach i wypiac na caly ten zwariowany
      swiat.
    • Gość: ząbki forever Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 18:31
      Ostatnio zastanawiam się, czy aby nie zrezygnować z tego cuda współczesnej
      techniki. Mam telefon i mam go czasem dosyć. To smycz. Ale jaka alternatywa?
      Latać do budki tepsy? Więc noszę to cholerstwo dalej ...
    • zywiolak Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 09.01.06, 19:09
      Czy pamietacie czasy bez kosy, cepa, krzesiwa, brony, DVD, suszarek, zapalniczek, wacików do uszu, sulfonamidów, kreta do kibla, żarówek, ABS-u, płytek Blu-ray, trójnitrotoluenu, supermarketów, Ojca dErEktora, fotokomórek na podczerwień, mopów z Viledy, sworzni zwrotnic, budyniów w proszku, łańcuchów na koła, materaców anatomicznych.

      Ileż można wymyślac bezsensownych watkow. Widac - po ilosci odp na ten watek - ze praca w firmach gdzie pracownicy maja dostep do neta wre.
      • jednopokojowe Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 09.01.06, 19:26
        najfajniejsze, jak komorki zaspokajaja potrzebe bycia popularnym. I dlatego tak
        sie wsciekaja znajomi, jak sie nie odbiera-czuja sie odrzuceni (nie odbiera MI)

        w pracy czesto zauwazylam ze ktos z kims gada przez tel tylko aby zaszpanowac
        przed innymi (gadaja o podrywaniu lasek no, nie wiadomo czy z kims rzeczywistym
        czy wyimaginowanym, po to tylko aby poleprzyc image u kumpli w pracy)
        • vegas5 Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 09.01.06, 21:40
          przypomnialy mi sie czasy kiedy pracowalam w okienku telegrafu telekom i
          laczylam rozmowy m/m ponad 20 lat temu... ludzie przychodzili po poludniu
          zamawiac je poniewaz byly wtedy tansze... zawsze na poczekalni byl tlum ...
          mozna bylo zamowic rozmowe pilna x3 lub blyskawiczna x 5... najgorzej bylo z
          miedznarodowymi... jezeli w ciagu 3 dni nie bylo polaczenia /a czesto tak bylo/
          to po 3 dobach rozmowa byla kasowana i klient musial zamawiac od nowa ...teraz
          nie moge wyjsc z podziwu nad tym ze biore komorke do reki i wykrecam nr do
          kanady i jest zaraz polaczenie... cudo... a tak na marginesie sms... kiedys
          wysylalo sie telegramy kolorowe na imieniny i to bylo fajne i przyjemne...
          ludzie wysylali tego tysiace... najgorsze byly soboty i niedziele gdy na
          wsiach urzedy byly nieczynne a ktos wyslal telegram pogrzebowy... dzwonilo sie
          po soltysach i niektorych prywatnych zeby pomogli i powiadomili... teraz nie ma
          problemu ... najgorsze w komorce jest to ze cie wszedzie dopadna
    • gosc.z.korony To prawda...aż dziw, że nie dochodziło do masowych 10.01.06, 08:26
      zaginięć. Wszak teraz, co druga rozmowa przez komórkę, zaczyna się od
      słów: ,,Cześć! Gdzie jesteś?''. ;-))))
    • bopin Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 10.01.06, 12:19

      > Życie bez komórki wydaje sie teraz prawie niemożliwe

      Mnie akurat bez komórki łatwo byłoby się obejść, ale... musiałby ją zastapic np.
      zapomniany już PAGER. Korzystałem z niego długo i to był genialny wynalazek,
      wiadomość przychodziła (jak SMS) a ja odpowiadałem jak mogłem. Jak nie mogłem,
      albo nie chciałem to nieodpowiadałem, ale wiadomość dotarła. Telefon niestety
      zmusza czasami do natychmiastowej reakcji.
      Bo lubie byc powiadomiony, ale nie lubię być obligowany do odpowiedzi.
      Gdyby teraz wszystkie komórki zamilkły nie matwiłbym się.
      • henryczek-czewa Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 11.01.06, 15:05
        ze wszystkiego trzeba umieć korzystać z umiarem, a nie widziec same minusy

        śmieszą mnie wypowiedzi "zadręczonych" przez komórki jak i śmieszą mnie ludzie, którzy na spotkaniu towarzyskim wyjmują telefon i się nim bawią zamiast zajmowac sie towarzystwem czy kupują extra komórki nawet jeśli nie mają z kim rozmawiać

        komórka to świetny wynalazek tak jak samochód, tylko że jedni świrują za kółkiem a inni potrafią korzystać z auta bezpiecznie

        ostatnio komórka ma jeszce jedną niewątpliwą zalete-jest tańsza od tel stacjonarnego:np w erze za 20 zł mam 40 minut a w tepsie za 42 zł mam g...i do tego płace za 10 sek rozmowy 35 gr
        no i na komórke moge wysłać sms przez internet
    • Gość: Oskar w knajpie.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.06, 16:37
      Pamiętam, było to ładnych parę lat temu, umówiłem sie ze znajomymi w knajpie.
      Jako jeden z ostatnich nie miałem jeszcze komórki. W knajpie oczywiscie wszyscy
      wyciagali swoje telefony i kładli na stole. No więc wziałem raz ze sobą taki
      duuuży czarny telefon stacjonarny (model z lat 50-tych) i ostentacyjnie
      postawiłem go sobie przed sobą na stoliku. He, he, pamiętam ich miny :-)
    • mika_p Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 11.01.06, 17:29
      W roku akademickim 1996/97 studiowałam w pieknym nadwiślańskim mieście, a mój
      ukochany studiował w równie pięknym naszym rodzinnym mieście nadwiślańskim. Co
      drugi dzień zbiegałam do budki i zużywałam kartę 25 impulsów na rozmowę z
      ukochanym, a co drugi dzień to on zużywał kartę, a ja odbierałam telefon w
      mieszkaniu, w którym wynajmowąłam pokój. I tak sobie szeptaliśmy tajnie -
      zawsze któreś nie bardzo mogło mówic te czułości które trzeba :)

      Rok temu w listopadzie pogoda była jescze taka w miarę, do pracy poszłam w
      jesiennych półbutkach i płaszczu. W pracy mi zeszło dłużej, więc szybciutko
      taksówka i po dziecko do przedszkola, panie przedszkolanki wyszły razem z nami.
      A pomiędzy moim zwolnieniem taksówki a wyjściem z dzieckiem zaczał padać śnieg,
      zerwała się wichura, do domu pół godziny drogi - pod wiatr. O jakże klęłam
      wtedy oszczednośc i myśl o spacerku dla zdrowia. Trasa zajeła nam 40 minut, ja
      w tych półbutkach, bez czapki, snieg w oczy, ślisko, równowaga niepewna bo
      szósty miesiąc ciąży. A w kieszeni pieprzona komórka której kilka dni wcześniej
      skonczyły się rozmowy wychodzące i nie chciało mi sie doładować, bo po co? A
      postój taksówek był o kwadrans drogi w przeciwnym kierunku.
      Stwierdziłam, ze nigdy wiecej sie bez komórki nie ruszę, musze miec mozliwość
      wezwania taksówki, czy innej pomocy, tym bardziej mając małe dziecko.
    • anetaraksa Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 12.01.06, 08:26
      Pamiętam te czasy, poczatek lat osiemdziesiątych, średniej wielkosci osiedle
      mieszkanowe, telefon miała sąsiadka zza ściany i jeszcze jedna mieszkająca
      pietro nizej. Na instalację telefonu stacjonarnego, podłączenie do sieci
      oczekiwalo się ok 10 lat. W tygodniu można było zadzwonić z Poczty (jeden
      automat i 1 kabina -rozmównica -łaczyła telefonistka). Automaty telefoniczne na
      miescie często były zepsute. Kiedy wychodziliśmy z paczką znajomych, mówilismy
      rodzicom dokad idziemy i kiedy wrócimy... i wracalismy. Autobusy i tramwaje
      jeździły prawie wg rozkładu, w soboty i niedziele bardzo rzadko a w świeta....
      nie było o czym marzyc. Za to zawsze sprawdzały się dobrze napastowane
      pionierki :)
    • michal.ch Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 12.01.06, 09:15
      A ja do dziś nie mam komórki i dobrze mi z tym. Walczę jak mogę z tymi
      wścibskimi ustrojstwami. Zawsze dzwonią nie wtedy, kiedy trzeba. Idziesz się
      przejśc po lesie - dzwoni, jedziesz tramwajem - dzwoni, siedzisz na sedesie - na
      pewno zadzwoni, idziesz ciemną uliczką - na bank zadzwoni... Niestety przyjdzie
      pewnie czas, kiedy np. pracodawca wymusi na mnie komórę. Ale na szczęście
      jeszcze mam spokój.
    • ania_53 Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 12.01.06, 10:43
      Pamiętam czasy gdy telewizor był nowością.To były bardzo dobre czasy. Ludzie
      mieli więcej czasu dla swoich rodzin, znajomych czy sąsiadów.Teraz mieszkam w
      bloku 20 lat i nie wiem nawet jak nazywa się sąsiad mieszkający za ścianą.
    • Gość: micca Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 20:30
      Jejku, jeśli ten telefon taki straszny, niepotrzebni i smycz to wyrzuccie lub
      wyłączajcie. Ktoś wam każe go mieć?
      Aaa, z pracy wywalą jak się nie skontaktujecie na czas? W krytycznych
      sytuacjach i w razie spóźnienia się przydaje? To chyba jednak potrzebny.
      Ale pomarudzić trzeba.
    • xtrin Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 12.01.06, 21:07
      > Niektórzy uważaja tel komórkowy za największy wynalazek XX w.

      No to chyba spora przesada :). Ten tytuł powinien chyba przypaść komputerowi,
      choć w kolejce czekają jeszcze tak "mało" ważne wynalazki jak samolot, seryjnie
      produkowane samochody, penicylina, reaktor jądrowy, laser czy Internet. Przy
      nich telefon komórkowy to raczej taki "wynalazeczek", gdzieś daleko z tyłu listy.

      Tym niejmniej jest niezwykle wygodnym narzędziem i w bardzo krótkim czasie stał
      się codziennościa. Ale żyć bez niego się da i nie jest to specjalnie ciężkie.
      Natomiast życie bez sieci... tego sobie nie wyobrażam! :)

      Swoją drogą... zawsze mnie bawi, gdy w filmach sprzed epoki komórkowych akcja
      mogłaby zostać natychmiast rozwiązana, gdyby któryś z bohaterów miał przy sobie
      telefon :).
    • Gość: sac Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? IP: *.e-wro.net.pl 12.01.06, 22:19
      a najfajniejsze, że w filmach i książkach s-f traktujących o przyszłości też
      nikt nie wymyślił komórki.
      • natalka85 Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 12.01.06, 22:25
        ciekawe spostrzeżenie
    • natalka85 Re: Czy pamietacie czasy bez tel komórkowych? 12.01.06, 22:24
      ja pamiętam bo dostałam komórke dopiero we wrześniu 2003
Inne wątki na temat:
Pełna wersja