stonkastonka
05.02.06, 00:25
Pytanie jest nieco przewrotne, bo oczywiście www jest skarbnica wiedzy wszelakiej
ale, czy my potrzebujemy aż tyle tej wiedzy, aby być szczęśliwymi ludźmi?
Czy odkąd macie internet w domu, nie czujecie się od niego uzależnieni?
Oczywiście, że wiem, że nie wszystkich to dotyczy, ale czy wieczorem nie
czujecie potrzeby włączenia komputera, żeby zobaczyć, co tam u znajomych z
forum słychać, czy nie przyszedł jakiś imejl od kolegi z czatu, czy nie
pojawiły się nowe fotki na serwisie foto tej fajnej blondyneczki, której
zmagania z migawką śledzicie już jakiś czas, itd, itp...
A tym czasem żona zasypia samotnie, dzieci już nie proszą o pomoc w odrabianiu
lekcji, od trzech lat nie przeczytaliście żadnej książki, bo nie ma jej wersji
txt w sieci, więc jakoś tak nieporęcznie wertowac papierowe strony, wiadomości
w tv już nie oglądacie, bo po co marnowac pół godziny i słuchac kłótni
polityków, jesli to samo nadrobicie w sieci w 3 minuty - zakładam, ze szybkość
czytanai i szukania info w sieci już Wam się poprawiła od czasu pierwszego
wstukiwania jednym palcem rawej ręki pierwszego adresu www... a samo
znalezienie klawisza "w" trwało tyle, że żona zdażyła zaparzyć i przynieść
samowar herabaty...
czy nie czujecie, że dni mijają zbyt szybko, bo jeszcze nie zdążyliście
odwiedzić tych 30 nowych stron z zeszłego tygodnia, zapoznac się z 5 nowymi
blogami, najlepiej od deski do deski, bo wszystkie takie interesujące...
decyzja o pozostaniu na jakiejś stronie zajmuje Wam 0,0000001 sekundy -
wystarczy kiepski kolor, dziwaczny layout albo niewyraźnie zdjęcie i już
idziecie dalej, przekopując się przez stosy www
pory roku mijają niezauważone, gdyby nie to, że portale podają aktualną
temepraturę na zewnątrz, cięzko byłoby zdecydować rankiem, co na siebie włożyć
, bo to białe , to niekoniecznie musi być snieg - może być też oznaką
problemów ze wzrokiem po ośmiu godzinach pzred monitorem w pracy i 10 w domu
regularne posiłki?
byle przy klawiaturze i w towarzystwie myszki
znajomi?
po co wychodzić, na forum sa znajomi zawsze gotowi poGGawędzić o wszystkim -
im dłuzej i z mniejszym sensem tym lepiej
że życie ucieka przez palce?
jakie życie, jakie palce, palce są potrzebne do szybkiego stukanai w
klawiaturę, więc lepiej niech nic pzrez nie nie przecieka, bo trzeba będzie
wstać sprzed monitora i wyczyścić klawisze
no cóż
sytuacja jest ekstremalna, ale nie wydaje mi się, żeby takowych nie było obecnie
czy dostajecie drgawek, jesli przez dłużej niż 2 dni nie sprawdzacie mejla?
oczywiście, można się ograniczać, wybierać strony, limitowac czas, być
rozsądnym, uważac na oczy, dbac o kondycję i unikac komputera po pracy na ile
to możliwe, ale...
jak jest w Waszym przypadku