Lepiej zginąć w katastrofie...

    • halev Re: Lepiej zginąć w katastrofie... 06.02.06, 15:39
      ... taki tekst świadczy o tym, jak bardzo boimy się śmierci i cierpienia. O
      śmierci myślimy jak o zastrzyku - byle szybko i żeby nie bolało.

      Z "cielesnego" punktu widzenia "lepsza" jest szybka śmierć - raz dwa i po bólu.
      A z duchowego? Przecież zjawy, duchy nawiedzające domy itp. to podobno głównie
      duchy ludzi którzy zginęli nagłą, niespodziewaną śmiercią.

      Ktoś kiedyś napisał: "Jeśli już naprawdę koniecznie muszę umrzeć, wolałbym, żeby
      mnie przy tym nie było" ;-)
    • Gość: kasieke Re: Lepiej zginąć w katastrofie... IP: 81.219.132.* 26.03.06, 13:42
      tak zgadzam sie z siostreznica... rak czy jakiekolwkiek choroba
      meczystraszne i to nie tylko ta osobe al ejej rodzine.. znajomych. zyjac
      ze swiadomosica ze kolega. wtym momencie odhcodiz i tylko wyczekujesz moment
      kiedy do cibei zadzwonai jest straszny.......... smierć jest wszedzie wiec
      wiele lepiej katasrofa niz meczarnie wszytskich....
Pełna wersja