czy zabierac dzieci na pogrzeb?

    • rachela180 Oczywiście zabrać! 14.02.06, 02:28
      To ważne, by dziecko mogło zrozumieć, że ktoś bliski odchodzi, że rodzina się z
      nim żegna. Dziecko nie może być z tego wyłączone, bo to tak, jakby mu odmawiano
      prawa do pożegnania.

      Była żona mego chłopa nie pozwoliła zabrać chłopu dzieci na pogrzeb babci. To
      było trzy lata temu, miały wtedy 5 i 9 lat. Dziś nie do końca rozumieją,
      dlaczego nie byly na pogrzebie. Starsza powiedziała ostatnio: "To
      niesprawiedliwe. Nie było mnie tu wtedy przy babci. Dlaczego?".

      Dziecko powinno móc się wypłakać przy bliskich. To jest szczególna chwila.
      Trzeba mu pozwolić przeżyc ból. Nie warto go chronić za wszelką cenę, bo to -
      paradoksalnie - znieczula.
      • rachela180 Re: Oczywiście zabrać! - PS 14.02.06, 02:42
        Mówię tu o przypadku, gdy rzeczywiście nie ma czegoś rodem z "Chłopów" -
        czuwania przy zwłokach, otwartej trumny, całowanie ręki zmarłego itp. W takim
        przypadku małego dziecka lepiej nie zaberać.

        I bardzo ważna rzecz - rozmowa. Cierpliwa, spokojna rozmowa. Że babcia odeszła,
        umarła, i że juz jej nie zobaczą, ale teraz jest gdzieś, gdzie jest szczęśliwa.
        Nie należy mówić małemu dziecku, że śmierć to sen, bo może zacząć się bać
        zasypiania.

        Latem byłam na pogrzebie dalszej rodziny na wsi, było tam sporo dzieci, nawet
        trzyletnich. Żadne nie zachowywało się nieodpowiednio. Wszystkie były na mszy
        (co prawda te całkiem małe, które mogą płakać i marudzić, nie były, by nie
        przeszkadzać w kościele), wszystkie były ciche i spokojne. Nie musiały rzucać
        grudki ziemi na trumnę (to chyba dla kilkulatka za dużo). Trzeba więc wybrać
        takie rozwiązanie, by dziecko było, ale mu oszczędzić drastycznych szczegółów.

        Warto też przed rozmową z dzieckiem poradzić się psychologa, by nie popełnić
        jakiegoś fatalnego błędu.
    • Gość: leśny Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.zdnet.com.pl 14.02.06, 10:29
      żadnych pogrzebów dla dzieci! tylko kinder bale, mcdonalds,tv,gry komputerowe,
      pley stacion,parki rozrywki i zoo,a starych i schorowanych odizolować a
      pogrzeby po zmroku a najlepiej zlikwidować!
      • hanslipke Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? 14.02.06, 14:37
        tak jest! tylko pozytywne strony życia pokazywać dziecku.a jak umrze ktoś z
        rodziny to powiedzieć że został kumplem kacperka.
    • Gość: magda Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:08
      uważam, że powinno się zabierać dzieci na pogrzeb. moją kuzynkę rodzice zawsze
      z dala trzymali od takich sytuacji a teraz dziewczyna dorosła a boi się wejsc
      na cmentarz, normalnie w bialy dzien.
    • Gość: kachax a to zależy... IP: *.funduszmikro.pl 14.02.06, 11:52
      No wiesz...to bardzo płynne. Moim zdaniem nie można małego dziecka tak z nienacka wziąć na pogrzeb, bo nie jest przygotowane do tego co tam sie będzie działo. Wiem, trudno akurat gdy ktoś bliski umrze robić maluszkowi proste wykłady, ale cóż - chyba trzeba dość długo tłumaczyć. No i raczej lepiej najpierw pokazać śmierć osoby starszej - jako taki naturalny element kończący dłuższe życie. Jesli powiazac z chorobą, to tłumaczyć ze są różne choroby i większość przechodzi a nie kończy się śmiercią. No i w ogóle wytłumaczyć że śmierć jest dla nieboszczyka stanem odpoczynku, a nie czymś strasznym. Mówić o tym że smucą się tylko Ci co pozostali tutaj, bo mieli kogoś w sercu i nie chcieli by odchodził, ale to minie. No i oczywiście jak dziecko słucha jednym uchem a wypuszcza drugim, ciągle biega i nie jest "spokojne" - bo ma taką energiczną naturę to zabrałabym tylko na część pogrzebu - np.: tą mszę - lub samo porzegnanie na cmentarzu. Na krótko. Albo odsunęła to w czasie. Przecież każde dziecko jest inne.
      Ja miałam 5 lat gdy umarła moja roczna siostra. 7 letnia siostrzenica też niewiele rozumiała. Obok trumny stało łóżeczko, skakałyśmy po nim, a koło trumny się ganiałyśmy. To dobitnie świadczy o tym że nieprzygotowane dziecko kompletnie nie rozumie czym jest śmierć człowieka. Potem umierała na raka moja babcia - miałam 15 lat. Najgorzej zniosłam nie chorobę babci tylko histerię mojej własnej matki. Miałam 15 lat i bardzo dojrzale powiedziałam jej że rozumiem jej cierpienie, ale w końcu babcia miała 70 lat i chyba mama nie oczekiwała że babcia bedzie żyła wiecznie? Oraz że chcę juz aby babcia przestała się męczyć i odeszła, bo ja sie boje o mamę, ze jak tak dalej pójdzie to ona mi się wykończy, a ma przecież dopiero 40 lat. To matkę moją nieco otrzeźwiło...a ja doszłam do wniosku ze w mojej rodzinie nikt jeszcze nie umiał przygotować do pogrzebu swoich dzieci. I ze w przypadku mamy miało to szczególnie dramatyczny wydzwięk - bo śmierć swoich staruszków przypłaciła zdrowiem. A tak nie można. Potem, jak miałam 21 lat po ciężkiej chorobie odszedł mój dziadek, zmarł przy mnie samej. Po tych wydarzeniach jestem silniejsza...ale- wciaż pamietam jak po pogrzebie babci, przyśniła mi się ona w trumnie. Siedziała w niej i skarżyła sie ze nie dostała poduszki i jest jej twardo!!! Chyba przez 3 noce nie mogłam zasnąć z przerażenia...
      tak kończąc te dywagacje:
      - nienawidzę obrządku w którym wystawia się ciało w trumnie, zeby sobie wszyscy mogli popatrzeć na nieboszczyka. Dla mnie to bez sensu i nie życzę sobie aby mnie tak wystawiano na pokaz na katafalku.
      - jestem za spaleniem, mniej tragicze w formie i zdrowsze dla środowiska.
      Taki spiszę testament. A żywi niech mnie kochają za życia i zachowają miłe z wspólnych chwil wspomnienia, a nie mnie w katafalku albo jak wstaję z trumny żeby kogoś ochrzanić.
    • Gość: klon Re: czy zabierac dzieci na pogrzeb? IP: *.zdnet.com.pl 14.02.06, 14:33
      oczywiście,ale najpierw na cztery wesela.
Pełna wersja