b-beagle 10.01.06, 21:56 Kiedyś uważałam, że geje tworzący udany związek nie powinni adoptować dzieci. Dzisiaj nie jestem już tego tak pewna bo przeciez domy dziecka to straszne miejsca więc czemu nie pozwolić parom gejowskim na adoptowanie dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
abaddon_696 A jakim prawem 10.01.06, 22:01 ktoś ma decydować o tym, że dziecko ma być zmuszone do dorastania w środowisku gejowskim? Naprawdę sądzisz, że wszystkie dzieci z sierocińca chciałyby mieć dwóch tatusiów? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma A jakim prawem 10.01.06, 22:12 ktoś ma decydowac o tym, że dziecko ma dorastać w środowisku sierocińca? Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: A jakim prawem 10.01.06, 22:14 O tym niestety decydują nieodpowiedzialni rodzice, którzy nie wiadomo z jakich przyczyn chcieli mieć dzieci. A sierocińce powstały tylko po to, by te dzieci nie trafiały do beczek. Odpowiedz Link Zgłoś
rududu10 Re: A jakim prawem 10.01.06, 22:18 adopcja tak-w koncu lepiej miec dwoch tatusiow niz w ogole nie miec bliskich. przeciwno jestem natomiast przyznawaniu gejom prawa to "naturalnych" metod poczynania dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: A jakim prawem 11.01.06, 15:35 ale takie prawo ma każdy człowiek, nikt go nie musi 'przyznawać' powinno się zabronić posiadania dzieci agrasywnym idiotom, ale niestety na to się nie zapowiada Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rududu10 Re: A jakim prawem IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 11.01.06, 19:47 oczywiscie, kazdy czlowiek je ma, ale niestety natura tak to wymyslila ze do tanga trzeba dwojga ludzi plci odmiennej. i tylko taka sytuacja, przynajmniej w Polsce, jest przez prawo uznawana. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: A jakim prawem 11.01.06, 20:00 natura wymyśliła też homoseksualizm, a my jako ludzie powinniśmy to uszanować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rududu10 Re: A jakim prawem IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 11.01.06, 23:45 natura wymyslila tez pedofilie. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: A jakim prawem 12.01.06, 10:10 a także kleptomanię, skłonność do samookaleczania, itp, itd. z tym że są to cechy czy skłonności bezwzględnie szkodliwe dla innych lub samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pooh5 Re: A jakim prawem 12.01.06, 17:19 To niech adoptuje jeden z gejów. Samotny ojciec i zaprzyjaźniony wujek to nie to samo co dwóch tatusiów. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia75 Re: A jakim prawem 10.01.06, 22:37 abaddon_696 napisał: > ktoś ma decydować o tym, że dziecko ma być zmuszone do dorastania w środowisku > gejowskim? > Naprawdę sądzisz, że wszystkie dzieci z sierocińca chciałyby mieć dwóch > tatusiów? Od przybytku glowa nie boli:) Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:19 Czy muslicie,że geje nie mogą być porządnymi ludzmi mogącymi dać dziecku miłość i poczucie bezpieczeństwa ? Ja myślę ,że mogą i że to jest lepsze niż Dom Dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:24 Poczucie bezpieczeństwa w Polsce??????? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:27 b-beagle napisała: > Czy muslicie,że geje nie mogą być porządnymi ludzmi mogącymi dać dziecku miłość > > i poczucie bezpieczeństwa ? Ja myślę ,że mogą i że to jest lepsze niż Dom > Dziecka Zalezy jak rozumiemy słowa "porzadnosc" i "poczucie bezpieczenstwa". Z psychologicznego punktu widzenia pomysl dosc koszmarny,choc niejeden psycholog z punktu widzenia ,niestety, ideologicznego nawet sie nie sprzeciwia tworzac "nowa nauke";) A problem Domów dziecka niedlugo się rozwiąze: juz co 4 mloda para nie moze miec wlasnych dzieci.Poza tym coraz bardziej powszechne sa rodziny zastepcze i "male domy dziecka", gdzie dziaci zyja tylko po kilkoro pod opieka. Sierocince a la Rumunia juz niedługo nie beda istniec. Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:35 b-beagle napisała: > Czy muslicie,że geje nie mogą być porządnymi ludzmi mogącymi dać dziecku miłość > > i poczucie bezpieczeństwa ? Ja myślę ,że mogą i że to jest lepsze niż Dom > Dziecka Tu nie chodzi o to, czy geje są porządni lub nieporządni, ale o to, jaki model rodziny dziecko przez nich wychowane wyniesie. Chodzi przede wszystkim o dobro dziecka a obawiam się, że cierpiałoby będąc członkiem takiej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:37 Chodzi przede wszystkim o dobro > dziecka a obawiam się, że cierpiałoby będąc członkiem takiej rodziny. to jest jedynie prawda obiegowa. poza tym nie należy się wypowiadać o tym jak o zupełnym eksperymencie, przecież adopcja przez homo jest legalna w niektórych krajach, jak np. w szwecji, już od prawie 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:43 blinski napisał: > Chodzi przede wszystkim o dobro > > dziecka a obawiam się, że cierpiałoby będąc członkiem takiej rodziny. > > to jest jedynie prawda obiegowa. poza tym nie należy się wypowiadać o tym jak o > > zupełnym eksperymencie, przecież adopcja przez homo jest legalna w niektórych > krajach, jak np. w szwecji, już od prawie 10 lat. No wlasnie najnowsze badania w Szwecji wskazuja,że dzieci wychowane przez pary homo swoje pierwsze kontakty seksualne rowniez maja homo, a czesto sa w tej sferze pogubione. A mysle,że sfera erotyczna ,sfera tozsamosci sekaulanej to duzo wiecej niz sam seks. Po co z premedytacja tworzyc ludzi z problemami? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:47 > No wlasnie najnowsze badania w Szwecji wskazuja,że dzieci wychowane przez pary > homo swoje pierwsze kontakty seksualne rowniez maja homo, a czesto sa w tej > sferze pogubione. gdy czytasz o badaniach nad homoseksualistami, nie ufaj stronom typu www.jesuschristismygod.com lub www.traditionalvalues.com - bo tylko na takich stronach znalazłem rewelacje o których piszesz - rzetelność nie była założeniem przy ich tworzeniu;) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:49 blinski napisał: > > No wlasnie najnowsze badania w Szwecji wskazuja,że dzieci wychowane przez > > pary > > homo swoje pierwsze kontakty seksualne rowniez maja homo, a czesto sa w t > ej > > sferze pogubione. > > gdy czytasz o badaniach nad homoseksualistami, nie ufaj stronom typu > www.jesuschristismygod.com lub www.traditionalvalues.com - bo tylko na takich > stronach znalazłem rewelacje o których piszesz - rzetelność nie była założeniem > > przy ich tworzeniu;) Alez o tych badaniach bylo zdaje sie na portaklu gazety i w TV- bylo dosc duzo o tym. Zreszta mozna było sie tego domyslec znajac chocby podstawy psychologii i ksztalowania sie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:56 nie chciałbym wyjśc na takiego, który ślepy jest na to co mu sie nie zgadza z przekonaniami, ale naprawdę o rzadnych takich wynikach nie słyszałem:) właśnie znając choć trochę podstawy psychologii w żadnym wypadku nie można by wyciągnąć takich wniosków. co najwyżej tzw. psychologii ludowej:) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:07 blinski napisał: > nie chciałbym wyjśc na takiego, który ślepy jest na to co mu sie nie zgadza z > przekonaniami, ale naprawdę o rzadnych takich wynikach nie słyszałem:) > właśnie znając choć trochę podstawy psychologii w żadnym wypadku nie można by > wyciągnąć takich wniosków. co najwyżej tzw. psychologii ludowej:) Co to jest "psychologia ludowa"? To chyba masz bardzo cienkie te podstawy bo dziecko do naromalnego rozwoju psychicznego, uczuciowego, emocjonalnego, wlasciwie w kazdym wymiarze potrzebuje pierwsiastka meskiego i żenskiego przy wychowywaniu. Zarowno złe relacje z matka jak i z ojcem od razu odbijaja sie na jego psychice, o ile wieksze przy braku ojca lub matki, a eksperyment z dwoma matkami lub ojcami uwazam wrecz za szalony. Mam przyjaciól wsród psychoterapeutów, troche siedze w tym srodowsiku -i wiekszosc ich pacjentow to pacjenci z rodzin rozbitych, wychowywani przez jednego rodzica lub inne rodzinne "eksperymenty".Nie zawsze takie terapie przynosza w ogole skutki. Uogłonianie typu "tylko miłosc jest wazna dla dziecka"(pytam:jaka milosc przy takim braku odpowiedzilnosci za jego psychike?)albo "czy dwoch kochajacych sie tatusiow to nie zwykła rodzina" to zwykle propagandowe slogany nie majace nic wspolnego z prawda a nawet ze zwyklym zyciowym rozsadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:21 > Co to jest "psychologia ludowa"? to jest właśnie też 'życiowy rozsądek', który czasem zawodzi wtedy, gdy podstawa tego rozsądku została zbudowana na fałszywym założeniu. > To chyba masz bardzo cienkie te podstawy bo dziecko do naromalnego rozwoju > psychicznego, uczuciowego, emocjonalnego, wlasciwie w kazdym wymiarze > potrzebuje pierwsiastka meskiego i żenskiego przy wychowywaniu. Zarowno złe > relacje z matka jak i z ojcem od razu odbijaja sie na jego psychice, o ile > wieksze przy braku ojca lub matki, a eksperyment z dwoma matkami lub ojcami > uwazam wrecz za szalony. no, co do złych relacji sie zgadzam. ale tu nie ma mowy o złych relacjach. tzn. oczywisćie również mogą się zdarzyć, ale nierozsądne jest mówienie o nich jako o załozeniu w tej sytuacji. Mam przyjaciól wsród psychoterapeutów, troche siedze w > > tym srodowsiku -i wiekszosc ich pacjentow to pacjenci z rodzin rozbitych, > wychowywani przez jednego rodzica lub inne rodzinne "eksperymenty".Nie zawsze > takie terapie przynosza w ogole skutki. oczywisćie, możesz mieć rację. ale to dla mnie oczywiste, że to nie wychowywanie przez jednego rodzica czy 'eksperymenty' (pewnie masz na myśłi np. mamę z babcią) przyniosły dziecku szkodę, tylko to, co to rozbicie rodzinne lub zaistnienie eksperymentu wywołało, czyli np. różnego rodzaju patologie (typu picie ojca, przemoc nad rodziną). rodziny jednopłciowe nie mają z załozenia z takimi sytuacjami nic wspólnego, możnaby rozpatrywać takie przypadki jednostkowo, nie całosciowo (bo oczywiscie pośród gejów czy lesbijek też mogą się zdarzać patologie, a jakże). > Uogłonianie typu "tylko miłosc jest wazna dla dziecka"(pytam:jaka milosc przy > takim braku odpowiedzilnosci za jego psychike?)albo "czy dwoch kochajacych sie > tatusiow to nie zwykła rodzina" to zwykle propagandowe slogany nie majace nic > wspolnego z prawda a nawet ze zwyklym zyciowym rozsadkiem. a wg. mnie twierdzenia typu 'wychowywanie jednopłciowe to brak odpowiedzialności' to propagandowe slogany. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:50 Uczciwie należy stwierdzić, że żadne tego typu badanie nie będzie obiektywne, bo zawsze prowadzący badanie ma jakieś poglądy w tej dziedzinie. Nie mówiąc już o tym, że tego typu rzeczy ciężko zbadać. Odpowiedz Link Zgłoś
equus3 Zdanie pewnego geja na rzucony temat... 10.01.06, 23:02 Kurczę, i to mnie przeraża. Jestem gejem i chciałbym kiedyś mieć dzieci - ale nie za wszelką cenę. Jeśli faktycznie udowodnionoby, że wychowywanie przez rodziców homoseksualnych szkodzi dzieciom - zrezygnowałbym z tego - nie chcę skrzywdzić żadnego dziecka. A obecnie to jest tak, że ludzie albo opierają się na swoich odczuciach ("ja myślę, że tak", "ja myślę, że nie") albo na badaniach, które odpowiadają ich odczuciom (bo badania można znaleźć i takie i takie, jeśli tylko się chce). Bardzo mnie denerwuje, że nie było do tej pory jakichś naprawdę solidnych, zakrojonych na dużą skalę (np. międzynarodowych), głośnych badań nad tym zjawiskiem. Jestem tym zdziwiony tym bardziej, że problematyka tego, jak traktować homoseksualizm, przewija się w ostatnich latach absolutnie wszędzie. A jest tak, że owszem, chcę, żeby ludzie mieli do mnie szacunek pomimo mojej orientacji, ale jednocześnie nie chcę, żeby mania poprawności politycznej powodowała, że absolutnie wszystko przekłamuje się na "tak", żeby tylko nas, gejów, uszczęśliwić. Niefajna jest ta sytuacja. :( Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Do equus3 10.01.06, 23:05 Przeciez wielu gejów ma swoje naturalne dzieci bo mają za soba przeszłośc hetero Odpowiedz Link Zgłoś
equus3 Re: Do equus3 10.01.06, 23:10 Jeśli facet jest w stanie zrobić kobiecie dziecko, to nie jest gejem. Może być biseksualny, ale gejem to na pewno nie jest. Inna rzecz - dla mnie, jeśli biseksualista rozwala raz założoną rodzinę po to, żeby pójść za "nowoodkrytą" orientacją, to jest totalnym egoistą. Dziecko potrzebuje stabilizacji, a nie sytuacji "raz mamusia, raz drugi tatuś". Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Do equus3 10.01.06, 23:12 equus3 napisał: > Jeśli facet jest w stanie zrobić kobiecie dziecko, to nie jest gejem. Może być > biseksualny, ale gejem to na pewno nie jest. > > Inna rzecz - dla mnie, jeśli biseksualista rozwala raz założoną rodzinę po to, > żeby pójść za "nowoodkrytą" orientacją, to jest totalnym egoistą. Dziecko > potrzebuje stabilizacji, a nie sytuacji "raz mamusia, raz drugi tatuś". No własnie,czesto geje maja w tym temacie wiecej rozsadku niz obroncy ich praw (rzekomi obroncy...) Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Do equus3 10.01.06, 23:13 equus3 napisał: > Jeśli facet jest w stanie zrobić kobiecie dziecko, to nie jest gejem. Może być > biseksualny, ale gejem to na pewno nie jest. Słyszałam tylko, że niektórzy na poczatku są tak przerażeni ,że próbuja to w sobie zagłuszyć i może się skonczyć poczęciem dziecka z kobietą > Inna rzecz - dla mnie, jeśli biseksualista rozwala raz założoną rodzinę po to, > żeby pójść za "nowoodkrytą" orientacją, to jest totalnym egoistą. Dziecko > potrzebuje stabilizacji, a nie sytuacji "raz mamusia, raz drugi tatuś". > Podobno to jest silniejsze niż rozsądek Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Zdanie pewnego geja na rzucony temat... 10.01.06, 23:09 > Kurczę, i to mnie przeraża. Jestem gejem i chciałbym kiedyś mieć dzieci - ale > nie za wszelką cenę. Jeśli faktycznie udowodnionoby, że wychowywanie przez > rodziców homoseksualnych szkodzi dzieciom - zrezygnowałbym z tego - nie chcę > skrzywdzić żadnego dziecka. W Polsce na pewno je skrzywdzisz. W Holandii czy Szwecji niekoniecznie. Główna krzywda jaka może spotkać takie dziecko to prześladowania w szkołach. Bardzo mnie denerwuje, że nie było do tej pory jakichś naprawd > ę > solidnych, zakrojonych na dużą skalę (np. międzynarodowych), głośnych badań nad > tym zjawiskiem. Ale i tak pojawiłyby się głosy, że badania te były na zamówienie lobby gejowskiego (albo konserwatywnego):) Poza tym chyba przyznasz, że ciężko sprawdzić, jakie preferencje seksualne będzie mieć dziecko z homoseksualnej rodziny - aby obiektywnie to zbadać, trzeba by było sprawdzić z kim chodzi do łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Zdanie pewnego geja na rzucony temat... 10.01.06, 23:10 equus3 napisał: > Kurczę, i to mnie przeraża. Jestem gejem i chciałbym kiedyś mieć dzieci - ale > nie za wszelką cenę. Jeśli faktycznie udowodnionoby, że wychowywanie przez > rodziców homoseksualnych szkodzi dzieciom - zrezygnowałbym z tego - nie chcę > skrzywdzić żadnego dziecka. A obecnie to jest tak, że ludzie albo opierają się > na swoich odczuciach ("ja myślę, że tak", "ja myślę, że nie") albo na badaniach > , > które odpowiadają ich odczuciom (bo badania można znaleźć i takie i takie, jeśl > i > tylko się chce). Bardzo mnie denerwuje, że nie było do tej pory jakichś naprawd > ę > solidnych, zakrojonych na dużą skalę (np. międzynarodowych), głośnych badań nad > tym zjawiskiem. Jestem tym zdziwiony tym bardziej, że problematyka tego, jak > traktować homoseksualizm, przewija się w ostatnich latach absolutnie wszędzie. > A > jest tak, że owszem, chcę, żeby ludzie mieli do mnie szacunek pomimo mojej > orientacji, ale jednocześnie nie chcę, żeby mania poprawności politycznej > powodowała, że absolutnie wszystko przekłamuje się na "tak", żeby tylko nas, > gejów, uszczęśliwić. > > Niefajna jest ta sytuacja. :( Najlepiej siegnij po jak najlepsza literature psychologiczną o wychowywaniu dzieci, jest taki znany polski psycholog, autor miedzy innym i :"Zdradzony przez ojca" ale nigdy nie moge przeliterowac jego nazwiska ,chyba Eichtenberg (?) lle na rynku wybór jest naprawde duzy, byle ktos powszechnie znany i ceniony > Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Zdanie pewnego geja na rzucony temat... 10.01.06, 23:16 Ten psycholog to chyba nazywa się Eichelberger Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:38 Weź pod uwagę, że czasy się zmieniają. Kiedyś cierpiały dzieci nieślubne i nazywano je pogardliwie bękartami. Nie bądźmy małostkowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:41 b-beagle napisała: > Weź pod uwagę, że czasy się zmieniają. Kiedyś cierpiały dzieci nieślubne i > nazywano je pogardliwie bękartami. Nie bądźmy małostkowi. Czasy sie zmianiaja ,ale natura ludzka-nie Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Do mala.mi74 10.01.06, 22:45 Geje nie spadają z nieba tylko zostali wychowani w normalnych rodzinach bo kiedyś nie było takich dylematów, więc czy myslisz, że dziecko wychowywane przez gejów też będzie gejem? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Do 10.01.06, 22:47 b-beagle napisała: > Geje nie spadają z nieba tylko zostali wychowani w normalnych rodzinach bo > kiedyś nie było takich dylematów, więc czy myslisz, że dziecko wychowywane > przez gejów też będzie gejem? Przeczytaj co napisalam o wynikach tych badan w Szwecji,fakty mówia za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Do 10.01.06, 22:59 b-beagle napisała: > Wiele osób podważa rzetelność tych badań Tu nie trzeba badan, tu wystarcza rozsadek > > Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:47 czasy się zmieniają, ale nie w Polsce. teraz taki dzieciak w szkole miałby piekiełko, inne dzieci by go nie akceptowały, a on wracałby do domu z płaczem i pytał "tatusiów", dlaczego inne dzieci mają mamę i tatę, a u nich to jest tak jakoś inaczej? wspomnę też o problemie tożsamości, kształtowaniu się ról społecznych poprzez naśladowanie i modelowanie zachowań rodzica tej samej płci (co z dziewczynkami w takim razie?, skąd mają brać model do naśladowania?), identyfikacji płciowej. jak wy to widzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
uczycielka1 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:46 Ja też mam wątpliwości, ale chyba przede wszystkim zależy to od tego, jak dziecko będzie się czuło w takiej rodzinie, czy rówieśnicy nie zrobią z jego życia piekła, no i ci współczujący sąsiedzi... Nie jesteśmy tolerancyjnym społeczenstwem. Jeśli tych dwóch tatusiów czy mamusie umieliby tak wychować dziecko , żeby ono znało swoją wartość bez względu na skład rodziny, to niech adoptują i caly sierociniec. Ale jeśli nie, to moje wątpliwości pozostają. Odpowiedz Link Zgłoś
rududu10 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:55 ale to juz jest problem spoleczenstwa, a nie tego czy adopcja przez gejow jest pozyteczna czy nie. gdyby taka adopcja rozpowszechnila sie, to po jakims czasie zostalaby spolecznie zaakceptowana, tak jak te nieszczesne bekarty;) a jesli chodzi o ksztalotwanie sie tozsamosci seksualnej, to wszystkie bekarty, tudziez dzieci z rodzin niepelnych tez powinny zostac spisane na raty, no bo jak tu sie ksztaktowac majac tylko mamusie lub tylko tatusia, o innych mozliwych konfiguracjach nie wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 22:58 wkład rodziny jest tutaj zdecydowanie przeceniany:) rodzina jest bardzo ważna w pierwszych latach życia, zanim jeszcze zacznie isę rozwijać sfera seksualna dziecka. wtedy to duzo ważniejsze staje się środowisko znajomych, media, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:15 tożsamość płciowa dziecka kształtuje się w pierwszych 3 latach życia, więc tutaj rodzina jest bardzo ważna. dziecko ma poczucie przynależności do określonej płci, identyfikuje się z rodzicem tej samej płci. zachowań seksualnych dziecko uczy się obserwując otoczenie, a więc swoich rodziców. jakie to będą zachowania, takie dziecko chcąc nie chcąc je "przejmie" (poprzez modelowanie zachowań osób znaczących). czas młodości jest drugim etapem formowania się seksualności dziecka, najważniejsze są pierwsze 3 lata życia. nie wiem, jak to ma wyglądać w rodzinach gejów. Odpowiedz Link Zgłoś
rududu10 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:19 z punktu widzenia kogos, kto wychowal sie w rodzinie w ktorej w ogole nie bylo zachowan seksualnych, nie uwazam, aby obcowanie z homoseksualnymi zachowaniami seksualnymi bylo gorsze niz brak jakichkolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:25 zachowania rodziców (seksualne czy nieseksualne, intencjonalne czy nieintencjonalne)ZAWSZE wpływają na dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:28 Dziecko potrzebuje miłości i szacunku a to może mu dać dobry człowiek nawet jeżeli jest gejem Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:42 b-beagle napisała: > Dziecko potrzebuje miłości i szacunku a to może mu dać dobry człowiek nawet > jeżeli jest gejem Owszem, ale dziecko żeby w przyszłości szczęśliwie żyć i układać sobie związki z ludźmi potrzebuje silnego poczucia własnej tożsamości egzystencjalnej i płciowej, poczucia, że "wiem kim jestem", "wiem, jak ma wyglądać rodzina, którą stworzę". bez ciągłego konfliktu wewnętrznego "czy rodzina to 2 mężczyzn, czy może kobieta i mężczyzna?", "czy mam stworzyć związek z kobietą czy meżczyzną?". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rududu10 Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 11.01.06, 19:50 ponawiam moj argument. co w takim razie w przypadku dziewczynki wychowywanej przez samotnego ojca lub chlopca-przez samotna matke. a moze nalezaloby te dzieci oddawac do rodzin zastepczych zeby sie mogly wlasciwie uksztaltowac? Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 20:01 Gość portalu: rududu10 napisał(a): > ponawiam moj argument. co w takim razie w przypadku dziewczynki wychowywanej pr > zez samotnego > ojca lub chlopca-przez samotna matke. a moze nalezaloby te dzieci oddawac do ro > dzin zastepczych zeby > sie mogly wlasciwie uksztaltowac? ważne jest, aby taka dziewczynka miała jakiś pozytywny kobiecy model w swoim otoczeniu (babcia, nauczycielka czy nawet opiekunka do dziecka), która byłaby dla niej osobą znaczącą i tym samym modelem, który by mogła naśladować i się z nim identyfikować. przecież to nie musi być koniecznie matka. to samo z chłopcem-jakiś pozytywny męski model w otoczeniu (dziadek, wujek, itp.) polecam artykuł www.psychologia.edu.pl/index.php? dz=strony&op=spis&id=7433 Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:30 zachowań > seksualnych dziecko uczy się obserwując otoczenie, a więc swoich rodziców. > jakie to będą zachowania, takie dziecko chcąc nie chcąc je "przejmie" (poprzez > modelowanie zachowań osób znaczących) podaj przykład jakiegoś zachowania seksualnego, któe 3-letnie dziecko chcąc-nie chcąc przejmuje od rodziców (oczywisćie poprzez modelowanie:). po prostu nie jestem pewien czy dobrze zrozumiałem co miałeś na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:54 pierwsze 3 lata życia to kształtowanie się tożsamości płciowej, natomiast z zachowaniami rodziców dziecko styka się przez całe dzieciństwo. przykład jak takie zachowania mogą wpływać na dziecko: rodzice zostawiają otwarte drzwi do sypialni i się kochają, tak kilka razy z rzędu, chcąc żeby ich 8-letnia córka nie miała w przyszłości problemów z "pruderią" i brakiem otwartości seksualnej. dziewczynka widzi sceny w sypialni. w przyszłości, już jako dorosła kobieta, nie potrafi osiągnąć satysfakcji seksualnej bez poczucia "bycia podglądaną" przez kogoś w trakcie stosunku. przykład może się wydawać z kosmosu, ale przypadek jest autentyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 00:15 > pierwsze 3 lata życia to kształtowanie się tożsamości płciowej, natomiast z > zachowaniami rodziców dziecko styka się przez całe dzieciństwo. przykład jak > takie zachowania mogą wpływać na dziecko: rodzice zostawiają otwarte drzwi do > sypialni i się kochają, tak kilka razy z rzędu, chcąc żeby ich 8-letnia córka > nie miała w przyszłości problemów z "pruderią" i brakiem otwartości > seksualnej. dziewczynka widzi sceny w sypialni. w przyszłości, już jako dorosła > > kobieta, nie potrafi osiągnąć satysfakcji seksualnej bez poczucia "bycia > podglądaną" przez kogoś w trakcie stosunku. przykład może się wydawać z > kosmosu, ale przypadek jest autentyczny. fajnie, ale wydaje mi się że z jednostkowego przypadku robisz teorię. to torchę bez sensu, bo z tego co wiem dzieci nie kształtują swojej seksualności na podstawie tego, co podejrzą w pokoju rodziców. prosiłem o jakiś przykład który byłby regułą, jakie zachowania rodziców wpływają na kształtowanie się seksualnosci dziecka w tak młodym wieku. i jak ta seksualnosć przed okresem dojrzewania miałaby wyglądać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ramadayes Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.06, 11:43 rzeczywiście przykład przedstawia jednostkowy przypadek, ale nikt nie poda ci przykładu, który byłby regułą, bo nikt obecnie nie ma takiej wiedzy na poruszany temat. wszystkie teorie mają swoj początek w konkretnym przypadku, a potem ewentualnie są rozwijane na podstawie kolejnych badań i przypadków. ale wracając do tematu. wyobraź sobie rodzinę: 2 mężczyzn wychowujących syna. oni się kochają, obejmują się, okazują sobie miłość, czułość. syn to widzi i podświadomie przyswaja sobie taki model rodziny i partnerstwa. tak jak każdy z nas nosi w sobie model rodziny pochodzenia i w przyszłości, już we własnej rodzinie, w jakimś stopniu go powiela, czy tego chce, czy nie. chłopiec wchodzi w wiek dojrzewania, widzi, że jego rówieśnicy zawierają kontakty erotyczne z dziewczętami. dla tego chłopaka taka rzeczywistość jest kompletnie nieznana, u niego w rodzinie były tylko kontakty 2 mężczyzn. nie sądzisz, że taki chłopak będzie miał spore problemy z wejściem w związek z dziewczyną? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 12:54 wyobraź sobie rodzinę: 2 mężczyzn wychowujących syna. > oni się kochają, obejmują się, okazują sobie miłość, czułość. syn to widzi i > podświadomie przyswaja sobie taki model rodziny i partnerstwa. tak jak każdy z > nas nosi w sobie model rodziny pochodzenia i w przyszłości, już we własnej > rodzinie, w jakimś stopniu go powiela, czy tego chce, czy nie. chłopiec wchodzi > > w wiek dojrzewania, widzi, że jego rówieśnicy zawierają kontakty erotyczne z > dziewczętami. dla tego chłopaka taka rzeczywistość jest kompletnie nieznana, u > niego w rodzinie były tylko kontakty 2 mężczyzn. nie sądzisz, że taki chłopak > będzie miał spore problemy z wejściem w związek z dziewczyną? będzie, jeśli: - jego rodzice nigdy z nim na tematy damsko-męskie aż do wieku dojrzewania nie porozmawiają - jest do tego wieku kompletnie odcięty od wszelkich mediów, w których dominuje model rodziny inny niż ten znany z domu - do tego też wieku nie ma żadnych kolegów i koleżanek, z którymi rozmawia i których rodziców zna. Odpowiedz Link Zgłoś
uczycielka1 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:00 nie miałam na myśli tożsamości seksualnej, ale poczucie własnej wartości. a dzieci potrafią być bardzo okrutne z bardziej błahych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:03 uczycielka1 napisała: > nie miałam na myśli tożsamości seksualnej, ale poczucie własnej wartości. a > dzieci potrafią być bardzo okrutne z bardziej błahych powodów. Życie jest okrutne a usłyszeć o sobie, że jest się gorszym bo z "bidula" też jest brutalne Odpowiedz Link Zgłoś
uczycielka1 Re: Geje rodzina i dzieci 10.01.06, 23:06 zgadzam się. ale akurat co jest gorsze mogliby osądzić ci, co mają takie doświadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 00:19 Przeraża mnie idiotyzm stwierdzenia, że lepsza para homoseksualna niż dom dziecka. Czy ty w ogóle wiesz co oznacza prawna adopcja i o co walczą homoseksualiści? W związkach heteroseksualnych jest tak, że chce się mieć za wszelką cenę swoje dziecko, zapłodnienie in vitro, banki spermy, matki - nosicielki, dom dziecka to ostateczność. Tak samo (bo niby dlaczego nie) jest w parach homoseksualnych, tam też chce się przede wszystkim dziecka biologicznego, dziecka, którego geny pochodzą od jednej osoby z pary. I walczy się o to, zeby druga osoba mogła być rodzicem adopcyjnym. To proste. Ewa ma dziecko z Adamem, podaje jednak przy porodzie, że ojciec jest nieznany, Maria, wieloletnia przyjaciółka Ewy ma wtedy prawną możliwość adopcji dziecka. Dziecko ma dwoje rodziców - Ewe (matke biologiczną) i Marię - przyjaciółkę Ewy. Tak samo może być z Adamem i Wiesiem - Maria jest biologiczną matką dziecka poczętego z Adamem, zrzeka się jednak praw rodzicielskich na rzecz Adama jedynie. Dziecko ma dwóch prawnych tatusiów - Adama i Wiesia. Homoseksualiści nie walczą o możliwość adopcji dzieci z domów dziecka, chcą przede wszystkim tego, żeby móc adoptować nieletnie dzieci partnerów. Naprawdę nie wierzę, żeby to prawo zmieniło w jakikolwiek sposób sytuację dzieci z domów dziecka. Zwłaszcza, że nadrzędnym prawem adopcji jest dobro przysposobionego - to znaczy, że sąd ma prawo zadecydować czy adopcja przez te dokładnie pare homoseksualną spełnia warunek dobra przysposobianego. Jestem niczym niewierny Tomasz, muszę dotknąć zeby uwierzyc. Póki co, a śledzę to dość intensywnie, nie ma badań, które bezwzględnie pokazałyby, że dzieciom w związkach homoseksualnych nie dzieje się krzywda. Nie ma też badań, które przekonałyby mnie, że ta krzywda się dzieje. Dlatego uważam, że z prawem adopcyjnym należy poczekać ze dwa pokolenia - pojawią się wtedy badania ze Szwecji i innych takich - i wtedy będzie można podjąć decyzję ze spokojnym sumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 00:27 Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w chęci adoptowania dzieci przez gejów więcej jest egoizmu niż szlachetnych pobudek. Ale to może być tylko moje wrażenie. Agni_me poruszyła ważny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrrobert Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.06, 07:18 Tez odnosze wrazenie tak jak pisal equus 3 ze adopcja dzieci przez pary homo jest podyktowana przede wszystkim naciagana poprawnoscia polityczna. Nikt mi nie powie ze dziecko wychowywane w takiej "rodzinie" nie bedzie przynajmniej probowalo pobierac wzorcow zachowan homoseksualnych od rodzicow. Poza tym uwazam ze takie adopcje moze i mialyby sens za dobrych kilka pokolen, bo w obecnych czasach to raczej jest na duza krzywde dla dziecka. Odnosze wrazenie ze niektorym parom homoseksualnych dziecko potrzebne jest dla rekompensaty kompleksu bycia homo. A jeszcze innym gejom takie dziecko potrzebne jest jak zabawka. Dra japy na wszystkie strony o rownosci po to tylko zeby rownosc otrzymac a nie zastanawiaja sie jakie konsekwencje to bedzie mialo (szykany w szkolach, ich niestale zwiazki i rozwody po legalizacji malzenstw - bo nikt mi nie napisze ze srodowisko gejowskie jest tak samo stale w zwiazkach jak pary heteroseksualne). P.S. Sam jestem gejem. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 11:22 nie wiem dlaczego pary homo miałyby wykazywać się więszym egoizmem niz pary hetero, chcąc adoptować dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 11:44 Spodziewałam się takiej reakcji, ale na szczęście nie muszę się fatygować, bo rrobert zrobił to za mnie: "Odnosze wrazenie ze niektorym parom homoseksualnych dziecko potrzebne jest dla rekompensaty kompleksu bycia homo. A jeszcze innym gejom takie dziecko potrzebne jest jak zabawka. Dra japy na wszystkie strony o rownosci po to tylko zeby rownosc otrzymac a nie zastanawiaja sie jakie konsekwencje to bedzie mialo (szykany w szkolach, ich niestale zwiazki i rozwody po legalizacji malzenstw - bo nikt mi nie napisze ze srodowisko gejowskie jest tak samo stale w zwiazkach jak pary heteroseksualne)." Nie porównuj bezpłodności, która jest chorobą, z bezwzględną niemożliwością spłodzenia, donoszenia i urodzenia potomka, z czym według praw biologii mamy do czynienia w przypadku osobników tej samej płci. Chcą dziecka- niech je sobie bardziej lub mniej po Bożemu zrobią, wtedy nikt nie będzie kwestionował ich rodzicielstwa. Ciężko mi sobie wyobrazić, by osierocony/porzucony maluch marzący o rodzicach, widział w tych swoich marzeniach siebie i dwóch tatusiów/dwie mamusie. Podejrzewam, że raczej marzy o jednym tatusiu i jednej mamusi. I chyba nie jest mu wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 13:01 > Spodziewałam się takiej reakcji, ale na szczęście nie muszę się fatygować, bo > rrobert zrobił to za mnie: > > "Odnosze wrazenie ze niektorym parom homoseksualnych dziecko potrzebne jest dla > > rekompensaty kompleksu bycia homo. A jeszcze innym gejom takie dziecko > potrzebne jest jak zabawka. robert nie zrobił nic za ciebie, tylko powielił twoje obawy opisując je swoimi słowami. a ja się pytam, skąd te obawy sie biorą - dlaczego niby parze hmo dziecko byłoby potrzebne jak zabawka, a hetero nie. > Nie porównuj bezpłodności, która jest chorobą, z bezwzględną niemożliwością > spłodzenia, donoszenia i urodzenia potomka, z czym według praw biologii mamy do > > czynienia w przypadku osobników tej samej płci. pytam się - dlaczego mam nie porównywać? czym niby rózni się motywacja w tych dwóch sytuacjach? > Chcą dziecka- niech je sobie bardziej lub mniej po Bożemu zrobią, wtedy nikt > nie będzie kwestionował ich rodzicielstwa. nie rozumiem. to co jest w końcu kwestionowane - możliwości do wychowywania dziecka przez homo, czy do spłodzenia go? mi się wydawało że to pierwsze, bo przeciwnicy praw do adopcji przez pary homo nie rozdzielają sytuacji gdy dziecko jest całkowicie adoptowane, lub gdy zostało spłodzone przez jednego z partnerów. chodzi im chyba o sam fakt wychowywania dziecka przez parę homo. > Ciężko mi sobie wyobrazić, by osierocony/porzucony maluch marzący o rodzicach, > widział w tych swoich marzeniach siebie i dwóch tatusiów/dwie mamusie. > Podejrzewam, że raczej marzy o jednym tatusiu i jednej mamusi. I chyba nie jest > > mu wszystko jedno. tego nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 13:34 Moim skromnym zdaniem pary hetero są po prostu lepeij przystosowane do wychowania dzieci, ot co. Nie wiem w jakiej rodzinie Ty się wychowywałeś, ale ja w pełnej, zbudowanej na związku małżeńskim osób różnych płci i z własnego doświadczenia wiem, że z innym problemem idzie się do taty, a z innym do mamy. > nie rozumiem. to co jest w końcu kwestionowane - możliwości do wychowywania > dziecka przez homo, czy do spłodzenia go? mi się wydawało że to pierwsze, bo > przeciwnicy praw do adopcji przez pary homo nie rozdzielają sytuacji gdy > dziecko jest całkowicie adoptowane, lub gdy zostało spłodzone przez jednego z > partnerów. chodzi im chyba o sam fakt wychowywania dziecka przez parę homo. Pudło, jeżeli o mnie chodzi. Jeżeli sobie dziecko spłodzą, to im nikt go przecież nie odbierze, jeżeli tylko będą wywiązywać się ze swoich rodzicielskich obowiązków. Nie kwestionuję ich praw rodzicielskich. Ale adopcja obcego dziecka przez homoseksualną parę, to zupełnie inna para kaloszy. > > Ciężko mi sobie wyobrazić, by osierocony/porzucony maluch marzący o > rodzicach, > > widział w tych swoich marzeniach siebie i dwóch tatusiów/dwie mamusie. > > Podejrzewam, że raczej marzy o jednym tatusiu i jednej mamusi. I chyba ni > e > jest > > > > mu wszystko jedno. > > tego nie wiesz. Ale się domyślam. Jako opiekunka na koloniach, nieraz stykałam się z dziećmi (to były dziewczynki) z niepełnych rodzin (ojcowie nie żyli). Im brakowało tatusia, a nie drugiej mamusi. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 13:45 > Moim skromnym zdaniem pary hetero są po prostu lepeij przystosowane do > wychowania dzieci, ot co. Nie wiem w jakiej rodzinie Ty się wychowywałeś, ale > ja w pełnej, zbudowanej na związku małżeńskim osób różnych płci i z własnego > doświadczenia wiem, że z innym problemem idzie się do taty, a z innym do mamy. ja w podobnej:) z tym że moja wyobraźnia jest na tyle rozciągliwa, że potrafię sobie wyobrazić dorastanie w rodzinie homo. po prostu wyrobiłbym sobie inne wzorce zachowaniowe, np. właśnie z chodzeniem do rodziców z problemami. > Pudło, jeżeli o mnie chodzi. Jeżeli sobie dziecko spłodzą, to im nikt go > przecież nie odbierze, jeżeli tylko będą wywiązywać się ze swoich > rodzicielskich obowiązków. Nie kwestionuję ich praw rodzicielskich. Ale adopcja > > obcego dziecka przez homoseksualną parę, to zupełnie inna para kaloszy. dlaczego? uważasz, ze dziecko spłodzone przez jednego z rodziców byłoby bardzije kochane, lepiej wychowywane? hm, to nie jest twierdzenie od rzeczy. jednak imputowanie homoseksualnej parze braku poważnego podejścia do adoptowanego dziecka to pewna przesada moim zdaniem. > Ale się domyślam. Jako opiekunka na koloniach, nieraz stykałam się z dziećmi > (to były dziewczynki) z niepełnych rodzin (ojcowie nie żyli). Im brakowało > tatusia, a nie drugiej mamusi. bo przyzwyczaiły się od małego do życia w rodzinie skaldającej sie z kobiety i mężczyzny. jednak sądzę, że nowy partner mamy, czy byłby to mężczyzna czy byłaby kobieta, miałby podobną szansę na odrzucenie jak i akceptację przez dziecko. wydaje mi isę po portu, że dziecka nie interesują kwestie światopoglądowe czy religijne, bo ich nie odczuwa - lecz jednostkowe podejście do danego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 13:58 blinski napisał: > > ja w podobnej:) z tym że moja wyobraźnia jest na tyle rozciągliwa, że potrafię > sobie wyobrazić dorastanie w rodzinie homo. po prostu wyrobiłbym sobie inne > wzorce zachowaniowe, np. właśnie z chodzeniem do rodziców z problemami. Moja wyobraźnia też jest rozciągliwa, tylko nie zawsze podpowiada mi optymistyczne warianty. > > > dlaczego? uważasz, ze dziecko spłodzone przez jednego z rodziców byłoby > bardzije kochane, lepiej wychowywane? hm, to nie jest twierdzenie od rzeczy. Nie uważam. Stwierdzam tylko niezaprzeczalny fakt, że temu rodzicowi przysługują prawa rodzicielskie. Chyba się ze mną zgadzasz? > jednak imputowanie homoseksualnej parze braku poważnego podejścia do > adoptowanego dziecka to pewna przesada moim zdaniem. To Twoje zdanie. > > bo przyzwyczaiły się od małego do życia w rodzinie skaldającej sie z kobiety i > mężczyzny. jednak sądzę, że nowy partner mamy, czy byłby to mężczyzna czy > byłaby kobieta, miałby podobną szansę na odrzucenie jak i akceptację przez > dziecko. wydaje mi isę po portu, że dziecka nie interesują kwestie > światopoglądowe czy religijne, bo ich nie odczuwa - lecz jednostkowe podejście > do danego człowieka. Już coś na ten temat pisałam. Przeciętny człowiek zauważa subtelne różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną. W tajemnice kobiecej biologii wprowadził mnie Tata, ale o pierwszej menstruacji powiadomiłam jednak Mamę. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 14:55 > Moja wyobraźnia też jest rozciągliwa, tylko nie zawsze podpowiada mi > optymistyczne warianty. no coż, nie raz słyszałem że jestem niepoprawnym optymistą:) > Nie uważam. Stwierdzam tylko niezaprzeczalny fakt, że temu rodzicowi > przysługują prawa rodzicielskie. Chyba się ze mną zgadzasz? zgadzam. choć dużó jest takich, którzy za naturalne uważają w takiej sytuacji te prawa odebrać. > > jednak imputowanie homoseksualnej parze braku poważnego podejścia do > > adoptowanego dziecka to pewna przesada moim zdaniem. > > To Twoje zdanie. owszem, moje:) staram się swoim zdaniem bezpodstawnie nie krzywdzić ludzi. > Już coś na ten temat pisałam. > Przeciętny człowiek zauważa subtelne różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną. W > tajemnice kobiecej biologii wprowadził mnie Tata, ale o pierwszej menstruacji > powiadomiłam jednak Mamę. no, to jest sytuacja idealna. ale nigdy nie byłem zwolennikeim podejścia 'wszystko albo nic' - czyli jeśli sytuacja nie mozę być idealna, to najlepiej żeby w ogóle jej nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 15:00 blinski napisał: > > Moja wyobraźnia też jest rozciągliwa, tylko nie zawsze podpowiada mi > > optymistyczne warianty. > > no coż, nie raz słyszałem że jestem niepoprawnym optymistą:) > Mysle,że Wasz rozmowa to wywarzanie drzwi otwartych. Zastanawianie się nad psychika dziecka i natura człowieka, która jest zbadana i znana. Problemem jest dlaczego w niektorych krajach robi się na tym eksperymenty? Mysle ,ze jak zwykle chodzi o polityke... Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 15:31 > Mysle,że Wasz rozmowa to wywarzanie drzwi otwartych. Zastanawianie się nad > psychika dziecka i natura człowieka, która jest zbadana i znana. > Problemem jest dlaczego w niektorych krajach robi się na tym eksperymenty? > Mysle ,ze jak zwykle chodzi o polityke... a ja myślę, że w dzisiajszych czasach sytuacja nakreślona przez ciebie nie miałaby racji bytu. po prostu dobro jednostki jest zbyt istotne, by bawić się w eksperymenty, które z całą pewnością działają jej (jednostce) na szkodę. poza tym istnieją bardzo różne podejscia do natury człowieka, nie ma czegoś takiego jak jedna, prawdziwa teoria. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 16:21 blinski napisał: > > Mysle,że Wasz rozmowa to wywarzanie drzwi otwartych. Zastanawianie się na > d > > psychika dziecka i natura człowieka, która jest zbadana i znana. > > Problemem jest dlaczego w niektorych krajach robi się na tym eksperymenty > ? > > Mysle ,ze jak zwykle chodzi o polityke... > > a ja myślę, że w dzisiajszych czasach sytuacja nakreślona przez ciebie nie > miałaby racji bytu. po prostu dobro jednostki jest zbyt istotne, by bawić się w > > eksperymenty, które z całą pewnością działają jej (jednostce) na szkodę. Hm..no bądź optymista,ale nie naiwnym... > poza tym istnieją bardzo różne podejscia do natury człowieka, nie ma czegoś > takiego jak jedna, prawdziwa teoria. Hm...Twoja natura jest ,że jestes mążczyzna.Jest jeszcze jakas inna teoria na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 19:22 > Hm..no bądź optymista,ale nie naiwnym... nie martw sie o mnie:) > Hm...Twoja natura jest ,że jestes mążczyzna.Jest jeszcze jakas inna teoria na > ten temat? jestem meżczyzną, owszem, ale co z tego ma wynikać? Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 16:18 > no, to jest sytuacja idealna. ale nigdy nie byłem zwolennikeim > podejścia 'wszystko albo nic' - czyli jeśli sytuacja nie mozę być idealna, to > najlepiej żeby w ogóle jej nie było. Adopcja to problem na tyle delikatny, że sądy zazwyczaj dążą do ideału. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 19:24 owszem, ale kiedy nie można go znaleźć.. np. do wyboru jest para gejów o ustabilizowanej psychice oraz para hetero, co do której są pod tym względem wątpliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 22:05 To zależeć będzie od indywidualnych przekonań sędziego. Ja czekałabym na inną parę hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 23:03 na miejscu tej pary homo zgłosiłbym sprawę do sądu jako dyskryminację. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 10:07 mówimy raczej o sytuacji, gdy adopcja przez homo jest legalna (w końcu inaczej żadna taka para nie zgłosiłaby swej chęci adopcji) - a skoro jest legalna, oznacza to, że w moemncie kiedy dnaa para spełniawymogi adopcyjne, powinno sie jej przyznać dziecko a nie czekać na parę hetero. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 10:40 blinski napisał: > mówimy raczej o sytuacji, gdy adopcja przez homo jest legalna (w końcu inaczej > żadna taka para nie zgłosiłaby swej chęci adopcji) - a skoro jest legalna, > oznacza to, że w moemncie kiedy dnaa para spełniawymogi adopcyjne, powinno sie > jej przyznać dziecko a nie czekać na parę hetero. Sędzia wydając orzeczenie kieruje się własnym sumieniem i stara nie mieć wątpliwości. Ja je mam. I mam nadzieję, że wiele wody w Wiśle upłynie zanim nad tą Wisłą dzieci będą oddawane homoseksualistom na wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 10:59 > Sędzia wydając orzeczenie kieruje się własnym sumieniem i stara nie mieć > wątpliwości. Ja je mam. ele sędzia służy państwu, nie swojemu sumieniu. jeśli jego sumienei gryzie isę z prawem, to sędzia powinien sie zwolnić. podobnie jak lekarz, któremu sumienie nie pozwala na dokonanie aborcji, podczas gdy jest ona legalna a zaistnaiła sytuacja nei wymaga odmowy. > I mam nadzieję, że wiele wody w Wiśle upłynie zanim nad tą Wisłą dzieci będą > oddawane homoseksualistom na wychowanie. a jeśli okaże się niezbicie, że homoseksualizm rodziców nie wpływa negatwynie na dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 11:48 > ele sędzia służy państwu, nie swojemu sumieniu. jeśli jego sumienei gryzie isę > z prawem, to sędzia powinien sie zwolnić. Nie ucz księdza pacierza:) > a jeśli okaże się niezbicie, że homoseksualizm rodziców nie wpływa negatwynie > na dzieci? Rodziców adopcyjnych, rzecz jasna. Jak chcesz to wykazać? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 12:53 > Nie ucz księdza pacierza:) nie uczę. po prostu wykonawca danego zawodu nie nie może być ponad zasadami i prawem go obowiązującym, chyba to jasne? rónie dobrze mogłabyś usprawiedliwaić policjanta któy nie zastrzelił chcęcego się właśnie wysadzić w miejscu publicznym terrorysty, bo jego sumienie nie pozwala mu zabijać. > Rodziców adopcyjnych, rzecz jasna. Jak chcesz to wykazać? ja? nie jestem władny. to wykazują badania. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 21:02 > Nie ucz księdza pacierza:) > To odnosiłam do siebie:) Sędziowie podlegają tylko konstytucji i ustawom, ale orzekając starają się minimalizować margines ewentualnych wątpliwości i kierują się zasadami doświadczenia życiowego. Ja po prostu takie wątpliwości bym miała. I nie chodzi o stanie ponad zasadami czy prawem. Zresztą... czy naprawdę tak się zdarza, że o jedno dziecko rywalizują dwie rodziny? Zdaje się, że bardzo rzadko. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 22:12 I nie chodzi o stanie ponad zasadami czy prawem. Zresztą... czy naprawdę tak > się zdarza, że o jedno dziecko rywalizują dwie rodziny? Zdaje się, że bardzo > rzadko. tego nie wiem.. ale chyba masz rację, domy dziecka w końcu puste nie stoją.. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 15:40 > Kiedyś uważałam, że geje tworzący udany związek nie powinni adoptować dzieci. > Dzisiaj nie jestem już tego tak pewna bo przeciez domy dziecka to straszne > miejsca więc czemu nie pozwolić parom gejowskim na adoptowanie dzieci? a jakim prawem im zabraniaMY - my, hetero. czy zawsze hetero są idealnymi rodzicami? słyszeliście, żeby jakaś homo-para zatłukła swoje dziecko na śmierć, lub prawie na śmierć, albo wsadziła do beczki po kapuście? hetero nie są lepsi, więc czemu się wynoszą ponad innych? "prawo to heterycy" czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 16:22 kamajkore napisała: > > Kiedyś uważałam, że geje tworzący udany związek nie powinni adoptować dzi > eci. > > Dzisiaj nie jestem już tego tak pewna bo przeciez domy dziecka to straszn > e > > miejsca więc czemu nie pozwolić parom gejowskim na adoptowanie dzieci? > > a jakim prawem im zabraniaMY - my, hetero. > czy zawsze hetero są idealnymi rodzicami? > słyszeliście, żeby jakaś homo-para zatłukła swoje dziecko na śmierć, lub prawie > na śmierć, albo wsadziła do beczki po kapuście? > hetero nie są lepsi, więc czemu się wynoszą ponad innych? > "prawo to heterycy" czy co? W ten sposob mozna by sie zastanawiac dlaczego widzacy zabraniaja niewidomym byc kierowcami autobusów? "prawo to widzacy" czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 19:27 > W ten sposob mozna by sie zastanawiac dlaczego widzacy zabraniaja niewidomym > byc kierowcami autobusów? "prawo to widzacy" czy co? analogia jest cokolwiek krzywdząca, ponieważ nikt nie ma wątpliwości, że by zostać kierowcą trzeba mieć przede wszystkim sprawny wzrok; natomiast nie można stwierdzić, że żeby być rodzicami trzeba być przede wszystkim hetero. to tylko twoje zdanie, nie ogólnie znana prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 10:26 blinski napisał: >> > analogia jest cokolwiek krzywdząca, ponieważ nikt nie ma wątpliwości, że by > zostać kierowcą trzeba mieć przede wszystkim sprawny wzrok; natomiast nie można > > stwierdzić, że żeby być rodzicami trzeba być przede wszystkim hetero. to tylko > twoje zdanie, nie ogólnie znana prawda. To ,że nie jest to ogólnie znana prawda to Twoje widzi-misie,a wlasciwie niewiedza a nie prawda. Prawdą jest to ,że dziecko do normalnego kształtowania swojej psychiki potrzebuje mamy i taty-męczyzny i kobiety i to w stałym związku. Znajdziesz to w kazdej ksiązce psychologicznej i w kazdych badaniach psycholgicznych. Tak wiec majac to juz zbadane nie idziemy dalej pytajac co bedzie z dzieckiem wychowanym przez 2 mezczyzn lub dwie kobiety. Analogicznie: skoro wiemy juz ,ze slonie nie potrafia latac nie idziemy w badaniach dalej -czy potrafia latac słonie indyjskie, bo pewna prawda juz została dowiedziona. Dlatego uwazam temat za wywarzanie drzwi otwartych i szukanie prawdy w tym co dowiedzione jest,że prawdą nie jest. Tak jak niewidomy rodzi sie wz pewną skazą,ktora uniemozliwia mu robienie niektorych rzeczy w zyciu, tak homoseksualista tez jest w pewnych rzeczach ograniczony. Zreszta kazdy z nas jest w czyms ograniczony przez swoje uwarunkowania. Ja mam 162 cm wzrostu i raczej zawodowa koszykarką nie zostanę. Podoba mi sie co pisze o tym rrobert-gej, ktory od wewnatrz zna to srodowisko. Zreszta potwierdzaja to badania statystyczne, które mówia,że sredni czas związku gejów to 1,5 roku -trudno tu zapewnic dziecku poczucie bezpieczenstwa (juz omijajac sfere kształtowania sie psychiki). Podobnie podobala mi sie wypowiedź jednej lesbijki w programie o dziaciach par homo w "Rozmowach w toku". Zdaje ona sobie sprawe ,że dwie kobiety nie moga bez krzywdy dziecka je wychowywac, dlatego wie,ze gdyby poznała kobiete juz dzieciatą to dziecko to musiałoby byc pod stałą opieka psychologa a i tak rezultaty byłyby pewnie kiepskie-wolałaby tego uniknąc. Mam wrazenie,że ci homoseksualisci ,ktorzy mysla kategoriami dobra dziecka sa przeciwko adopcji dzieci przez takie pary. Za adopcja sa raczej pary myslace egoistycznie:ze chca miec dziecko ,ale nie uwzgledniaja jego dobra. Za to padajace tu slogany w stylu "wazna jest miłosc, szacunek do dziecka itd. " sa tylko pólprawdą bo dzieci sie nie hoduje ale kształtuje ,takze w sferze psychicznej ,a tego pary homo nie sa w stanie zapewnic. Nie wystrczy bowiem dzieci nakarmic, nie bic, wykształcic ,ubrac,wyslac na kolonie. To chodzi o kształtowanie sie jego pschiki, tozsamosci, poczucia wartosci, poczucia bezpieczenstwa i wielu innych aspektów. Moze jeszcze dodam dla tych ,ktorzy nie wiedza,ze kobieta i mięczyzna maja inna psychikę -bo mam wrazenie,ze zaczynamy pisac o jakichs ludziach unisex... Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 11:05 > To ,że nie jest to ogólnie znana prawda to Twoje widzi-misie,a wlasciwie > niewiedza a nie prawda. > Prawdą jest to ,że dziecko do normalnego kształtowania swojej psychiki > potrzebuje mamy i taty-męczyzny i kobiety i to w stałym związku. Znajdziesz to > w kazdej ksiązce psychologicznej i w kazdych badaniach psycholgicznych. Tak > wiec majac to juz zbadane nie idziemy dalej pytajac co bedzie z dzieckiem > wychowanym przez 2 mezczyzn lub dwie kobiety. dla ciebie to jest oczywiste, dla mnie nie - a także dla tysięcy specjalistów, którzy zgodzili się w wielu krajach na dopuszczenie w ogóle do parlamentarnej dyskusji nad mozliwościa adopcji przez pary homo. ty się bęziesz upierać, a śą tysiące ludzi znających się na tym lepiej od ciebie, i mówiąc teraz o jakimś ogólnoswiatowym lobby homoseksualnym przekupującym tych wszystkich lekarzy i parlamentarzystów staczamy się do krainy absurdu. czy ty naprawdę masz aż takie kłopoty z zaakceptowaniem rzeczywistości? myślisz, że lekarze i naukowcy wcywilizowanych krajach urwali się z choinki? Odpowiedz Link Zgłoś
anneczka22 Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 22:01 Za rodzine ktora dobrze wychowa dziecko uwazasz dwoch tatusiow wkladajacych sobie czlonki do odbytu? Jesli sama nie dorastalas w takiej atmosferze nie zycz tego innym a juz bron Boze dzieciom z domow dziecka. Prawdziwa rodzina to, ojciec , matka i dziecko, nie zapominajmy o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 11.01.06, 23:04 a co TY wiesz o atmosferze w takiej rodzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rududu10 Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.w83-200.abo.wanadoo.fr 11.01.06, 23:50 odbiegajac od tematu, praktyka wkladania czlonkow w odbyt spotykana jest rowniez wsrod heteroseksualistow;)) Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 01:36 Zgadzam się z Tobą. Nie rozumiem, dlaczego dzieci miałyby być zmuszane do dorastania w takim środowisku, które z pewnością nie jest dla nich naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
kamajkore Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 12:58 hahaha, mnie tam nie interesowało gdzie tatuś wkłada mamusi i co.... :P a ciebie? pilnowałas czy robią TO po bożemu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raul to kretynizm, bo geje nie moga miec dzieci, IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 12.01.06, 00:02 nie moga byc rodzina i nie moga byc matrimony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trrr Ciągle głupie stereotypy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.06, 00:43 Przecież homoseksualizm nie oznacza bezpłodności. Dlaczego mylicie jedno z drugim? Oczywiście, dwóch facetów nie może fizycznie zrobić z sobą dziecka, niezależnie od tego czy to dwaj geje czy dwaj heteroseksualiści. Ale z kobietą już zarówno gej jak i heteroseksualista mogą mieć dziecko. Co wcale nie znaczy, że muszą je wychowywać z kobietą. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Ciągle głupie stereotypy 12.01.06, 01:28 Co wcale nie znaczy, > > że muszą je wychowywać z kobietą. Co Ty za bzdury piszesz? W tej sytuacji prawo do dziecka ma jeden gej (biologiczny ojciec) oraz matka. Drugi gej jest dla dziecka niczym i nie ma też niczego do powiedzenia w tej kwestii - i słusznie. Odpowiedz Link Zgłoś
autenty Re: Ciągle głupie stereotypy 12.01.06, 09:19 abaddon_696 napisał: > Co Ty za bzdury piszesz? > W tej sytuacji prawo do dziecka ma jeden gej (biologiczny ojciec) oraz matka. > Drugi gej jest dla dziecka niczym i nie ma też niczego do powiedzenia w tej > kwestii - i słusznie. Co ty za bzdury piszesz? Przecież wychowywanie to całkowicie co innego niż rodzenie. Prawo do dziecka ma nie rodzic biologiczny tylko opiekun prawny. Oczywiście, najczęściej jedno oznacza drugie, ale często nie! Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Ciągle głupie stereotypy 12.01.06, 13:11 > Co ty za bzdury piszesz? Przecież wychowywanie to całkowicie co innego niż > rodzenie. Prawo do dziecka ma nie rodzic biologiczny tylko opiekun prawny. > Oczywiście, najczęściej jedno oznacza drugie, ale często nie! Nie często, nie często. Przynajmniej w Polsce to bardzo rzadka sytuacja, by opiekunem prawnym był ktoś inny niż rodzic dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Ciągle głupie stereotypy 12.01.06, 16:58 możnaby pomyśleć, że to dobrze - lecz rodzicom dużó cżeściej powinny być odbierane prawa rodzicielskie, często lekceważy się w polsce ich przemoc nad dzieckiem, zły wpływ, różne patologie. dlatego nie przedstawiałbym polskiej sytuacji jako ideału. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trrr Oczywiście, geje to bardzo dobrzy rodzice. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.06, 00:40 Przede wszystkim nie są agresywni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raul pokarz jednego IP: *.speed.planet.nl 12.01.06, 00:41 bo drugi zostal zaje..y. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrrobert Re: pokarz jednego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 06:56 Ja nie moge zrozumiec cokolwiek by sie nie myslalo o mozliwosci adopcji dzieci przez pary homo. Dlaczego geje coraz czesciej poruszaja ten temat? Czy ta czesc z nich ktora wojuje nie zauwaza ze tym samym zniecheca do siebie innych ludzi, ktorzy byli dotychczas wobec nich neutralni? Takie agresywne parcie i wolanie o swoje prawa mnie samego denerwuje, bo sam bedac gejem nie jestem przekonany do takiego pomyslu zeby dziecko wychowywane bylo w rodzinie homo, a juz szczegolnie dziecko w domu dziecka ktore nawet nie mialoby jednego biologicznego rodzica w tym zwiazku. Dalej twierdze ze spoleczestwo nie jest na taki krok przygotowane i potrzebaby pokolen zeby taki stan osiagnac. Tymczasem wielu osobom wydaje sie ze jesli beda darli jape na paradach i wpychali swoje sprawy non stop do mediow to osiagna ten cel szybciej. A figa. Ktos tutaj napisal ladne zdanie ze prawdziwa rodzina to kobieta, mezczyzna i dziecko. Ja sie z tym zgadzam. Rodzina gdzie dwie osoby sa tej samej plci jest dla mnie czyms nienaturalnym. I swietny jest przyklad z niewidomym. Nie widze wiec nie pcham sie do prowadzenia auta. Trudno. Jestem gejem i nie bede mial dzieci. Tak sie stalo i tego nie zmienie. Moze i mialbym z lekka inne zdanie gdybym sam nie znal tego srodowiska od wewnatrz. Mysle ze moze myslalbym inaczej jesli rzeczywiscie wierzylbym ze geje potrafia podtrzymac staly zwiazek. Malo znam gejow ktorzy nie skacza z kwiatka na kwiatek. Nie wiem moze po legalizacji malzenstw wiele osob zmieniloby swoje nastawienie do zycia tak jak robi to wiele "heterykow" i staliby sie bardziej odpowiedzialni, ale ja jakos w to nie wierze. I jeszcze do jednego chcialbym sie odniessc. Ktos tu napisal ze nie chcialby zeby tatus tatusiowi wkladal czlonka do odbytu. To jest troche stereotyp. Bo wsrod gejow tez sa osoby ktore w ogole nie uprawiaja seksu analnego, bo to im zupelnie nie lezy. Ja do nich naleze a mimo to tez jestem gejem i jestem szczesliwy w zwiazku. To taka ciekawostka dla tych ktorzy nie znaja zadnego geja a swoja wiedze opieraja tylko z informacji na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 10:15 może jesteś gejem, ale też egoistą który nie ma zamiaru zrozumieć innych. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: pokarz jednego 12.01.06, 10:28 blinski napisał: > może jesteś gejem, ale też egoistą który nie ma zamiaru zrozumieć innych. Własnie moim zdaniem rrobert nie jest egoista bo mysli o dobru dzieci,a nie wyłacznie swoich potrzebach.Dzieci nie sa produktem do konsumpcji, to nie towar Brawo rrobert! > Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 10:43 mala.mi74 napisała: > blinski napisał: > > > może jesteś gejem, ale też egoistą który nie ma zamiaru zrozumieć innych. > Własnie moim zdaniem rrobert nie jest egoista bo mysli o dobru dzieci,a nie > wyłacznie swoich potrzebach.Dzieci nie sa produktem do konsumpcji, to nie towar > Brawo rrobert! > > Ja też mu przyklaskuję:) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 10:56 myśli tylko o sobie, o tym co sam chce robić, o tym co jemu jest wygodnie. to tak jakby jakiś murzyn w latach 60' w tanach powiedział: 'to ubieganie isę o akceptację przez białych jest bez sensu. ja tu sboie spokojnie zbieram bawełnę u białych, jest ok, a jakieś rządania tylko białych prowokują'. po pierwsze, jakby ktoś tak napisał na forum (gdyby wtedy istniały), to a) nie uwierzylbym, że gość jest naprawdę murzynem, uznałbym z prowokację b) uznałbym go za egoistę, tak jak teraz rroberta, który uważa że ja jemu coś nie jest do szczęścia potrzebne, to dlaczego innym ma być. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 11:52 Mam wrażenie, że ma jednak więcej do powiedzenia na ten temat niż Ty, bo go to osobiście dotyczy. Ciagle jestem pod wrażeniem artykułu o rodzinie szwedzkiej, który przeczytałam w czerwcu, bardzo wpłynął na moje postrzeganie sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 12:49 > Mam wrażenie, że ma jednak więcej do powiedzenia na ten temat niż Ty, bo go to > osobiście dotyczy. racj,a le nie moze się wypowiadać za wszystkich. to tak jakbym ja miał sie wypowiadać za wszystkich hetero, bialych, polaków etc. jeśli masz gdzieś ten artykuł, to przekopiuj go, albo link. Odpowiedz Link Zgłoś
equus3 Re: pokarz jednego 12.01.06, 13:01 Ja też chętnie przeczytam ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 13:38 Proszę bardzo: www.wprost.pl/ar/?O=77807 Może niektórych to nie przeraża, ba, może nawet się niektórym podoba, ale mnie nie. Przyznanie homoseksualistom prawa do adopcji dzieci to pierwszy krok ku czemuś podobnemu. Odpowiedz Link Zgłoś
equus3 Re: pokarz jednego 12.01.06, 13:51 Ojej, strasznie nieobietkywny artykuł. Pewnie faktycznie Szwedzi poszli za daleko, ale jednak artykuł z "Wprost" nie spowoduje u mnie nie wiadomo jakiego przerażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 14:19 Nie, nie, nie, ja na pewno nie z tych, którzy ślepo wierzą w to co czytają, zwłaszcza jeżeli jest to bardziej lub mniej oszczercze. Skonfrontowałam treść tego artykułu ze znajomą, która mieszka w Szwecji od szeregu lat i zajmuje się tam produkcją zabawek. Może ktoś inny, ale zorientowany w szwedzkich realiach (!!!) mnie uspokoi? Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 14:47 Że prawdą jest na przykład to: "tradycyjna rodzina to w Szwecji przeżytek, a przyszłością jest poligamia. Tradycyjną rodzinę zastępują tzw. plastikowe rodziny, czyli hybrydy powstałe po kilku małżeństwach i kilku rozwodach. Dziecko w takiej rodzinie ma na przykład cztery mamy, sześciu ojców i liczne rodzeństwo, którego często nie jest się w stanie doliczyć." Szwedzka partia feministyczna, która domaga się delegalizacji rodziny jest bardzo mocna i-o zgrozo- znajduje poparcie. A sprawa pastora skazanego na miesiąc pozbawienia wolności (na szczęście uniewinnionego przez ichni sąd najwyższy)za "nawoływanie do nienawiści" dlatego, że na kazaniu stwierdził niezaprzeczalny fakt: w Biblii napisane jest, że stosunki homoseksualne to grzech? Czy to normalne? A ja myslałam, że to Kinga Dunin gada od rzeczy, że skoro kobiety chodzą w spodniach, to faceci powinni chodzić w sukienkach. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 17:11 szwedzi owszem, mają skłonności do przesady. wiele rzeczy jest u nich przegięte, doprowadzają pewne sprawy do absurdu - np. w opisywanej kiedys przez mnie sprawie, kiedy wyszło na to, że palenie przez jakichś afrykańskich szamanów ogniska w mieszkaniu w bloku było legalne, bo byla to ich forma obrządku religijnego, a w szwecji ma być wolnośc religijna. ale mimo wszystko ten, kto czyta wprost, powinien wiedzieć że ten tygodnik jest strasznie koniunkturalny i obce jest mu słowo 'przesada':) (tak na marginesie, był kiedyś moim ulubionym tygodnikiem, ale po zmiane redakcji chyba w 3 tygodnie zeszmacił sie totalnie). wg. mnie nie powinno się przesadzać, nadal najbardzije uprzywilejowana powinna być tredycyjna rodzina (rozumiejąc ją jedynie jako ramy, tzn. ojciec-matka- dziecko), jednak homoseksualiści powinni ieć prawo do zawieranai małżeństw i adopcji, a dokonywanie rozwodó powinno być znacznie ułatwione (nie oznacza to, że na życzenie, chodzi mi o prawne ułatwienia - lecz też o pomoc psychologa, który mógłby zorientować się, czy rzeczywiście rozwód w przypadku posiadania dziecka jest nieunikniony). a kinga dunin to wg. mnie bardzo mądra babka:) jeśli przytoczone, wyrwane z kontekstu zdanie rozumiesz dosłownie, to cóż.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 17:15 Naprawdę bardzo się spieszę, ale jak wrócę, to zajrzę tutaj, w tym momenicie tylko poproszę Cię w takim razie o wyjaśnienie mi tego, co pani Dunin miała na myśli bez wyrywania jej słów z kontekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 17:31 skąd mam wiedzieć, nie znam jej wszystkich tekstów na pamięć. ale znam ją, i raczej wątpliwe by ot tak chlapnęła sobie coś takiego:) Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 17:34 Ona generalnie chlapie, sorry. A i stać ją na jeszcze ładniejsze kfiatki Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 17:44 a ja za to rzadko kiedy się z nią nie zgadzam. ma zdolnośc do nazywania spraw po imieniu. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 20:44 De gustibus non est disputandum. A co do wprostu, to zdaję sobie sprawę z tego, że jest to medium usiłujące narzucać swój światopogląd czytelnikom. Dlatego skonfrontowałam treść rego artykułu z kimś, kto realia szwedzkie zna. Inaczej na pewno bym go nie przywołała. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 20:45 realia szwedzkie jakie są, każdy widzi. tylko że jeden widżąc te realia zapieje z zachwytu, a drugi schowa twarz w dłoniach. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 20:46 I o jakie "ułatwienia w uzyskiwaniu rozwodu Ci chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 20:51 głwonie prawne i administracyjne. dzisiaj, żeby dostać rozwód trzeba się strasznie nabiedzić - do tego dzięki administracji kosztuje to mnóstwo nerwów, czasu i pieniędzy. dlatego w polsce dosyć popularną sytuacją jest, kiedy oficjalnie małżeństwo istnieje, a małżonkowie od dawna nie meiszkaja razem, często z nowymi partnerami. po prostu rozwód im się nie opłaca. z niskiej liczby rozwodów w polsce może się cieszyć tylko ktoś, komu wystarczą pozory. :) Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 20:57 blinski napisał: > głwonie prawne i administracyjne. dzisiaj, żeby dostać rozwód trzeba się > strasznie nabiedzić - do tego dzięki administracji kosztuje to mnóstwo nerwów, > czasu i pieniędzy. dlatego w polsce dosyć popularną sytuacją jest, kiedy > oficjalnie małżeństwo istnieje, a małżonkowie od dawna nie meiszkaja razem, > często z nowymi partnerami. po prostu rozwód im się nie opłaca. > z niskiej liczby rozwodów w polsce może się cieszyć tylko ktoś, komu wystarczą > pozory. > :) Tak... Pożycie moich przyjaciół ustało rok temu w styczniu. W czerwcu ona wniosła pozew o rozwód. We wrześniu mieli pierwszą rozprawę (pojednawczą), a w październiku odbyła się ostatnia rozprawa + trzy tygodnie na uprawomocnienie się wyroku orzekającego rozwód. Zaręczam, że się nie nabiedzili. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 20:59 Tak... Pożycie moich przyjaciół ustało rok temu w styczniu. W czerwcu ona > wniosła pozew o rozwód. We wrześniu mieli pierwszą rozprawę (pojednawczą), a w > październiku odbyła się ostatnia rozprawa + trzy tygodnie na uprawomocnienie > się wyroku orzekającego rozwód. > Zaręczam, że się nie nabiedzili. powinni urzędasom kupić co najmniej koniak:)) Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: pokarz jednego 12.01.06, 21:06 Podstawa to zgoda obydwu stron na rozwód. A najpierw muszą wygasnąć emocje. Sądy są przeciążone sprawami, szybkość uzyskania orzeczenia zależy od wielu czynników. Nie tak prosto to "uprościć", ale jeżeli masz na to receptę, to upraszczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: pokarz jednego 12.01.06, 12:15 blinski napisał: > myśli tylko o sobie, o tym co sam chce robić, o tym co jemu jest wygodnie. to > tak jakby jakiś murzyn w latach 60' w tanach powiedział: 'to ubieganie isę o > akceptację przez białych jest bez sensu. ja tu sboie spokojnie zbieram bawełnę > u białych, jest ok, a jakieś rządania tylko białych prowokują'. po pierwsze, > jakby ktoś tak napisał na forum (gdyby wtedy istniały), to > a) nie uwierzylbym, że gość jest naprawdę murzynem, uznałbym z prowokację > b) uznałbym go za egoistę, tak jak teraz rroberta, który uważa że ja jemu coś > nie jest do szczęścia potrzebne, to dlaczego innym ma być. jeszcze raz,bo nie rozumiesz: w adopcji dziecka chodzi przede wszytskim o dobro dziecka, a nie o dobro,czy nawet potrzeby (w tym wypadku) adoptujących go! W Twoim przykładzie chodzi tylko o dobro i prawa tego co sie o adopcje ubiega. Nie mozna praw adoptujacych stawiac wyzej niz dobro i prawa dziecka. Dziecko nie jest towarem do nabycia i konsumpcji- tak bardzo trudne? Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: pokarz jednego 12.01.06, 12:47 > jeszcze raz,bo nie rozumiesz: w adopcji dziecka chodzi przede wszytskim o dobro > > dziecka, a nie o dobro,czy nawet potrzeby (w tym wypadku) adoptujących go! > W Twoim przykładzie chodzi tylko o dobro i prawa tego co sie o adopcje ubiega. > Nie mozna praw adoptujacych stawiac wyzej niz dobro i prawa dziecka. > Dziecko nie jest towarem do nabycia i konsumpcji- tak bardzo trudne? o jedno i drugie, przy czym racja, o dziecko bardzije. tylko ja po prostu nie zgadzam sie z tym, że wychowanie w rodzinie jednopłciowej moze dziecku bezpośrednio zaszkodzić (tzn. że samo to miałoby być szkodliwe; bo np. co do zachowań rówieśników mogę mieć wątpliwości). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trrr Bo nie mam za co i kogo pokarać! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.06, 09:20 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trrr Właśnie w Wlk. Brytanii zezwolono gejom na adopc IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.06, 09:22 Właśnie w Wlk. Brytanii zezwolono gejom na adopcję dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mona75 Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 10:52 powiem tak, mam 15 miesicznego synka i jakby mi się coś stało i mojemu mężowi i w ogóle całej rodzinie i nikt nie mógłby się z rodziny nim zająć to wolałabym żeby został adoptowany przez parę gejowską, która by go kochała i dla której byłby ważny, niż żeby trafił do sierocińca, gdzie byłby biedną, samotną sierotką, którą by tak naprawdę nikt nie kochał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durikaa Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 12.01.06, 11:54 Ja uważam, ze to największa krzywda jaką mogłoby się wyrządzić dziecku.. Co to za przykład dla takiego dzieciaka??? Boże w życiu nie chciałabym mięc dwóch tatusiów ani mamuś.. Przeciez to jakaś paranoja, ludzie nie dajmy się czarować..Nie zmieniajmy świata pod siebie, tylko siebie pod świat,a ten świat nie został stworzony dla gejów, taka jest prawda.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: durikaa Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 12.01.06, 11:55 Skoro geje sami nie mogą urodzić dzieci to chyba jest jakiś znak prawda?? Nie zmienimy natury, a natura wie, co dla nas najlepsze.... Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 12:55 natura np. każe nam chodzić nago i poruszać się na piechotę. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 13:13 Nie o to chodzi. Chodzi o to, że dziecko nigdy w związku homo by się nie narodziło, więc nie rozumiem zupełnie, z jakiej racji ktoś miałby zmusić je do dorastania w takim środowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 13:39 abaddon_696 napisał: > Nie o to chodzi. > Chodzi o to, że dziecko nigdy w związku homo by się nie narodziło, więc nie > rozumiem zupełnie, z jakiej racji ktoś miałby zmusić je do dorastania w takim > środowisku. > Amen > Odpowiedz Link Zgłoś
rrrobert Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 14:52 Blinski, tak jakos mam wrazenie ze Ty mi nie wierzysz ze jestem gejem i ze myslisz ze moje teksty to prowokacja. To tylko przyklad na to jak samo srodowisko gejowskie jest czesto ograniczone. Niektorym sie wydaje ze wszyscy geje musza myslec podobnie i byc murem za soba, a ja Ci powiem ze mi jest dobrze tak jak zyje. Nic mi nie trzeba, ani malzenstw ani dzieci nic. Pogodzilem sie ze jestem gejem, mam ukochana osobe, nikt mnie nie wyszydza, nikt mnie nie bije. Moze dlatego ze nie afiszuje sie z moja odmiennoscia i nie probuje przekonywac wszystkich dookola ze mam prawo do zycia tak jak oni. To sie rozumie przez samo sie. O mnie wiedza tylko najblizsi, rodzice akceptuja ale jest miedzy nami niepisana umowa ze nie mowie o sobie ich znajomym, bo oni sie wstydza. I maja do tego prawo bo moje gejostwo ich nie powinno dotyczyc a oni nie musza dzwigac tego ciezaru. Najblizsi znajomi o mnie wiedza, ale np. dalsi albo wspolpracownicy nie, ale i wiekszosc sie pewnie domysla, bo to raczej dziwne zeby 30-letni facet byl solo i nigdy nawet nie byl widziany w zwiazku z kobieta. Domyslaja sie ale nigdy nie mialem z ich strony zadnych przykrosci. Akceptuja mnie bo nie narzucam sie opowiesciami z mojego zycia lozkowego. Na pewno miedzy soba nie raz zastanawiali sie co sie ze mn a dzieje i dlaczego jestem sam, i na pewno dochodzili do slusznych wnioskow, ale czy mnie to boli? Mnie nie boli ze ktos wie ze jestem gejem. Jak widac mozna to zrozumiec, nie sadze zebym trafil na wyjatkowych ludzi. Wiekszosc z nich nawet ma na tyle taktu ze nie pyta sie mnie juz o moja dziewczyne, albo wrecz zadaja mi pytania czy jestem szczesliwy albo czy w kims zakochany. I to jest fajne. Nie widze potrzeby zeby miec dziecko bo jak ktos slusznie napisal to jest wbrew naturze. O ile bycie gejem nie jest dla mnie dziwne, to adopcja dziecka przez gejow jak dla mnie jest nienaturalne. ok, moze byc rodzina na zasadzie zwiazku pary homoseksualnej ale jak juz ma dojsc dziecko to dla mnie jest to kuriozum. Jestem zdania ze to dziecko przejeloby zachowanie tatusiow lub mamus, a przynajmniej by tego probowalo. Moja wiedza na temat homoseksualizmu nie jest oparta zadnymi artykulami ani ksiazkami, bo czerpie ja z autopsji, ale dla mnie istnieje cos takiego jak homoseksualizm nabyty. I ja nie mam pewnosci czy wychowywane dziecko w takiej rodzinie nie stawaloby sie biseksualne. I zeby mnie tu nikt zle nie zrozumial, ja oczywiscie wiem ze gej rodzi sie gejem i to ma podloze genetyczne, ale nikt mi nie powie ze nie ma przypadkow kiedy ktos staje sie gejem na skutek innych czynnikow. Tak mysle ja, mozecie sie ze mna nie zgadzac, ja tylko przedstawiam swoje mysli, a nikomu nie narzucam mojego myslenia i daleko mi do bycia egoista. Moim glownym argumentem przeciwko rodzinie homoseksualnej majacej dzieci jest to ze te uratowane dzieci z sierocincow w wiekszosci nie zyloby w pelnych rodzinach bo w momencie zielonego swiatla dla adopcji dzieci przez pary homoseksualne, ten dostep mieliby wszyscy homoseksualisci, rowniez Ci ktorzy z odpowiedzialnoscia i pojeciem stalosci zwiazku maja niewiele do czynienia. I mam wrazenie ze wlasnie tacy najbardziej dra jape o rowne prawa dla samych rownych praw. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 17:32 takie argumenty są dla kompletnym nieporozumeiniem. po to jest adopcja, by ten, kto nie może urodzić mógł wychować dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 17:35 No nie, niepłodnośc jest chorobą, homoseksualizm nie. Chcą mieć dzieci, niech sobie zrobią. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 17:42 kurczę, jedni mówią że homoseksualiści niech mają dzieci tylko jeśli jedno z nich się do tego przyczyni, inni (nie pamiętam już kto, ktoś na początku wątku) - że jeśli już to tylko adopcja, właśnie nie poczęcie ani zapłodnienie.. dla mnie to nie ma aż takiej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: Geje rodzina i dzieci 13.01.06, 00:53 blinski napisał: > takie argumenty są dla kompletnym nieporozumeiniem. po to jest adopcja, by ten, > > kto nie może urodzić mógł wychować dziecko. Nie bardzo wiesz o czym piszesz. Po pierwsze, adopcja ma służyć adoptowanemu, a nie adoptującym. Innymi słowami, interes dziecka jest wszystkim, zachcianki gejów niczym. Po drugie, pisałem o tym, że już samo zmuszenie bezbronnej i nieświadomej istoty, jakim jest dziecko, do dorastania w środowisku homoseksualnym jest kopletnie nieuzasadnione. Zwłaszcza że żaden człowiek w naturalnych okolicznościach nie urodziłby się w związku jednopłciowym. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 13.01.06, 10:26 > Nie bardzo wiesz o czym piszesz. > Po pierwsze, adopcja ma służyć adoptowanemu, a nie adoptującym. Innymi słowami, > > interes dziecka jest wszystkim, zachcianki gejów niczym. > Po drugie, pisałem o tym, że już samo zmuszenie bezbronnej i nieświadomej > istoty, jakim jest dziecko, do dorastania w środowisku homoseksualnym jest > kopletnie nieuzasadnione. Zwłaszcza że żaden człowiek w naturalnych > okolicznościach nie urodziłby się w związku jednopłciowym. po pierwsze, to ty uważasz że dziecku by to nie służyło, ja uważam inaczej - o to nie ma sensu się kłócić, bo strona przeciw zawsze powie 'to oczywiste', a strona za 'nie ma dowodów, że to oczywiste'. więc tutaj skończmy dyskusję:) po drugie, znowu powtarzam, że to dla mnie żaden argument. adoptowane dziecko zawsze zmusza się do życia z kimś (choć nie wiem, moze regułą jest wypytywanie wcześniej dziecka czy chce żyć z danymi ludźmi po ich poznaniu? nie wiem, tak by było ok), czy to homo, czy hetero, a hetero mogą się dziecku wydać tak okropni, że również może nie wyjśc mu to na zdrowie. poza tym, dziecko mogłaby urodzić np. jedna z lesbijek adoptujących, tak jak mogłaby je urodzić matka będąca w związku z bezpłodnym. sytuacja wygląda dla mnie tak samo, i też skończmy ten temat bo argumenty typu 'ktoś może lepiej wychować dziecko bo normalnie mógłby je urodzić' są potwornie wysilone i bezsensowne w oddawaniu pełnej władzy naturze, podczas gdy setki lat temu zdołaliśmy ją ujarzmić. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DURIKAA Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 12.01.06, 15:10 Jakiś mało błyskotliwy jest twój argument, gdyby natura kazała nam chodzić nago, w życiu byśmy nie przetrwali.. Gdyby pozwalała na rodzenie dzieci <siłą rzeczy i wychowywanie> przez osobniki tej samej płci to nie byłoby wogóle tej dyskusji.. Przyznajcie, że decyzja o możliwości adpocji dzieci przez homoseksualistów jest ABSURDALNA i nic jej nie jest w stanie w jakikolwiek sposób poprzeć racjonalnymi argumentami.. Odpowiedz Link Zgłoś
dureksis poza tym 12.01.06, 15:16 Poza tym kobieta, jak wszystkim wiadomo, jest stworzona po to aby byc matką i już w momencie kiedy zachodzi w ciążę wytwarza się między nią a dzieckiem specyficzna więź..Facet poporstu nie jest do tego przystosowany..A jeżeli o normy zwyczajowe, to najpierw należałoby całą sytuację spowodowaną adopcją dziecka przez gejów/lesbijki ogarnać oczami dziecka.. Brak wzorców w domu rodzinnym, wstyd w papierach, rumieniec na twarzy za każdym razem gdy ktoś pyta o matkę, dzieci dziecka nie mają babci tylko dziadków, kobieta/mężczyzna dziecka nie ma teśiowej..Boże w żcyiu nie związałabym się z kimś kto zamiast rodziców miał tatusiów/mamusie..Bałabym się, że nie umiał by stworzyć heteroseksualnego związku!! Ok, niech homoseksualiści wiążą sie ze soba, ok nawet niech legalizują konkubinaty...Ale od dzieci WARA Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: poza tym 12.01.06, 15:31 dureksis napisała: > Ok, niech homoseksualiści wiążą sie ze soba, ok nawet niech legalizują > konkubinaty...Ale od dzieci WARA Amen (po raz drugi). Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 17:30 dla mnie mówienie o czymś, że jest absurdalne bo jest wbrew porządkowi i dotychczasowym sprawom jest prostackie. poza tym masz oczywisćie mieć prawo do włąsnego zdania, ale w momencie kiedy nie masz o czymś pojęcia jest ono niewiele warte. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 17:32 blinski napisał: > dla mnie mówienie o czymś, że jest absurdalne bo jest wbrew porządkowi i > dotychczasowym sprawom jest prostackie. poza tym masz oczywisćie mieć prawo do > włąsnego zdania, ale w momencie kiedy nie masz o czymś pojęcia jest ono > niewiele warte. A dlaczego uważasz, że Ty masz większe pojęcie? Pytam w płaszczu czekajac w płaszczu na resztę towarzystwa:) Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 17:39 bo cokolwiek o tym czytałem i nie wypisywałbym bzdur, że dzieci mogą nabywać homoseksualizmu ot tak - to po pierwsze, a po drugie nie chodzi o mnie tylko specjalistów, których wiedza i badanie decydują o tym, że tkaa dyskusja jest w ogóle możliwa. gdyby nagle okazało się, że to jedna wielka granda i na świecie rozpętałyby się masowe procesy polityków i lekarzy, którzy dopuścili do adopcji przez homo, to wtedy pochylibym głowę. jednak nie chce mi się wierzyć, że ot tak po prostu masowo ludzie dali się porwać lobby homoseksualnemu czy po prostu 'nienawiści do tradycyjnych wartości' jak niektórzy mówią - przecież ci politycy i lekarze mają świadomosć, że te tysiące dzieci wychowywanych na świecie przez pary homo dorośnie i jeśli ich skrzywienia psychiczne okażą się masowe, polityków i speców tych czekałby srogi los. Odpowiedz Link Zgłoś
dureksis Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 19:14 ja nie mam pojęcia?? Qrwa a ty je niby masz?? Właśnie widać... Adoptowanie dzieci przez gejów jest absurdalne i głupie, jeśli tego nie kumasz, masz cos z banią wiodcznie..a twoje argumenty sa bardzo kiepskie, oj kiepściuteńkie..Nie potrafisz dyskutować tylko obrażać kontrmówcę więc to ja mogę sie zastanawiać kto tu jest prostakiem, bo na pewno nie ja... Nie zawuażyłam aby twoje zdaniebyło warte więcej niz moje, chyba ze jesteś gejem, to masz racj, ten wątek jest dla ciebie.. Albo raczej przeciw Tobie hahah Odpowiedz Link Zgłoś
dureksis Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 19:17 "bo cokolwiek o tym czytałem i nie wypisywałbym bzdur, że dzieci mogą nabywać homoseksualizmu ot tak " Gratuluję umiejętności tworzenia poporawnej konstrukcji zdań... Cokowleik o tym czytałem też świadczy o tym, że tak naprawde to g... wiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 19:31 Gratuluję umiejętności tworzenia poporawnej konstrukcji zdań... > Cokowleik o tym czytałem też świadczy o tym, że tak naprawde to g... wiesz... czepianie się ortografii czy budowy zdania to najtańsza linia obrony. poza tym, cokolwiek to zawsze lepiej niż nic. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 19:30 > ja nie mam pojęcia?? > Qrwa a ty je niby masz?? > Właśnie widać... przecież ci napisałem. > Adoptowanie dzieci przez gejów jest absurdalne i głupie, jeśli tego nie kumasz, > > masz cos z banią wiodcznie.. po prostu wyborny argument:) a twoje argumenty sa bardzo kiepskie, oj > kiepściuteńkie.. skoro są takie kiepskie, to zbić je łatwo niczym pstryknąć palcami - ale ci sie nie chciało. Nie potrafisz dyskutować tylko obrażać kontrmówcę więc to ja > mogę sie zastanawiać kto tu jest prostakiem, bo na pewno nie ja... po pierwsze nie wiem czym cię uraziłem - nie było żadnych wycieczek osobistych. po drugie możesz się zastanawiać dalej, ale weź pod uwagę że akurat ja nic nie pisałem o twojej 'bani'. > Nie zawuażyłam aby twoje zdaniebyło warte więcej niz moje, chyba ze jesteś > gejem, to masz racj, ten wątek jest dla ciebie.. to chyba jane, że tak nie uważasz - nie wyobrażam sobie, byś nagle ot tak zaczęła się kajać. nie, nie jestem gejem. Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 20:53 blinski napisał: > po pierwsze nie wiem czym cię uraziłem - nie było żadnych wycieczek osobistych. > Wtracę się do Waszej dyskusji. Blinski, ty potrafisz (jako jeden z nielicznych na tym forum) prowadzić dyskusję na poziomie, masz wiele do powiedzenia i kulturalny z Ciebie człowiek, ale na poniższy tekst "dla mnie mówienie o czymś, że jest absurdalne bo jest wbrew porządkowi i dotychczasowym sprawom jest prostackie. poza tym masz oczywisćie mieć prawo do włąsnego zdania, ale w momencie kiedy nie masz o czymś pojęcia jest ono niewiele warte." ...można się było pogniewać. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 22:11 w sumie, jak kto wrażliwszy.. ale mimo wszystko nie było tam jazd osobistych, w stylu 'TY jesteś prostakiem', 'TY jesteś niewiele warta' itp. czegoś takiego bym nie zrobił;) Odpowiedz Link Zgłoś
zloty_delfin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 22:32 blinski napisał: > ale mimo wszystko nie było tam jazd osobistych, w > > stylu 'TY jesteś prostakiem', 'TY jesteś niewiele warta' itp. czegoś takiego > bym nie zrobił;) No, po Tobie na pewno nie spodziewałabym się:) Życzę dobrej nocy i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dureksis Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 13.01.06, 11:11 Napisałeś ze moje zdanie jest niewiele warte, więc nie dziw się, że potraktowałam to osobiście... Jeśli ktoś zaczął taki wątek, tyle osób się w nim wypowiada, to uważam ,że nietaktem z Twojej strony jest atakowanie cudzego myślenia i krytykowanie go w sposób co najmniej mało konstruktywny... Nie podoba ci się co myślę, trudno..Masz o tegp prawo a ja mam prawo mieć własny światopogląd <nie mam w nim rodzin gejowskich z dziećmi> i wcale nie uważam, że ktoś kto mnie nie zna ma prawo kwestionować jego zasadność, sensowność... Problem, o którym gadamy na tym forum dotyczy nas wszystkich, nie tylko gejów, homofobów, homolubów i cholera wie jeszcze kogo.. Tylko każdego z nas, przynajmniej każdego myślącego choć trochę..Więc dajmy się ludziom wypowiedzieć..Nie strugając wszechwiedzących, megamądrych i wyspecjalizowanych w danym temacie, nie o to chodzi.. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dureksis Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 13.01.06, 11:15 "dla mnie mówienie o czymś, że jest absurdalne bo jest wbrew porządkowi i dotychczasowym sprawom jest prostackie." tak to nazwałeś..Niebyło wrzut osobistych?? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rrrobert Re: Geje rodzina i dzieci 13.01.06, 13:02 wrzutem osobistym ze strony Bninskiego nie bylo tez oczywiscie nazwaniem mnie "egoista" mimo ze wyrazilem swoje zdanie na poruszany tu temat. Potem jeszcze dodal ze niby ja wypowiadam sie za wszystkich a w mojenwypowiedzi ani razu nie padlo takie stwuerdzenie tylko podkreslalem ze to ja tak uwazam. Nadinterpretowuje sobie czyjes wypowiedzi i nie potrafi sie przyznac do tego ze tez przesadza w swoich osadach. Poza tym myslalem ze tez jest gejem skoro tak broni praw gejow, i w tej chwili troche smieszy mnie ze zarzuca mi egoizm nie bedac gejem, znajac to srodowisko tylko z pewnej plaszczyzny plus ksiazek i artykulow. Ja z kolei nie znam sie na naukowych opracowaniach a moje poglady ksztaltuja moje doswiadczenia. Tylko ze chyba 10 liniami bede musial pisac zeby Bninski zrozumial ze to sa tylko moje poglady. Co z tego ze pisze ladnie bez inwektyw, skoro obrazic innych mozna rowniez wywyzszajacym sie stylem pisania. Odpowiedz Link Zgłoś
blinski Re: Geje rodzina i dzieci 13.01.06, 13:54 rrobercie, nazwałem cię egoistą ponieważ swój sprzeciw wobec adopcji dzieci przez homo argumentowałes m/w tak: 'ja jestem gejem, i ja nie potrzebuję żadnego dziecka, uważam, że inni geje też sie do tego nie nadają'. ok, to jest twoje zdanie - ale co innego byłoby gdyby powiedzieć 'uważam, że inni się nie nadają, ale wypowiadam się tylko za siebie i nie będę innym zabraniał czegoś tylko dlatego, że ja tak sądzę'. ja też mógłbym uznać mnóstwo rzeczy za szkodliwe dla ludzi i uważać, że powinno im sie tego zakazać, ale takie podejście uważam za bezsensowne. ale masz trochę racji, czasem się zirytuję i przesadzam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dureksis Re: Geje rodzina i dzieci IP: *.shl.pl / 213.195.190.* 13.01.06, 16:51 a mi nie przyznasz racji?? hahaha Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Geje rodzina i dzieci 12.01.06, 21:21 Prawo moim zdaniem mieć powinni. Natomiast - jak sądzę - pojawi się tutaj nowy problem - kwestia priorytetów. Gdybym była osobą odpowiedzialną za przyznanie dziecka do adopcji i miała dwie pary, pod każdym rozpatrywanym względem identyczne, lecz jedna z nich była homo, a druga hetero, to przyznałabym dziecko parze hetero, bo w moim odczuciu lepiej, by dziecko dorastało mając w domu wzorzec zarówno męski, jak i damski. Czy to byłaby dyskryminacja? Nie byłyby to dla mnie czynnik niezwykłej wagi, ale w pewnych przypadkach mógłby przeważyć, podobnie jak np. prędzej oddałabym dziecko parze zamożnej, niż średnio sytuowanej materialnie. Jak oceniać takie kwestie? Dzieci do adopcji wcale nie ma tak wiele, a liczba chętnych będzie zapewne rosła. Czy prawo do adopcji nie byłoby li tylko teoretyczne, a w praktyce gejom nie przyznawanoby dzieci? A może prowadziłoby do paradoksów w stylu "10% adopcji musi przypaść na pary gejowskie", co jest także rodzajem dyskryminacji. Odpowiedz Link Zgłoś