czy zabierac dzieci na pogrzeb?

    • rosemary4 Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 09.02.06, 14:14
      Myślę, że niestety tak. Każdy z nas zna własne dziecko, choc też nie możemy byc
      pewni jak się zachowamy my, czy też ono. Może ktoś bliski będzie trzymał je
      troche z daleka, trudno powiedzieć.
      Ja uczestniczyłam, niestety w kilku pogrzebach bliskich mi osób. Traktowałam to
      jako pożegnanie, które się nam i im należy.
      Za to oczy mi sie szeroko otworzyły - "na wsi", "dawno, dawno temu" - mieszkam
      w mieście trzystutysięcznym- i nadal , kto ma taką wolę czuwa przy zmarłych we
      własnym domu, nadal trumnę w grobie zasypuje się przy żałobnikach (fakt, to
      straszne).

      Autorko postu, faktycznie to jest problem. Spróbuj pożegnać się z mamą w jakiś
      symboliczny sposób.
      Tobie i może innym zainteresowanym polecam stronę www.dlaczego.org.pl . Jest to
      strona rodziców, którzy utracili swoje dzieci i którzy mają nieuleczalnie chore
      dzieci, ale to właśnie tam mozna doczytać sie informacji o traktowaniu śmierci,
      uczestniczeniu w pogrzebie, itd.
      Pozdrawiam
      Ula
    • Gość: MoNika Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:21
      Uważam, że tak. Ja zawsze chodziłam na pogrzeby swoich bliskich, nawet mając 6 lat, więc nie widzę problemu. z pewnością jednak zależy tood psychiki dziecka.
    • the.gypsy Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 09.02.06, 14:53
      zabierac. beda widzialy i jak wygladaja ostatnie chwile na ziemskim padole.
      • Gość: xyz Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:05
        "Ostatnie chwile na ziemskim padole" to agonia, a nie pogrzeb. To chcesz
        dziecku pokazać? Gratuluję pomysłowości.
    • Gość: d_webb Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.broker.com.pl 09.02.06, 15:04
      powiedziałbym, że to raczej chybione porównanie

      Mnie rodzice uczyli, że nie powinno się płakać ZA zmarłymi. Płakać powninno się
      za tych, którzy zmarnowali życie, albo ich śmierć była tragedią (wypadek,
      choroba), a jeżeli ktoś miał rodzine, dużo przyjaciół i szczęśliwe życie?
    • Gość: IM Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: 193.59.172.* 09.02.06, 16:38
      Miałam 6 lat jak umarł mój dziadzio. Na pogrzebie otwierano trumnę. Jednak na
      ten moment babcia zasłoniła mnie płaszczem, abym go nie widziała.
      Potem jak mialam 14 lat zmarł tato. Na szczęście nie otwierano trumny.
      W wieku 24 lat pochowałam mamę. Była konieczność indnetyfikacji zwłok przed
      pogrzebem. Porosiłam kogoś z dalszej rodziny, kto za mnie to uczynił. Czułam,
      że tego nie wytrzymam, a trumna z mamą w środku będzie mnie przśladowała do
      końca życia.
      Trzy lata po mamie pochowałam babcię. Trumny nie otwierałam.

      Dziś uważam, że dobrze sęe stało, iż nie widziałam nikogo z 4 bliskich po
      śmierci. Zapamiętałam ich jako żywych.
      Uważam, że małych dzieci nie powinno się na pogrzeb zabierać.
      Jeszcze mają czas na tak potworne przeżycia.
      • Gość: xxxxx Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: 68.145.108.* 09.02.06, 16:45
        Tak, dzieci powinny byc zabierane na pogrzeby rodziny oraz przyjaciol rodizny.
        Jestem "wrogiem" otwierania trumny,
        gdyz to narusza prawo do intymnosci oraz tajemnicy zycia zmarlego czlowieka.
        Dzieci powinny byc traktowane od malego dziecka jako dorosly partner.

        Dzieci powinny zadawac pytania oraz otrzymywac odpowiedz,
        po co sie rodzimy, zyjemy oraz dlaczego odchodzimy odchodzimy.

        To jest i bedzie pytanie zadawane przez kazdego clzowieka...
        jaki jest cel oraz sens zycia.
        Od malego dziecka czlowiek wzrasta i bedzie zdawal sobie sprawe z sensu zycia.

        Inaczej - bedziemy mieli spoleczenstwo ludzi infatyjnych,
        nie odpornych psychicznie.
      • Gość: hrabianka Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.amsnet.pl / *.amsnet.pl 09.02.06, 16:55
        Jak wielu przedmówców uważam,że dzieci należy zabierac na pogrzbey bliskich,
        aby mogły ich pożegnać. Natomiast odpowiedzialni jesteśmy za to, aby one to
        właściwie rozumiały. Jeśli chodzi o mnie to tak się złożyło, że jak moja córka
        była mała, to w rodzinie było bardzo dużo pogrzebów, w których uczestniczyła.
        Bo po pierwsze uważalismy, że powinna, a po drugie i tak nie było jej z kim
        zostawić.Dużo z nią o smierci rozmawialiśmy. Pamiętam rozmowę, jak stwierdziła,
        że rozumie że wszyscy kiedys umrą, i że ona też musi.Ale jak będzie juz musiała
        to tylko z nami (rodzicami). Było to bardzo dojrzałe stwierdzenie ze strony
        dziecka. Dziś minęło około 10 lat, córka jest zupełnie normalna, z pełnym
        zrozumieniam i empatią jeździ na pogrzeby krewnych (mamy bardzo dużą rodzinę) i
        nie widzę w niej śladu traumatycznych przeżyć. Także potwierdzam, zabierać
        dzieci, bo życie i śmierć idą w parze bardzo blisko siebie, ukryć się tego nie
        da, ale trzba z dziećmi o tym rozmawiać. Traumy dzieci - to wina ich rodziców,
        którzy nie potrafią lub nie chcą o tym rozmawiać. Bo kochani nie ma w naszym
        społeczeństwie mody ani na śmierć, ani na chorobę, jakby nie istniały. Nic
        bardziej mylącego.
      • Gość: ania Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.pools.arcor-ip.net 09.02.06, 17:28
        masz swieta racje !!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: grana Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 09.02.06, 17:38
        przed chwila opowiedzialam zadowolenemu tatusiowi ze zabral 3 latka na pogrzeb
        i opisalam moje wspomnienia z pogrzebu sasiada z bloku,mialam wtedy tez 3
        lata .Pamietam wszystko do dzis ,a mam teraz 51 lat .pozniej mialam same
        pogrzeby Mamy ,taty wujka ,kuzynki, jej Mamy,a teraz w grudniu pochowalam
        brata .wiem ze smierc kazdemu jest pisana ,ale dla zywych to zsczegolne
        przezycie .bardzo glebokie.
        • moped Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? TAK! 09.02.06, 18:12
          Kazde odejscie czlowieka nasuwa osobista refleksje nad sensem zycia,
          pomaga w glebszym zrozumieniu swego powolania.

          Ktos poprzednio napisal, ze pogrzeb to sens zycia -
          to jest wlasnie sedno sprawy!

          Oczywiscie, ze dzieci powinny uczestniczyc w pogrzebach inaczej
          jako ludzie nie beda przygotowani do zycia!
        • danka44 Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 09.02.06, 18:36
          Mam bardzo przykre doswiadczenia z pogrzebami, bo od najmłodszych lat ciągano
          mnie po pogrzebach wszystkich znajomych, a zwyczaj był wtedy taki, że się
          siedziało przy otwartej trumnie. Nocami męczyły mnie koszmary z umarłymi w roli
          głównej. A taka, jak to ktoś nazwał, normalnośc pogrzebu zaczęła mnie
          denerwować później, kiedy wymieniało się plotki i popijało tuż obok trumny, no
          bo to takie "normalne" jak się kogoś długo nie widziało i z daleka przyjechał.
          Aż już najbardziej denerwował mnie fakt, jak biegał fotograf i uwieczniał
          bliską ci osobę w trumnie, jakby ktokolwiek chciał ją taką zapamietać.

          Moje dzieci (kilkuletnie) pierwszy raz zabrałam na pogrzeb ich prababci. Przed
          udaniem się na cmentarz długo romawiałam z nimi, aby zrozumiały co oznacza
          śmierć i co je czeka na cmentarzu. Szły tam z radością, że mogą odprowadzić
          prababcię na miejsce jej ostatniego spoczynku. Na cmentarzu nie było łez,
          wszyscy babcię ciepło wspominali i mówili, że miała piekne życie. Czy to jest
          idealizowanie świata? Ja uważam, że postąpiłam słusznie, że moje dzieci
          najpierw poznały śmierć od strony nieuchronnego przemijania zycia, które
          przychodzi na każdego człowieka, a nie od wielkiej nieprawiedliwości, jaką jest
          umieranie rówieśnika, czy matki. Do takich nieszczęść nie jesteśmy nigdy
          przygotowani i zawsze przeżyjemy je równo mocno, choćbyśmy nie wiadomo ile
          pogrzebów pociotków zaliczyli.
          Konkluzja moja jest taka, że mozna dzieci prowadzić na pogrzeby, ale omijajmy
          szerokim łukiem otwarte trumny i pogrzeby dzieci. To niczego dobrego nie
          wniesie i nie "wzmocni" naszych dzieci. Od dantejskich scen nad grobem lepsza
          jest szczera rozmowa w domu.
    • Gość: asia Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 18:31
      2 tyg. temu pochowalam ojca. mój synek ma 3.5 roczku. na pogrzebie go nie było,
      nawet przez chwile nie brałam takiej możliwości pod uwagę. I nie żałuję...Nie
      bylby w stanie zrozumieć dlaczego dziadziusia z którym robił kilka dni
      wcześniej pierożki zamykają w trumnie i zasypują w ziemi. Szokiem byłby widok
      straszliwie placzącej mamy, placzącego wójka, prababci itd......
      Dobrze że go tam nie było...
      Nie mam zdania odnośnie starszych dzieci
    • Gość: trzy grosze Zabierać oczywiście IP: *.chello.pl 09.02.06, 19:05
      Moja Mama zmarła rok temu. Córka miała wtedy 7 lat i wyjechała na krótkie
      zimowisko. Poczekałam na nią z pogrzebem. Pomyślałam, że będzie dziwnie
      zaprowadzić ją n grób ukochanej babci i powiedzieć, że tam teraz jest, kiedy
      ostatnio widziała ją żywą. Dlatego kiedy przyjechała i zapytała gdzie babcia
      powiedziałam, że umarła. Rozpłakała się i zapytała "a dziadek?"
      Następnego dnia pożegnała się z babcią w kaplicy. Ucałowała, przytuliła, była
      smutna, ale jakoś spokojnie pogodzona. Widziała, że babcia się nie rusza, nie
      mówi, jej ciało jest zimne. Chciałam, żeby to widziała, uzasadnione jest wtedy
      pogrzebanie ciała. Ciągłość życia i śmierci.
      Wzięła sobie kwiatek, który wypadł z pogrzebowego wieńca. Bo był ładny.
      Modli się za babcię codziennie. Pamiętamy o niej, czasem wspominamy. I z
      pewnością nie była to trauma. Nawet dziś pytałam ją o to. Mówi, że byłoby jej
      żal gdyby nie mogła babci pożegnać. Było jej smutno, ale przecież nie z powodu
      pogrzebu, tylko śmierci babci.
      Mój brat radził mi, żeby nie było jej na pogrzebie. I dodam, że np. jego 16
      letnia córka bała się do babci podejść. Myślę, że ludzie którzy uważają, że to
      trauma, unikają tematu, nie przeżywają żałoby.
      Trzeba przeżyć żałobę, a potem żyć dalej. Każdego dnia myślę o mamie. Myślę, że
      tam za mna oręduje. twoja z pewnością też
      Pozdrawiam
    • imagiro Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 09.02.06, 21:45
      a po jaka cholere zabierac tam dzieci ... w czym im to pomoze ? maja czas
      napatrzec sie na brudy tego swiata ... dzieci niech sobie lataja po lace,
      ogladaja kwiaty a nie jakies wykopane diury z twarzami trupimi ...
      ludzie !!! przestancie z tym treningiem od mlodu ...
    • Gość: j Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:19
      to zależy od dzieci.W lipcu zmarła moja babcia,a prababcia mojej niespełna 3
      letniej córki.Mała była na pogrzebie ,na mszy .Obecnie pogrzeby wyglądaj
      zupełnie inaczej niz kilknascie lat temu-trumana zamknieta,na cmentarzu grób
      przykryto kwiatami ,a nie ziemią na oczach wszystkich.Dzisiaj chociaz mineło
      kilka miesiecy mała czesto wspomina swoja babcie i mówi że jest w niebie .nie
      zauwazyłam aby sie czegos obawiała.Wydaje mi sie ze to zależy równiez od tego
      kogo żegnamy-jezeli to osoba młoda to "atmosfera' na pogrzebie na pewno bedzie
      inna niż na pogrzebie prababci.A smierć jest czescia zycia od najmłodszych lat.
    • tigrissimo Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 09.02.06, 23:24
      Tak, ale nie można pozostawić dzieci bez skomentowania całej sytuacji.
      Wytłumaczyć jaki jest cel i na czym polega obrzęd, by dziecko w miarę możliwości
      uczestniczyło w pogrzebie świadomie. Nie można pozostawić dziecka z poczuciem,
      że śmierć jest czymś złym. Jest rzeczą tak samo naturalną jak narodziny.
      Osobiście jestem przeciwna otwieraniu trumny na tzw. ostatnie pożegnanie. A na
      pewno taki widok nie byłby wskazany dla dziecka. Ale pewnie w niektórych
      regionach Polski jeszcze to sie praktykuje (brrr...).
      Ponadto dochodzi tu jeszcze kwestia wrażliwości dziecka, którą każdy rodzic zna
      najlepiej. I w zależności od tego rodzice muszą nadać odpowiednią formę
      przekazywanej wiadomości.
      Dodatkowo też wiek dziecka - bo w zasadzie dla niektórych i 15latek jest
      dzieckiem ;-)
      • moped Imagiro - brudy tego swiata? ...urwal sie :))) 09.02.06, 23:31
        Imagiro napisal...
        a po jaka cholere zabierac tam dzieci ... w czym im to pomoze ? maja czas
        napatrzec sie na brudy tego swiata ...

        Jesli dla Ciebie smierc czlowieka to brudy tego swiata...to trudno z toba
        prowadzic jakakolwiek dyskusje...

        idz ogladaj dalej TV :))))
        to twoj rynsztok w living room oraz "brudy tego swiata" :)))
      • Gość: j Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 23:42
        Oczywiście zgadzam się.
        Uczestniczenie w ceremoni pogrzebowej z małym dzieckiem nie jest proste,trzeba
        wytłumaczyć mniej wiecej co się stało.Moja mała w ogóle nie zwracała uwagi na
        trumne i też nikt jej specjalnie nie tłumaczył co to jest i po co.Na samym
        cmentarzu staliśmy na końcu,aby mała nie ogladała widoku trumny spuszczanej do
        mogiły.To bardzo trudny mament.Aha jeszcze jedno utrwaliło sie małej-że pierwszy
        raz widziała jak jej rodzice i dziadkowie płaczą .
        • kristinbb Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 10.02.06, 07:53
          Oczywiście należy zabierać dzieci na pogrzeby!!
          Życie to nie koncert życzeń i nie widzę powodu ,żeby je odgradzać od
          normalnego życia.
          Śmierć jest jednym z elemntów tego życia i nie należy do "brudów życia ",
          jak ktoś tutaj tak napisał ,którą też należy przeżyć w naturalny sposób.
          Obecność kochających dorosłych , którzy potrafią wytłumaczyć dziecku,
          co się dzieje spowoduje ,że to nie bedzie traumą.

          Najpierw odgradzamy dzieci od normalnego życia,
          a potem się dziwimy ,że sobie w tym życiu nie radzą.
    • j_karolak NIE! 10.02.06, 09:47
      Dzieci należy trzymać pod kloszem!
      Nie nalżey ich stresować, bo są za małe!
      O istnieniu śmierci należy mówić nie wcześniej niż w wieku 18 lat, a i to w
      obecności dyplomowanego psychoterapeuty!
      • Gość: nieznajoma Re: NIE! IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 10.02.06, 11:37
        Moim zdaniem trzeba zabierać dzieci na pogrzeb, mnie nigdy nikt nie
        zabierał,mam 20 lat i pierwszy pogrzeb na którym byłam to mojej koleżanki z
        klasy .I to był szok!Dzieci pewnych rzeczy nie rozumieją ,ale się z nimi
        oswajają instynktownie i potem są na takie rzeczy bardziej odporne, pozatym
        jesli umiera babcia dziecka ,to lepiej zeby zobaczylo cala ceremonie(moze nie
        trupa w otwartej trumnie),ale łatwiej zrozumie to ,niż jak rodzice powiedzą ,że
        babcia np. wyjechala...
    • Gość: Magda Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 12:15
      Moi dziadkowie zmarli w odstępie 4 miesięcy - najpierw Dziadek, potem Babcia.
      Miałam wtedy 11 lat i pogrzeb dziadka przezyłam strasznie - w kaplicy dostalam
      histerii, tata musiał mnie wyprowadzić. Nie pamiętam, czy byłam przy samym
      składaniu trumny do grobu. Podczas pogrzebu Babci byłam na cmentarzu, ale
      rodzice pamiętając moje wczesniejsze zachowanie, poprosili znajomą, żeby zabrała
      mnie na spacer. Jesem im za to bardzo wdzieczna. Teraz mam 26 lat i od tamtego
      czasu byłam na 3 pogrzebach: babci wtedy jeszcze nie-męża, znajomego rodziców i
      mamy znajomej "cioci". Najgorsze dla mnie podczas pogrzebu jest zasypywanie
      trumny i dzwięk ziemi udzerzajacej o wieko.
    • Gość: iza Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 16:32
      W zeszłym roku pochowałam męża, zginął w wypadku, nawet przez myśl mi nie
      przeszło by zabrać na pogrzeb naszego 2-letniego synka. A juz napewno pokazac
      mu tatę, który był bardzo zmieniony. Wolę wierzyć że syn zapamięta tatę kiedy
      żył i sie z nim bawił. Przez 2 godziny po pogrzebie syn do mnie nie chciał
      podejść, widział że płakałam, a jak się odważył to pierwsze co zrobił to
      sprawdził czy mam suche policzki. Więc nawet płacz jego matki tak bardzo go
      przeraził a co mówić takie traumatyczne wydarzenie jak pogrzeb. Duzo rozmawiam
      z nim o tym gdzie jest jego tata i dlaczego nie ma go z nami. Oglądamy wspólnie
      nagrane filmy.
      Ja jestem przeciwna zabieraniu tak małych dzieci na pogrzeby szczególnie osób
      bardzo bliskich które zginęły w tragicznych okolicznościach, gdzie nie da się
      uniknąć scen z lamentującą rodziną.
      • inka_sama Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 10.02.06, 23:48
        a mnie do głowy nie przyszło by NIE zabrać moich dzieci na pogrzeb ich ojca

        miały wtedy 2 i 6 lat
        całkiem naturalne było że będą ze mną - nie dlatego, że mają być na pogrzebie
        ale dlatego że one wtedy potrzebowały mojej obecności cały czas
        zreszta - kto miał zostać z nimi? wszyscy szlismy na pogrzeb

        to nie samo uczestniczenie w pogrzebie jest trauma - to nieumiejętność dorosłych
        w przygotowaniu dziecka do tego, strachliwe uciekanie przed tematem, unikanie
        rozmów i odpowiedzi na pytania

        potwierdzają to nawet wypowiedzi w tym wątku!

        oczywiście dzieci nie widziały taty w trumnie, zresztą ja zdecydowałam o
        nieotwieraniu trumny, nie chciałam by ciekawskie osoby potem komentowały
        ja musiałam go zobaczyc w trumnie, pożegnać się, inaczej chyba bym sie nadal
        łudziła, że on tylko wyjechał i jeszcze nie wrócił

        z dziećmi wiele rozmawiałam, tłumaczyłam, nie bałam sie płakać - ale też nie
        robiłam przy nich histerii
        nie ma co udawać, że nic się nie stało, trzeba tłumaczyc dzieciom świat także w
        takich trudych chwilach, ZWŁASZCZA w takich trudnych chwilach

        myślę, że dobrze mi to wyszło, dzieci nie wykazuja żadncy oznak traumy związanej
        z pogrzebem, starsza nawet gdy dwa lata po śmierci taty umarła prababcia - sama
        prosiła by móc na nia spojrzeć pożegnac sie - też spokojnie to przeszło a na
        pogrzebie nie była z powodów organiazacyjnych

        to od dorosłych zależy czy śmierc bliskiej osoby, uczestnictwo w pogrzebie
        będzie dla dziecka ciężkim przeżyciem
    • Gość: margot_s Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.icpnet.pl 10.02.06, 20:46
      Miałam 5 lat, gdy ojciec zabrał mnie na pogrzeb swojej babci. Mama była wtedy w
      szpitalu i nic o tym nie wiedziała, bo nigdy by mi nie pozwoliła. Na szczęście
      mało znałam prababcię i nie byłam do niej przywiązana. Niestety działo się to
      na wsi, gdzie panował zwyczaj aby pożegnać się ze zmarłym i pocałować go w
      rękę. Do tej pory pamiętam uczucie zimna gdy musiałam ją ucałować. Brr...
      Uważam, że lepiej będzie jak pożegnają się z bliskimi nie na pogrzebie, ale
      może gdy zabierzesz je później oddzielnie do kościoła i wspólnie się
      pomodlicie. Zwłaszcza, że są to bliskie osoby. Zapamiętają je tak jak wyglądały
      za życia i będą sobie wyobrażać, że tak wyglądają po śmierci.
    • Gość: Revenna Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: 80.54.43.* 10.02.06, 21:18
      Nie zabierać-szczsegolnie te mniejsze-moje dziecko mialo 5 lat,gdy zmarł
      tragicznie jej tato-i tak nie rozumiala istoty śmierci-myślała,ze po jakims
      czasie wroci
    • shipa Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 10.02.06, 21:37
      Tak, powinno się zabierać dzieci na pogrzeby bliskich osób. Obcych- nie.

      Dziecko nie żyje w oderwanym od rzeczywistości świecie. Bliscy odchodzą- tak zawsze było i dziecko (w pewnym wieku, rzecz jasna- to kwestia indywidualna), może uczestniczyć w pożegnaniu bliskiej osoby i mieć świadomość ulotności życia.

      Jednak bezwzględnym warunkiem obecności malucha na pogrzebie powinna być wcześniejsza rozmowa z rodzicami/ opiekunami. Powinno mu się uświadomić fakt odejścia tej bliskiej osoby (przecież mówicie mu o tej śmierci, prawda?) i wyjaśnić, co się z tym wiąże. Nie chodzi o realistyczne opisanie ceremonii pogrzebowej, ale o to, co my czujemy, co czuje dziecko, i co się stanie z tą zmarłą osobą, nie tylko z duszą, ale i z ciałem. Powinno się wybrać opis dostosowany do wieku i zdolności pojmowania dziecka, do naszej religijności i sposobów wychowania.

      My, dorośli, często zajęci naszym bólem zapominamy, że dziecko widzi i rozumie więcej, niż nam się zdaje. Widzi naszą rozpacz, a za chwilę słyszy zapewnienia, że nic się nie stało- jak więc ma nam ufać, jak ma ufać swoim odczuciom?

      Jeśli dziecko jest wrażliwe, można zrezygnować z co bardziej ,,drastycznych" momentów ceremonii: przecież niekoniecznie trzeba stać w pierwszym rzędzie. Stając dalej można tłumaczyć, co się dzieje, a jednocześnie delikatnie ograniczać widok na to, co może być traumatyczne, czyli zasypywanie grobu.
      Pogrzeb to nie tylko ceremonia, lecz również pożegnanie z kochaną osobą.

      Miałam niecałe sześć lat, gdy zmarła moja prababcia. Byłam do niej bardzo przywiązana. Dziecko miłość pojmuje jako obecność kochanej osoby. Rodzice tłumaczyli mi, co się stało, że prababcia wcale mnie nie przestała kochać,i że im też jest smutno. Wcześniej wiedziałam o istnieniu śmierci (kotek umarł, motylek na oknie umarł i takie tam, dostosowane do wieku), ale nie miałam świadomości, co się dzieje z ciałem po śmierci. Wyjaśnienie rodziców wydało mi się do przyjęcia, chociaż dziś już nie pamiętam, ci mi powiedzieli. I wtedy padło pytanie, czy ja chcę iść na pogrzeb, bo to raczej smutne, bo moje ciocie i babcie będą bardzo płakać. Zdecydowałam, że tak- może z ciekawości, a może, żeby chwilę dłużej pobyć ostatni raz z ukochaną prababcią.
      Wtedy jeszcze ciało było wystawione w domu dzadków, na sąsiedniej ulicy. Dotykałam mojej ukochanej prababci, całowałm ją, bo wydawało mi sie to właściwe (tak robili dorośli, którzy, ją kochali). Obserwowałam innych- sąsiadki podchodzące z dystansem, dzadka, który brał mnie na kolana i przytulał. Jakoś tak zapamiętała, że na pogrzebie wszyscy się kochają, bo przytulają się, całują, trzymają za ręce. Tak, płakali, przecież prababcia umarła, ale się teraz bardzo kochają.

      Pogrzeb w cerkwii, długi, zimą, do tego ponadgodzinna podróż na cmentarz.
      Jechałam z mamą w nysce razem z trumną. Najbardziej smutne wydawało mi się, że babcia będzie tak daleko, i że trudno będzie jej duchem ,,latać" do mnie.
      Na pogrzebie stałam dalej, nie tuż nad grobem. Zobaczyłam zasypany grób, gdy zapalano znicze.

      Po prawie 25 latach jestem głęboko wdzięczna Rodzicom, że zadali sobie trud wprowadzenia swojego dziecka w tak trudny temat, im przecież też nie było łatwo, i tego, że mogłam pożegnać się z prababcią. Mam młodszego o dwa lata brata- nie był na pogrzebie, nie pamiętam, co mu rodzice powiedzieli- on sam twierdzi,ze wiedział, że prababcia umarła.

      Kolejne pogrzeby (mam liczną rodzinę, mieszkającą w tym samym mieście) nie zapadły mi aż tak w pamięci, ale mam świadomość, że mogłam powiedzieć tym, których kochałam, ostatni raz, że ich kocham (dziecku łatwiej mówić do ,,fizycznego" ciała).

      Musimy rozmawiać z dziećmi, także o śmierci. Nie uciekniemy od tego tematu. Łatwiej jest udawać, że problemu nie ma, pogrzeb to doświadczenie dozwolone po osięgnięciu pełnoletności, a kruchość życia to slogan. Nasza rozmowa pozwoli im zrozumieć i ,,oswoić" temat śmierci.

      Boimy się śmierci, bo została wyrugowana z naszej świadomości jako coś nieestetycznego, a nie bolesnego. Kiedyś ludzie umierali w domu, otoczeni miłością bliskich. Dziś nasi bliscy po śmierci stają się ,,beee", tematem tabu, a dziecko poznaje śmierć jako coś podejrzanego, złego, co się przed nim ukrywa, ktoś bliski i kochany znika bez wyjaśnienia, więc może stąd ta cała nerwowość na jej punkcie.

      Tak na marginesie, ja swobodnie rozmawiam o śmierci z moją 78- letnią babcią i 94- letnim dziadkim. Oni wiedzą, że umrą, ja to wiem. Chciałbym, żeby żyli jak najdłużej, ale to przecież jak nie ode mnie zależy, tak więc staram sie ich kochać ,,jak najmocniej, na zapas"- teraz. Opłakałam już świadomość, że kiedyś ich zabraknie, teraz cieszę się kolejnym dniem z nimi.

      Tak więc miłość, rozmowa z dzieckiem i zdrowy rozsądek.

      Rozpisałam się. Pozdrawiam wszystkich.




    • aktsieta Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 10.02.06, 23:24
      Kiedyś przeczytałam coś takiego: niech umarli chowają umarłych
      • inka_sama Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 10.02.06, 23:49
        aktsieta napisała:
        > Kiedyś przeczytałam coś takiego: niech umarli chowają umarłych

        i jaki z tego wniosek?
      • amikeo Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 11.02.06, 15:23
        shipa: napisałaś madrze, łezka mis się w oku zakreciła. Szczególnie z tym
        kochaniem "na zapas". Po śmierci Taty sierpniu tez tak kocham bliskich "na
        zapas", jakby miało ich zabraknąć...
        aktsieta: więc jak umrzesz to niech cię pochowają umarli, tak? Ciekawe bardzo,
        nawet jeśli to matafora. Dlaczego mamy byc ze swoimi kochanymi bliskimi tylko w
        chwilach radości, na weselach, imprezach? A jak umierają to są już blee i nie
        chcemy być z nimi do końca?!! I chronimy siebie i dzieci przed tymi "okropnymi
        przeżyciami"? Przeciez ten kogo chowamy jest nadal naszym kochanym bliskim i to
        z miłości uczestniczymy w tej ostatniej drodze.
    • kris220v Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 11.02.06, 15:04
      osobiscie sadze ze dzieci w takich sytuacjach powinni zostawac w domu poniewaz
      to jest zaduze przezycie dla nich i czesto po takiej tragedji zamykaja sie w sobie
    • reniatoja Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 11.02.06, 16:04
      To zalezy. Czym innym jest pogrzeb wujka, nawet bardzo bliskiego, a czym innym
      pogrzeb matki czy brata. Inaczej należy potraktowac dziecko trzyletnie, inaczej
      siedmioletnie, inaczej nastolatka. Wazne jest tez zdanie samego dziecka. Nie ma
      jednej dobrej dla wszystkich recepty.
    • Gość: annasz Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 20:52
      Dzieci należy zabierać na pogrzeby bliskich. Moja mama zmarła 3 lata temu
      uczestniczyły w jej pożegnamiu i pogrzebie również wnuczki( 7 ) w wieku od 15
      do 8 lat. Stały wokół trumny i my dzieci nie mieliśmy dostępu do mamy. Wnuczki
      ją głaskały i płakały nikt nie zawodził nie rozpaczał na cały głos, nie było
      histerii. Była to UKOCHANA MAMA I BABCIA nas wszystkich. Pożegnanie było
      wzruszające i niezapomniane jak również ceremonia pogrzebu dla wszystkich
      sąsiadów. Przecież pożegnanie ukochanej osoby odbywa sie w dzisiejszych czasach
      w kaplicach i uczestniczy w nich tylko najbliższa rodzina, trumny na cmentarzu
      już nie otwiera sie, Ja nie pamietam takiego przypadku od lat ok.17 tu.
      Powiem jeszcze tylko to, ze moje córki miały 5,5 roku i 6,5 roku gdy zmarł mój
      OJCIEC. obecne były na ceremonii pogrzebu w kościele i na cmentarzu, żałowałam,
      że nie zabrałam ich do kaplicy aby tam pożegnały się z dziadkiem. Bywał u nas w
      domu b. czesto ( spacery, Odprowadzanie z przedszkola ). Gdy zmarł, zanosiły mu
      tak ok. 2 lat laurki na grób z rónych okazji ( Dzien Dziadka, Imieniny, Urodziny
      ). To była ich wola, ja nie kazałam im tego robić. Dzisiaj same chodzą na
      cmentarz sprzątają grób ukochanych dziadków, palą znicze. Jestem wzruszona
    • widok9 Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 11.02.06, 23:34
      Człowiek się rodzi i umiera. Ta prawda musi być przekazywana od małego. Nie ukryjesz faktu, że przychodzi kres wędrówki... Naucz dziecko, że czas jaki spędziliśmy z osobą, którą teraz żegnamy jest dla niego ważnym przeżyciem. Może nie zapomni po latach o tych, którzy odeszli.
    • mastermixer6 Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 12.02.06, 08:33
      Moim zdaniem powinno się zabierać dzieci na pogrzeb ponieważ śmierć jest nieodłącznym elementem naszego życia i musi wiedzieć ludzie beda umierać nawet ci bliscy.
      • Gość: liloom Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.19.11.vie.surfer.at 12.02.06, 13:31
        Nie zgadzam sie ze zdaniem jednoznacznie okreslajacym "nalezy" "nie nalezy" -
        przeciez to bzdura. Jedne dzieci wiedza o co chodzi, inne nie, jedne sa bardziej
        wrazliwe inne mniej. Kazdy powinien ocenic sam, zna swoje dziecko, zna sytuacje
        itd. Kazda sytauacja jest inna.
        21.01 odszedl nagle po ciezkiej chorobie moj ojciec. Los chcial, ze nie
        widzielismy sie wiele wiele lat, ostatnie miesiace gdy okazalo sie ze ma raka
        nadrabialismy ile sie da. Jego obecna rodzina nie akceptowala mojego istnienia
        (ot tak). Ojciec nie znal mojej 12-letniej corki, dzielil nas i czas i 800 km.
        Bylam przy nim kiedy umieral, jezdzilam przez ostatnie kilka tygodni wte-i-we
        wte 800 km, moja corka nie bardzo to rozumiala (!)
        Na pogrzeb 31.01 wzielam moja corke, jechalysmy 800 km na 2 dni do Polski. Byl
        mroz i mnostwo sniegu. Zaziebila sie chyba w pociagu, zastanawialam sie co
        zrobie gdy sie mala rozchoruje. Nastepnego dnia bylo juz lepiej, ubralam corke
        bardzo bardzo cieplo. Niestety kosciol w malym miasteczku nieogrzewany.
        Na cmentarz mojej corki juz nie zabralam, siedziala w cieplym miejscu.
        Jak myslicie co zapamietala z tego dnia?
        Uwazam ze kazda decyzja musi miec sens i musi byc przemyslana. A prosta
        odpowiedz "TAK" lub "NIE" nie ma w tym temacie najmniejszego sensu.
    • Gość: majolka5 Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.telpol.net.pl 12.02.06, 15:24
      na stype tak, na pogrzeb niekoniecznie. W tej kwestii nie mam zdania. Nigdy nie
      mialam takiego problemu. Natomiast na pewno jestem przeciwniczką pokazywania
      dzieciom osób zmarłych w kostnicy. Niech lepiej zapamiętają tą osobę, jaka była
      za życia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • niania40 Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 12.02.06, 22:09
      Moj Boze...
      Wlasnie mi sie przypomnialo, jak w 1973r zmarl nasz proboszcz i wystawili cialo
      na marach w salce katechetycznej i stalo sie w wieeelkiej kolejce, by podejsc do
      trumny i pocalowac nieboszczyka w reke. Mialam 9 lat i troche sie balam, ale
      stalam w tej kolejce, bo to byl taki kochany i serdeczny staruszek. Ale tylko
      udalam,ze caluje. Nikt z doroslych ani mnie nie przygotowal ani nie rozmawial ze
      mna.
      Ale nie bylo to dla mnie jakas szczegolna trauma.Do dzis dnia smierc jest dla
      mnie smutna i bolesna, ale taka...normalna.
    • Gość: leśny Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.zdnet.com.pl 13.02.06, 08:49
      nie, tylko na stypę
      • pawro2001 Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 13.02.06, 10:59
        Oczywiście, że nalezy zabierać. Gdy umarł mój ojciec, zabralismy całą trójkę.
        Najstarszy syn lat 10 słuzył do mszy i niósł krzyż,średni (7l.) był przejęty,
        ale zniósł to normalnie, córka lat 4 chyba nie bardzo wiedziała o co w tym
        wszystkim chodzi. Na pewno łatwiej jest w rodzinach osób wierzących, bo dla
        moich synów śmierć jest tylko przejściem do innej lepszej rzeczywistości.
        Dzieciom było tez łatwiej dlatego, że pogrzeb odbywał się na kilka godzin przed
        smiercią papieża i były jakby przygotowane przez to wszystko, co mówiło sie
        wtedy w telewizji. No własnie telewizja. może zrobic wiele dobrego i złego. jak
        porównamy spokojną atmosferę relacji z tamtego wydarzenia i pełną sensacji
        relację z akcji ratunkowej w katowickiej hali targowej to zobaczymy jak różne
        może byc podejście do smierci. efekty niestety widac w reakcjach dzieci. Mój
        młodszy syn ciągle sie boi teraz, że umrze, że cos mu sie zawali na głowę itp.
        Trzy dni wczesniej był na pogrzebie prababci i przeżył to zupełnie normalnie,
        natomiast tv zaburzyła mu stosunek do smierci zupełnie.
Pełna wersja