POMÓŻCIE prosze!!Problem!!!

16.01.06, 00:53
Wiem,ze juz tent temat był,ale znowu odzył, dzisiaj...
Przypomne
ONA wyznaje katolicyzm z cała rodzina, a JA nie jestem katolikiem-
własciwie ani ateista ani katolik,taki agnostyk,poszukujacy(nawet moze
deista)...
Chrzest,komunia,bierzmowanie-wszysko to mam.

Jesteśmy ze soba od 3 miesięcy, zycie seksualne dobrze nam sie układa,juz mam
to dawno za soba:)
Ale teraz dziewczyna mówi,zebym sie zdesydował czy chcę się nawracać,czy chcę
byc katolikiem,bo jesli nie,to ona sobie tego tak nie wyobraza...

Jednym słowem-juz wiecei o co chodzi.

Poza tym ona pochodzi z katolickiej, konserwatywnej rodziny ze wsi.

A ja z miasta.

Ale PROBLEM to to,ze naprawde ja czuję do niej DUZE UCZUCIE, i jesli on
astawia mi takie warunki to ja nie wiem,czy ona DO MNIE TEZ czuje to samo.
Bo jak nie ma kwestii religii to widze ze do mnie DUZO czuje,i ja do niej
tez.Jest wspaniale:)Potwierdza to i czynami i słowami...

A chodzi o to,ze ja czuje,ze moge sie nawrócić,tzn jestem naprrawde w stanie
uwierzyc w Boga,ale do katolicyzmu (polskiego) jestzcze mi duuuuzo brakuje.
I MAM PYTANIA:
Czy gdyby COS naprawde do mnie czuła,to by nie stawiała mnie w takiej
sytuacji???(BO nie wymaga sie takich rzeczy od kochanej osoby) ( i moze tak
bardzo nie czuje,a religia jest pretekstem do tego zeby nie byc razem)

Czy tez te jej wymagania swiadcza o tym,ze naprawde do mnie COS czuje???

Naprawdę proszę Was o roztropne rady i dzięki z góry.

(Bo czy ona wyolbrzymia problem religii czy ja go za bardzo bagatelizuje???)


    • markus.kembi Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 01:04
      Dziwne trochę, że taka niby gorliwa katoliczka a seks przedmałżeński
      zaliczyliście. To świadczy, że nie jest jeszcze aż tak źle - jej mózg nie jest
      jeszcze do końca wyprany, pobędziecie jeszcze trochę razem to zrobi się bardziej
      wyrozumiała. Dopilnuj tylko żeby z rodzicami zbyt dużo czasu nie przebywała, bo
      z tego co wcześniej o nich pisałeś można ich określić mianem - że zacytuję
      pewien rodzimy autorytet - "betonu którego nawet kwas solny nie przeżre".
      • Gość: alga Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! IP: *.e-wro.net.pl 16.01.06, 01:12
        zgadzam się z przedmówcą.. sex przedmałeżenski był, aięc może warto by się
        zastanowić, czym jest ów "katolicyzm"? czy chodzi o wiare czy o obrzęd? o to w
        co wierzymy czy o to czy co tydzień chodzimy do kościoła?

        może to brutalne, ale kest takie mądre zdanie o tej belce we własnym oku, której
        sie nie widzi, gdy się zauważy drzazgę w oku bliźniego..
        • miriam57 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 09:34
          Jeśli uważasz, że to Kobieta Twego Życia, to jej ustąp. Przedmówcy mają rację,
          że ten katolicyzm, zwłaszcza w wydaniu polskiej wsi, to obrzęd, a nie głęboka,
          przemyślana wiara. Może ona chce Cię w ten sposób namówic na jak naiszybszy
          ślub, a inny niż kościelny nie wchodzi w grę. Jeśli zamierzacie pozostać w
          mieście, to ustąp, ale wyjaśnijcie sobie te sprawy wcześniej, przed ślubem.
          Ja miałam podobną sytuację. Ślub w kościele bralismy i wtedy (połowa lat 80-
          siatych) robiłam to z przekonaniem. Pod presją teściowej ochrzcilismy starszą
          córkę, gdy miała 5 tygodni, ale drugą, gdy miała 2 lata. Zrobiliśmy to po
          południu z udziałem tylko rodziców chrzestnych. Była obraza o brak przyjęcia.
          Potem to rozeszło się po kościahc. Czy Twoja dziewczyna chodzi co niedziela do
          Kościła. Bo jeśli nie, to raczej zależy jej na pozorach wobec rodziny. Ciekawe,
          czy jej rodzina wie, o tym, że mieszkacie razem?
          Przemyśl, co jest ważniejsze - msza co tydzień, czy właściwa kobieta na całe
          życie? Życzę dobrego wyboru
          • diegoa1 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 11:34
            1.Nie,nie-nie chce mnie w ten sposób namowić na jak najszybszy slub-bo sama
            powiedziała,ze teraz w ogóle nie bierze tego pod uwagę-ja zresztą tez nie.

            2.Obecnie-chodzi gdzies co drugą niedzielę do Koscioła.Dlaczego?-I TO jest
            wymowne: jak wraca do siebie na wieś,to chodzi z rodzicami na msze w niedzielę-
            a że, wraca co drugi tydzień,to jak zostaje w mieście to ja u niej spię z
            soboty na niedzielę(lub nawet nie tylko gdy spię), to nie chodzi do Koscioła,bo
            jak mówi nie zna rozkładu pobliskiego KOscioła. I poza tym-jak mówi rodzicom,ze
            nie była w niedziele,bedąc w mieście, to rodzice ju ją krytykują,mają do niej
            pretensje.
            Tak więc...chyba odpowiedź nasuwa się sama,nie?

            3.Nie nieszkamy razem (swoją drogą ciekawe skąd wysunełas taki wniosek:) )

            4.Poza tym-trochę sciemniała przez pewien czas rodzicom o moim praktykowaniu.
            A rodzice nalegają na nia,wywierają presje,zeby cos ze mna zrobiła,zebym ja
            zaczał chodzić (sic!)

            Ojojoj...
            • Gość: anusiaa Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 19:40
              Wydaje mi sie ze jej katolicyzm nie jest dla niej najwazniejszy, widac ze wplyw
              na nia maja rodzice i moze nawet sama robi wszystko pod ich presja.
              Samo to ze chodzi co dwa tygodnie na msze niedzielna i uprawia sex przed slubem
              juz nie czyni jej gorliwej katoliczki. Chodzi raczej o to "co powie rodzina.."
              jej wiara jest raczej plytka jesli tak na to spojrzysz...
        • diegoa1 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 11:36
          Dobre,dobre z tym powiedzeniem :)...

          Poza tym włanie! CHodzi o obrzzęd czy o wiare? Bo ona mi zarzuca-czy tez jej
          rodzice-ze ja nie chodze do Koscioła-ze to jest wazniejsze niz to ,czy wierze
          czy nie.
    • Gość: Dawna Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.01.06, 09:41
      Tego kwiatu jest pół światu. Po co masz wchodzić w wiejską buraczaną rodzinę i
      użerać się z betonem? Jakby była taka religijna to by nie dawała przed ślubem.;)
      • Gość: ferment Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! IP: *.chello.pl 16.01.06, 10:53
        Gość portalu: Dawna napisał(a):

        Jakby była taka religijna to by nie dawała przed ślubem.;
        > )

        to by nie dawała przed ślubem.
        prawdziwie religijna nie dawałaby
    • kamajkore Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 11:37
      Znajdź sobie normalną rodzinę, bo szykujesz sobie problem na resztę życia.
      Współczuję.
      • Gość: Joszka Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 16.01.06, 15:54
        Ta jej religijność to tylko na pokaz - Bo co ludzie powiedzą?
        Sam piszesz,że do kościółka chodzi tylko u siebie na wsi!Chłopie,daj se z nią
        siana!Pomyśl w jaką ewentualnie wejdziesz teściową!Toż to horror!Uciekaj jak
        najdalej!
    • crax Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 16:34
      Zdaje się, że to już było w którymś z wątków niedawno. Tam napisałem, co
      zrobiłem. A sytuację miałem IDENTYCZNĄ jak ty... Trzeba zakończyć, niestety. To
      boli, ale bardziej będzie cię bolało piekło, które ci zgotuje po wstąpieniu z
      nią w związek małżeński.
      • aktsieta dlaczego Ty musisz się dostosowywać? 16.01.06, 18:17
        a nie np.ona.A gdyby ona przeszła na ateizm?Byłoby dużo prościej
        • crax Re: dlaczego Ty musisz się dostosowywać? 16.01.06, 18:30
          Ona się nie dostosuje. Nie ma takiej możliwości.
      • marysia75 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 18:29
        crax napisał:

        > Zdaje się, że to już było w którymś z wątków niedawno. Tam napisałem, co
        > zrobiłem. A sytuację miałem IDENTYCZNĄ jak ty... Trzeba zakończyć, niestety.
        To
        >
        > boli, ale bardziej będzie cię bolało piekło, które ci zgotuje po wstąpieniu z
        > nią w związek małżeński.

        Dlaczego pieklo??? A nie mozna tak, ze ona chodzi a Ty nie chodzisz??? Ja
        czasem chodze a ON nie chodzi (chodzi po kosciolach, owszem, przy *zwiedzaniu*,
        bo jest amatorem i nie tylko amatorem, sztuki) i zadna sila go nie zmusi zeby
        chodzil a mnie zadna sila nie zmusi zebym nie chodzila, jak poczuje blusa i
        akurat chce isc. Chodze wszedzie, dokad chce i ON tez chodzi dokad chce (sa
        oczywiscie granice rozsadku i przyzwoitosci ale to inny rozdzial) ;)
        Ludzie, z czego wy robicie problem???
        • crax Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 18:34
          Problem jest taki, że ty, Marysiu, jesteś normalnym człowiekiem, natomiast w
          temacie wątku (jak i w moim przypadku) występuje fanatyczna Polka-katoliczka.
          Taka nie spocznie, póki go nie nawróci. I uwierz mi, bo wiem, co mówię.
          Zresztą... po wieloletnim katolickim praniu mózgu każdy stałby się "betonem". I
          nie ma na to rady :(

          ---
          ***
          "Problem z katolikami nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie
          mają go wcale"
          • bullowy Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 18:52
            dokładnie,ja jeszcze powiem,że przemyśl tez to,czy chcesz z kobietą ze wsi
            układać sobie życie.Takie związki są zazwyczaj nieudane.Bo mental,bo nawyki,bo
            kompleksy,bo brak socjalizacji ludzi ze wsi,powoduje to,że nigdy nie będzie
            czuć się jak u siebie.No i jesteście trzy miesiące ,a to jeszcze nic o sobie na
            prawde nie wiecie.Skoro jednak tak sie zaczyna to lepiej skończyć to szybciej
            niz póżniej.No a jeśli nie możesz rozstać się z nią ,bo się zakochałeś,to
            postaw sprawe jasno i nie daj się.
            • diegoa1 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 21:28
              bullowy napisał:

              >No a jeśli nie możesz rozstać się z nią ,bo się zakochałeś,to
              > postaw sprawe jasno i nie daj się.


              Tzn jak?

              Dzieki:) Z**raj się ,a nie daj się! ;)
          • marysia75 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 19:01
            crax napisał:

            > Zresztą... po wieloletnim katolickim praniu mózgu każdy stałby się "betonem".
            >
            > nie ma na to rady :(

            Ja przypuszczam, ze im ona bardziej napierala, tym Ty sie bardziej opierales;)
            Niektore fanatyczne praktyki, moga byc rzeczywiscie upierdliwe i to w kazdej
            wersji religijnej:)
            To jest wlasnie ta mentalnosc, jak nie dziala perswazja to musi dzialac
            przymus; no coz, *mus* rodzi rewolte u ludzi niezaleznych:)
            • aktsieta To niech ona wali się na pysk :) 16.01.06, 19:04


            • diegoa1 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 21:30
              dokładnie:)
        • diegoa1 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 21:26
          marysia75 napisała:

          > Ludzie, z czego wy robicie problem???


          No to przecież to ONA robi problem,a nie ja!
          • marysia75 Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 16.01.06, 21:39
            diegoa1 napisał:

            > No to przecież to ONA robi problem,a nie ja!

            To jej powiedz, ze Ty nie bedziesz chodzil a ONA niech chodzi (przyzwoitka jej
            potrzebna w kosciele???).
            Nie bedziesz chodzil, bo nie jestes przekonany a hipokryzji uprawial nie
            bedziesz, bo hipokryzja, to klamstwo a klamstwo, to grzech. Jak jej nie
            wystarczy, znaczy niekumata i niegramotna a Ty przeciez nie chcesz takiej zony
            (kto by chcial?);)

            Ja tam chodze sama i dobrze mi z tym. Nawet wole ze wzgledu na kontakty
            towarzyskie;) Wszedzie trzeba chodzic RAZEM?
      • diegoa1 Re: Crax,a czy mozesz 16.01.06, 21:25
        podać link do tej Twojej historii.prosze:)
        • crax Proszę bardzo... 17.01.06, 12:36
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=34204418&a=34419105
      • diegoa1 Re:Crax, a czy 16.01.06, 21:49
        mozesz opowiedzieć o swojej historii,bo tam gdzie wszedłem,to tam tego nie ma.

        Dzieki z góry:)

        Pozdrawiam
        • crax Re:Crax, a czy 17.01.06, 12:29
          Tutaj nic szczególnego do opowiadania nie ma. Przeżyłem prawie dokładnie to
          samo co możesz przeczytać w poście autora wątku. Zresztą pewnie nie tylko ja.
          To dość typowe, że katolicy nawracają na siłę na swoją wiarę. NIGDY nie jest
          odwrotnie, zauważ.
          • marysia75 Re:Crax, a czy 17.01.06, 12:51
            crax napisał:

            > Tutaj nic szczególnego do opowiadania nie ma. Przeżyłem prawie dokładnie to
            > samo co możesz przeczytać w poście autora wątku. Zresztą pewnie nie tylko ja.
            > To dość typowe, że katolicy nawracają na siłę na swoją wiarę. NIGDY nie jest
            > odwrotnie, zauważ.

            Muzulmanie tez *nawracaja* ;)))
            • crax Re:Crax, a czy 17.01.06, 12:54
              Nie nie nie... Chodzi mi o to, że nigdy ateista nie zabrania praktykowania
              katoliczce (no może jeden przypadek na milion się zdarzy). Zawsze jest
              odwrotnie.
              • marysia75 Re:Crax, a czy 17.01.06, 13:08
                crax napisał:

                > Nie nie nie... Chodzi mi o to, że nigdy ateista nie zabrania praktykowania
                > katoliczce (no może jeden przypadek na milion się zdarzy). Zawsze jest
                > odwrotnie.

                A pamietasz ten watek od Ogolonych_Jajek?:) To pewnie byla jakas dziewczyna
                zwiazana z sekta parakatolicka (tak mi jakos wynikalo z *analizy napisanej
                przez nia tekstu* ale podobno jej zabranial.
                A z drugiej strony, jezeli ten swiatopogladowy problem odgrywa az taka role i
                urasta do *byc albo nie byc* i racji stanu(!), to o czym innym mozna pogadac?
                Mysle, ze TOBIE chodzi w rownym stopniu o porozumienie intelektualne jak o
                *bagatelke*...
                Krotko, skad Ty ja wykopales???:)

                Ty jeszcze z Mormonami nie miales okazji (Jehowcy tez niezli); ci to dopiero
                nawracaja!
                • crax Re:Crax, a czy 17.01.06, 13:26
                  Prawdopodobnie chodzi ci o ---> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=
                  34204418&s=0

                  Jeśli tak, to zauważ, że ogolony pisze tam o "nakłanianiu", nie "zmuszaniu" do
                  czegokolwiek. Mąż takiej kobiety MA PRAWO bronić się przed katolicką
                  indoktrynacją, której sobie nie życzy. Marysiu... na akcję zawsze odpowiada
                  reakcja. To jedno z praw Newtona ;)

                  P.S. Inna sprawa, że mógł pomyśleć przed ślubem, prawda? ;)
                  • marysia75 Re:Crax, a czy 17.01.06, 13:34
                    crax napisał:

                    > Jeśli tak, to zauważ, że ogolony pisze tam o "nakłanianiu", nie "zmuszaniu"
                    do
                    > czegokolwiek. Mąż takiej kobiety MA PRAWO bronić się przed katolicką
                    > indoktrynacją, której sobie nie życzy. Marysiu... na akcję zawsze odpowiada
                    > reakcja. To jedno z praw Newtona ;)

                    Newton tez byl fanatykiem? ;)

                    Ona chyba w szpony tej sekty wpadla po slubie :( Malzenstwo, to jednak kontrakt
                    tolerancji i nie tylko *religijnej* ;)
                    • crax Re:Crax, a czy 17.01.06, 13:44
                      " Malzenstwo, to jednak kontrakt tolerancji i nie tylko *religijnej*"

                      Tak. Zawsze twierdziłem, że małżeństwo to sztuka kompromisów.
                • crax Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 13:28
                  Poznałem na pewnej uroczystości, zakochałem się... i tak dalej już poszło.
                  Normalka. O jej fanatycznej religijności dowiedziałem się już poniewczasie,
                  niestety...
                  • adamoski1 Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 13:32
                    wyslij ja na wczasy w siodle
                  • Gość: ferment Re: Skąd ją wykopałem? IP: *.chello.pl 17.01.06, 13:44
                    crax napisał:

                    > Poznałem na pewnej uroczystości, zakochałem się... i tak dalej już poszło.
                    > Normalka. O jej fanatycznej religijności dowiedziałem się już poniewczasie,
                    > niestety...
                    >
                    Przepraszam,ale nie wiem co masz na myśli pisząc:

                    >O jej fanatycznej religijności< ,

                    możesz wyjaśnić na czym polega fanatyczna religijność tej pani?
                    >
                    • marysia75 Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:07
                      Gość portalu: ferment napisał(a):

                      > Przepraszam,ale nie wiem co masz na myśli pisząc:
                      >
                      > >O jej fanatycznej religijności< ,
                      >
                      > możesz wyjaśnić na czym polega fanatyczna religijność tej pani?

                      Juz pisal. Nie dajace sie zniesc praktyki religijne! Zauwaz, ze nie bylo nic o
                      wierze (wiasa/niewiara: prywatny ogrodek kazdego z nas, zachwaszczony lub
                      wymuskany ale wara innym to tego).
                      • zloty_delfin Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:11
                        marysia75 napisała:

                        > Zauwaz, ze nie bylo nic o
                        > wierze (wiasa/niewiara: prywatny ogrodek kazdego z nas, zachwaszczony lub
                        > wymuskany ale wara innym to tego).

                        Na tym forum też?
                        • marysia75 Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:15
                          zloty_delfin napisała:

                          > Na tym forum też?

                          Zycie, to nie forum. A na tym forum z przyjemnoscia zaglada sie ludziom pod
                          strzechy;)
                          • zloty_delfin Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:16
                            marysia75 napisała:

                            >
                            > Zycie, to nie forum. A na tym forum z przyjemnoscia zaglada sie ludziom pod
                            > strzechy;)

                            Święte słowa. Zapiszę je sobie;)
                            • marysia75 Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:20
                              zloty_delfin napisała:

                              > marysia75 napisała:
                              >
                              > >
                              > > Zycie, to nie forum. A na tym forum z przyjemnoscia zaglada sie ludziom p
                              > od
                              > > strzechy;)
                              >
                              > Święte słowa. Zapiszę je sobie;)
                              >
                              Pod strzechy brudnych wlosow, bo to *szczegolnie* mialam na mysli;)
                              • zloty_delfin Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:34
                                marysia75 napisała:
                                > Pod strzechy brudnych wlosow, bo to *szczegolnie* mialam na mysli;)

                                Oczywiście nie tych pod pachami?
                                • marysia75 Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:39
                                  zloty_delfin napisała:

                                  > marysia75 napisała:
                                  > > Pod strzechy brudnych wlosow, bo to *szczegolnie* mialam na mysli;)
                                  >
                                  > Oczywiście nie tych pod pachami?

                                  Ani tych, no wiesz...;)
                                  • zloty_delfin Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:46
                                    marysia75 napisała:

                                    > zloty_delfin napisała:
                                    >
                                    > > marysia75 napisała:
                                    > > > Pod strzechy brudnych wlosow, bo to *szczegolnie* mialam na mysli;)
                                    > >
                                    > > Oczywiście nie tych pod pachami?
                                    >
                                    > Ani tych, no wiesz...;)

                                    Wiem, wiem:)
                                    • marysia75 prywata marysi75 17.01.06, 14:56
                                      zloty_delfin napisała:

                                      > Wiem, wiem:)

                                      To dobrze;)
                                      Jak sie pojawi watek o tych wlosach znajdujacych sie tam gdzie... obie
                                      wiemy..., to prosze, uwierz mi, ze, to nie ja go zakladam a poza tym ja...myje;)
                                      To tak w ramach blizszej znajomosci;)

                                      • zloty_delfin Re: prywata marysi75 17.01.06, 19:41
                                        marysia75 napisała:

                                        > To dobrze;)
                                        > Jak sie pojawi watek o tych wlosach znajdujacych sie tam gdzie... obie
                                        > wiemy..., to prosze, uwierz mi, ze, to nie ja go zakladam

                                        Jestem zbyt prostolinijna i naiwna by węszyć intrygi, ale w razie czego nie dam
                                        się nabrać, że to Ty.

                                        a poza tym ja...myje;
                                        > )
                                        > To tak w ramach blizszej znajomosci;)
                                        >

                                        Ja też:)
                      • Gość: ferment Re: Skąd ją wykopałem? IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:18

                        (Bo czy ona wyolbrzymia problem religii czy ja go za bardzo bagatelizuje???)


                        ONA wyznaje katolicyzm z cała rodzina,


                        Jesteśmy ze soba od 3 miesięcy, zycie seksualne dobrze nam sie układa,j


                        Ale teraz dziewczyna mówi,zebym sie zdesydował czy chcę się nawracać,czy chcę
                        byc katolikiem,bo jesli nie,to ona sobie tego tak nie wyobraza...


                        Poza tym ona pochodzi z katolickiej, konserwatywnej rodziny ze wsi.

                        marysia75 napisała:
                        >
                        > Juz pisal. Nie dajace sie zniesc praktyki religijne! Zauwaz, ze nie bylo nic o
                        > wierze (wiasa/niewiara: prywatny ogrodek kazdego z nas, zachwaszczony lub
                        > wymuskany ale wara innym to tego).

                        pisał, pisał, a ja nie pojmuje, gdzie ten fanatyzm, ja nawet nie doczytałem o
                        niedajacych się znieść praktykach religijnych
                        • marysia75 Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:31
                          Gość portalu: ferment napisał(a):

                          > marysia75 napisała:
                          > >
                          > > Juz pisal. Nie dajace sie zniesc praktyki religijne! Zauwaz, ze nie bylo
                          > nic o
                          > > wierze (wiasa/niewiara: prywatny ogrodek kazdego z nas, zachwaszczony lub
                          > > wymuskany ale wara innym to tego).
                          >
                          > pisał, pisał, a ja nie pojmuje, gdzie ten fanatyzm, ja nawet nie doczytałem o
                          > niedajacych się znieść praktykach religijnych

                          To nie ten;)
                          Tutaj kobieta postawila sprawe jasno;), prawdopodobnie pod naciskiem otoczenia;
                          malzenstwo/szalenstwo *z milosci* widac jej nie w glowie, poszla do lozka a
                          potem poczucie winy sie obudzilo... W koncu wybaczalny *blad*?;)

                          Crax pisal o swoim przypadku w innym watku, ze nawet jako przyzwoitka do
                          kosciola z nia chodzil - ale bylo ciagle malo, ona chciala, zeby on wierzyl!!!
                          Jak on moze wierzyc, jezeli tej laski nie uswiadczyl i nie wierzy w sens
                          chodzenia do kosciola (katolickiego?)i uprawiania ogrodka religii???
                          Powiedz mi jak mozna siebie samego zmusic do wiary???
                          • crax Nic dodać, nic ująć... n/t 17.01.06, 14:35
                          • Gość: ferment Re: Skąd ją wykopałem? IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:40
                            marysia75 napisała:

                            > To nie ten;)

                            dzięki, faktycznie mi się pomylili, będę przepraszać za zamieszanie
                    • crax Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:13
                      "Fanatyzm" to, najkrócej, nieuznawanie poglądów niezgodnych z twoimi poglądami.

                      "Fanatyzm religijny" - nieuznawanie poglądów dot. religii niezgodnych z twoimi
                      poglądami religijnymi.

                      To dość proste.
                      • Gość: f Re: Skąd ją wykopałem? IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:23
                        fan ang. [wym. fän], miłośnik (-iczka), entuzjast(k)a, zwariowany(-a)
                        amator(ka); sport. kibic.
                        fanatyzm zaślepienie, żarliwość, zagorzałość (zwł. religijna) nie uznająca
                        tolerancji, ustępstw, kompromisu; bezkrytyczna wiara w słuszność sprawy, idei;
                        namiętność do szerzenia, choćby i gwałtem, własnych przekonań i do zwalczania
                        odmiennych.


                        Etym. - łac. fanaticus 'należący do świątyni; natchniony przez bogów;
                        entuzjastyczny; szalony' od fanum 'sanktuarium; świątynia'; por. profan; zob.
                        fanatyzm.

                        a

                        crax napisał:

                        > "Fanatyzm" to, najkrócej, nieuznawanie poglądów niezgodnych z twoimi poglądami.
                        >
                        > "Fanatyzm religijny" - nieuznawanie poglądów dot. religii niezgodnych z twoimi
                        > poglądami religijnymi.
                        >
                        > To dość proste.
                        >
                        i Ona ma ten fanatyzm, znaczy ?
                        I dlatego jesteście w zwiazku, ze Ona taka fanatyczka religijna
                        Ten fanatyzm nie przeszkadza jej spać z Tobą?
                        Dalej nie rozumiem
                        A Ty piszesz, że to takie proste
                        • crax Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:33
                          Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                          1. BYLISMY w związku, B-Y-L-I-S-M-Y !!!! Pisałem przecież, że zakończyłem ten
                          związek !! Właśnie ze wzglądu na jej fanatyzm. Czy ty oczu nie masz????
                          2. Pokaż mi JEDNO miejsce, gdzie napisałem, że spaliśmy ze sobą. POKAŻ !!!!
                          Pytanie jak wyżej.
                          • Gość: ferment Re: Skąd ją wykopałem? IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:44
                            crax napisał:

                            > Naucz się czytać ze zrozumieniem.
                            > 1. BYLISMY w związku, B-Y-L-I-S-M-Y !!!! Pisałem przecież, że zakończyłem ten
                            > związek !! Właśnie ze wzglądu na jej fanatyzm. Czy ty oczu nie masz????
                            > 2. Pokaż mi JEDNO miejsce, gdzie napisałem, że spaliśmy ze sobą. POKAŻ !!!!
                            > Pytanie jak wyżej.
                            >

                            słowa krytyki pod moim adresem niestety słuszne są
                            przepraszam, pomylili mi sie autorzy, moja wina, prosze o wybaczenie, juz wiem
                            dlaczego pojąć nie mogłem
                            postaram sie poprawic
                            wybaczysz, crax?
                            • Gość: ferment Re: Skąd ją wykopałem? IP: *.chello.pl 17.01.06, 14:53
                              Gość portalu: ferment napisał(a):

                              > wybaczysz, crax?

                              a jak wybaczysz, to napiszesz na zcym polegała fanatyczna religiność Twojej
                              dziewczyny; nie pisałeś, ze spaliście ze sobą, sprawdzałem

                              Gboś napisał:

                              > crax napisał:
                              >
                              > > Naucz się czytać ze zrozumieniem.

                              własnie trenuję, dzięki za wskażówki

                              Czy ty oczu nie masz????

                              mam, ale słabe, III grupa

                              to jak, wybaczysz, napiszesz, jak to było z Jej fanatyzmem?
                              pozdrawiam
                              • crax Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 15:08
                                Otóż polegał on na tym, że wymagała ode mnie już nie tylko uczestnictwa na Mszy
                                Św. i w innych katolickich imprezach (procesja na Boże Ciało), ale także np.
                                piątkowego poszczenia. Także na przykład pójścia do spowiedzi, uczestnictwa w
                                Komunii Św. A gdy jej powiedziałem, że nic z tego to następował wybuch
                                wściekłej agresji. Wystarczy?
                                • marysia75 Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 15:14
                                  crax napisał:

                                  > Otóż polegał on na tym, że wymagała ode mnie już nie tylko uczestnictwa na
                                  Mszy
                                  >
                                  > Św. i w innych katolickich imprezach (procesja na Boże Ciało), ale także np.
                                  > piątkowego poszczenia. Także na przykład pójścia do spowiedzi, uczestnictwa w
                                  > Komunii Św. A gdy jej powiedziałem, że nic z tego to następował wybuch
                                  > wściekłej agresji. Wystarczy?

                                  Zaraz, zaraz... Ja mam dobra pamiec (do slowa;). Gdzies napisales, ze jestes
                                  rozwiedziony, myle sie? To Ty (wedlug katechizmu) nie mozesz komunikowac; jako
                                  katoliczka, powinna wiedziec;)
                                  To w Polsce jeszcze w piatki sie posci????? I na czym te posty polegaly? Pytam
                                  z bezinteresownego zainteresowania.
                                  >
                                  • crax Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 15:21
                                    Tak, jestem rozwiedziony, ale ze swoją byłą wziąłem normalny ślub. Cywilny. Ona
                                    była OK pod tym względem.
                                  • crax Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 15:22
                                    U nich w rodzinie normalnie pościli. Nie jedli mięsa a na obiad była ryba. Co
                                    zresztą mnie nigdy nie przeszkadzało, bo bardzo ryby lubię :)))
                                • Gość: ferment Re: Skąd ją wykopałem? IP: *.chello.pl 17.01.06, 15:27
                                  crax napisał:

                                  > Otóż polegał on na tym, że wymagała

                                  faktycznie wymaganie na tym etapie znajomości to i mnie sie nie podoba

                                  ode mnie już nie tylko uczestnictwa na Mszy
                                  >
                                  > Św. i w innych katolickich imprezach

                                  sfórmułowanie "katolickie imprezy" niezbyt zręczne

                                  (. A gdy jej powiedziałem, że nic z tego to następował wybuch
                                  > wściekłej agresji. Wystarczy?

                                  co do fanatyzmu, to moze nie do kończ mnie przekonałeś
                                  ale może atakiagresji były też niezalezne od tematykireligijnej, może Ona była
                                  ogólnie mało zrównoważona psychicznie i nadmiernie apodyktyczna, co nie wyklucza
                                  fanatyzmu
                                  samo wymaganie od kogoś uczestniczenia w obrządkach religijnych, kto nie jest
                                  zwiazany z kościołem, to jest nieporozumienie
                                  jeszcze jedno pytanie, czy ta pani rzeczywiscie sama była taka gorliwą
                                  katoliczką, jak piszesz?
                                  >
                                  • marysia75 *fanatyczka*;) 17.01.06, 15:37
                                    To byla kobieta , krotko i delikatnie mowiac, niedyplomatyczna;)
                                  • crax Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 15:47
                                    Tak, była (jest) apodyktyczna. Ale sądzę, że to właśnie przez jej religijne
                                    wychowanie. Przecież katolicyzm (i inne religie) JEST z samej swojej natury
                                    apodyktyczny!

                                    Co do "nieporozumienia" o którym piszesz, to ona nie chciała przyjąć do
                                    wiadomości, że nie jestem związany z Kościołem. Wbiła sobie do głowy, że mnie
                                    "wyprostuje".

                                    Czy była gorliwą katoliczką? Tak, z całą pewnością mogę stwierdzić, że TAK,
                                    była (jest).
                            • crax Re: Skąd ją wykopałem? 17.01.06, 14:58
                              Heh, jasne jasne... Spoko. Też mam czasem podobne wpadki. Chociaż w sumie
                              powinienem się domyślić, że nie chodzi ci o mnie.
              • zloty_delfin Re:Crax, a czy 17.01.06, 13:09
                crax napisał:

                > Nie nie nie... Chodzi mi o to, że nigdy ateista nie zabrania praktykowania
                > katoliczce (no może jeden przypadek na milion się zdarzy). Zawsze jest
                > odwrotnie.
                >

                Polemizowałabym. Skąd się wziął wątek "jak skłonić żonę do mniejszej
                religijności" i cała misjonarska działalność Ogolonych_Jajek?
    • Gość: kappka Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.06, 20:59
      ona COŚ do ciebie czuje i myśli o tobie poważnie. gdyby tak nie było miałaby w
      d... twoją wiarę. ty "nieokreślony", ona katoliczka, nie dziw się, że ma obawy.
      to, że ci się karze określić to wyraz tego, że myśli o waszej wspólnej
      przyszłości
    • Gość: killer bee Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! IP: *.elpos.net 16.01.06, 22:03
      > Jesteśmy ze soba od 3 miesięcy, zycie seksualne dobrze nam sie układa,juz mam
      > to dawno za soba:)

      chamsko ujmujac:
      skoro jest wierzaca katoliczka to czemu ci dupy daje?

      grzecznie pytajac:
      skoro jest wierzaca katoliczka z konserwatywnej rodziny, czemu w takim razie nie
      postepuje zgodnie z nauka kosciola i nie zachowuje czystosci przed slubem?
      • bullowy Re: POMÓŻCIE prosze!!Problem!!! 17.01.06, 15:20
        typowo ochydne myślenie katolickie
        jak to daje? a on to nie daje?,razem sobie dają i to się nazywa współżycie.Ale
        pewnie wszystkie katoliczki to tylko dają a żadna nie bierze i nie ma
        orgazmu.Współczuje..
    • Gość: Brrr Ona wyolbrzymia. IP: *.spacebar.no 19.01.06, 20:47
Inne wątki na temat:
Pełna wersja